Wstęp
Mijają ponad 3 lata od wybuchu pandemii i wprowadzania wówczas licznych ograniczeń przemieszczania się i lockdownów. Ten szalony czas to również poważna rewolucja w sposobie wykonywania pracy. Nikogo nie dziwi już, że można pracować zdalnie. To pociągnęło z kolei za sobą kolejne zmiany. Między innymi spory wzrost popytu na domy pod miastem, który powoli zaczyna wygrywać z mieszkaniem.
Udział liczby aktów notarialnych dotyczących lokali w powiatach otaczających w liczbie aktów w całej aglomeracji
Centrum analiz banku PKO przygotowało ciekawy raport, w którym przebadano dokładnie sytuację z popytem na domy podmiejskie. Od kilku lat wyraźnie rośnie udział aktów notarialnych dotyczących transakcji sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych w powiatach otaczających największe miasta. Najsilniejszy trend widać w okolicach największych miast. Głównie w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Trójmieście.
Zainteresowanie przedmieściami rośnie
W związku z tym, że zyskują gminy przylegające do dużych miast, nietrudno domyślić się, że w samych miastach osiedla się mniejsza grupa nowych mieszkańców. W 2015 akty notarialne dotyczące transakcji w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców stanowiły nieco ponad połowę wszystkich transakcji, a w 2021 odsetek ten spadł do 42%.
Dane klientów Banku PKO wskazują, że szczyt zainteresowania zamieszkaniem pod miastem przypadł na okres lockdownu, tuż po wybuchu pandemii. Jednak chociaż tak silne jednorazowe czarne łabędzie mocno wpłynęły na chwilowy wzrost popytu ponad normę, to wszystko wskazuje na to, że wracamy do długoterminowego trendu. Dobrze widać go na wykresie. Liczba wniosków na zakup nieruchomości w powiatach otaczających aglomerację miejską wzrasta systematycznie.
Udział wniosków na zakup nieruchomości w powiatach otaczających miasto w ramach aglomeracji
Dom wygra z mieszkaniem dzięki kredytowi 2%
Domy mogą w najbliższych latach radzić sobie jeszcze lepiej. Czynnikiem, który może wzmocnić aktywność budownictwa w tym zakresie, jest program Bezpieczny Kredyt 2%. Jego główne założenia spowodują, że to właśnie segment budownictwa domów jednorodzinnych ma mocniej zyskać na znaczeniu.
W założeniach programu przyjęto bowiem, że z dopłat do kredytu będą mogli skorzystać planujący budowę domu, a posiadana działka budowlana może być potraktowana jako wkład własny. Jedyny warunek to tylko jej brak obciążenia kredytem. Możliwe, że w szczególności na nowym programie rządowym zyskają Ci, którzy specjalizują się w domach jednorodzinnych. W szczególności te wokół dużych miast.









