Inflacja na świecie nie obchodzi już rynków.

Inflacja na świecie nie obchodzi już rynków.

Tak, inflacja jest dziś problemem dla konsumenta, ale inflacja nie jest już dziś problemem dla rynków. Gdy jeszcze większość rynku kurczowo trzyma się inflacyjnych zakładów inwestycyjnych, to czas najwyższy zrozumieć, że te powoli wygasają. Inflacja jest dziś wysoka i jednocześnie inflacja odchodzi w niepamięć.

Ilość czynników proinflacyjnych w Stanach wygasła praktycznie do zera. Pokazywałem ostatnio we wpisie „Inflacji w USA daleko do utrwalenia się”, że inflacja jest nietrwała dopóki to ceny lepkie nie zaczną istotnie wzrastać, a za większość obecnej inflacji odpowiadają elementy klasyfikowane jako „elastyczne”. Te mają to do siebie, że tak samo, jak szybko rosną, tak samo szybko potrafią spadać. Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam na myśli, że zaraz inflacja w USA wyniesie 2%. To się oczywiście nie wydarzy, ale dalsze granie „pod inflację” nie ma już dziś sensu.

Praktycznie każdy z istotnych czynników oddziałuje już na inflację w USA dezinflacyjnie.

Dolar? Ekstremalnie silny. Silna waluta oddziałuje na gospodarkę deflacyjnie. Niestety w Polsce mamy inny problem, a im słabsza waluta, tym silniejszy jest nasz „import” inflacji, ale tym razem skupmy się na najważniejszym rynku na świecie. Tak wygląda indeks dolara za ostatnie 3 lata. Im wyżej – tym dolar silniejszy.

Indeks dolara za ostatnie trzy lata od 2019 roku

Indeks dolara za ostatnie trzy lata od 2019 roku

Surowce? Wszystkie spadają i to spadają konkretnie. Moody’s robił badanie, z którego wychodziło, że tzw. „Putinflacja”, to ~2.5 punktu procentowego dla inflacji w USA więcej. Bez wojny inflacja sięgnęłaby około 6%. Dalej dużo, ale nie ekstremalnie dużo. Taki scenariusz zapewne akceptował FED. Za większość tego 2.5 punktu procentowego odpowiada bezpośredni wpływ wyższych cen surowców lub pośrednio wpływ tych cen. Tymczasem po swoim ostatnim rajdzie w czerwcu ceny praktycznie wszystkich surowców się załamały. Tak wygląda zamiana procentowa kontraktów terminowych na wybrane surowce w drugim kwartale 2022. Każdy poza ropą jest na minusie względem początku kwietnia. Ten plus na ropie też zresztą nie należy do największych. Pisałem o tym już sporo na naszym Twitterze (Twitter DNA – jeśli nie obserwujesz, to zachęcam). Jesteśmy w ćwiartce obligacyjnej cyklu. To czas spadku cen surowców. Najbardziej newralgiczna dla Johna Smitha cena benzyny również zaraz silnie spadnie, bo ta jest o wiele mocniej powiązana z cenami ropy, niż u nas.

Zmiana procentowa kontraktów na poszczególne surowce

Zmiana procentowa kontraktów na poszczególne surowce

Zapasy? Firmy zarówno amerykańskie, jak i polskie towarowały się jak szalone lekko nakręcając inflacyjną spiralę oraz windując wzrost PKB w poprzednich kwartałach. Stosunek zapasów do sprzedaży w branży detalicznej jest w USA najwyższy od 2001 roku i wystrzelił jak szalony. Problem w tym, że przy tak pesymistycznie nastawionym konsumencie jest on mniej skłonny do kupowania. Mniej skłonny do kupowania konsument oznacza towar zalegający w magazynie. Te magazyny trzeba będzie opróżnić albo przynajmniej zluzować. Jak? Obniżając ceny i podnosząc tym samym nastroje samego konsumenta.

Stosunek zapasów do sprzedaży w branży detalicznej w USA

Stosunek zapasów do sprzedaży w branży detalicznej w USA

Logistyka? Można śmiać się z bankierów centralnych, którzy winę za inflację zrzucają na czynniki podażowe, bo sami również są za nią częściowo odpowiedzialni, ale trzeba otwarcie przyznać rację, że tylko częściowo. Faktycznie inflacja została zapoczątkowana sporym szokiem podażowym i zatkanymi łańcuchami logistycznymi. Te problemy znikają. Porty się odkorkowują, ceny logistyki maleją, a indeksy mówiące o ogólnych nastrojach i sytuacji w branży logistycznej pokazują jednoznacznie, że najgorsze minęło. Poniżej widać chociażby indeksy Philadelphia FED oraz Empire State dla kategorii „czasy dostaw” oraz „niezrealizowane zamówienia”. Im oba wyżej, tym gorzej. Kierunek jest dość czytelny.

Jak wygląda sytuacja w logistyce?

Jak wygląda sytuacja w logistyce?

Jeśli spóźniłeś się inwestycyjnie na zagranie „pod inflację”, to nie spóźnij się na przyjęcie odwrotnej pozycji. Czas inflacji się kończy.

Do zarobienia,
Piotr Cymcyk

Oglądaj też: Czy czeka nas straszna recesja? [Merytorycznie o Giełdzie]

86
8
Zastrzeżenie prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Przeczytaj również: