Wstęp
Chiński juan jest jednym z rywali amerykańskiego dolara w walce o pozycję dominującej waluty rezerwowej świata. Statusu waluty rezerwowej świata daje ogromne możliwości. Nie bez powodu pisaliśmy o tym, że „waluta rezerwowa świata to najpotężniejsza broń USA”. Ostatnie lata nieco podkopały zaufanie do dolara. Szczególnie z punktu widzenia krajów spoza anglosaskiej strefy wpływów. W szczególności dotyczy to sankcji po wybuchu wojny na Ukrainie.
Z punktu widzenia świata zachodniego zablokowanie majątków najbogatszych Rosjan i części rezerw walutowych Rosji było czymś pozytywnym. Jednak wśród innych krajów mogło wprowadzić spore przerażenie. Z dnia na dzień dowiedzieli się, że jeżeli ich państwo stanie się wrogiem USA, to część majątku zgromadzonego przez cały kraj oraz prywatne majątki najważniejszych osób w danych Państwie, mogą zostać łatwo przejęte, albo na długie lata zablokowane.
Dolar w efekcie tracił nieco na zaufaniu. Wciąż pozostaje on królem walut rezerwowych i będzie nim na długie lata. Częściowo również dlatego, że nie bardzo ma mu co zagrozić. Teoretyczny potencjał miałby do tego w przyszłości chiński juan, tylko że Chiny wcale nie chcą, żeby taka sytuacja miała miejsce.
Waluty rezerwowe świata – Z WYŁĄCZENIEM DOLARA I EURO
Waluta rezerwowa ma swoje wady
Pozycja i siła dolara amerykańskiego jako waluty rezerwowej ma swoją cenę. To deficyt na amerykańskim rachunku. Wynika to z faktu, że globalny popyt na dolary amerykańskie jest większy niż amerykański popyt na import, za który również płaci się dolarem amerykańskim. Zatem USA będą musiały zmagać się z coraz większym deficytem, aby utrzymać swoją dominującą pozycję waluty rezerwowej.
Wadą takiego deficytu, z jakim borykają się obecnie USA jest podatność na nieoczekiwane zmiany w globalnych przepływach kapitałowych. Chociaż Chiny są obecnie drugą co do wielkości gospodarką na świecie, nie mogą sobie pozwolić na utrzymywanie deficytu tak, jak Stany Zjednoczone. Może za kilkanaście/kilkadziesiąt lat ta sytuacja ulegnie zmianie, ale na razie jest na to za wcześnie.
Chińska Partia nie chce oddać władzy nad kursem
Wreszcie na przeszkodzie do zostania główną walutą rezerwową świata stoi też chińska polityka kursowa. Kapitał zagraniczny nie może bać się, że Chiński Bank Centralny nagle ustali sztywny kurs walutowy po niekorzystnym przeliczniku. Tak długo, jak nie nastąpi liberalizacja przepływu kapitału i zapewnienie pełnej wymienialności waluty, na pewno nie ma co liczyć na to, że juan zdetronizuje króla dolara. Tymczasem nic nie wskazuje na to, żeby chińska partia komunistyczna miała oddać część kontroli w ręce sił od niej niezależnych.









