Historia wielkiej spekulacji na rynku niklu. Jak przebiegała bańka Poseidon Nickel Limited?
Około 50 lat temu Australia doświadczyła niezwykłego wzrostu cen akcji notowanych na giełdzie spółek wydobywczych. Najsłynniejszym przypadkiem tamtej manii spekulacyjnej była firma Poseidon Nickel Limited. Cena akcji wzrosła z 80 centów w sierpniu 1969 r. do prawie 280 dolarów w lutym 1970! W ciągu sześciu miesięcy oznacza to wzrost o ponad 350 razy! Tak wielki rajd okazał się być oczywiście kompletnie nieuzasadniony. Mimo to 55 lat temu niewiele osób zdawało sobie z tego sprawę. Ostatecznie historycy nazwali australijską manię spekulacyjną spółek wydobywczych – mianem Bańki Posejdona.
Bańka Posejdona wywołana wojną w Wietnamie
Jak zaczęła się bańka spekulacyjna?
Lata 1960–1970 wiązały się z rosnącym popytem na nikiel oraz idącym za tym silnym wzrostem jego cen. Obecnie znaczenie niklu jest kojarzone głównie z jego zastosowaniem w produkcji baterii. Jego wykorzystanie wiąże się jednak w znaczącej mierze również z przemysłem zbrojeniowym. Stosowany jest jako uszlachetniacz do stali. To popyt ze strony wojska 50 lat temu odpowiadał za tak dynamiczny wzrost cen. Chodziło m.in. o wojnę w Wietnamie, która pochłaniała wówczas coraz więcej zasobów USA.
Cena niklu od 1960 roku
Na fali wzrostu popytu na nikiel, ale także na popularności Australii jako państwa bogatego w surowce mineralne swoją działalność rozwinęła spółka Poseidon Nickel Limited. W trakcie wierceń poszukiwawczych w roku 1969 na terenie południowej Windarry (zachodnia Australia) natrafiono na rudę zawierającą nawet 3,56% niklu oraz 0,55% miedzi. Złoża Windarra zostały określone jako należące do typu ultramaficznego, wulkanicznego i rokowały naprawdę dobrze.
Wyniki pierwszych wierceń spowodowały niezwykły optymizm na giełdzie oraz intensywny wzrost cen akcji spółki Poseidon. W tamtym czasie jednak jeszcze nikt oficjalnie nie potwierdził tego, że złoża niklu w tak dużej ilości rzeczywiście tam występują. Inwestorzy jednak i tak dali się ponieść wizji bajecznych zysków. Australijczycy dosłownie oszaleli na punkcie giełdy.
Artykuł w gazecie z 1969 roku ukazujący szum wokół Posejdona
Każda o wartości do 800 USD!
0% prowizji do 100 000 EUR obrotu miesięcznie.
Otwórz konto i zgarnij 250 EUR premii.
Szczyt manii na akcjach Posejdona
Doniesienia o niedoborach na rynku jeszcze bardziej podsycały euforyczne nastroje inwestorów. Kurs akcji urósł między wrześniem a listopadem z 80 centów do 50 dolarów za akcje! Wszystko to działo się w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. Rynek opanowało istne szaleństwo. Na giełdzie w Sydney panowała wówczas mania większa (pod względem wolumenu, a nie wartości) niż na Wall Street. Wielki napływ kapitału ostatecznie wybił cenę akcji spółki do 280 dolarów za akcję w lutym 1970 roku. Była wówczas wyceniana na 700 mln dolarów, co stanowiło jedną trzecią ówczesnej wartości australijskiego giganta górniczego – BHP.
Czy wszyscy ówcześni inwestorzy dali się ponieść emocjom? Byli też tacy twardo stąpający po ziemii. Nie było ich wielu i mało kto ich słuchał, ale byli. Jedną z takich osób był senator Rae, przewodniczący Komisji Specjalnej ds. Papierów Wartościowych i Giełd, który krytycznie odnosił się zarówno do geologów, jak i do całej manii. Ponadto kilka lokalnych gazet podnosiło kwestię zbyt szybkiego wzrostu kursu akcji Posejdona.
Lokalizacja złóż Windarra
Problemy prawne i finansowe spółki
Cała bańka na akcjach Posejdona była palcem po wodzie pisana i z łatwością mogło ją coś zakończyć. W końcu okazało się, że wystarczyły pogłoski o tym, że USA zacznie wycofywać swoje siły z Wietnamu. Cena akcji zaczęła spadać. Tylko od lutego do kwietnia z 280 dolarów do 60. Dodatkowo rynkiem wstrząsnęła wkrótce kolejna fatalna informacja. Badania próbek złóż nie były optymistyczne.
Kolejne spadki akcji były tylko kwestią czasu. Fundamenty zaczęły znowu grać pierwsze skrzypce. Emocje zeszły na plan dalszy. Inwestorzy zdali sobie sprawę, że rynkiem napędzały tylko tymczasowe pozytywne wiadomości i gdy tylko zaczęły napływać negatywne wiadomości, rozpoczęła się błyskawiczna wyprzedaż.
Ludzie, którzy zaledwie kilka miesięcy temu ustawiali się w kolejce, aby kupić akcje Posejdona, teraz ustawiali się w kolejce, aby je sprzedać. Rynek został zalany akcjami wszystkich spółek wydobywczych i dosłownie nie było kupujących. Akcje Posejdona gwałtownie spadły do swojej pierwotnej wartości wynoszącej mniej niż dolara. Fortuny, które powstały z dnia na dzień, zostały tak samo szybko zniszczone.
Po upadku spółki na australijskich rynkach zapanował chaos. Rząd australijski został zmuszony do działania, gdy inwestorzy nie zaczęli obwiniać rząd za brak regulacji na rynku. Rząd odpowiedział, tworząc lepszy mechanizm regulacyjny, który wprowadził maksymalne widły, w których akcje mogą poruszać się w ciągu dnia na sesji giełdowej. Podobne rozwiązania obowiązują zresztą na giełdzie polskiej.
Jak skończyła się historia australijskiej bańki?
Aż do roku 1974 nie wydobyto ani kilograma niklu ze słynnego złoża Windarra. Okazało się też, że sama ruda miała niższą jakość, niż początkowo sądzono. W 1975 roku Posejdon popadł w stan upadłości ze względu na wysokie koszty wydobycia i niewystarczające zyski. Spółka została przejęta przez Western Mining i funkcjonowała do 1991 roku. Później samo Western Mining zostało przejęte w 2001 roku przez Newmont Mining Corporation.
Opisana historia jest nie tylko przykładem tego, w jaki sposób kształtuje się każda bańka spekulacyjna, ale również pokazuje zmienny charakterem działalności górniczej. Notowania akcji spółek wydobywczych cechują się wielką zmiennością. Jakiś czas temu nawet opisaliśmy kwestię opłacalności inwestowania w takie spółki na przykładzie firm wydobywające złoto. (zobacz „Chcesz inwestować w złoto? Odpuść spółki, które je wydobywają”).
Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.



