Rynki na żywo.
(1441)Rynki w euforii po zwycięstwie Demokratów w wyborach połówkowych w USA
Nieczęsto na rynkach dochodzi do tak mocnych zwrotów akcji jak dziś. Pierwszą reakcją kontraktów na Nasdaq 100 na zwycięstwo Demokratów był ich spadek o ok. 2,4% sięgający poziomów, które po raz ostatni widzieliśmy pod koniec lipca. Rozgrywało się to w godzinach nocnych polskiego czasu. Radość niedźwiedzi nie trwała jednak długo i zanim się obudziliśmy, globalne rynki akcji odrobiły straty wywołane przejęciem kontroli nad Kongresem USA przez Demokratów. Niepewność związana z wyborami środka kadencji ustąpiła, a inwestorzy – korzystając z okazji do zakupów po spadkach – powrócili na rynek.
Akcje odrobiły wcześniejsze straty, wychodząc na wyraźny plus. Zyskały także obligacje skarbowe oraz złoto. Inwestorzy nabrali przekonania, że wyniki wyborów nie przyniosą gwałtownych zmian, co otworzyło nowe możliwości w sektorach, które niedawno ucierpiały na skutek wyprzedaży – na przykład w branży technologicznej. Wreszcie mocna wrażenie zrobiły także spadki cen ropy przekraczające 9%. Taki jest dzisiejszy krajobraz rynków, którego wczoraj chyba mało kto się spodziewał, pomimo, że sam wynik wyborów nie jest zaskoczeniem.
Nasz rynek akcji nic szczególnego nie zrobił. Wzrost indeksu WIG20 o 1,2% trudno nazwać spektakularnym. Wynika on jedynie z faktu, że poszliśmy tą samą drogą co wszyscy. W gronie blue chips największą zasługą dla podniesienia wartości indeksu mogą się dziś pochwalić: Allegro (+3,3%), KGHM (+4,2%) oraz PKO BP (+1,8%). W roli hamulcowego wystąpił w zasadzie tylko Orlen, którego kurs akcji runął dopiero w końcówce sesji o 2,7% wraz z tąpnięciem na rynku ropy.
Na wykresie dziennym WIG20 dzisiejszy wzrost doskonale koresponduje z ostatnią obroną średniej 50-dniowej oraz wsparciem tuż poniżej poziomu 4100 pkt. To właśnie brak sukcesu niedźwiedzi w tym rejonie umożliwił przy dzisiejszym wzroście powrót powyżej średniej, co poniekąd przypomina sytuację z początku lipca i daje nadzieje na kontynuację średnioterminowego trendu wzrostowego.
Nieczęsto na rynkach dochodzi do tak mocnych zwrotów akcji jak dziś. Pierwszą reakcją kontraktów na Nasdaq 100 na zwycięstwo Demokratów był ich spadek o ok. 2,4% sięgający poziomów, które po raz ostatni widzieliśmy pod koniec lipca. Rozgrywało się to w godzinach nocnych polskiego czasu. Radość niedźwiedzi nie trwała jednak długo i zanim się obudziliśmy, globalne rynki akcji odrobiły straty wywołane przejęciem kontroli nad Kongresem USA przez Demokratów. Niepewność związana z wyborami środka kadencji ustąpiła, a inwestorzy – korzystając z okazji do zakupów po spadkach – powrócili na rynek.
Akcje odrobiły wcześniejsze straty, wychodząc na wyraźny plus. Zyskały także obligacje skarbowe oraz złoto. Inwestorzy nabrali przekonania, że wyniki wyborów nie przyniosą gwałtownych zmian, co otworzyło nowe możliwości w sektorach, które niedawno ucierpiały na skutek wyprzedaży – na przykład w branży technologicznej. Wreszcie mocna wrażenie zrobiły także spadki cen ropy przekraczające 9%. Taki jest dzisiejszy krajobraz rynków, którego wczoraj chyba mało kto się spodziewał, pomimo, że sam wynik wyborów nie jest zaskoczeniem.
Nasz rynek akcji nic szczególnego nie zrobił. Wzrost indeksu WIG20 o 1,2% trudno nazwać spektakularnym. Wynika on jedynie z faktu, że poszliśmy tą samą drogą co wszyscy. W gronie blue chips największą zasługą dla podniesienia wartości indeksu mogą się dziś pochwalić: Allegro (+3,3%), KGHM (+4,2%) oraz PKO BP (+1,8%). W roli hamulcowego wystąpił w zasadzie tylko Orlen, którego kurs akcji runął dopiero w końcówce sesji o 2,7% wraz z tąpnięciem na rynku ropy.
Na wykresie dziennym WIG20 dzisiejszy wzrost doskonale koresponduje z ostatnią obroną średniej 50-dniowej oraz wsparciem tuż poniżej poziomu 4100 pkt. To właśnie brak sukcesu niedźwiedzi w tym rejonie umożliwił przy dzisiejszym wzroście powrót powyżej średniej, co poniekąd przypomina sytuację z początku lipca i daje nadzieje na kontynuację średnioterminowego trendu wzrostowego.
Mocny spadek cen ropy po wypowiedzi JD Vance'a
W swoim pierwszym komentarzu od czasu ogłoszenia wyników wiceprezydent JD Vance wskazuje cztery powody, dla których Republikanie przegrali wybory środka kadencji w USA. Są to:
1. Wojna z Iranem
2. Koszty utrzymania i inflacja
3. Oczekiwanie wyborców na politykę „America First”
4. Relacje z Izraelem
„Jeśli ktoś chce dowodzić, że wojna z Iranem była tego warta – że warto było przez nią stracić Senat na najbliższe 6 lat – niech próbuje. Ale wszyscy wiedzą, dlaczego przegraliśmy” – stwierdza Vance.
Po wypowiedzi Vance’a ceny ropy w USA gwałtownie spadają. Brent (-4,5%), WTI (-4,3%).
W swoim pierwszym komentarzu od czasu ogłoszenia wyników wiceprezydent JD Vance wskazuje cztery powody, dla których Republikanie przegrali wybory środka kadencji w USA. Są to:
1. Wojna z Iranem
2. Koszty utrzymania i inflacja
3. Oczekiwanie wyborców na politykę „America First”
4. Relacje z Izraelem
„Jeśli ktoś chce dowodzić, że wojna z Iranem była tego warta – że warto było przez nią stracić Senat na najbliższe 6 lat – niech próbuje. Ale wszyscy wiedzą, dlaczego przegraliśmy” – stwierdza Vance.
Po wypowiedzi Vance’a ceny ropy w USA gwałtownie spadają. Brent (-4,5%), WTI (-4,3%).
Nowe maksimum hossy potwierdza siłę Allegro
Tylko na jednodniowe cofnięcie, które ironicznie i z przymrużeniem oka określiłem wczoraj mianem „kapitulacji”, wystarczyło niedźwiedziom paliwa. Przy dzisiejszej byczej atmosferze na rynku, kurs akcji lidera polskiego e-commerce wzrosły 3,3% ustanawiając w trakcie dnia nowe maksimum obecnej hossy.
Na wykresie dziennym nic dodać, nic ująć. Siła waloru jest potężna, co pozwala kreować dalszy wzrost w warunkach permanentnego wykupienia rynku. Kurs akcji zamyka się wprawdzie 1 grosz poniżej szczytu z poniedziałku, ale nie ma to żadnego znaczenia. Trend wzrostowy jest niezwykle silny i nic na razie nie wskazuje, by w najbliższym czasie miało się w tym zakresie coś zmienić.
Kolejne cofnięcie indeksu ISM dla usług w USA
Wskaźnik ISM Services PMI spadł w październiku do 54,5 pkt., najniższego poziomu od trzech miesięcy, w porównaniu do 54,9 we wrześniu i prognoz na poziomie 54,8. Odczyt wskazał na spowolnienie wzrostu usług, na co wpływa aktywność gospodarcza (53,8 pkt. vs 56,5 pkt.), nowe zamówienia (55,9 pkt. vs 59,8 pkt.) oraz zapasy (55,4 pkt. vs 57,8 pkt.).
Tymczasem wyniki dostaw dostawców spadły (56,7 pkt. w porównaniu z 53,2 pkt.), zatrudnienie wzrosło drugi miesiąc (51,4 pkt. w porównaniu z 50,1 pkt.), a presja cenowa osłabła (73 pkt. w porównaniu z 74 pkt.). Wpływ taryf i kosztów paliwa w dalszym ciągu jest najczęściej wymienianą kwestią wpływającą na łańcuchy dostaw respondentów, podczas gdy wielu respondentów wskazało, że nie widzi jeszcze pełnych skutków tych eskalacji kosztów lub nie przekazało ich klientom.
Oznacza to, że nadejdzie większa presja cenowa, jeśli wpływ na koszty ropy i taryf nie zostanie złagodzony, nawet jeśli nie wzrosną one w stosunku do obecnego poziomu. Komentarze na temat ograniczeń w łańcuchu dostaw znacznie rosły z miesiąca na miesiąc, twierdzi Steve Miller, przewodniczący ISM.
Wskaźnik ISM Services PMI spadł w październiku do 54,5 pkt., najniższego poziomu od trzech miesięcy, w porównaniu do 54,9 we wrześniu i prognoz na poziomie 54,8. Odczyt wskazał na spowolnienie wzrostu usług, na co wpływa aktywność gospodarcza (53,8 pkt. vs 56,5 pkt.), nowe zamówienia (55,9 pkt. vs 59,8 pkt.) oraz zapasy (55,4 pkt. vs 57,8 pkt.).
Tymczasem wyniki dostaw dostawców spadły (56,7 pkt. w porównaniu z 53,2 pkt.), zatrudnienie wzrosło drugi miesiąc (51,4 pkt. w porównaniu z 50,1 pkt.), a presja cenowa osłabła (73 pkt. w porównaniu z 74 pkt.). Wpływ taryf i kosztów paliwa w dalszym ciągu jest najczęściej wymienianą kwestią wpływającą na łańcuchy dostaw respondentów, podczas gdy wielu respondentów wskazało, że nie widzi jeszcze pełnych skutków tych eskalacji kosztów lub nie przekazało ich klientom.
Oznacza to, że nadejdzie większa presja cenowa, jeśli wpływ na koszty ropy i taryf nie zostanie złagodzony, nawet jeśli nie wzrosną one w stosunku do obecnego poziomu. Komentarze na temat ograniczeń w łańcuchu dostaw znacznie rosły z miesiąca na miesiąc, twierdzi Steve Miller, przewodniczący ISM.
Benefit nie musi już dziś walczyć o ATH
Benefit to dziś niekwestionowany lider pozytywnego wpływu na benchmark drugiej linii spółek. Walor o najwyższym udziale w kapitalizacji indeksu na poziomie ok. 11% przy wzroście kursu o 2,5% jest „przewodnikiem stada”.
O sile pozytywnego wpływu na indeks decyduje przede wszystkim samego waloru, a ta jest oczywista. Kurs akcji wyznacza dziś nowe ATH, co jednoznacznie wskazuje z jakim kierunkiem trendu mamy do czynienia. To jest po prostu uporczywa hossa.
Benefit to dziś niekwestionowany lider pozytywnego wpływu na benchmark drugiej linii spółek. Walor o najwyższym udziale w kapitalizacji indeksu na poziomie ok. 11% przy wzroście kursu o 2,5% jest „przewodnikiem stada”.
O sile pozytywnego wpływu na indeks decyduje przede wszystkim samego waloru, a ta jest oczywista. Kurs akcji wyznacza dziś nowe ATH, co jednoznacznie wskazuje z jakim kierunkiem trendu mamy do czynienia. To jest po prostu uporczywa hossa.
Pod powierzchnią indeksu S&P 500 rozwija się „cicha” bessa
Aż 60% spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 znajduje się obecnie w fazie bessy, mimo że sam indeks jest zaledwie o około 3% poniżej swojego ostatniego historycznego szczytu.
Co istotne, tzw. „wspaniała siódemka” (Magnificent 7) straciła od 15 października 4 biliony dolarów kapitalizacji rynkowej, a indeks spółek półprzewodnikowych (Semiconductor Index) spadł od czerwca o ponad 30%, po raz pierwszy od roku przebijając w dół swoją 200-dniową średnią kroczącą.
Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy wycofują się z zatłoczonych pozycji związanych ze sztuczną inteligencją (AI) i przenoszą kapitał do sektorów defensywnych, które dotychczas cieszyły się mniejszym zainteresowaniem.
Inwestorzy coraz częściej kwestionują koszty rozwoju infrastruktury AI oraz czas potrzebny na osiągnięcie zwrotu z inwestycji. Dzieje się to w sytuacji, gdy przepływy pieniężne największych dostawców usług chmurowych (hyperscalers) maleją, a firmy te w coraz większym stopniu polegają na finansowaniu dłużnym i emisji akcji. Dług długoterminowy samej spółki Amazon wzrósł w ciągu zaledwie 9 miesięcy z 66 miliardów do 173 miliardów dolarów.
Jednocześnie różnica w rentowności (spread) obligacji korporacyjnych o ratingach B- oraz CCC wzrosła do około 8% – poziom ten od 1996 roku odnotowano mniej niż pięciokrotnie.
W każdym z poprzednich takich przypadków indeks S&P 500 znajdował się co najmniej 11,5% poniżej swojego maksimum z ostatnich 52 tygodni.
Aż 60% spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 znajduje się obecnie w fazie bessy, mimo że sam indeks jest zaledwie o około 3% poniżej swojego ostatniego historycznego szczytu.
Co istotne, tzw. „wspaniała siódemka” (Magnificent 7) straciła od 15 października 4 biliony dolarów kapitalizacji rynkowej, a indeks spółek półprzewodnikowych (Semiconductor Index) spadł od czerwca o ponad 30%, po raz pierwszy od roku przebijając w dół swoją 200-dniową średnią kroczącą.
Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy wycofują się z zatłoczonych pozycji związanych ze sztuczną inteligencją (AI) i przenoszą kapitał do sektorów defensywnych, które dotychczas cieszyły się mniejszym zainteresowaniem.
Inwestorzy coraz częściej kwestionują koszty rozwoju infrastruktury AI oraz czas potrzebny na osiągnięcie zwrotu z inwestycji. Dzieje się to w sytuacji, gdy przepływy pieniężne największych dostawców usług chmurowych (hyperscalers) maleją, a firmy te w coraz większym stopniu polegają na finansowaniu dłużnym i emisji akcji. Dług długoterminowy samej spółki Amazon wzrósł w ciągu zaledwie 9 miesięcy z 66 miliardów do 173 miliardów dolarów.
Jednocześnie różnica w rentowności (spread) obligacji korporacyjnych o ratingach B- oraz CCC wzrosła do około 8% – poziom ten od 1996 roku odnotowano mniej niż pięciokrotnie.
W każdym z poprzednich takich przypadków indeks S&P 500 znajdował się co najmniej 11,5% poniżej swojego maksimum z ostatnich 52 tygodni.
Orange ze spojrzeniem w kierunku ATH
Dzisiejsze odbicie indeksu mWIG40 w dużym stopniu zawdzięczamy m.in. walorom Orange. Ich kurs rośnie aktualnie 3,8%, a to przekłada się spory pozytywny wpływ na indeks. Pod tym względem Orang jest dziś na drugim miejscu za Benefitem
Przy okazji warto rzucić okiem na wykres dzienny operatora. Kurs akcji wraca powyżej naruszonego wcześniej oporu w rejonie 16,50 zł i ma już ATH na wyciągnięcie ręki. Wydaje się, że jest to dobra okazja by ten rekord poprawić, choć niekoniecznie dziś.
Dzisiejsze odbicie indeksu mWIG40 w dużym stopniu zawdzięczamy m.in. walorom Orange. Ich kurs rośnie aktualnie 3,8%, a to przekłada się spory pozytywny wpływ na indeks. Pod tym względem Orang jest dziś na drugim miejscu za Benefitem
Przy okazji warto rzucić okiem na wykres dzienny operatora. Kurs akcji wraca powyżej naruszonego wcześniej oporu w rejonie 16,50 zł i ma już ATH na wyciągnięcie ręki. Wydaje się, że jest to dobra okazja by ten rekord poprawić, choć niekoniecznie dziś.
Raport ADP powyżej oczekiwań
W październiku 2026 roku sektor prywatny w USA utworzył 86 tys. miejsc pracy, co przewyższyło oczekiwania rynku na poziomie 69 tys. i nastąpiło po skorygowanej w dół wrześniowej wartości 86 tys.
W październiku 2026 roku sektor prywatny w USA utworzył 86 tys. miejsc pracy, co przewyższyło oczekiwania rynku na poziomie 69 tys. i nastąpiło po skorygowanej w dół wrześniowej wartości 86 tys.
Inwestycje związane ze sztuczną inteligencją tracą na znaczeniu
Koszyk spółek AI opracowany przez Goldman Sachs spadł od maja o 24%, zbliżając się do najniższego poziomu od marca 2026 roku. W tym samym czasie indeks Nasdaq 100 obniżył się o 10% względem swoich szczytów, osiągając najniższy poziom od lipca.
Wyprzedaż ta odzwierciedla rosnące obawy inwestorów dotyczące ogromnych kosztów infrastruktury AI – w tym coraz większego polegania gigantów technologicznych na finansowaniu dłużnym i kapitałowym – a także niepewności co do tego, jak długo trzeba będzie czekać, aż inwestycje te zaczną przynosić wymierne zyski.
Jednocześnie indeks S&P 500 (po wyłączeniu spółek z sektora AI) osiągnął najwyższy poziom w historii, dzięki lepszym wynikom sektorów defensywnych oraz branż niezwiązanych ze sztuczną inteligencją.
Koszyk spółek AI opracowany przez Goldman Sachs spadł od maja o 24%, zbliżając się do najniższego poziomu od marca 2026 roku. W tym samym czasie indeks Nasdaq 100 obniżył się o 10% względem swoich szczytów, osiągając najniższy poziom od lipca.
Wyprzedaż ta odzwierciedla rosnące obawy inwestorów dotyczące ogromnych kosztów infrastruktury AI – w tym coraz większego polegania gigantów technologicznych na finansowaniu dłużnym i kapitałowym – a także niepewności co do tego, jak długo trzeba będzie czekać, aż inwestycje te zaczną przynosić wymierne zyski.
Jednocześnie indeks S&P 500 (po wyłączeniu spółek z sektora AI) osiągnął najwyższy poziom w historii, dzięki lepszym wynikom sektorów defensywnych oraz branż niezwiązanych ze sztuczną inteligencją.
Odbicie mWIG40 może zatamować ostatnią przecenę
Kurs benchmarku drugiej linii spółek zyskuje aktualnie 1,5% i jest to wynik delikatnie przebijający nawet WIG20. Pierwsze pozytywne zmiany dokonały się już wczoraj, kiedy po ciężkim początku sesji byki systematycznie odrabiały straty budując na koniec sesji świecę w kształcie solidnego wybijającego młota.
Włącznie z dzisiejszym podbiciem rynku udał się już odrobić ponad połowę strat powstałych od maksimum z czwartku do minimum sesji wczorajsze. Kurs mWIG40 na tę chwilę powrócił także powyżej cały czas rosnącej średniej SMA50. Wygląda to na postawienie tamy stronie podażowej, ale dopiero czas pokaże czy jest to trwały proces.
Kurs benchmarku drugiej linii spółek zyskuje aktualnie 1,5% i jest to wynik delikatnie przebijający nawet WIG20. Pierwsze pozytywne zmiany dokonały się już wczoraj, kiedy po ciężkim początku sesji byki systematycznie odrabiały straty budując na koniec sesji świecę w kształcie solidnego wybijającego młota.
Włącznie z dzisiejszym podbiciem rynku udał się już odrobić ponad połowę strat powstałych od maksimum z czwartku do minimum sesji wczorajsze. Kurs mWIG40 na tę chwilę powrócił także powyżej cały czas rosnącej średniej SMA50. Wygląda to na postawienie tamy stronie podażowej, ale dopiero czas pokaże czy jest to trwały proces.
Wahania cen ropy przy niejednoznacznych sygnałach dotyczących rozmów USA–Iran
Ceny ropy wahają się po ostatnich spadkach. Inwestorzy analizują sprzeczne sygnały dotyczące przebiegu rozmów między USA a Iranem.
We wtorek cena ropy Brent oscylowała wokół 104 dolarów za baryłkę, przy czym w ciągu dnia odnotowano wahania przekraczające 6 dolarów. Ropa typu West Texas Intermediate (WTI) kosztowała około 97 dolarów. Według dyplomaty znającego kulisy sprawy, Teheran i Waszyngton rozważają nowe propozycje mediatorów. Mimo to, szef irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego przekazał za pośrednictwem platformy X, że dotychczasowa odpowiedź USA jest „niezadowalająca”.
Dziś ceny obu gatunków spadają o ponad 1% w rekcji na wyniki wyborów połówkowych w USA, bo te osłabiają Trumpa straszącego wcześniej wznowieniem ataków na Iran po wyborach. Na razie Trump deklaruje powściągliwość. W wywiadzie dla „Financial Times” zaznaczył, że USA nie planują w najbliższym czasie ataku na Iran. „Jesteśmy w pełnej gotowości, jeśli zajdzie taka potrzeba, ale być może nie będzie ku temu żadnego powodu” - powiedział.
Ceny ropy wahają się po ostatnich spadkach. Inwestorzy analizują sprzeczne sygnały dotyczące przebiegu rozmów między USA a Iranem.
We wtorek cena ropy Brent oscylowała wokół 104 dolarów za baryłkę, przy czym w ciągu dnia odnotowano wahania przekraczające 6 dolarów. Ropa typu West Texas Intermediate (WTI) kosztowała około 97 dolarów. Według dyplomaty znającego kulisy sprawy, Teheran i Waszyngton rozważają nowe propozycje mediatorów. Mimo to, szef irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego przekazał za pośrednictwem platformy X, że dotychczasowa odpowiedź USA jest „niezadowalająca”.
Dziś ceny obu gatunków spadają o ponad 1% w rekcji na wyniki wyborów połówkowych w USA, bo te osłabiają Trumpa straszącego wcześniej wznowieniem ataków na Iran po wyborach. Na razie Trump deklaruje powściągliwość. W wywiadzie dla „Financial Times” zaznaczył, że USA nie planują w najbliższym czasie ataku na Iran. „Jesteśmy w pełnej gotowości, jeśli zajdzie taka potrzeba, ale być może nie będzie ku temu żadnego powodu” - powiedział.
Chiny intensyfikują działania na rzecz stabilizacji rynku akcji
Wczoraj dziewięć chińskich funduszy ETF, wspieranych przez państwowych inwestorów, odnotowało napływ kapitału w wysokości 76,7 mld juanów (ok. 11,5 mld USD). Był to drugi co do wielkości dzienny napływ środków w historii.
W ciągu ostatniego miesiąca wolumen zakupów gwałtownie wzrósł, czemu towarzyszyły nowe rządowe środki mające na celu zwiększenie płynności na rynku. Dziś obroty tymi funduszami osiągnęły około 83 mld juanów, co stanowi jeden z najwyższych wyników w bieżącym kwartale.
W rezultacie indeks CSI 300 zyskał dziś ponad 2%, a indeks STAR 50, skupiający spółki technologiczne, wzrósł o blisko 10%. Był to jego najlepszy wynik od lipca.
Pekin zachęca również przedsiębiorstwa do wspierania kursów własnych akcji. Spółka CXMT zaproponowała wykup akcji własnych o wartości od 2,5 do 5 mld juanów, a akcjonariusze Dongshan Precision zadeklarowali przeznaczenie co najmniej 1 mld juanów na dywidendy oraz wykup akcji w 2026 roku.
Najnowsza strategia obrony chińskiego rynku łączy zakupy funduszy ETF przez podmioty państwowe, tańsze finansowanie bankowe oraz wykupy akcji przez spółki. Wszystko to ma na celu przywrócenie zaufania inwestorów, tylko czy te działania wystarczą, aby zatrzymać bessę?
Wczoraj dziewięć chińskich funduszy ETF, wspieranych przez państwowych inwestorów, odnotowało napływ kapitału w wysokości 76,7 mld juanów (ok. 11,5 mld USD). Był to drugi co do wielkości dzienny napływ środków w historii.
W ciągu ostatniego miesiąca wolumen zakupów gwałtownie wzrósł, czemu towarzyszyły nowe rządowe środki mające na celu zwiększenie płynności na rynku. Dziś obroty tymi funduszami osiągnęły około 83 mld juanów, co stanowi jeden z najwyższych wyników w bieżącym kwartale.
W rezultacie indeks CSI 300 zyskał dziś ponad 2%, a indeks STAR 50, skupiający spółki technologiczne, wzrósł o blisko 10%. Był to jego najlepszy wynik od lipca.
Pekin zachęca również przedsiębiorstwa do wspierania kursów własnych akcji. Spółka CXMT zaproponowała wykup akcji własnych o wartości od 2,5 do 5 mld juanów, a akcjonariusze Dongshan Precision zadeklarowali przeznaczenie co najmniej 1 mld juanów na dywidendy oraz wykup akcji w 2026 roku.
Najnowsza strategia obrony chińskiego rynku łączy zakupy funduszy ETF przez podmioty państwowe, tańsze finansowanie bankowe oraz wykupy akcji przez spółki. Wszystko to ma na celu przywrócenie zaufania inwestorów, tylko czy te działania wystarczą, aby zatrzymać bessę?
PZU ponownie bardzo blisko ATH
Jednym z beneficjantów dzisiejszej poprawy atmosfery rynkowej po wynikach wyborów połówkowych w USA jest PZU. Kurs akcji narodowego ubezpieczyciela rośnie momentami 1,6%, ale nie to jest w tym momencie najciekawsze.
Dzięki temu, że w ostatnich tygodniach niedźwiedziom nie udało się zbyt daleko uciec na południe, dzisiejszy wzrost wystarcza do tego, aby realnie móc myśleć o przygotowaniach do przetestowania ATH z połowy września. Do tego poziomu brakuje zaledwie 40 groszy, czyli 0,5% wzrostu.
Na wykresie dziennym kurs akcji dwukrotnie od początku tygodnia testował poziom 50-dniowej średniej, ale w obu przypadkach zamknięcie sesji powyżej średniej świadczy o sile waloru.
Jednym z beneficjantów dzisiejszej poprawy atmosfery rynkowej po wynikach wyborów połówkowych w USA jest PZU. Kurs akcji narodowego ubezpieczyciela rośnie momentami 1,6%, ale nie to jest w tym momencie najciekawsze.
Dzięki temu, że w ostatnich tygodniach niedźwiedziom nie udało się zbyt daleko uciec na południe, dzisiejszy wzrost wystarcza do tego, aby realnie móc myśleć o przygotowaniach do przetestowania ATH z połowy września. Do tego poziomu brakuje zaledwie 40 groszy, czyli 0,5% wzrostu.
Na wykresie dziennym kurs akcji dwukrotnie od początku tygodnia testował poziom 50-dniowej średniej, ale w obu przypadkach zamknięcie sesji powyżej średniej świadczy o sile waloru.
Całkowity zwrot rynkowej oceny amerykańskich wyborów
Obecnie obserwujemy potężne odwrócenie trendu po wyborach. Kontrakty terminowe na amerykańskie akcje odrobiły wszystkie straty i wyszły na plus co oznacza, że początkowy wyraźny risk off okazał się powyborczą pułapką zastawioną na obóz niedźwiedzi.
Ten totalny zwrot skłania również pozostałe rynki do poszukiwania zmian w kierunku północnym, z czego korzystają europejskie indeksy. DAX rośnie już 1,3%, chyba ostatecznie wybija strefę oporu 25.800-25.900 pkt. i kieruje się w stronę ATH z końcówki sierpnia.
Obecnie obserwujemy potężne odwrócenie trendu po wyborach. Kontrakty terminowe na amerykańskie akcje odrobiły wszystkie straty i wyszły na plus co oznacza, że początkowy wyraźny risk off okazał się powyborczą pułapką zastawioną na obóz niedźwiedzi.
Ten totalny zwrot skłania również pozostałe rynki do poszukiwania zmian w kierunku północnym, z czego korzystają europejskie indeksy. DAX rośnie już 1,3%, chyba ostatecznie wybija strefę oporu 25.800-25.900 pkt. i kieruje się w stronę ATH z końcówki sierpnia.
Inflacja w strefie euro za październik zgodna z oczekiwaniami
Według wstępnych danych stopa inflacji HICP w strefie euro wzrosła w październiku do 4% wobec 3,8% procent we wrześniu. Dane całkowicie pokrywają się z konsensusem oczekiwań. Jest to zarazem najwyższy odczyt inflacji od września 2023 roku.
Według wstępnych danych stopa inflacji HICP w strefie euro wzrosła w październiku do 4% wobec 3,8% procent we wrześniu. Dane całkowicie pokrywają się z konsensusem oczekiwań. Jest to zarazem najwyższy odczyt inflacji od września 2023 roku.
EBC prawdopodobnie będzie musiał podnieść stopy procentowe w grudniu
Europejski Bank Centralny prawdopodobnie podniesie koszt pieniądza w przyszłym miesiącu ze względu na pogarszające się perspektywy inflacyjne – uważa członek Rady Prezesów EBC, Joachim Nagel.
Powtarzające się gwałtowne wzrosty cen energii zwiększają ryzyko wystąpienia efektów wtórnych, wpływających na ceny innych dóbr i usług. Sytuacja ta uległa dalszemu pogorszeniu od czasu przedstawienia we wrześniu bazowych prognoz dotyczących cen konsumpcyjnych.
Nagel zaznaczył, że EBC podejmie decyzję w oparciu o nowe prognozy gospodarcze, jednak z dzisiejszej perspektywy podwyżka stóp procentowych wydaje się nieunikniona – chyba że perspektywy inflacyjne ulegną znaczącej poprawie.
Europejski Bank Centralny prawdopodobnie podniesie koszt pieniądza w przyszłym miesiącu ze względu na pogarszające się perspektywy inflacyjne – uważa członek Rady Prezesów EBC, Joachim Nagel.
Powtarzające się gwałtowne wzrosty cen energii zwiększają ryzyko wystąpienia efektów wtórnych, wpływających na ceny innych dóbr i usług. Sytuacja ta uległa dalszemu pogorszeniu od czasu przedstawienia we wrześniu bazowych prognoz dotyczących cen konsumpcyjnych.
Nagel zaznaczył, że EBC podejmie decyzję w oparciu o nowe prognozy gospodarcze, jednak z dzisiejszej perspektywy podwyżka stóp procentowych wydaje się nieunikniona – chyba że perspektywy inflacyjne ulegną znaczącej poprawie.
PMI dla usług w Wielkiej Brytanii najwyżej od lutego
Indeks PMI dla brytyjskiego sektora usług wzrósł w październiku do poziomu 52,8 pkt. z 52,1 pkt. we wrześniu.
Dane te wskazują na połączenie szybszego wzrostu produkcji oraz silniejszej presji cenowej w brytyjskim sektorze usług, co odzwierciedla tendencje obserwowane również w przemyśle. Sygnały te niemal przesądzają o podwyżce stóp procentowych przez Bank Anglii w listopadzie i zwiększają prawdopodobieństwo dalszego zaostrzania polityki pieniężnej w 2027 roku.
Indeks PMI dla brytyjskiego sektora usług wzrósł w październiku do poziomu 52,8 pkt. z 52,1 pkt. we wrześniu.
Dane te wskazują na połączenie szybszego wzrostu produkcji oraz silniejszej presji cenowej w brytyjskim sektorze usług, co odzwierciedla tendencje obserwowane również w przemyśle. Sygnały te niemal przesądzają o podwyżce stóp procentowych przez Bank Anglii w listopadzie i zwiększają prawdopodobieństwo dalszego zaostrzania polityki pieniężnej w 2027 roku.
Banki odzyskują blask
Wygląda na to, że ciężkie chwile dla sektora bankowego z przełomu tygodnia mogą być już za nami. Poprawa sentymentu na bankach widoczna było już w drugiej połowie wczorajszej sesji, co obecnie potwierdza wzrost kurs sektorowego benchmarku o 1,3%. Poprawa ta ma oczywiście duży pozytywny wpływ na cały rynek.
Na wykresie dziennym kurs WIG-Banki wraca powyżej średniej 50-dniowej po uprzedniej obronie wsparcia w rejonie 26.680 pkt. Pozytywne dla byków sygnały generują również oscylatory impetu, które wracają powyżej swoich poziomów neutralnych.
Wygląda na to, że ciężkie chwile dla sektora bankowego z przełomu tygodnia mogą być już za nami. Poprawa sentymentu na bankach widoczna było już w drugiej połowie wczorajszej sesji, co obecnie potwierdza wzrost kurs sektorowego benchmarku o 1,3%. Poprawa ta ma oczywiście duży pozytywny wpływ na cały rynek.
Na wykresie dziennym kurs WIG-Banki wraca powyżej średniej 50-dniowej po uprzedniej obronie wsparcia w rejonie 26.680 pkt. Pozytywne dla byków sygnały generują również oscylatory impetu, które wracają powyżej swoich poziomów neutralnych.
Spadek indeksu PMI dla usług strefy euro głębszy niż oczekiwano
Indeks S&P Global Eurozone Services PMI spadł w październiku 2026 r. do 51,7 pkt. z 53 pkt. w poprzednim miesiącu, plasując się poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 52,5 pkt. Wynik wskazuje na spowolnienie wzrostu w sektorze usług. Tempo tworzenia miejsc pracy spadło do najniższego poziomu od pięciu miesięcy, odzwierciedlając słabszy wzrost nowych zamówień i mniejszą presję na zdolność operacyjną.
Aktywność w sektorze usług we Francji ponownie spadła, a wzrost gospodarczy osłabił się również w innych częściach strefy euro. Inflacja kosztów nakładów w sektorze usług spadła, chociaż firmy borykały się z mniej korzystnymi perspektywami biznesowymi w związku ze spowolnieniem aktywności gospodarczej i utrzymującą się presją inflacyjną.
Indeks S&P Global Eurozone Services PMI spadł w październiku 2026 r. do 51,7 pkt. z 53 pkt. w poprzednim miesiącu, plasując się poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 52,5 pkt. Wynik wskazuje na spowolnienie wzrostu w sektorze usług. Tempo tworzenia miejsc pracy spadło do najniższego poziomu od pięciu miesięcy, odzwierciedlając słabszy wzrost nowych zamówień i mniejszą presję na zdolność operacyjną.
Aktywność w sektorze usług we Francji ponownie spadła, a wzrost gospodarczy osłabił się również w innych częściach strefy euro. Inflacja kosztów nakładów w sektorze usług spadła, chociaż firmy borykały się z mniej korzystnymi perspektywami biznesowymi w związku ze spowolnieniem aktywności gospodarczej i utrzymującą się presją inflacyjną.
Zwrot w górę na złocie i pozostałych metalach szlachetnych po zwycięstwie Demokratów w wyborach połówkowych
Cena złota powróciła powyżej poziom 4000 dolarów w obliczu spadku wartości dolara amerykańskiego oraz rentowności obligacji skarbowych USA. Notowania złota wzrosły nawet o 2,6%, osiągając 4040 dolarów za uncję. Sytuacja jest godna uwagi, gdyż to największy wzrost w ciągu dnia od sierpnia.
Srebro również zyskało na wartości, rosnąc o 4,3% do niemal 52 dolarów za uncję. Wyraźne wzrosty odnotowały także platyna i pallad.
Rajd ten nastąpił po zdecydowanym zwycięstwie Demokratów w amerykańskich wyborach środka kadencji. Rynki założyły, że większy paraliż polityczny może ograniczyć zdolność Trumpa do przeforsowania kolejnych planów wydatkowych, które zwiększyłyby deficyt budżetowy.
W rezultacie rentowności amerykańskich obligacji skarbowych spadły wzdłuż całej krzywej dochodowości, a indeks dolara amerykańskiego (US Dollar Index) obniżył się nawet o 0,4% , co jest największym spadkiem od dwóch miesięcy. Zjawiska te wsparły popyt na złoto (które nie przynosi odsetek) oraz sprawiły, że stało się ono tańsze dla nabywców zagranicznych.
Cena złota powróciła powyżej poziom 4000 dolarów w obliczu spadku wartości dolara amerykańskiego oraz rentowności obligacji skarbowych USA. Notowania złota wzrosły nawet o 2,6%, osiągając 4040 dolarów za uncję. Sytuacja jest godna uwagi, gdyż to największy wzrost w ciągu dnia od sierpnia.
Srebro również zyskało na wartości, rosnąc o 4,3% do niemal 52 dolarów za uncję. Wyraźne wzrosty odnotowały także platyna i pallad.
Rajd ten nastąpił po zdecydowanym zwycięstwie Demokratów w amerykańskich wyborach środka kadencji. Rynki założyły, że większy paraliż polityczny może ograniczyć zdolność Trumpa do przeforsowania kolejnych planów wydatkowych, które zwiększyłyby deficyt budżetowy.
W rezultacie rentowności amerykańskich obligacji skarbowych spadły wzdłuż całej krzywej dochodowości, a indeks dolara amerykańskiego (US Dollar Index) obniżył się nawet o 0,4% , co jest największym spadkiem od dwóch miesięcy. Zjawiska te wsparły popyt na złoto (które nie przynosi odsetek) oraz sprawiły, że stało się ono tańsze dla nabywców zagranicznych.
Odreagowanie KGHM na razie tylko jako ruch powrotny
Ciężkie chwile przeżywał wczoraj KGHM, kiedy kurs akcji tracił momentami 5,6% po piątkowym przełamaniu wsparcia w rejonie 290 zł. Walor był zdecydowanie najbardziej negatywnym bohaterem sesji w gronie blue chips. Dziś byki próbują odwrócić tę sytuację o 180 stopni i na razie to się udaje. Kurs akcji rośnie 3,2%, czyli najwięcej spośród komponentów WIG20 i też z największym pozytywnym wpływem na indeks przed PKO BP.
Na wykresie dziennym widoczne jest więc odbicie w górę, ale bez fajerwerków. Póki co można je traktować co najwyżej w kategoriach ruchu powrotnego do przełamanego wsparcia. Na większy zwrot w kierunku północnym na razie się nie zanosi m.in. przez fakt, że oscylatory impetu pozostają w negatywnym momentum bez żadnych pozytywnych dywergencji.
Ciężkie chwile przeżywał wczoraj KGHM, kiedy kurs akcji tracił momentami 5,6% po piątkowym przełamaniu wsparcia w rejonie 290 zł. Walor był zdecydowanie najbardziej negatywnym bohaterem sesji w gronie blue chips. Dziś byki próbują odwrócić tę sytuację o 180 stopni i na razie to się udaje. Kurs akcji rośnie 3,2%, czyli najwięcej spośród komponentów WIG20 i też z największym pozytywnym wpływem na indeks przed PKO BP.
Na wykresie dziennym widoczne jest więc odbicie w górę, ale bez fajerwerków. Póki co można je traktować co najwyżej w kategoriach ruchu powrotnego do przełamanego wsparcia. Na większy zwrot w kierunku północnym na razie się nie zanosi m.in. przez fakt, że oscylatory impetu pozostają w negatywnym momentum bez żadnych pozytywnych dywergencji.
Lekki wzrost DAX na poziomie oporu
Sytuacja w pierwszym fragmencie handlu na frankfurckiej giełdzie jest odmienna względem tego, co obserwujemy w Warszawie. Tamtejsze kontrakty przed startem rynku kasowego traciły, co obecnie wzrostem o 0,4% stara się negować DAX.
Tutaj zatem zmiany też nie są duże, więc także na wykresie dziennym indeksu na razie jest spokojnie. Kurs głównego benchmarku ponownie wywiera presję na strefę oporu 25.800-25.900 pkt., z którą mierzy się już piątą sesje z rzędu. Być może dziś doczekamy się jakiś rozstrzygnięć.
Sytuacja w pierwszym fragmencie handlu na frankfurckiej giełdzie jest odmienna względem tego, co obserwujemy w Warszawie. Tamtejsze kontrakty przed startem rynku kasowego traciły, co obecnie wzrostem o 0,4% stara się negować DAX.
Tutaj zatem zmiany też nie są duże, więc także na wykresie dziennym indeksu na razie jest spokojnie. Kurs głównego benchmarku ponownie wywiera presję na strefę oporu 25.800-25.900 pkt., z którą mierzy się już piątą sesje z rzędu. Być może dziś doczekamy się jakiś rozstrzygnięć.
WIG20 w dół w pierwszym fragmencie handlu
Pierwsze takty sesji kasowej na GPW nie potwierdzają wstępnego umiarkowanego optymizmu kontraktów. WIG20 traci zaraz po starcie ok. 0,4%, co wynika z dużej przewagi walorów zniżkujących 16:4. Wyraźnie zyskuje tylko odbijający KGHM.
Na wykresie dziennym benchmark ponownie próbuje uciec w dół z poziomu 50-dniowej średniej, co jednak powinno się spotkać z kontrą. Na razie te zmiany nie są duże.
Pierwsze takty sesji kasowej na GPW nie potwierdzają wstępnego umiarkowanego optymizmu kontraktów. WIG20 traci zaraz po starcie ok. 0,4%, co wynika z dużej przewagi walorów zniżkujących 16:4. Wyraźnie zyskuje tylko odbijający KGHM.
Na wykresie dziennym benchmark ponownie próbuje uciec w dół z poziomu 50-dniowej średniej, co jednak powinno się spotkać z kontrą. Na razie te zmiany nie są duże.
Nastroje na rynkach po zwycięstwie Demokratów w wyborach środka kadencji
W wyborach środka kadencji w USA Demokraci odnieśli zdecydowane zwycięstwo przejmując kluczowe miejsca w Kongresie dotychczas zajmowane przez Republikanów i odnosząc historyczne sukcesy w tradycyjnie konserwatywnych stanach. Wyniki te są poważną reprymendą dla prezydenta Donalda Trumpa.
Kontrakty na amerykańskie indeksy przyjmuję ten werdykt w sposób mieszany, ale z przewagą risk-off. Kontrakty na Dow Jones rosną ok. 0,2%, ale na S&P 500 tracą 0,3%, a na Nasdaq 100 zniżkują 0,6%. Słabsza postawa rynku technologicznego wynika z tego, że pod presją znalazły się akcje branży sztucznej inteligencji, ponieważ Demokraci postrzegani są jako zwolennicy moratoriów na centra danych, co może prowadzić do opóźnienia w realizacji projektów. Szczególnie nerwowo było nad ranem polskiego czasu, kiedy kontrakty na Nasdaq 100 traciły nawet 1,4%, po czym doszło do odrabiania strat.
W Europie zwycięstwo Demokratów przyjmowane jest spokojnie. Kontrakty na DAX tracą ok. 0,2%, a ich francuskie odpowiedniki zyskują ok. 0,1%. U nas kontrakty na WIG20 rosną po otwarciu rynku ok. 0,2%. Na wykresie godzinowym FW20Z2620 mamy próbę kontynuacji odbicia zainicjowanego w pierwszej fazie wczorajszej sesji.
W wyborach środka kadencji w USA Demokraci odnieśli zdecydowane zwycięstwo przejmując kluczowe miejsca w Kongresie dotychczas zajmowane przez Republikanów i odnosząc historyczne sukcesy w tradycyjnie konserwatywnych stanach. Wyniki te są poważną reprymendą dla prezydenta Donalda Trumpa.
Kontrakty na amerykańskie indeksy przyjmuję ten werdykt w sposób mieszany, ale z przewagą risk-off. Kontrakty na Dow Jones rosną ok. 0,2%, ale na S&P 500 tracą 0,3%, a na Nasdaq 100 zniżkują 0,6%. Słabsza postawa rynku technologicznego wynika z tego, że pod presją znalazły się akcje branży sztucznej inteligencji, ponieważ Demokraci postrzegani są jako zwolennicy moratoriów na centra danych, co może prowadzić do opóźnienia w realizacji projektów. Szczególnie nerwowo było nad ranem polskiego czasu, kiedy kontrakty na Nasdaq 100 traciły nawet 1,4%, po czym doszło do odrabiania strat.
W Europie zwycięstwo Demokratów przyjmowane jest spokojnie. Kontrakty na DAX tracą ok. 0,2%, a ich francuskie odpowiedniki zyskują ok. 0,1%. U nas kontrakty na WIG20 rosną po otwarciu rynku ok. 0,2%. Na wykresie godzinowym FW20Z2620 mamy próbę kontynuacji odbicia zainicjowanego w pierwszej fazie wczorajszej sesji.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.