Rynki na żywo.
(1186)Struktura megafonu na wykresie KGHM
Piąty z rzędu dzień wzrostu kontraktów terminowych na miedź wyraźnie, aczkolwiek wciąż nieadekwatnie wspiera nasz KGHM. Kurs akcji rośnie dziś momentami powyżej 4% co sprawia, że walor jest obecnie drugim po Modivo liderem wzrostów w gronie blue chips.
Kurs akcji narusza z dołu poziom 350 zł, dzięki czemu byki umacniają swoje pozycje powyżej 50-dniowej średniej. Wzrost od minimum sesji wtorkowej o 8,3% jest już na tyle wyraźny, że na wykresie dziennym można rysować strukturę megafonu czy też jak kto woli rozszerzającego się trójkąta. Jeśli więc wszystko pójdzie zgodnie z planem, to obecnie powinniśmy zmierzać w kierunku górnego ograniczenia formacji. W przypadku miedzi jest z kolei szansa na nowe ATH.
Piąty z rzędu dzień wzrostu kontraktów terminowych na miedź wyraźnie, aczkolwiek wciąż nieadekwatnie wspiera nasz KGHM. Kurs akcji rośnie dziś momentami powyżej 4% co sprawia, że walor jest obecnie drugim po Modivo liderem wzrostów w gronie blue chips.
Kurs akcji narusza z dołu poziom 350 zł, dzięki czemu byki umacniają swoje pozycje powyżej 50-dniowej średniej. Wzrost od minimum sesji wtorkowej o 8,3% jest już na tyle wyraźny, że na wykresie dziennym można rysować strukturę megafonu czy też jak kto woli rozszerzającego się trójkąta. Jeśli więc wszystko pójdzie zgodnie z planem, to obecnie powinniśmy zmierzać w kierunku górnego ograniczenia formacji. W przypadku miedzi jest z kolei szansa na nowe ATH.
Największy wzrost cen energii w Europie od czasu kryzysu energetycznego
W obliczu nadchodzącej zimy rynki energii elektrycznej w Europie wysyłają najsilniejsze sygnały ostrzegawcze od czasu kryzysu energetycznego.
Ceny hurtowe energii elektrycznej z dostawą w styczniu w Niemczech – największej gospodarce regionu – przekraczają na giełdzie European Energy Exchange poziom 180 euro za megawatogodzinę, co oznacza wzrost o ponad 60% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Głównym czynnikiem napędzającym ten wzrost są ceny gazu ziemnego, które gwałtownie poszybowały w górę w ostatnich tygodniach, podczas gdy Europa zmaga się z uzupełnianiem zapasów w obliczu nasilającej się konkurencji o to paliwo. Sytuację dodatkowo zaostrzył konflikt z udziałem Iranu, kiedy zamknięcie cieśniny Ormuz odcięło dostawy gazu z Kataru.
Wzrost kosztów energii następuje w momencie, gdy Europa dąży do elektryfikacji gospodarki i ograniczenia zależności od importowanych paliw kopalnych – surowców, których niedobory w przeszłości wielokrotnie narażały kontynent na gwałtowne skoki cen. Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę, która cztery lata temu wywołała kryzys energetyczny, Europa poczyniła znaczne postępy, co pozwoliło regionowi przetrwać tegoroczny szok energetyczny lepiej, niż wielu początkowo przewidywało.
W obliczu nadchodzącej zimy rynki energii elektrycznej w Europie wysyłają najsilniejsze sygnały ostrzegawcze od czasu kryzysu energetycznego.
Ceny hurtowe energii elektrycznej z dostawą w styczniu w Niemczech – największej gospodarce regionu – przekraczają na giełdzie European Energy Exchange poziom 180 euro za megawatogodzinę, co oznacza wzrost o ponad 60% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Głównym czynnikiem napędzającym ten wzrost są ceny gazu ziemnego, które gwałtownie poszybowały w górę w ostatnich tygodniach, podczas gdy Europa zmaga się z uzupełnianiem zapasów w obliczu nasilającej się konkurencji o to paliwo. Sytuację dodatkowo zaostrzył konflikt z udziałem Iranu, kiedy zamknięcie cieśniny Ormuz odcięło dostawy gazu z Kataru.
Wzrost kosztów energii następuje w momencie, gdy Europa dąży do elektryfikacji gospodarki i ograniczenia zależności od importowanych paliw kopalnych – surowców, których niedobory w przeszłości wielokrotnie narażały kontynent na gwałtowne skoki cen. Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę, która cztery lata temu wywołała kryzys energetyczny, Europa poczyniła znaczne postępy, co pozwoliło regionowi przetrwać tegoroczny szok energetyczny lepiej, niż wielu początkowo przewidywało.
Próba odzyskania wsparcia na DAXie
Piątkowe zamknięcie sesji na rynku niemieckim wyglądało bardzo słabo. DAX zakończył dzień 1,6% pod kreską, czyli najniżej od 24 lipca schodząc przy tym poniżej wsparcia w rejonie 25.500 pkt. Dziś byki próbują ten pułap odzyskać i podbijają benchmark o 1%.
To warunek konieczny dla odwrócenia dotychczasowej tendencji wrześniowej.
Piątkowe zamknięcie sesji na rynku niemieckim wyglądało bardzo słabo. DAX zakończył dzień 1,6% pod kreską, czyli najniżej od 24 lipca schodząc przy tym poniżej wsparcia w rejonie 25.500 pkt. Dziś byki próbują ten pułap odzyskać i podbijają benchmark o 1%.
To warunek konieczny dla odwrócenia dotychczasowej tendencji wrześniowej.
Modivo szuka odbicia po obronie wsparcia
Walorem, który coraz bardziej wyróżnia się dziś w gronie blue chips jest Modivo. Kurs akcji rośnie już w porywach o 4,7% zwiększając w ten sposób przewagę nad pozostałymi liderami wzrostów wśród największych spółek.
Ciekawiej zrobiło się także na wykresie dziennym. Byki po niedawnej obronie wsparcia w rejonie 8,50 zł ciągną kurs powyżej 50-dniowej średniej po raz pierwszy od dobrych kilku tygodni i wyraźnie szukają odbicia w górę w rejon średniej SMA200.
Walorem, który coraz bardziej wyróżnia się dziś w gronie blue chips jest Modivo. Kurs akcji rośnie już w porywach o 4,7% zwiększając w ten sposób przewagę nad pozostałymi liderami wzrostów wśród największych spółek.
Ciekawiej zrobiło się także na wykresie dziennym. Byki po niedawnej obronie wsparcia w rejonie 8,50 zł ciągną kurs powyżej 50-dniowej średniej po raz pierwszy od dobrych kilku tygodni i wyraźnie szukają odbicia w górę w rejon średniej SMA200.
Wzrost wynagrodzeń w Polsce zwalnia, ale nadal wygrywa z inflacją
W sierpniu wynagrodzenia w Polsce rosły o 5,6% w ujęciu rocznym, czyli wolnej niż w 6,8% w lipcu. To nadal jednak oznacza realny wzrost płac przy sierpniowej inflacji na poziomie 3,4%.
W sierpniu wynagrodzenia w Polsce rosły o 5,6% w ujęciu rocznym, czyli wolnej niż w 6,8% w lipcu. To nadal jednak oznacza realny wzrost płac przy sierpniowej inflacji na poziomie 3,4%.
Solidny choć niższy od oczekiwań wzrost produkcji budowlano-montażowe w Polsce
Produkcja budowlano-montażowa w Polsce wzrosła w sierpniu o 6,7% w ujęciu rocznym po spadku o 2,4% w lipcu. Rynek oczekiwał wzrostu o 7% r/r.
Produkcja budowlano-montażowa w Polsce wzrosła w sierpniu o 6,7% w ujęciu rocznym po spadku o 2,4% w lipcu. Rynek oczekiwał wzrostu o 7% r/r.
Wzrostowy początek sesji na GPW
Od wzrostu o 0,4% rozpoczyna dzisiejszą sesję kasową indeks WIG20. Bykom sprzyja o poranku atmosfera zewnętrza, w tym m.in. spadek cen ropy (Brent -1,9% oraz WTI -6,2%) pomimo tego, że wspierani przez Iran jemeńscy Huti przeprowadzili w sobotę ataki rakietowe i dronowe na stolicę Arabii Saudyjskiej, Rijad, eskalując napięcie na Bliskim Wschodzie, podczas gdy USA i Iran pozostawały w impasie.
O dobrej atmosferze świadczą też rosnące także kontrakty na główne indeksy w Europie oraz w USA rzędu 0,5-0,7% oraz spokojna reakcja złotego na obniżenie ratingu Polski przez Moody's po zamknięciu piątkowej sesji.
W gronie blue chips pozytywnie wyróżniają się walory Modivo, KGHM oraz CD Projektu, z których wszystkie rosną po ok. 3%. Na wykresie dziennym WIG20 pozostaje blisko swojego ATH z 8 września i na razie jest na dobrej drodze by ten rekord poprawić.
Od wzrostu o 0,4% rozpoczyna dzisiejszą sesję kasową indeks WIG20. Bykom sprzyja o poranku atmosfera zewnętrza, w tym m.in. spadek cen ropy (Brent -1,9% oraz WTI -6,2%) pomimo tego, że wspierani przez Iran jemeńscy Huti przeprowadzili w sobotę ataki rakietowe i dronowe na stolicę Arabii Saudyjskiej, Rijad, eskalując napięcie na Bliskim Wschodzie, podczas gdy USA i Iran pozostawały w impasie.
O dobrej atmosferze świadczą też rosnące także kontrakty na główne indeksy w Europie oraz w USA rzędu 0,5-0,7% oraz spokojna reakcja złotego na obniżenie ratingu Polski przez Moody's po zamknięciu piątkowej sesji.
W gronie blue chips pozytywnie wyróżniają się walory Modivo, KGHM oraz CD Projektu, z których wszystkie rosną po ok. 3%. Na wykresie dziennym WIG20 pozostaje blisko swojego ATH z 8 września i na razie jest na dobrej drodze by ten rekord poprawić.
Rynek niemiecki niewzruszony katastrofą polityczną CDU
Wyborcy we wschodnich Niemczech zadali kolejny historyczny cios politycznemu mainstreamowi w wyborach regionalnych. CDU pod wodzą Merza po raz pierwszy w historii Republiki Federalnej nie weszła do parlamentu kraju związkowego uzyskują zaledwie 4,9% głosów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, podczas gdy skrajnie prawicowa AfD zdobyła tam 38,2%.
W Berlinie zwyciężyła antykapitalistyczna Lewica z wynikiem 25,7%. W miarę jak niemiecki elektorat ulega polaryzacji, rośnie presja na kanclerza Merza, a wraz z nią ryzyko, że tak potrzebne reformy prorozwojowe zostaną rozwodnione lub całkowicie zablokowane.
Teoretycznie nie są wiadomości, z który rynek miałby się cieszyć. Pomimo tego kontrakty na DAX rosną przed startem sesji kasowej 0,6%.
Wyborcy we wschodnich Niemczech zadali kolejny historyczny cios politycznemu mainstreamowi w wyborach regionalnych. CDU pod wodzą Merza po raz pierwszy w historii Republiki Federalnej nie weszła do parlamentu kraju związkowego uzyskują zaledwie 4,9% głosów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, podczas gdy skrajnie prawicowa AfD zdobyła tam 38,2%.
W Berlinie zwyciężyła antykapitalistyczna Lewica z wynikiem 25,7%. W miarę jak niemiecki elektorat ulega polaryzacji, rośnie presja na kanclerza Merza, a wraz z nią ryzyko, że tak potrzebne reformy prorozwojowe zostaną rozwodnione lub całkowicie zablokowane.
Teoretycznie nie są wiadomości, z który rynek miałby się cieszyć. Pomimo tego kontrakty na DAX rosną przed startem sesji kasowej 0,6%.
Rentowność dwuletnich amerykańskich obligacji skarbowych najwyżej od 2024 roku
Wyprzedaż obligacji w USA podniosła w piątek rentowność dwuletnich obligacji skarbowych do 4,741%, co jest najwyższym poziomem od lipca 2024 roku, kiedy Fed był na skraju obniżenia stóp po raz pierwszy od szoku inflacyjnego po Covidzie.
Tym razem, przy nadal wysokiej inflacji, perspektywa kolejnych podwyżek Fed pcha krótkoterminowe rentowności w górę. Chociaż bank centralny podniósł stopy procentowe w środę, rynki kontraktów terminowych sugerują około 90% szans na co najmniej kolejną podwyżkę o ćwierć punktu do końca roku dopasowując się do wniosków płynących ze zaktualizowanego w środę wykresu dot-plot.
Wyprzedaż obligacji w USA podniosła w piątek rentowność dwuletnich obligacji skarbowych do 4,741%, co jest najwyższym poziomem od lipca 2024 roku, kiedy Fed był na skraju obniżenia stóp po raz pierwszy od szoku inflacyjnego po Covidzie.
Tym razem, przy nadal wysokiej inflacji, perspektywa kolejnych podwyżek Fed pcha krótkoterminowe rentowności w górę. Chociaż bank centralny podniósł stopy procentowe w środę, rynki kontraktów terminowych sugerują około 90% szans na co najmniej kolejną podwyżkę o ćwierć punktu do końca roku dopasowując się do wniosków płynących ze zaktualizowanego w środę wykresu dot-plot.
Makro – poniedziałek
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny jest charakterystyczny dla poniedziałku, czyli niemalże pusty. Znajdziemy w nim jedynie:
Przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie w Polsce za sierpień (09:30)
Produkcja budowlano-montażowa w Polsce za sierpień (09:30)
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny jest charakterystyczny dla poniedziałku, czyli niemalże pusty. Znajdziemy w nim jedynie:
Przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie w Polsce za sierpień (09:30)
Produkcja budowlano-montażowa w Polsce za sierpień (09:30)
Spadek akcji wraz ze wzrostem rentowności obligacji
Indeks Dow Jones Industrial Average zmierza ku trzeciemu z rzędu tygodniowemu spadkowi.
Piątek zamyka pewien rozdział w historii inwestowania, gdyż Warren Buffett ustępuje ze stanowiska prezesa Berkshire Hathaway. W erze po odejściu Buffetta uwaga inwestorów ponownie skupia się na rentowności obligacji.
Rentowność światowych obligacji rządowych znów rośnie po wcześniejszym wstrzymaniu zwyżek. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA ponownie osiągnęła poziom 5%.
Wzrost rentowności obligacji w dużej mierze odzwierciedla sytuację na rynku ropy naftowej, gdzie ceny odrobiły większość wcześniejszych strat. Ropa Brent kosztuje około 104 dolary za baryłkę. Brytyjskie centrum operacji morskich (UKMTO), powiązane z brytyjską marynarką wojenną poinformowało dziś, że w środę w cieśninie Ormuz zaatakowano tankowiec.
Na razie wyższa rentowność obligacji negatywnie wpływa na indeksy giełdowe, które notują spadki. Nastroje pogarszają również dane Rezerwy Federalnej (Fed), wskazujące, że w sierpniu produkcja przemysłowa spadła o 0,3% po siedmiu miesiącach nieprzerwanych wzrostów.
Mimo to inwestycje związane ze sztuczną inteligencją (AI) nadal przynoszą zyski – rosną notowania gigantów chmurowych (tzw. hyperscalerów), producentów chipów oraz dostawców rozwiązań do przechowywania danych.
Tymczasem Bank Japonii zgodnie z oczekiwaniami podniósł główną stopę procentową do najwyższego poziomu od 1995 roku. Mimo to sprzeciw dwóch członków zarządu doprowadził do osłabienia jena, budząc wątpliwości co do tempa dalszych zmian w polityce pieniężnej.
Indeks Dow Jones Industrial Average zmierza ku trzeciemu z rzędu tygodniowemu spadkowi.
Piątek zamyka pewien rozdział w historii inwestowania, gdyż Warren Buffett ustępuje ze stanowiska prezesa Berkshire Hathaway. W erze po odejściu Buffetta uwaga inwestorów ponownie skupia się na rentowności obligacji.
Rentowność światowych obligacji rządowych znów rośnie po wcześniejszym wstrzymaniu zwyżek. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA ponownie osiągnęła poziom 5%.
Wzrost rentowności obligacji w dużej mierze odzwierciedla sytuację na rynku ropy naftowej, gdzie ceny odrobiły większość wcześniejszych strat. Ropa Brent kosztuje około 104 dolary za baryłkę. Brytyjskie centrum operacji morskich (UKMTO), powiązane z brytyjską marynarką wojenną poinformowało dziś, że w środę w cieśninie Ormuz zaatakowano tankowiec.
Na razie wyższa rentowność obligacji negatywnie wpływa na indeksy giełdowe, które notują spadki. Nastroje pogarszają również dane Rezerwy Federalnej (Fed), wskazujące, że w sierpniu produkcja przemysłowa spadła o 0,3% po siedmiu miesiącach nieprzerwanych wzrostów.
Mimo to inwestycje związane ze sztuczną inteligencją (AI) nadal przynoszą zyski – rosną notowania gigantów chmurowych (tzw. hyperscalerów), producentów chipów oraz dostawców rozwiązań do przechowywania danych.
Tymczasem Bank Japonii zgodnie z oczekiwaniami podniósł główną stopę procentową do najwyższego poziomu od 1995 roku. Mimo to sprzeciw dwóch członków zarządu doprowadził do osłabienia jena, budząc wątpliwości co do tempa dalszych zmian w polityce pieniężnej.
Czynniki kształtujące obecnie sytuację na rynkach
100-dniowa korelacja między rentownością 10-letnich obligacji skarbowych USA a cenami ropy wzrosła do poziomu ok. 0,65 – najwyższego od co najmniej 1985 roku. W ciągu ostatnich kilku tygodni wskaźnik ten wzrósł ponad trzykrotnie.
Mówiąc najprościej: wyższe ceny ropy w większym niż kiedykolwiek stopniu napędzają wzrost rentowności obligacji skarbowych i odwrotnie.
Jednocześnie korelacja między rentownością 10-letnich obligacji skarbowych a indeksem S&P 500 znajduje się w pobliżu najniższego poziomu w tym stuleciu.
Wzrost rentowności obligacji wywiera coraz większą presję na rynek akcji, podczas gdy spadki rentowności zazwyczaj sprzyjają notowaniom spółek giełdowych.
Ceny ropy i rentowność obligacji skarbowych wpływają na rynek akcji silniej niż kiedykolwiek wcześniej, ale to się czuje nawet bez dokonywania matematycznych pomiarów.
100-dniowa korelacja między rentownością 10-letnich obligacji skarbowych USA a cenami ropy wzrosła do poziomu ok. 0,65 – najwyższego od co najmniej 1985 roku. W ciągu ostatnich kilku tygodni wskaźnik ten wzrósł ponad trzykrotnie.
Mówiąc najprościej: wyższe ceny ropy w większym niż kiedykolwiek stopniu napędzają wzrost rentowności obligacji skarbowych i odwrotnie.
Jednocześnie korelacja między rentownością 10-letnich obligacji skarbowych a indeksem S&P 500 znajduje się w pobliżu najniższego poziomu w tym stuleciu.
Wzrost rentowności obligacji wywiera coraz większą presję na rynek akcji, podczas gdy spadki rentowności zazwyczaj sprzyjają notowaniom spółek giełdowych.
Ceny ropy i rentowność obligacji skarbowych wpływają na rynek akcji silniej niż kiedykolwiek wcześniej, ale to się czuje nawet bez dokonywania matematycznych pomiarów.
Indeks wskaźników wyprzedzających – Conference Board spada poniżej oczekiwań rynku
Sierpniowy odczyt United States Leading Index w ujęciu miesięcznym spada do wartości ujemnych -0,1% po tym jak w ubiegłym miesiącu notował wzrost o 0,2%. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie +0,1%.
Sierpniowy odczyt United States Leading Index w ujęciu miesięcznym spada do wartości ujemnych -0,1% po tym jak w ubiegłym miesiącu notował wzrost o 0,2%. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie +0,1%.
Rolls-Royce i ukryta opcjonalność w serwisie Power Systems
W końcu miałem okazję nadrobić wystąpienie prezesa Rolls-Royce'a Tufana Erginbilgiça z konferencji Jefferies Global Industrials z 9 września i kilka fragmentów dotyczących Power Systems było naprawdę ciekawych. Zwłaszcza w kontekście tego, o czym opowiadałem wam wielokrotnie o tej spółce.
W końcu miałem okazję nadrobić wystąpienie prezesa Rolls-Royce'a Tufana Erginbilgiça z konferencji Jefferies Global Industrials z 9 września i kilka fragmentów dotyczących Power Systems było naprawdę ciekawych. Zwłaszcza w kontekście tego, o czym opowiadałem wam wielokrotnie o tej spółce.
Tylko Nasdaq 100 na plusie
Średnio dla byków układa się początek ostatniej w tym tygodniu sesji na Wall Street. Po wczorajszym odreagowaniu strat powstałych po środowej podwyżce stóp procentowych w USA, a przede wszystkim na skutek nieoczekiwanie jastrzębiej retoryki Fed, dziś ponownie więcej do powiedzenia mają niedźwiedzie sprowadzające S&P 500 o 0,12%, a Dow Industrial 0,4% pod kreskę.
Wyjątkiem pozostaje Nasdaq 100, który rośnie o 0,13%. Wzrost technologicznego benchmarku cieszy, ale niestety jest zbyt mały, by mógł doprowadzić do jakiegoś przełomu. Kurs indeksu utrzymuje się w strefie konsolidacji 28.870 – 29.700 pkt. Ruch boczny potwierdza zachowanie oscylatorów, które od początku września flirtują ze swymi poziomami neutralnymi.
Średnio dla byków układa się początek ostatniej w tym tygodniu sesji na Wall Street. Po wczorajszym odreagowaniu strat powstałych po środowej podwyżce stóp procentowych w USA, a przede wszystkim na skutek nieoczekiwanie jastrzębiej retoryki Fed, dziś ponownie więcej do powiedzenia mają niedźwiedzie sprowadzające S&P 500 o 0,12%, a Dow Industrial 0,4% pod kreskę.
Wyjątkiem pozostaje Nasdaq 100, który rośnie o 0,13%. Wzrost technologicznego benchmarku cieszy, ale niestety jest zbyt mały, by mógł doprowadzić do jakiegoś przełomu. Kurs indeksu utrzymuje się w strefie konsolidacji 28.870 – 29.700 pkt. Ruch boczny potwierdza zachowanie oscylatorów, które od początku września flirtują ze swymi poziomami neutralnymi.
Produkcja przemysłowa w USA bez zmian, czyli poniżej oczekiwań
Produkcja przemysłowa w USA w sierpniu pozostała na tym samym poziomie co miesiąc wcześniej, choć oczekiwano, że wzrośnie w ujęciu miesięcznym o 0,3%.
Podobnie wykorzystanie mocy produkcyjnych utrzymało się na poziomie 76,3% tj. nieco poniżej prognozy 76,4%.
Produkcja przemysłowa w USA w sierpniu pozostała na tym samym poziomie co miesiąc wcześniej, choć oczekiwano, że wzrośnie w ujęciu miesięcznym o 0,3%.
Podobnie wykorzystanie mocy produkcyjnych utrzymało się na poziomie 76,3% tj. nieco poniżej prognozy 76,4%.
Arabia Saudyjska informuje europejskie rafinerie, że w przyszłym miesiącu nie będzie dostaw ropy
Bloomberg donosi, że koncern Saudi Aramco powiadomił co najmniej dwóch europejskich odbiorców ropy, że w przyszłym miesiącu nie otrzymają oni przydziału surowca. Decyzja ta jest następstwem ataku na kluczowy saudyjski rurociąg prowadzący do Morza Czerwonego.
Europejscy klienci zazwyczaj otrzymują saudyjską ropę na mocy tzw. kontraktów terminowych, gwarantujących stałe dostawy każdego miesiąca. W nadchodzącym miesiącu dostawy te nie zostaną zrealizowane – przekazały osoby zaznajomione z decyzją, zastrzegając sobie anonimowość ze względu na poufny charakter informacji. Decyzja ta dotyczy wszystkich europejskich nabywców.
W zeszłym tygodniu Arabia Saudyjska została zmuszona do wstrzymania pracy rurociągu Wschód-Zachód po ataku dronów. Jak poinformowała w środę osoba znająca kulisy sprawy, częściowe wznowienie pracy magistrali ma nastąpić w ciągu kilku dni, a pełna operacyjność zostanie przywrócona w ciągu sześciu tygodni.
Europejskie rafinerie zazwyczaj odbierają saudyjską ropę w egipskim porcie Sidi Kerir nad Morzem Śródziemnym, który jest połączony z Morzem Czerwonym za pomocą rurociągu.
Wstrzymanie pracy rurociągu wywołało paniczne zakupy wśród niektórych klientów Aramco, w tym m.in. przez Orlen, który miał ogłosić ponad dziesięć przetargów, starając się jak najszybciej zapewnić sobie alternatywne źródła dostaw.
Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), w czerwcu europejskie kraje należące do OECD importowały z Arabii Saudyjskiej 577 tys. baryłek ropy dziennie.
Wygląda więc na to, że Europa stoi w obliczu najgorszego kryzysu energetycznego w historii.
Bloomberg donosi, że koncern Saudi Aramco powiadomił co najmniej dwóch europejskich odbiorców ropy, że w przyszłym miesiącu nie otrzymają oni przydziału surowca. Decyzja ta jest następstwem ataku na kluczowy saudyjski rurociąg prowadzący do Morza Czerwonego.
Europejscy klienci zazwyczaj otrzymują saudyjską ropę na mocy tzw. kontraktów terminowych, gwarantujących stałe dostawy każdego miesiąca. W nadchodzącym miesiącu dostawy te nie zostaną zrealizowane – przekazały osoby zaznajomione z decyzją, zastrzegając sobie anonimowość ze względu na poufny charakter informacji. Decyzja ta dotyczy wszystkich europejskich nabywców.
W zeszłym tygodniu Arabia Saudyjska została zmuszona do wstrzymania pracy rurociągu Wschód-Zachód po ataku dronów. Jak poinformowała w środę osoba znająca kulisy sprawy, częściowe wznowienie pracy magistrali ma nastąpić w ciągu kilku dni, a pełna operacyjność zostanie przywrócona w ciągu sześciu tygodni.
Europejskie rafinerie zazwyczaj odbierają saudyjską ropę w egipskim porcie Sidi Kerir nad Morzem Śródziemnym, który jest połączony z Morzem Czerwonym za pomocą rurociągu.
Wstrzymanie pracy rurociągu wywołało paniczne zakupy wśród niektórych klientów Aramco, w tym m.in. przez Orlen, który miał ogłosić ponad dziesięć przetargów, starając się jak najszybciej zapewnić sobie alternatywne źródła dostaw.
Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), w czerwcu europejskie kraje należące do OECD importowały z Arabii Saudyjskiej 577 tys. baryłek ropy dziennie.
Wygląda więc na to, że Europa stoi w obliczu najgorszego kryzysu energetycznego w historii.
Słabnąca wiarygodność kredytowa Francji
Francja płaci cenę braku wiary rynków w jej politykę fiskalną. Różnica w rentowności francuskich i niemieckich obligacji dziesięcioletnich po raz pierwszy od 2012 roku przekroczyła 100 punktów bazowych.
Rentowności oscylują wokół 4,5%, zbliżając się do najwyższego poziomu od 18 lat. Tegoroczny deficyt szacuje się obecnie na 5,4% PKB, co oznacza przekroczenie założonego celu wynoszącego 5%.
Paryż wciąż obiecuje zejście do poziomu 3% do 2029 roku, jednak rynki obligacji oczekują czegoś więcej niż tylko obietnic.
Francja płaci cenę braku wiary rynków w jej politykę fiskalną. Różnica w rentowności francuskich i niemieckich obligacji dziesięcioletnich po raz pierwszy od 2012 roku przekroczyła 100 punktów bazowych.
Rentowności oscylują wokół 4,5%, zbliżając się do najwyższego poziomu od 18 lat. Tegoroczny deficyt szacuje się obecnie na 5,4% PKB, co oznacza przekroczenie założonego celu wynoszącego 5%.
Paryż wciąż obiecuje zejście do poziomu 3% do 2029 roku, jednak rynki obligacji oczekują czegoś więcej niż tylko obietnic.
Jen wraz z rentownością 10-letnich japońskich obligacji słabnie po podwyżce stóp i konferencji BOJ
Sygnalizacja towarzysząca dzisiejszej podwyżce stóp procentowych przez Bank Japonii osłabiła jena oraz skorygowała rentowność 10-letnich japońskich obligacji rządowych poniżej 3%.
W powszechnie oczekiwanym posunięciu bank centralny Japonii podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych, osiągając najwyższy poziom od 1995 roku. Analitycy wskazują jednak na dwa głosy sprzeciwu wobec podwyżki stóp oraz na brak zaktualizowanych prognoz gospodarczych. Kolejna podwyżka może nastąpić w grudniu, ale eksperci nie zgadzają się co do tego, gdzie stopy procentowe ostatecznie osiągną szczyt.
Okazuje się więc, że sygnały dotyczące przyszłych podwyżek stóp rozczarowały inwestorów grających na umocnienie japońskiej waluty. Jen stracił na wartości ponad 1% po wcześniejszym wzroście wywołanym, rzeczywistymi i przewidywanymi interwencjami walutowymi.
Sygnalizacja towarzysząca dzisiejszej podwyżce stóp procentowych przez Bank Japonii osłabiła jena oraz skorygowała rentowność 10-letnich japońskich obligacji rządowych poniżej 3%.
W powszechnie oczekiwanym posunięciu bank centralny Japonii podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych, osiągając najwyższy poziom od 1995 roku. Analitycy wskazują jednak na dwa głosy sprzeciwu wobec podwyżki stóp oraz na brak zaktualizowanych prognoz gospodarczych. Kolejna podwyżka może nastąpić w grudniu, ale eksperci nie zgadzają się co do tego, gdzie stopy procentowe ostatecznie osiągną szczyt.
Okazuje się więc, że sygnały dotyczące przyszłych podwyżek stóp rozczarowały inwestorów grających na umocnienie japońskiej waluty. Jen stracił na wartości ponad 1% po wcześniejszym wzroście wywołanym, rzeczywistymi i przewidywanymi interwencjami walutowymi.
Orlen pogłębia odejście
Cofnięcie na rynku ropy w związku ze złagodzeniem obaw o podaż surowca nie służy Orlenowi. Emitent nie ucieszy się też z prezydenckiego projektu ustawy, której celem jest obniżka cen paliw na stacjach. Zakłada on m.in. administracyjne ograniczenie marż rafineryjnych, importowych i hurtowych, co zdaniem przedstawicieli Kancelarii Prezydenta jest kluczowym elementem projektu.
W konsekwencji kurs akcji płockiego koncernu traci dziś kolejne 2,3%, schodzi na wykresie dziennym poniżej 50-dnowej średniej po raz pierwszy od 2,5 miesiąca i zbliża się do wsparcia w rejonie 145 zł wzmocnionego dodatkowo dolną linią wielomiesięcznego kanału wzrostowego. W przypadku skutecznego przetestowania tych poziomów kolejne wsparcie mamy w rejonie 140 zł.
Cofnięcie na rynku ropy w związku ze złagodzeniem obaw o podaż surowca nie służy Orlenowi. Emitent nie ucieszy się też z prezydenckiego projektu ustawy, której celem jest obniżka cen paliw na stacjach. Zakłada on m.in. administracyjne ograniczenie marż rafineryjnych, importowych i hurtowych, co zdaniem przedstawicieli Kancelarii Prezydenta jest kluczowym elementem projektu.
W konsekwencji kurs akcji płockiego koncernu traci dziś kolejne 2,3%, schodzi na wykresie dziennym poniżej 50-dnowej średniej po raz pierwszy od 2,5 miesiąca i zbliża się do wsparcia w rejonie 145 zł wzmocnionego dodatkowo dolną linią wielomiesięcznego kanału wzrostowego. W przypadku skutecznego przetestowania tych poziomów kolejne wsparcie mamy w rejonie 140 zł.
Prognozy Goldman Sachs oraz konsensus prognoz wzrostu PKB w USA
Goldman Sachs nie dostrzega istotnego spowolnienia gospodarki USA, prognozując wzrost na poziomie 2,2% w 2026 roku i 2,1% w 2027 roku – co jest zasadniczo zgodne z konsensusem rynkowym – przy wsparciu ze strony odpornego rynku pracy.
Goldman Sachs nie dostrzega istotnego spowolnienia gospodarki USA, prognozując wzrost na poziomie 2,2% w 2026 roku i 2,1% w 2027 roku – co jest zasadniczo zgodne z konsensusem rynkowym – przy wsparciu ze strony odpornego rynku pracy.
Ceny ropy spadają trzeci dzień z rzędu w obliczu nadziei na dostawy z Arabii Saudyjskiej
Ceny ropy spadły o około 2%, ponieważ inwestorzy ważyli znaczenie nowych starć między Arabią Saudyjską a wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti z Jemenu w kontekście sygnałów, że dodatkowe dostawy saudyjskiej ropy mogą trafić na rynki światowe i pomóc złagodzić obawy o podaż.
Kontrakty terminowe na ropę Brent (międzynarodowy benchmark) z terminem realizacji w listopadzie potaniały o 2,2%, do poziomu 102,57 USD za baryłkę, zmierzając do trzeciej z rzędu sesji spadkowej. Kontrakty na amerykańską ropę West Texas Intermediate (WTI) spadły o 1,9%, do 100,05 USD, po tym jak na krótko cena ta zeszła poniżej poziomu 100 USD.
Wczoraj Arabia Saudyjska i Huti wymienili ciosy w rejonie granicy, co wzbudziło obawy, że rozszerzający się konflikt na Bliskim Wschodzie może dodatkowo zakłócić dostawy energii, już i tak napięte po atakach USA i Izraela na Iran w lutym.
Mimo to doniesienia o tym, że Arabia Saudyjska znalazła alternatywne sposoby dostarczania części ładunków ropy do odbiorców w Azji przez Oman, pomogły złagodzić obawy o poważniejsze zakłócenia w dostawach, wynikające z zamknięcia kluczowego rurociągu po atakach Huti.
Ceny ropy spadły o około 2%, ponieważ inwestorzy ważyli znaczenie nowych starć między Arabią Saudyjską a wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti z Jemenu w kontekście sygnałów, że dodatkowe dostawy saudyjskiej ropy mogą trafić na rynki światowe i pomóc złagodzić obawy o podaż.
Kontrakty terminowe na ropę Brent (międzynarodowy benchmark) z terminem realizacji w listopadzie potaniały o 2,2%, do poziomu 102,57 USD za baryłkę, zmierzając do trzeciej z rzędu sesji spadkowej. Kontrakty na amerykańską ropę West Texas Intermediate (WTI) spadły o 1,9%, do 100,05 USD, po tym jak na krótko cena ta zeszła poniżej poziomu 100 USD.
Wczoraj Arabia Saudyjska i Huti wymienili ciosy w rejonie granicy, co wzbudziło obawy, że rozszerzający się konflikt na Bliskim Wschodzie może dodatkowo zakłócić dostawy energii, już i tak napięte po atakach USA i Izraela na Iran w lutym.
Mimo to doniesienia o tym, że Arabia Saudyjska znalazła alternatywne sposoby dostarczania części ładunków ropy do odbiorców w Azji przez Oman, pomogły złagodzić obawy o poważniejsze zakłócenia w dostawach, wynikające z zamknięcia kluczowego rurociągu po atakach Huti.
Banki w defensywie po wczorajszym ATH sektorowego benchmarku
Z porannego wzrostu WIG20 o 0,6% nie zostało już nic. Główny indeks GPW aktualnie notowany jest 0,1% pod kreską, co w dużej mierze jest konsekwencją cofnięcia banków. Ich sektorowy benchmark na początku sesji rósł ok. 0,4%, ale późniejsza realizacja zysków sprawiła, że obecnie jest 0,9% pod kreską.
Na wykresie dziennym WIG-Banki cały czas prezentuje się bardzo mocno, o czym świadczy wczorajsze poprawienie ATH i umiarkowane odejście w trakcie dzisiejszej sesji. Po ubiegłotygodniowym wybiciu oporu w rejonie 26.680 pkt. kurs WIG-Banki trzyma notowania na wyższej półce i na razie nie ma żadnych sygnałów sugerujących zwrot na południe.
Z porannego wzrostu WIG20 o 0,6% nie zostało już nic. Główny indeks GPW aktualnie notowany jest 0,1% pod kreską, co w dużej mierze jest konsekwencją cofnięcia banków. Ich sektorowy benchmark na początku sesji rósł ok. 0,4%, ale późniejsza realizacja zysków sprawiła, że obecnie jest 0,9% pod kreską.
Na wykresie dziennym WIG-Banki cały czas prezentuje się bardzo mocno, o czym świadczy wczorajsze poprawienie ATH i umiarkowane odejście w trakcie dzisiejszej sesji. Po ubiegłotygodniowym wybiciu oporu w rejonie 26.680 pkt. kurs WIG-Banki trzyma notowania na wyższej półce i na razie nie ma żadnych sygnałów sugerujących zwrot na południe.
Z porannego wzrostu WIG20 o 0,6% nie zostało już nic. Główny indeks GPW aktualnie notowany jest 0,1% pod kreską, co w dużej mierze jest konsekwencją cofnięcia banków. Ich sektorowy benchmark na początku sesji rósł ok. 0,4%, ale późniejsza realizacja zysków sprawiła, że obecnie jest 0,9% pod kreską.
Na wykresie dziennym WIG-Banki cały czas prezentuje się bardzo mocno, o czym świadczy wczorajsze poprawienie ATH i umiarkowane odejście w trakcie dzisiejszej sesji. Po ubiegłotygodniowym wybiciu oporu w rejonie 26.680 pkt. kurs WIG-Banki trzyma notowania na wyższej półce i na razie nie ma żadnych sygnałów sugerujących zwrot na południe.
DAX trochę niezdecydowany na w rejonie w rejonie wsparcia
Podczas gdy nasz WIG20 zbliżył się dziś do swojego ATH na odległość zaledwie 0,08%, rynek niemiecki po raz kolejny potwierdza swoją relatywną słabość względem GPW. Kurs niemieckiego benchmarku zgodnie z dominującym dziś trendem w Europie traci ok. 0,5%, a byki nie mają pomysłu na lepsze rozegranie końcówki tygodnia z wiedźmami.
Na wykresie dziennym niemieckiego benchmarku widać niezdecydowanie rynku. Kurs indeksu już wczoraj odbił się w dół od 50-dniowej średniej po jej nieudanym testowaniu, ale na razie trzyma pułap tuż powyżej wsparcia w rejonie 25.500 pkt. pozostając w swoistym zawieszeniu na poziomie dolnego ograniczenia wzrostowego kanału prowadzonego od kwietnia.
Podczas gdy nasz WIG20 zbliżył się dziś do swojego ATH na odległość zaledwie 0,08%, rynek niemiecki po raz kolejny potwierdza swoją relatywną słabość względem GPW. Kurs niemieckiego benchmarku zgodnie z dominującym dziś trendem w Europie traci ok. 0,5%, a byki nie mają pomysłu na lepsze rozegranie końcówki tygodnia z wiedźmami.
Na wykresie dziennym niemieckiego benchmarku widać niezdecydowanie rynku. Kurs indeksu już wczoraj odbił się w dół od 50-dniowej średniej po jej nieudanym testowaniu, ale na razie trzyma pułap tuż powyżej wsparcia w rejonie 25.500 pkt. pozostając w swoistym zawieszeniu na poziomie dolnego ograniczenia wzrostowego kanału prowadzonego od kwietnia.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.