Największe przekręty giełdowe w historii – Theranos

Theranos, już na samym początku nazwa brzmi jakoś tak dostojnie i dumnie. Wzięła się z połączenia dwóch słów: therapy (terapia) oraz diagnosis (diagnoza). Nie jest to może co prawda historia wprost dająca się zakwalifikować do grona giełdowych przekrętów, ale na pewno była temu bardzo bliska, bo od IPO dzieliło spółkę naprawdę niewiele.

Jako biotechnologiczne przedsiębiorstwo, Theranos powstał pod nazwą „Real-Time Cures” w Palo Alto w Kalifornii. Firmę założyła Elizabeth Holmes, wówczas 19-letnia, była studentka Uniwersytetu Stanforda. Panicznie bała się igieł i swoją fobię postanowiła zamienić w pomysł na biznes. Brzmi jak świetny w swoim założeniu pomysł. Spółka miała znacznie uprościć badania krwi za pomocą technologii „Edison”, pozwalającej na wykonywanie wielu różnych badań z minimalnej ilości krwi pobieranej z palca. W efekcie mielibyśmy mniej nakłuć, czyli mniej igieł, a efekt ten sam. Na pewno wielu byłoby zainteresowanych takim rozwojem biznesowej sytuacji, gdyby tylko wszystko zakończyło się sukcesem.

Holmes miała na pewno świetny tzw. „elevator pitch”. W korpomowie określa się tak przedstawienie swojego biznesowego pomysłu w kilku zdaniach (tak, żeby można było wyrobić się w windzie). Tutaj biznes był prosty do wytłumaczenia i łatwo sprzedawany. Przecież każdy z nas, jeśli miałby do wyboru zostać ukłutym jeden raz, zamiast czterech, wybrałby bramkę numer jeden. Nic dziwnego, że w szczytowym momencie firma była wyceniana na ponad 9 miliardów dolarów, a jej założycielka, posiadając 50% akcji, w 2014 roku w wieku 31 lat była najmłodszą miliarderką na świecie z majątkiem przekraczającym 4,5 mld dolarów.  

Urodzona w 1984 roku Holmes miała nawet ambitne marzenia, żeby dołączyć do największych wynalazców na świecie, którzy odmienili bieg historii. Medycyną i jej pochodnymi zainteresowała się ponoć w liceum i niedługo potem rozpoczęła studia na kierunku inżynieria chemiczna na Uniwersytecie Stanforda. Długo tam nie zabawiła, bo już w wieku 19 lat rzuciła studia, ale w końcu nie każdy wielki wynalazca musi kończyć uniwersytety. Historia zna mnóstwo takich przypadków, a Holmes i bez tego dość łatwo przekonywała inwestorów do swojej kompetencji. Miała nawet za sobą pierwszą biznesową porażkę, która dotyczyła pomysłu podawania leków w taki sposób, który jednocześnie testowałby ich skuteczność i dopasowywał odpowiednią dawką, a wszystko to przy użyciu jednego plastra! Brzmi nieźle nie? Niestety okazało się nierealne, ale w końcu porażki hartują i kształcą, więc zahartowana i wykształcona w taką wiedzą Elizabeth miała kolejny punkt do swojego Theranos Elevator Pitch.

Elizabeth Holmes

Elizabeth Holmes

Kasa od z pierwszych rund inwestycyjnych dotyczących Theranosa zaczęła płynąć dość szybko. Charyzmatyczna i młoda Pani Prezes, która robiła wokół siebie wizerunek genialnego badacza o ascetycznym trybie życia, co podobno śpi jedynie 4 godziny dziennie, w lodówce trzyma tylko wodę, a do pracy przychodzi zawsze w tym samym ubraniu, żeby swoją uwagę poświęcać jedynie firmie, dobrze dawała sobie radę na spotkaniach z inwestorami.

Pomagała jej w tym na pewno Rada Nadzorcza Theranosa, do której zaproszono naprawdę znane i wpływowe osoby, które niegdyś pełniły wysokie stanowiska w amerykańskim rządzie. Byli to między innymi: były sekretarz pracy, skarbu i stanu rządu USA – George Shultz, sekretarz obrony USA – gen. James Mattis, były sekretarz stanu – Henry Kissinger, czy były sekretarz obrony – William Perry.  W zarządzie zasiadał także Avie Tevanian, przyjaciel i prawa ręka Steve’a Jobsa. Naprawdę niezłe grono. Ciężko byłoby na pierwszy rzut oka założyć, że ta piękna biznesowa idea i pomysł ma szansę realizacji wyłącznie na papierze.

Tym bardziej że pozyskiwana od inwestorów kasa była jak najbardziej realna. Pierwszy milion Holmes otrzymała od przedsiębiorcy i przyjaciela rodziny – Tima Drapera. Kolejne pieniądze pochodziły między innymi od założyciela Oracle – Larry’ego Ellisona, czy od znanego inwestora – Dona Lucasa. Inwestorzy byli tak optymistycznie nastawieni na sam pomysł, że nigdy nie prosili nawet o szczegółowe analizy finansowe czy dodatkowe informacje o produkcie. Łącznie ulokowali w firmie ponad 900 mln dolarów bez weryfikacji jej sprawozdań finansowych! Absurd i paranoja? Możliwe, ale w ogóle nie przeszkadzało to Theranosowi szukać jeszcze większego kapitału. O tym, jak „popularny” był Theranos pośród prywatnych emisji do inwestorów najlepiej widać na poniższym wykresie. Patrząc przez pryzmat prywatnych spółek biotechnologicznych, Theranos otrzymywał nieporównywalnie więcej kasy na rozwój w okresie swojego rozwoju. Tak przekonująca potrafiła być Holmes i jej zespół.

Napływy od inwestorów do Theranosa w zestawieniu ze średnią i medianą dla innych spółek w danym okresie

Napływy od inwestorów do Theranosa w zestawieniu ze średnią i medianą dla innych spółek w danym okresie
Źródło: PitchBook

Jedyny problem to… niedziałająca technologia

W jaki sposób miał działać sprzęt do analizy krwi? Misją Theranosa miała być rewolucja w zakresie testów laboratoryjnych poprzez nieznaną wcześniej metodę pobierania i analizowania wyników badań. Wystarczyć miało tylko kilka kropel krwi pobieranych z palca, które następnie w przeciągu paru godzin miały być analizowane przez to samo urządzenie („Edison”). Była to niewielka czarna skrzynka, której wnętrze owiane było sporą tajemnicą. W środku miało mieścić się mini laboratorium będące w stanie wykonać dziesiątki różnych testów. W założeniu chciano stworzyć zintegrowany system, gdzie każdy będzie miał dostęp do informacji pochodzących z kropli krwi i ich zmian w czasie rzeczywistym. Później, już po upadku firmy jej byli pracownicy opowiedzą, że informacja umieszczona na stronie internetowej, jakoby urządzenie było w stanie wykonywać testy z tak niewielkiej ilości materiału była nieprawdziwa, a „Edison” przez cały okres funkcjonowania Theranosa znajdował się tak naprawdę w fazie testów.

Tak miała wyglądać rewolucja medyczna

Tak miała wyglądać rewolucja medyczna - Edison z firmy Theranos

Metoda badawcza nie miała jednak poparcia naukowego. Według Dr Phyllis Gardner (profesor medycyny z Uniwersytetu Stanforda) Elizabeth nie zależało na wsparciu naukowym w swojej firmie, a raczej na wsparciu technicznym, bo tworzyła techniczny produkt. Otaczała się za to bardzo wpływowymi ludźmi, którymi potrafiła sprawnie manipulować. Sam pomysł na biznes szybko podchwyciły media, określając go jako rewolucyjny, a Holmes zaczęły porównywać do prawdziwego Thomasa Edisona. W końcu on także najpierw został celebrytą i szukał finansowania, choć jego żarówka z początku nie działała. Można to uznać za oficjalny początek maksymy „Fake it till you make it”, czyli udawaj, że masz wyniki, dopóki ich nie osiągniesz.

Co ciekawe nikomu z inwestorów nie bardzo chciało się weryfikować skuteczność i stan urządzenia promowanego przez Theranosa. W 2013 roku nawiązał on nawet współpracę z siecią aptek Walgreens, co pozwoliło na zebranie kolejnych setek milionów od inwestorów. Do aptek w Arizonie wprowadzone zostały punkty poboru krwi, choć maszyna Edison nadal nie była gotowa. W rzeczywistości pobrane próbki krwi wysyłane były do siedziby firmy Theranos do stworzonego tam na szybko laboratorium, gdzie każda z próbek była analizowana ręcznie przez personel medyczny.

Dziennikarskie nagłośnienie afery

Gdyby nie śledztwo dziennikarza z Wall Street Journal poprzedzone doniesieniami klientów firmy ta ciuciubabka pewnie trwałaby jeszcze trochę czasu. John Carreyrou ujawnił jednak, że urządzenie Edison było w stanie wykonać tylko kilka testów. Resztę badań wykonywały urządzenia zakupione od konkurencji, między innymi od Siemensa. Jeden artykuł stworzył efekt kuli śnieżnej, która zmiotła firmę z powierzchni ziemi doprowadzając założycielkę oraz prezesa firmy – Sunniego Balwaniego przed sąd. Ten swoją drogą okazał się jej partnerem, co wspólnie dobrze ukrywali przed innymi członkami zarządu.

Śledztwo zaczęło się od rozmów z byłymi pracownikami Theranosa. Jeden z nich opowiadał, że największą przeszkodą przy stworzeniu rewolucyjnego produktu okazała się fizyka. Holmes chciała, by urządzenie było niezwykle małe, o wymiarach monitora kineskopowego. Nie słuchała zatrudnianych inżynierów mówiących, że jest to niemożliwe. Sprowadzenie całego laboratorium do tak małego rozmiaru powodowało masę problemów. Krew wewnątrz się rozlewała, a pipety łamały. Przy wyciąganiu próbek można było zranić się zakrwawionymi resztkami szkła itd.

Theranos początkowo walczył z tymi doniesieniami, dolewając oliwy do ognia i rozpoczął kampanię marketingową rozszerzając zakres oferowanych usług. Początkowo badanych miało być tylko kilkanaście czynników krwi, z czym urządzenie i tak sobie nie radziło. Po rozszerzeniu oferty liczba czynników poddawanych analizie wzrosła , co doprowadziło do występowania kuriozalnych sytuacji, gdy ludzie dowiadywali się np. że chorują na raka, gdy w rzeczywistości nic im nie dolegało. Poniżej dobrze widać różnicę pomiędzy wynikami prezentowanymi przez niesprawne urządzenie Theranosa, a wynikami klinicznymi prowadzonymi przez szpital.

Wyniki, jakie dawało urządzenie Edison a normalne badanie szpitalne

Wyniki, jakie dawało urządzenie Edison a normalne badanie szpitalne
Źródło: PitchBook

Problemy w firmie stawały się coraz głośniejsze, jednak Elizabeth nadal wykorzystywała swoje umiejętności do przekonywania ludzi i twierdziła, że nic się nie dzieje, a błędy w pomiarach nie są winą posiadanej technologii, a czynnikiem ludzkim. W zasadzie było to prawdą, bo urządzenie Edison było atrapą wykorzystywaną w mediach, a każda z próbek krwi była i tak badana ręcznie w laboratorium. Każdy z pracowników zmuszany był do podpisania umowy o zachowaniu poufności, a tajemnicze urządzenie Edison trzymane było w zamkniętym pomieszczeniu z ograniczonym dostępem. Po publikacji artykułu z Wall Street Journal, 15 października 2015 roku, firma z dnia na dzień traciła jednak na wartości. W czerwcu 2016 roku wycena wyniosła już okrągłe zero dolarów. Miesiąc później  Theranos otrzymał zakaz przeprowadzania badań krwi na dwa lata, władze USA wszczęły postępowania wyjaśniające, a kontrahenci firmy – między innymi sieci aptek, zrywali podpisane wcześniej umowy.

Estymowana wycena różnych serii akcji Theranosa oparta o wycenę kolejnych rund zbieranego kapitału. W szczytowym momencie spółkę wyceniano na kilka miliardów dolarów.

Estymowana wycena różnych serii akcji Theranosa oparta o wycenę kolejnych rund zbieranego kapitału. W szczytowym momencie spółkę wyceniano na kilka miliardów dolarów.
Źródło: PitchBook

Do 2017 roku, Theranos wydał prawie 900 mln dolarów pozyskanych od inwestorów, z czego prawie 300 mln zostało przeznaczone na wynagrodzenia prawników, ugody z inwestorami i refundacje badań krwi dla pacjentów z Arizony. Jak donosił Wall Street Journal właściciele Theranosa próbowali sprzedać spółkę zgłaszając się do ponad 80 potencjalnych kupców, jednak nikt nie był zainteresowany.

Theranos miał do spłaty ponad 60 mln dolarów, by następnie zostać oficjalnie rozwiązany. Według różnych szacunków inwestorzy, którzy zainwestowali w Theranosa, stracili łącznie około miliarda dolarów. Elizabeth Homes oraz Sunniemu Balwaniemu za wieloletnie oszustwa groziło początkowo 20 lat więzienia oraz co najmniej 2,25 mln dolarów kary. Początkowo brzmiało groźnie, ale finalnie doszło do ugody, na mocy której Homes zgodziła się oddać akcje spółki (nic niewartej), kontrolę nad samą spółką (o zerowej reputacji) oraz zapłacić 500 tys. dolarów grzywny (przy ściemie wycenianej na miliardy USD). Dodatkowo nie może oka na być dyrektorką czy zajmować stanowisk menadżerskich w żadnej publicznej, czyli notowanej na giełdzie spółce przez okres 10 lat. Skąd takie śmieszne wyroki? Paradoksalnie z braku twardych dowodów. W trakcie przesłuchań, linia obrony Holmes sugerowała, że oskarżenia w jej kierunku bazują na e-mailach i skargach klientów, a nie na praktycznym doświadczeniu popartym dowodami. Tych jednak nie ma jak zdobyć, bo baza danych Theranos została kompletnie zniszczona. Taki tam przypadek.

Spółek wdymuszek dalej pełno

Jeśli więc widzisz technologiczną spółkę, która silnie unika zgłoszenia technologii do przetestowania przez niezależne centrum badawcze, a w zamian za to dostajesz po głowie toną odwracającego uwagę marketingu od charyzmatycznego lidera, który niewiele wie o wykorzystywanej technologii, a do tego potężny zespół prawników będący w stanie zastraszyć każdego wypowiadającego się krytycznie na temat firmy to wiedz, że coś się dzieje.

Jestem pewien, że na rynku można nawet dziś znaleźć masę takich podmiotów. Obawiając się jednak potężnych zespołów prawników, nie zacznę wprost wymieniać tych z GPW, ale nawet na zagranicznych rynkach młodych technologicznych podmiotów jest tego cała masa. Weźmy dla przykładu Nikola Corporation, która określana jest mianem „Tesli pośród producentów ciężarówek”. Według artykułu Financial Times spółka nie stworzyła nawet samodzielnie projektu swojej flagowej ciężarówki, tylko kupiła gotowy projekt od chorwackiego projektanta za kilka tysięcy dolarów, a takie kłamstwo z wniosku patentowego, to tylko jedno z wielu oskarżeń, jakie ciąży na firmie.

W długim i bogato udokumentowanym raporcie, opublikowanym 10 września 2020 roku, firma badawcza Hindenburg Research określiła nawet spółkę Nikola Corporation jako „wydmuszkę zbudowaną na oceanie kłamstw”.  Według tego samego raportu prezes firmy Trevor Milton miał od dziesięciu lat kłamać, przedstawiając jako własne wynalazki, cudze projekty i urządzenia. „Przełomowa” technologia akumulatorów Nikoli może w ogóle nie istnieć, wyszło bowiem na jaw, że spółka wykorzystuje akumulatory od jednej z zewnętrznych firm, a „własne” falowniki, okazały się produktami szeroko dostępnymi na rynku.

Oszustwa wychwycono nawet w prezentacjach prototypów elektrycznych ciężarówek, które miały być zasilane z zewnątrz, a popularne w Internecie wideo pokazujące przyspieszenie modelu Nikola One okazało się… kręcone podczas jazdy z górki. Marnie wygląda także zaplecze naukowe spółki, biorąc pod uwagę, że szefem „działu produkcji i infrastruktury wodorowej” jest młodszy brat byłego już szefa firmy, który przed dołączeniem do firmy był pracownikiem budowlanym, zajmującym się wykonywaniem podjazdów betonowych, czy domów jednorodzinnych.

Plan ściemniania działał jednak dobrze, bo Nikola zdążyła podpisać 8 września 2020 roku umowy na produkcję elektrycznych pick-upów z General Motors. Zabawne, że GM ma zająć się opracowaniem, homologacją oraz produkcją modelu Badger, więc w zasadzie Nikola oferuje właściwie tylko nazwę i ogólny pomysł na nowy model samochodu, a całą pracę inżynieryjną i produkcyjną wykona General Motors. Mimo tego giełdowa wartość spółki wystrzeliła do poziomu 20 mld dolarów, by wkrótce potem spaść, gdy ukazały się wspomniane oskarżenia Hinderburg Reaserch.

Takich przykładów na rynkach jestem w stanie wskazać naprawdę sporo, więc zanim podejmiesz decyzję o inwestycji w jakiś młody technologiczny startup, to sprawdź proszę, czy to przypadkiem nie jest tylko puste pudełko z ładnym opakowaniem.

Do zarobienia,
Piotr Cymcyk

26
0
Zastrzeżenie prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Przeczytaj również: