Rynki na żywo.

(1186)
Szybkie filtry:

Drugi najgorszy w historii odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan

We wrześniu 2026 roku wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan nieznacznie wzrósł do poziomu 48,1 (wobec wstępnego odczytu na poziomie 47,8), pozostając jednak w pobliżu historycznie niskich wartości.

W tym miesiącu pogorszyły się oceny zarówno bieżącej, jak i przyszłej (w perspektywie roku) sytuacji finansowej gospodarstw domowych, a jednocześnie nasiliły się obawy związane z wysokimi cenami.

Warunki zakupu dóbr trwałych uległy niewielkiej poprawie, co częściowo wynikało z przekonania, że ​​dokonanie zakupów już teraz może uchronić konsumentów przed wyższymi cenami w przyszłości.

Tymczasem krótkoterminowe prognozy dotyczące koniunktury gospodarczej uległy znacznemu pogorszeniu w obliczu odnowionych obaw, że wysokie ceny paliw i eskalacja sporów handlowych mogą negatywnie wpłynąć na gospodarkę jako całość.

Nastroje pogorszyły się wśród przedstawicieli obu stron sceny politycznej: poziom optymizmu Republikanów spadł o 20% w porównaniu ze styczniem, a Demokratów o 13%. Oczekiwania inflacyjne na najbliższy rok wzrosły do ​​4,6% (najwyższy poziom od czerwca), natomiast oczekiwania w perspektywie pięcioletniej nieznacznie wzrosły do ​​3,4%, po tym jak przez trzy miesiące z rzędu utrzymywały się na poziomie 3,3%.

Źródło: Uniwersytet Michigan

We wrześniu 2026 roku wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan nieznacznie wzrósł do poziomu 48,1 (wobec wstępnego odczytu na poziomie 47,8), pozostając jednak w pobliżu historycznie niskich wartości.

W tym miesiącu pogorszyły się oceny zarówno bieżącej, jak i przyszłej (w perspektywie roku) sytuacji finansowej gospodarstw domowych, a jednocześnie nasiliły się obawy związane z wysokimi cenami.

Warunki zakupu dóbr trwałych uległy niewielkiej poprawie, co częściowo wynikało z przekonania, że ​​dokonanie zakupów już teraz może uchronić konsumentów przed wyższymi cenami w przyszłości.

Tymczasem krótkoterminowe prognozy dotyczące koniunktury gospodarczej uległy znacznemu pogorszeniu w obliczu odnowionych obaw, że wysokie ceny paliw i eskalacja sporów handlowych mogą negatywnie wpłynąć na gospodarkę jako całość.

Nastroje pogorszyły się wśród przedstawicieli obu stron sceny politycznej: poziom optymizmu Republikanów spadł o 20% w porównaniu ze styczniem, a Demokratów o 13%. Oczekiwania inflacyjne na najbliższy rok wzrosły do ​​4,6% (najwyższy poziom od czerwca), natomiast oczekiwania w perspektywie pięcioletniej nieznacznie wzrosły do ​​3,4%, po tym jak przez trzy miesiące z rzędu utrzymywały się na poziomie 3,3%.

Źródło: Uniwersytet Michigan

25 wrz 2026

Microsoft i nowy Copilot

Microsoft właśnie wypuścił coś, co może potencjalnie zmienić narrację wokół jego AI. Pokazali Copilota, który ma przestać być po prostu czatem podpiętym do pakietu Office, a stać się czymś w rodzaju systemu operacyjnego do pracy, czyli jednym miejscem, z którego AI może faktycznie wykonywać pracę w całej firmie.

Najprościej wyobrazić sobie to tak, że dzisiaj pracownik sam skacze sobie pomiędzy Outlookiem, Teamsem, Excelem, dokumentami i kolejnymi systemami firmy, ale docelowo ma powiedzieć Copilotowi „słuchaj, przygotuj mnie do spotkania z tym klientem”, a agent sam znajdzie korespondencję, przejrzy dokumenty, sprawdzi liczby, zrobi analizę i przygotuje prezentację. Autopilot idzie jeszcze dalej, bo taki agent może działać przez cały czas, mieć własną tożsamość i wykonywać zadania bez czekania za każdym razem na kolejny prompt.

I tutaj zaczyna się dla mnie najciekawsza część z perspektywy inwestycyjnej bo Microsoft ma już Outlooka, Teamsa, Office'a, SharePointa, Azure, GitHuba, ogromną część danych przedsiębiorstw i przede wszystkim uprawnienia potrzebne agentowi, żeby mógł nie tylko odpowiadać na pytania, ale faktycznie coś zrobić. Do tego Microsoft raportował już ponad 30 mln płatnych użytkowników Copilota, więc oczywiście nie zaczynają tutaj od zera.

Do tej pory problem polegał na tym, że Copilot przez długi czas wyglądał gorzej, niż sugerowałaby przewaga dystrybucyjna Microsoftu. Firma miała praktycznie wszystkie potrzebne klocki, ale bardzo brakowało jej takiej organicznej innowacji produktowej, przy której można byłoby powiedzieć: "dobra, teraz rozumiem, dlaczego pracownik miałby zaczynać dzień właśnie tutaj".

Ten update wygląda pod tym względem dużo ciekawiej, bo sam interfejs i sposób korzystania z Copilota zaczynają wreszcie pasować do tego, jak ogromną przewagę Microsoft już ma.

Ogólnie od dawna postrzegam dystrybucję całego ekosystemu Microsoftu jako potencjalnie niedoceniany motor monetyzacji AI. Problem w tym, że spółka do tej pory moim zdaniem nie wykorzystywała w pełni tego potencjału. W ostatnich wynikach widzieliśmy już poprawę adopcji i monetyzacji Copilota, a teraz po raz pierwszy od dłuższego czasu dochodzi do tego produkt, który wygląda jak wyraźny krok naprzód i spotyka się z pozytywnym odbiorem.

Oczywiście nadal trzeba zobaczyć, czy ludzie naprawdę zaczną tego używać w taki sposób i delegować agentom całe procesy, a przede wszystkim czy Microsoft dowiezie odpowiednią jakość i niezawodność działania. To pozostaje otwartym pytaniem. Ale po raz pierwszy od dłuższego czasu można sensownie wyobrazić sobie świat, w którym pracownik nie korzysta już osobno z dziesięciu aplikacji Microsoftu. Korzysta z Copilota, a Copilot korzysta z nich za niego.

Microsoft właśnie wypuścił coś, co może potencjalnie zmienić narrację wokół jego AI. Pokazali Copilota, który ma przestać być po prostu czatem podpiętym do pakietu Office, a stać się czymś w rodzaju systemu operacyjnego do pracy, czyli jednym miejscem, z którego AI może faktycznie wykonywać pracę w całej firmie.

Najprościej wyobrazić sobie to tak, że dzisiaj pracownik sam skacze sobie pomiędzy Outlookiem, Teamsem, Excelem, dokumentami i kolejnymi systemami firmy, ale docelowo ma powiedzieć Copilotowi „słuchaj, przygotuj mnie do spotkania z tym klientem”, a agent sam znajdzie korespondencję, przejrzy dokumenty, sprawdzi liczby, zrobi analizę i przygotuje prezentację. Autopilot idzie jeszcze dalej, bo taki agent może działać przez cały czas, mieć własną tożsamość i wykonywać zadania bez czekania za każdym razem na kolejny prompt.

I tutaj zaczyna się dla mnie najciekawsza część z perspektywy inwestycyjnej bo Microsoft ma już Outlooka, Teamsa, Office'a, SharePointa, Azure, GitHuba, ogromną część danych przedsiębiorstw i przede wszystkim uprawnienia potrzebne agentowi, żeby mógł nie tylko odpowiadać na pytania, ale faktycznie coś zrobić. Do tego Microsoft raportował już ponad 30 mln płatnych użytkowników Copilota, więc oczywiście nie zaczynają tutaj od zera.

Do tej pory problem polegał na tym, że Copilot przez długi czas wyglądał gorzej, niż sugerowałaby przewaga dystrybucyjna Microsoftu. Firma miała praktycznie wszystkie potrzebne klocki, ale bardzo brakowało jej takiej organicznej innowacji produktowej, przy której można byłoby powiedzieć: "dobra, teraz rozumiem, dlaczego pracownik miałby zaczynać dzień właśnie tutaj".

Ten update wygląda pod tym względem dużo ciekawiej, bo sam interfejs i sposób korzystania z Copilota zaczynają wreszcie pasować do tego, jak ogromną przewagę Microsoft już ma.

Ogólnie od dawna postrzegam dystrybucję całego ekosystemu Microsoftu jako potencjalnie niedoceniany motor monetyzacji AI. Problem w tym, że spółka do tej pory moim zdaniem nie wykorzystywała w pełni tego potencjału. W ostatnich wynikach widzieliśmy już poprawę adopcji i monetyzacji Copilota, a teraz po raz pierwszy od dłuższego czasu dochodzi do tego produkt, który wygląda jak wyraźny krok naprzód i spotyka się z pozytywnym odbiorem.

Oczywiście nadal trzeba zobaczyć, czy ludzie naprawdę zaczną tego używać w taki sposób i delegować agentom całe procesy, a przede wszystkim czy Microsoft dowiezie odpowiednią jakość i niezawodność działania. To pozostaje otwartym pytaniem. Ale po raz pierwszy od dłuższego czasu można sensownie wyobrazić sobie świat, w którym pracownik nie korzysta już osobno z dziesięciu aplikacji Microsoftu. Korzysta z Copilota, a Copilot korzysta z nich za niego.

25 wrz 2026

Wall Street rozpoczyna na zielono

W otoczeniu taniejącej ropy i cofających się rentowności obligacji główne amerykańskie indeksy rosną o ok. 0,4%. W przypadku Nasdaq 100 oznacza to dość szybką próbę powrotu w okolice wtorkowego ATH, z którym byki pozostają w pełnym kontakcie.

Na wykresie dziennym mamy korzystny dla byków techniczny obraz rynku z utrzymaniem pozytywnego impetu, co powinno sprzyjać stronie popytowej. Jeśli tylko kosmetyczne spadki ropy i rentowności obligacji mają istotnie pozytywny wpływ na akcje, to można założyć, że większa korekta tych pierwszych mogłaby przynieść akcjom znaczącą ulgę połączoną z wyraźnymi wzrostami. Na czekamy wraz z nadejściem 4Q.

W otoczeniu taniejącej ropy i cofających się rentowności obligacji główne amerykańskie indeksy rosną o ok. 0,4%. W przypadku Nasdaq 100 oznacza to dość szybką próbę powrotu w okolice wtorkowego ATH, z którym byki pozostają w pełnym kontakcie.

Na wykresie dziennym mamy korzystny dla byków techniczny obraz rynku z utrzymaniem pozytywnego impetu, co powinno sprzyjać stronie popytowej. Jeśli tylko kosmetyczne spadki ropy i rentowności obligacji mają istotnie pozytywny wpływ na akcje, to można założyć, że większa korekta tych pierwszych mogłaby przynieść akcjom znaczącą ulgę połączoną z wyraźnymi wzrostami. Na czekamy wraz z nadejściem 4Q.

25 wrz 2026

Anthropic, Akamai i nowa fala popytu na CPU

Ciekawy sygnał przyszedł też z infrastruktury AI, ale tym razem nie z rynku GPU. Anthropic podpisał wczoraj z firmą Akamai siedmioletnią umowę o wartości około 11,6 mld USD na dostarczenie dedykowanej mocy obliczeniowej i usług chmurowych. Co ważne, Akamai wprost mówi, że kontrakt ma obsługiwać szybko rosnące zapotrzebowanie Anthropic na obciążenia CPU, a umowa może zostać rozszerzona o kolejne około 9 mld USD, co podniosłoby jej łączną potencjalną wartość w okolice 20 mld USD.

Dlaczego to tak ciekawe?

Ciekawy sygnał przyszedł też z infrastruktury AI, ale tym razem nie z rynku GPU. Anthropic podpisał wczoraj z firmą Akamai siedmioletnią umowę o wartości około 11,6 mld USD na dostarczenie dedykowanej mocy obliczeniowej i usług chmurowych. Co ważne, Akamai wprost mówi, że kontrakt ma obsługiwać szybko rosnące zapotrzebowanie Anthropic na obciążenia CPU, a umowa może zostać rozszerzona o kolejne około 9 mld USD, co podniosłoby jej łączną potencjalną wartość w okolice 20 mld USD.

Dlaczego to tak ciekawe?

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

25 wrz 2026

Mieszane dane o zamówieniach na dobra trwałe w USA

W sierpniu wartość zamówień na dobra trwałego użytku w USA nie zmieniła się względem poprzedniego miesiąca, kiedy to wzrosła o 0,9% m/m po korekcie w dół z 1,1% i przy oczekiwaniach spadku o 0,3%.

W ujęciu z wyłączeniem środków transportu zamówienia wzrosły 0,3% m/m po 0,7% wzroście w lipcu (korekta w górę z 0,4%), wobec oczekiwanego wzrostu o 0,5%.

W sierpniu wartość zamówień na dobra trwałego użytku w USA nie zmieniła się względem poprzedniego miesiąca, kiedy to wzrosła o 0,9% m/m po korekcie w dół z 1,1% i przy oczekiwaniach spadku o 0,3%.

W ujęciu z wyłączeniem środków transportu zamówienia wzrosły 0,3% m/m po 0,7% wzroście w lipcu (korekta w górę z 0,4%), wobec oczekiwanego wzrostu o 0,5%.

25 wrz 2026

Banki trzymają dziś WIG20 na powierzchni

Mocno podzielony jest dziś segment największych spółek na GPW. O ile głównym hamulcowym mającym na tę chwilę największy bezwzględny wpływ na zmianę indeksu WIG20 jest Orlen, o tyle byki mogą się ratować bankami, których benchmark rośnie aktualnie 0,8%. Summa summarum WIG20 „rośnie neutralnie” o 0,03%.

O tym jak bardzo obóz byków wspierany jest dziś przez banki świadczy też fakt, że w rankingu spółek pozytywnie wpływających na WIG20 trzy pierwsze miejsca zajmują PKO BP, Pekao oraz Erstepl.

Sektorowy benchmark wyznacza przy tym nowe ATH.

W najbliższym czasie trzeba się jednak liczyć z możliwą korektą kursu, bo rynek silnie wykupiony, podobnie jak w połowie kwietnia, co zostało zaznaczone na poniższym wykresie.

Mocno podzielony jest dziś segment największych spółek na GPW. O ile głównym hamulcowym mającym na tę chwilę największy bezwzględny wpływ na zmianę indeksu WIG20 jest Orlen, o tyle byki mogą się ratować bankami, których benchmark rośnie aktualnie 0,8%. Summa summarum WIG20 „rośnie neutralnie” o 0,03%.

O tym jak bardzo obóz byków wspierany jest dziś przez banki świadczy też fakt, że w rankingu spółek pozytywnie wpływających na WIG20 trzy pierwsze miejsca zajmują PKO BP, Pekao oraz Erstepl.

Sektorowy benchmark wyznacza przy tym nowe ATH.

W najbliższym czasie trzeba się jednak liczyć z możliwą korektą kursu, bo rynek silnie wykupiony, podobnie jak w połowie kwietnia, co zostało zaznaczone na poniższym wykresie.

25 wrz 2026

Perspektywa silnego 4Q po historycznie najsłabszym miesiącu w roku

Wrzesień zyskał miano najgorszego miesiąca w roku dla indeksu S&P 500. W okresie od 1950 roku średnia stopa zwrotu benchmarku we wrześniu była ujemna i wyniosła -0,7%.

Dabra wiadomość jest taka, że tym niedźwiedzim miesiącu następuje ostatni kwartał, który z kolei jest historycznie jednym z najbardziej zyskownych okresów na rynku.

Oczywiście to tylko historyczna statystyka, która nie gwarantuje, że sytuacja się powtórzy, natomiast warto ją mieć z tyłu głowy.

Wrzesień zyskał miano najgorszego miesiąca w roku dla indeksu S&P 500. W okresie od 1950 roku średnia stopa zwrotu benchmarku we wrześniu była ujemna i wyniosła -0,7%.

Dabra wiadomość jest taka, że tym niedźwiedzim miesiącu następuje ostatni kwartał, który z kolei jest historycznie jednym z najbardziej zyskownych okresów na rynku.

Oczywiście to tylko historyczna statystyka, która nie gwarantuje, że sytuacja się powtórzy, natomiast warto ją mieć z tyłu głowy.

25 wrz 2026

Dalszy gwałtowny wzrost kosztów obsługi japońskiego długu publicznego

Rentowności japońskich obligacji skarbowych o długim terminie zapadalności gwałtownie rosną, zbliżając się do rekordowych poziomów.

Rentowność 40-letnich obligacji JGB wzrosła o 6 punktów bazowych do 4,27%, czyli poziomu zaledwie o 12 punktów bazowych niższego od rekordu 4,39% odnotowanego w maju.

Rentowność 30-letnich obligacji JGB na krótko wzrosła do 4,23% – po raz pierwszy od momentu ich emisji w 1999 roku – podczas gdy rentowność obligacji 20-letnich osiągnęła 3,97%, co stanowi najwyższy wynik od trzech dekad.

A tak btw, to lata temu prezes jednego z największych wtedy bankowych domów maklerskich w Polsce, nie chciał mi płacić succes fee od wyników zarządzanego portfela obligacji twierdząc, że inwestycje w tę klasę aktywów są wolne od ryzyka 😊

Rentowności japońskich obligacji skarbowych o długim terminie zapadalności gwałtownie rosną, zbliżając się do rekordowych poziomów.

Rentowność 40-letnich obligacji JGB wzrosła o 6 punktów bazowych do 4,27%, czyli poziomu zaledwie o 12 punktów bazowych niższego od rekordu 4,39% odnotowanego w maju.

Rentowność 30-letnich obligacji JGB na krótko wzrosła do 4,23% – po raz pierwszy od momentu ich emisji w 1999 roku – podczas gdy rentowność obligacji 20-letnich osiągnęła 3,97%, co stanowi najwyższy wynik od trzech dekad.

A tak btw, to lata temu prezes jednego z największych wtedy bankowych domów maklerskich w Polsce, nie chciał mi płacić succes fee od wyników zarządzanego portfela obligacji twierdząc, że inwestycje w tę klasę aktywów są wolne od ryzyka 😊

25 wrz 2026

Modivo nie rezygnuje z próby przetestowania swojej długoterminowej średniej

W środę, a zwłaszcza wczoraj kurs akcji Modivo dosłownie całował się już ze swoją długoterminową średnią SMA200, poniżej której pozostaje od 14 miesięcy. Wczorajsza sesja przyniosła jednak kontrę niedźwiedzi, która zamieniła początkowy wzrost o 1,2% w spadek na zamknięciu o 4,2%.

Byki nie wywieszają jednak białej flagi i dziś kurs akcji po wzroście o 2,4% zapewnia walorowi pozycję lidera w gronie blue chips. To może sugerować, że strona popytowa nie zrezygnuje w najbliższym czasie z próby przetestowania średniej. W tym miejscu trzeba też jasno powiedzieć, że ewentualny pozytywny wynik takiego testu może oznaczać techniczny sygnał zmiany trendu.

W środę, a zwłaszcza wczoraj kurs akcji Modivo dosłownie całował się już ze swoją długoterminową średnią SMA200, poniżej której pozostaje od 14 miesięcy. Wczorajsza sesja przyniosła jednak kontrę niedźwiedzi, która zamieniła początkowy wzrost o 1,2% w spadek na zamknięciu o 4,2%.

Byki nie wywieszają jednak białej flagi i dziś kurs akcji po wzroście o 2,4% zapewnia walorowi pozycję lidera w gronie blue chips. To może sugerować, że strona popytowa nie zrezygnuje w najbliższym czasie z próby przetestowania średniej. W tym miejscu trzeba też jasno powiedzieć, że ewentualny pozytywny wynik takiego testu może oznaczać techniczny sygnał zmiany trendu.

25 wrz 2026

Rośnie presja na naruszenie blisko 2-letniego silnego trendu wzrostowego na Orlenie

U progu południa zmiany na poszczególnych komponentach indeksu WIG20 są niewielkie, więc też wpływ pojedynczych walorów na zmianę benchmarku pozostaje mocno ograniczony. Wyjątkiem jest Orelen, który przy spadku o 1,1% i wadze w indeksie na poziomie ok. 14% odbiera mu ok. 0,15% pełniąc dziś w ten sposób rolę głównego hamulcowego.

Na wykresie dziennym od wtorku niedźwiedzie testują rosnącą linię popytu średnioterminowego trendu wzrostowego, a od środy kurs akcji dosłownie leży na tej linii. To oznacza, że dalsze odejście może już co najmniej naruszyć trend, jaki na Orlenie rozwija się blisko dwóch lat.

U progu południa zmiany na poszczególnych komponentach indeksu WIG20 są niewielkie, więc też wpływ pojedynczych walorów na zmianę benchmarku pozostaje mocno ograniczony. Wyjątkiem jest Orelen, który przy spadku o 1,1% i wadze w indeksie na poziomie ok. 14% odbiera mu ok. 0,15% pełniąc dziś w ten sposób rolę głównego hamulcowego.

Na wykresie dziennym od wtorku niedźwiedzie testują rosnącą linię popytu średnioterminowego trendu wzrostowego, a od środy kurs akcji dosłownie leży na tej linii. To oznacza, że dalsze odejście może już co najmniej naruszyć trend, jaki na Orlenie rozwija się blisko dwóch lat.

25 wrz 2026

Kurs jena japońskiego nadal wykazuje dużą zmienność

Prezydent USA Donald Trump wyraził zaniepokojenie osłabieniem jena podczas spotkania z japońską premier Sanae Takaichi, a japońska minister finansów zapowiedziała kontynuację współpracy z sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem w kwestiach walutowych.

Jednocześnie przedstawiciele władz Japonii odrzucili pogląd, jakoby tamtejsze warunki finansowe pozostawały zbyt luźne.

Minister ds. strategii wzrostu Minoru Kiuchi oświadczył, że era agresywnego luzowania polityki pieniężnej dobiegła końca, a Japonia znajduje się obecnie w fazie wzrostu cen i stóp procentowych.

W rezultacie kurs jena umocnił się do poziomu ok. 158,4 za dolara amerykańskiego po pięciu dniach ciągłego osłabienia.

Wypowiedzi te zdają się mieć na celu wsparcie jena bez konieczności natychmiastowej zmiany polityki, zwłaszcza że kurs waluty ponownie zbliżył się do bacznie obserwowanego poziomu 160 jenów za dolara.

Presja rośnie, gdyż bardziej jastrzębie nastawienie Rezerwy Federalnej kontrastuje z polityką Banku Japonii, Rynki wyceniają na 71% prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp przez Fed w październiku, podczas gdy BOJ jedynie sygnalizuje możliwość dalszego zacieśniania polityki.

Japonia stoi również w obliczu ponownego ryzyka interwencji walutowej po tym, jak – według doniesień – władze przeprowadziły w dziś kolejny „rate check”, czyli sprawdzenie kursu u dealerów walutowych, co miało miejsce po skoordynowanej interwencji USA i Japonii w lipcu.

Jen staje się coraz ważniejszym zagadnieniem w relacjach politycznych między USA a Japonią.

Prezydent USA Donald Trump wyraził zaniepokojenie osłabieniem jena podczas spotkania z japońską premier Sanae Takaichi, a japońska minister finansów zapowiedziała kontynuację współpracy z sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem w kwestiach walutowych.

Jednocześnie przedstawiciele władz Japonii odrzucili pogląd, jakoby tamtejsze warunki finansowe pozostawały zbyt luźne.

Minister ds. strategii wzrostu Minoru Kiuchi oświadczył, że era agresywnego luzowania polityki pieniężnej dobiegła końca, a Japonia znajduje się obecnie w fazie wzrostu cen i stóp procentowych.

W rezultacie kurs jena umocnił się do poziomu ok. 158,4 za dolara amerykańskiego po pięciu dniach ciągłego osłabienia.

Wypowiedzi te zdają się mieć na celu wsparcie jena bez konieczności natychmiastowej zmiany polityki, zwłaszcza że kurs waluty ponownie zbliżył się do bacznie obserwowanego poziomu 160 jenów za dolara.

Presja rośnie, gdyż bardziej jastrzębie nastawienie Rezerwy Federalnej kontrastuje z polityką Banku Japonii, Rynki wyceniają na 71% prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp przez Fed w październiku, podczas gdy BOJ jedynie sygnalizuje możliwość dalszego zacieśniania polityki.

Japonia stoi również w obliczu ponownego ryzyka interwencji walutowej po tym, jak – według doniesień – władze przeprowadziły w dziś kolejny „rate check”, czyli sprawdzenie kursu u dealerów walutowych, co miało miejsce po skoordynowanej interwencji USA i Japonii w lipcu.

Jen staje się coraz ważniejszym zagadnieniem w relacjach politycznych między USA a Japonią.

25 wrz 2026

DAX na razie za słaby do definitywnego powrotu na ścieżkę wzrostu

Dzisiejszą przedpołudniową atmosferę na europejskich parkietach śmiało można określić mianem umiarkowanego, spokojnego, ale też trochę nudnego i usypiającego handlu. Trudno oprzeć się temu wrażeniu chociażby przez pryzmat dotychczasowych zmian we Frankfurcie.

DAX przez ok. 1,5 godziny handlu trzymał pułap dodatniego otwarcia rynku przy wzroście ok. +0,7%. Dopiero teraz byki przystąpiły do atakowania poziomu 25.500 pkt.

Na wykresie dziennym to ważny pułap i mniej więcej połowa rozpiętości obecnej konsolidacji, w której pozostajemy od ponad dwóch tygodni. Przy dobrych wiatrach po odbiciu z wczorajszych minimów można liczyć na dalsze podbicie w okolice 25.900 pkt.

Dzisiejszą przedpołudniową atmosferę na europejskich parkietach śmiało można określić mianem umiarkowanego, spokojnego, ale też trochę nudnego i usypiającego handlu. Trudno oprzeć się temu wrażeniu chociażby przez pryzmat dotychczasowych zmian we Frankfurcie.

DAX przez ok. 1,5 godziny handlu trzymał pułap dodatniego otwarcia rynku przy wzroście ok. +0,7%. Dopiero teraz byki przystąpiły do atakowania poziomu 25.500 pkt.

Na wykresie dziennym to ważny pułap i mniej więcej połowa rozpiętości obecnej konsolidacji, w której pozostajemy od ponad dwóch tygodni. Przy dobrych wiatrach po odbiciu z wczorajszych minimów można liczyć na dalsze podbicie w okolice 25.900 pkt.

25 wrz 2026

Niemcy zaciskają pasa

Niemieccy konsumenci przestawiają się na tryb oszczędzania. Wskaźnik nastrojów konsumenckich GfK spadł w październiku do -30,6 pkt z poziomu -26,8 pkt. Wysokie ceny energii uderzają w oczekiwania dotyczące dochodów, a skłonność do oszczędzania osiągnęła poziomy nienotowane od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku.

Co ciekawe, nawet zamożniejsze gospodarstwa domowe chcą więcej oszczędzać, by odbudować siłę nabywczą nadwątloną przez inflację. To złe wieści dla ożywienia gospodarczego napędzanego konsumpcją.

Niemieccy konsumenci przestawiają się na tryb oszczędzania. Wskaźnik nastrojów konsumenckich GfK spadł w październiku do -30,6 pkt z poziomu -26,8 pkt. Wysokie ceny energii uderzają w oczekiwania dotyczące dochodów, a skłonność do oszczędzania osiągnęła poziomy nienotowane od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku.

Co ciekawe, nawet zamożniejsze gospodarstwa domowe chcą więcej oszczędzać, by odbudować siłę nabywczą nadwątloną przez inflację. To złe wieści dla ożywienia gospodarczego napędzanego konsumpcją.

25 wrz 2026

Oracle straszy rynek Jupiterem, ale dane nie pokazują problemu z centrami danych

Wczoraj akcje Oracle spadły o około 3,5% po doniesieniach Bloomberga dotyczących Project Jupiter, ogromnego kampusu centrów danych w Nowym Meksyku.

Wczoraj akcje Oracle spadły o około 3,5% po doniesieniach Bloomberga dotyczących Project Jupiter, ogromnego kampusu centrów danych w Nowym Meksyku.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

25 wrz 2026

PKB Hiszpanii poniżej wstępnych szacunków

Z ostatecznych wyliczeń Instituto Nacional de Estadística (hiszpański urząd statystyczny) wynika, że w II kwartale hiszpańska gospodarka rozwijała się w tempie 2,6% r/r wobec 2,7% w kwartale poprzednim. Oczekiwano utrzymania wzrostu na poziomie 2,7%. To najsłabsze tempo wzrostu od 2,5 roku.

Z ostatecznych wyliczeń Instituto Nacional de Estadística (hiszpański urząd statystyczny) wynika, że w II kwartale hiszpańska gospodarka rozwijała się w tempie 2,6% r/r wobec 2,7% w kwartale poprzednim. Oczekiwano utrzymania wzrostu na poziomie 2,7%. To najsłabsze tempo wzrostu od 2,5 roku.

25 wrz 2026

Płaski początek sesji na rynku kasowym GPW

Pierwszy fragment sesji na rynku kasowym GPW przebiega spokojnie pod znakiem neutralnych kosmetycznych oscylacji wokół poziomów wczorajszego zamknięcia głównych indeksów. W gronie blue chips pozytywnie wyróżnia mBanku, Aliora i Pepco przy maksymalnej zmianie tego pierwszego o 1%. Po drugiej stronie słabnące po ok. 1% akcje Tauronu, Orlenu i Kęt.

Sam WIG20 jest niemal dokładnie na zero i na razie nie widać akcji zaczepnych żadnej ze stron rynkowych. Nie dostrzeżemy też zmian na wykresie dziennym benchmarku. Jego kurs trzyma się poziomu maksimum wczorajszej białej świecy, skąd bez większych problemów byki powinny być w stanie wyprowadzić ruch w kierunku wtorkowego szczytu.

Pierwszy fragment sesji na rynku kasowym GPW przebiega spokojnie pod znakiem neutralnych kosmetycznych oscylacji wokół poziomów wczorajszego zamknięcia głównych indeksów. W gronie blue chips pozytywnie wyróżnia mBanku, Aliora i Pepco przy maksymalnej zmianie tego pierwszego o 1%. Po drugiej stronie słabnące po ok. 1% akcje Tauronu, Orlenu i Kęt.

Sam WIG20 jest niemal dokładnie na zero i na razie nie widać akcji zaczepnych żadnej ze stron rynkowych. Nie dostrzeżemy też zmian na wykresie dziennym benchmarku. Jego kurs trzyma się poziomu maksimum wczorajszej białej świecy, skąd bez większych problemów byki powinny być w stanie wyprowadzić ruch w kierunku wtorkowego szczytu.

25 wrz 2026

Obiecujący poranek na europejskich parkietach

Spadki cen ropy naftowej chłodzą dziś najnowszy raj rentowności obligacji, co przynosi ulgę inwestorom na rynkach akcji. Kontrakty na główne indeksy europejskie zyskują przed starem sesji kasowej w granicach +0,8% (CAC 40), +0,9% (DAX), co daje nadzieję na spokojniejszy finał ostatniego pełnego tygodnia września i całego III kwartału.

U nas kontrakty na WIG20 po dodatnim otwarciu rosną ok. 0,4% i obecnie są powyżej maksimów sesji wczorajszej. Na wykresie godzinowym sytuacja na razie jest pod kontrolą byków. Wczorajsze ograniczone cofnięcie nie zanegowało pozytywnej sekwencji wyższych lokalnych szczytów i dołków. Jest zatem szansa na spokojne dociągnięcie do weekendu.

Spadki cen ropy naftowej chłodzą dziś najnowszy raj rentowności obligacji, co przynosi ulgę inwestorom na rynkach akcji. Kontrakty na główne indeksy europejskie zyskują przed starem sesji kasowej w granicach +0,8% (CAC 40), +0,9% (DAX), co daje nadzieję na spokojniejszy finał ostatniego pełnego tygodnia września i całego III kwartału.

U nas kontrakty na WIG20 po dodatnim otwarciu rosną ok. 0,4% i obecnie są powyżej maksimów sesji wczorajszej. Na wykresie godzinowym sytuacja na razie jest pod kontrolą byków. Wczorajsze ograniczone cofnięcie nie zanegowało pozytywnej sekwencji wyższych lokalnych szczytów i dołków. Jest zatem szansa na spokojne dociągnięcie do weekendu.

25 wrz 2026

Sytuacja rynkowa w piątkowy poranek – ropa i rentowności w dół, akcje drożeją

Globalna wyprzedaż obligacji, która wywindowała rentowności do poziomów nienotowanych od dziesięcioleci, zaczęła się stabilizować w Azji. Stało się tak, gdy przerwana została dwudniowa fala wzrostów cen ropy, co przynosi inwestorom pewną ulgę po trudnym dla rynków długu okresie.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA spada o 2,8 punktu bazowego do 5,177%, po wcześniejszym wzroście o ponad 20 punktów bazowych w ciągu dwóch poprzednich sesji. Rentowność obligacji dwuletnich – bardziej wrażliwych na zmiany stóp procentowych – obniża się o dwa punkty bazowe, do poziomu 4,90%. Cena złota utrzymuje się w okolicach 4270 USD za uncję, a kurs dolara stabilizuje się po pięciu dniach wzrostów z rzędu.

Czynnikiem sprzyjającym nastrojom jest spadek ceny ropy Brent o 0,8% (do około 105,70 USD za baryłkę) po wcześniejszym skoku o ponad 7% w ciągu dwóch poprzednich sesji. Negocjatorzy z USA i Iranu omawiali możliwość zawarcia porozumienia etapowego, zakładającego ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz przez Teheran oraz zniesienie przez Waszyngton blokady irańskich portów.

Wraz z ustabilizowaniem się nastrojów rosną notowania akcji, a kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy giełdowe odrabiają część wcześniejszych strat. Indeks MSCI Asia Pacific wzrósł o 0,3%, przy czym największe zwyżki odnotowano w Japonii (rynki w Korei Południowej, na Tajwanie i w Chinach kontynentalnych są zamknięte z powodu święta). Kontrakty terminowe wskazywały na wzrosty na europejskich giełdach na otwarciu sesji.

Ceny ropy i rentowności obligacji prawdopodobnie pozostaną kluczowymi czynnikami kształtującymi sytuację na rynkach. Utrzymujące się wysokie koszty energii potęgują presję inflacyjną i umacniają oczekiwania co do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Kontrakty typu swap w pełni uwzględniają trzy kolejne podwyżki stóp o 25 punktów bazowych w ciągu najbliższego roku. Perspektywa ta wywindowała rentowności długoterminowych obligacji skarbowych do wieloletnich maksimów i zwiększyła presję na wyceny akcji.

Globalna wyprzedaż obligacji, która wywindowała rentowności do poziomów nienotowanych od dziesięcioleci, zaczęła się stabilizować w Azji. Stało się tak, gdy przerwana została dwudniowa fala wzrostów cen ropy, co przynosi inwestorom pewną ulgę po trudnym dla rynków długu okresie.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA spada o 2,8 punktu bazowego do 5,177%, po wcześniejszym wzroście o ponad 20 punktów bazowych w ciągu dwóch poprzednich sesji. Rentowność obligacji dwuletnich – bardziej wrażliwych na zmiany stóp procentowych – obniża się o dwa punkty bazowe, do poziomu 4,90%. Cena złota utrzymuje się w okolicach 4270 USD za uncję, a kurs dolara stabilizuje się po pięciu dniach wzrostów z rzędu.

Czynnikiem sprzyjającym nastrojom jest spadek ceny ropy Brent o 0,8% (do około 105,70 USD za baryłkę) po wcześniejszym skoku o ponad 7% w ciągu dwóch poprzednich sesji. Negocjatorzy z USA i Iranu omawiali możliwość zawarcia porozumienia etapowego, zakładającego ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz przez Teheran oraz zniesienie przez Waszyngton blokady irańskich portów.

Wraz z ustabilizowaniem się nastrojów rosną notowania akcji, a kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy giełdowe odrabiają część wcześniejszych strat. Indeks MSCI Asia Pacific wzrósł o 0,3%, przy czym największe zwyżki odnotowano w Japonii (rynki w Korei Południowej, na Tajwanie i w Chinach kontynentalnych są zamknięte z powodu święta). Kontrakty terminowe wskazywały na wzrosty na europejskich giełdach na otwarciu sesji.

Ceny ropy i rentowności obligacji prawdopodobnie pozostaną kluczowymi czynnikami kształtującymi sytuację na rynkach. Utrzymujące się wysokie koszty energii potęgują presję inflacyjną i umacniają oczekiwania co do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Kontrakty typu swap w pełni uwzględniają trzy kolejne podwyżki stóp o 25 punktów bazowych w ciągu najbliższego roku. Perspektywa ta wywindowała rentowności długoterminowych obligacji skarbowych do wieloletnich maksimów i zwiększyła presję na wyceny akcji.

25 wrz 2026

Makro – piątek

Dzisiejszy kalendarz makro do bogatych nie należy. Tak na dobrą sprawę godne uwagi są jedynie dane z USA, w tym:

Zamówienia na dobra trwałe w USA (14:30)

Raport Uniwersytetu Michigan za wrzesień (16:00)

Dzisiejszy kalendarz makro do bogatych nie należy. Tak na dobrą sprawę godne uwagi są jedynie dane z USA, w tym:

Zamówienia na dobra trwałe w USA (14:30)

Raport Uniwersytetu Michigan za wrzesień (16:00)

25 wrz 2026

USA i Iran rozmawiają o etapowym porozumieniu wokół cieśniny Ormuz

Reuters właśnie podał, że amerykańscy i irańscy negocjatorzy w Nowym Jorku analizują obecnie etapowe porozumienie, które mogłoby prowadzić do zakończenia konfliktu. Centralnym elementem rozmów jest cieśnina Ormuz. Iran miałby stopniowo przywracać swobodną żeglugę, a USA w zamian zaczęłyby znosić blokadę gospodarczą Iranu. Rozmowy prowadzone są pośrednio przez mediatorów na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Problem siedzi przede wszystkim w kolejności działań. Żadna ze stron nie chce wykonać pierwszego dużego ustępstwa i stracić swojej karty przetargowej. Według wysokiego rangą irańskiego urzędnika najbardziej realny scenariusz zakłada więc stopniową wymianę ustępstw, tj Iran umożliwia coraz większy ruch przez Ormuz, USA równolegle ograniczają blokadę, a Teheran potencjalnie odzyskuje również dostęp do części zamrożonych aktywów. Na razie nie ma jednak podpisanego porozumienia ani publicznie uzgodnionej sekwencji tych kroków, choć rynek odetchnął lekką ulgą.

Dla rynku najważniejsze jest oczywiście Ormuz. Sam headline o możliwości etapowego porozumienia wystarczył, żeby Brent gwałtownie oddał część dzisiejszych wzrostów. To dobrze pokazuje, jak ogromna premia geopolityczna nadal siedzi w ropie i jak wrażliwy jest rynek na każdą informację sugerującą możliwość normalizacji transportu przez cieśninę.

Jednocześnie nie traktowałbym tego jeszcze jako przełomu. Jeszcze dziś Reuters pisał, że strony pozostają daleko od porozumienia, a ropa ponownie rosła właśnie dlatego, że inwestorzy nie widzieli wyraźnego postępu w negocjacjach. Na ten moment najważniejszą zmianą jest więc samo pojawienie się konkretnego mechanizmu możliwego wyjścia z impasu.

Reuters właśnie podał, że amerykańscy i irańscy negocjatorzy w Nowym Jorku analizują obecnie etapowe porozumienie, które mogłoby prowadzić do zakończenia konfliktu. Centralnym elementem rozmów jest cieśnina Ormuz. Iran miałby stopniowo przywracać swobodną żeglugę, a USA w zamian zaczęłyby znosić blokadę gospodarczą Iranu. Rozmowy prowadzone są pośrednio przez mediatorów na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Problem siedzi przede wszystkim w kolejności działań. Żadna ze stron nie chce wykonać pierwszego dużego ustępstwa i stracić swojej karty przetargowej. Według wysokiego rangą irańskiego urzędnika najbardziej realny scenariusz zakłada więc stopniową wymianę ustępstw, tj Iran umożliwia coraz większy ruch przez Ormuz, USA równolegle ograniczają blokadę, a Teheran potencjalnie odzyskuje również dostęp do części zamrożonych aktywów. Na razie nie ma jednak podpisanego porozumienia ani publicznie uzgodnionej sekwencji tych kroków, choć rynek odetchnął lekką ulgą.

Dla rynku najważniejsze jest oczywiście Ormuz. Sam headline o możliwości etapowego porozumienia wystarczył, żeby Brent gwałtownie oddał część dzisiejszych wzrostów. To dobrze pokazuje, jak ogromna premia geopolityczna nadal siedzi w ropie i jak wrażliwy jest rynek na każdą informację sugerującą możliwość normalizacji transportu przez cieśninę.

Jednocześnie nie traktowałbym tego jeszcze jako przełomu. Jeszcze dziś Reuters pisał, że strony pozostają daleko od porozumienia, a ropa ponownie rosła właśnie dlatego, że inwestorzy nie widzieli wyraźnego postępu w negocjacjach. Na ten moment najważniejszą zmianą jest więc samo pojawienie się konkretnego mechanizmu możliwego wyjścia z impasu.

24 wrz 2026

Globalna wyprzedaż obligacji w dalszym ciągu ciąży rynkom akcji

Rentowność obligacji skarbowych lekko rośnie w obliczu dalszych zwyżek cen ropy.

Wysoka rentowność obligacji rządowych osłabia nastroje na światowych rynkach akcji. Inwestorzy zaczynają poważniej obawiać się, jak wyższa rentowność może wpłynąć na wyceny spółek i ograniczyć atrakcyjność posiadania akcji. Najmocniej tracą spółki wzrostowe, co spycha indeks Nasdaq w dół.

Po wczorajszej gwałtownej wyprzedaży obligacji, rentowność amerykańskich papierów skarbowych (która rośnie, gdy ceny spadają) ponownie pnie się w górę. Koszty finansowania gwałtownie wzrosły w Azji i nadal rosną w Europie.

Dzieje się tak przy jednoczesnym wzroście cen ropy naftowej – najaktywniej handlowany kontrakt na ropę Brent z dostawą w grudniu oscyluje wokół poziomu 100 dolarów za baryłkę.

Kolejnym istotnym dla inwestorów wydarzeniem jest dzisiejszy szczyt z udziałem prezydenta Trumpa i przywódcy Chin Xi Jinpinga. Minionej nocy sekretarz skarbu Scott Bessent poinformował, że USA i Chiny przedłużą dwustronny rozejm handlowy do połowy stycznia, unikając tym samym podwyżek ceł, które miały wejść w życie w listopadzie w przypadku braku porozumienia.

Nasz rynek na tle rynków bazowych zachował się dziś bardzo dobrze. Indeks WIG20 pomimo, że na początku sesji tracił 1%, ostatecznie uniknął spadku i zamknął się 0,1% na plusie. Główny benchmark na GPW należał też do garstki nielicznych indeksów w Europie z dodatnim kursem zamknięcia, co zawdzięcza głównie wzrostom takich walorów jak: Orlen (+1,3%), PKO BP (+1%) oraz Allegro (+1,3%). Wzrost byłby większy, gdyby nie cofnięcie KGHM (-2%).

Sytuacja na wykresie dziennym głównego indeksu GPW pozostaje stabilna i na razie nasz rynek jest pod kontrolą byków. Trend wzrostowy jest kontynuowany, kurs WIG20 porusza się w bezpiecznej odległości swoich rosnących średnich pozostających w układzie hossy, a wskaźniki są w pozytywnym momentu bez jakichkolwiek sygnałów ostrzegających przez zmianą trendu.

Rentowność obligacji skarbowych lekko rośnie w obliczu dalszych zwyżek cen ropy.

Wysoka rentowność obligacji rządowych osłabia nastroje na światowych rynkach akcji. Inwestorzy zaczynają poważniej obawiać się, jak wyższa rentowność może wpłynąć na wyceny spółek i ograniczyć atrakcyjność posiadania akcji. Najmocniej tracą spółki wzrostowe, co spycha indeks Nasdaq w dół.

Po wczorajszej gwałtownej wyprzedaży obligacji, rentowność amerykańskich papierów skarbowych (która rośnie, gdy ceny spadają) ponownie pnie się w górę. Koszty finansowania gwałtownie wzrosły w Azji i nadal rosną w Europie.

Dzieje się tak przy jednoczesnym wzroście cen ropy naftowej – najaktywniej handlowany kontrakt na ropę Brent z dostawą w grudniu oscyluje wokół poziomu 100 dolarów za baryłkę.

Kolejnym istotnym dla inwestorów wydarzeniem jest dzisiejszy szczyt z udziałem prezydenta Trumpa i przywódcy Chin Xi Jinpinga. Minionej nocy sekretarz skarbu Scott Bessent poinformował, że USA i Chiny przedłużą dwustronny rozejm handlowy do połowy stycznia, unikając tym samym podwyżek ceł, które miały wejść w życie w listopadzie w przypadku braku porozumienia.

Nasz rynek na tle rynków bazowych zachował się dziś bardzo dobrze. Indeks WIG20 pomimo, że na początku sesji tracił 1%, ostatecznie uniknął spadku i zamknął się 0,1% na plusie. Główny benchmark na GPW należał też do garstki nielicznych indeksów w Europie z dodatnim kursem zamknięcia, co zawdzięcza głównie wzrostom takich walorów jak: Orlen (+1,3%), PKO BP (+1%) oraz Allegro (+1,3%). Wzrost byłby większy, gdyby nie cofnięcie KGHM (-2%).

Sytuacja na wykresie dziennym głównego indeksu GPW pozostaje stabilna i na razie nasz rynek jest pod kontrolą byków. Trend wzrostowy jest kontynuowany, kurs WIG20 porusza się w bezpiecznej odległości swoich rosnących średnich pozostających w układzie hossy, a wskaźniki są w pozytywnym momentu bez jakichkolwiek sygnałów ostrzegających przez zmianą trendu.

24 wrz 2026

Nasdaq 100 pogłębia odejście od ATH na poziomie oporu

Wzrosty cen ropy oraz rentowności obligacji nie służą amerykańskim akcjom. Nasdaq 100 po 1,5 godziny od rozpoczęcia sesji traci ok. 0,5%, co oznacza drugie z rzędu odejście po wtorkowym kosmetycznym naruszeniu oporu w rejonie 30.760 pkt. i ustanowieniu nowego ATH.

Cofnięcie wciąż jednak pozostaje umiarkowane, dzięki czemu na rynku jest w miarę spokojnie. Kurs technologicznego powyżej 30 tys. pkt. nie sugeruje większego zagrożenia dla obozu byków.

Wzrosty cen ropy oraz rentowności obligacji nie służą amerykańskim akcjom. Nasdaq 100 po 1,5 godziny od rozpoczęcia sesji traci ok. 0,5%, co oznacza drugie z rzędu odejście po wtorkowym kosmetycznym naruszeniu oporu w rejonie 30.760 pkt. i ustanowieniu nowego ATH.

Cofnięcie wciąż jednak pozostaje umiarkowane, dzięki czemu na rynku jest w miarę spokojnie. Kurs technologicznego powyżej 30 tys. pkt. nie sugeruje większego zagrożenia dla obozu byków.

24 wrz 2026

Indeks Nastrojów Inwestorów najbardziej byczy od czterech miesięcy

W przeciwieństwie do niedźwiedzich nastrojów panujących wśród amerykańskich inwestorów detalicznych, u nas krajów ulica przechodzi powoli w stan huraoptymizmu. Udział byków rośnie do poziomu 59,1%, a udział niedźwiedzi spadł do 15,2%.

W efekcie dodatnia różnica pomiędzy odsetkiem byków, a odsetkiem niedźwiedzi wzrosła gwałtownie do 43,9 p.p. z 17,4 p.p. przed tygodniem.

Źródło: Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

W przeciwieństwie do niedźwiedzich nastrojów panujących wśród amerykańskich inwestorów detalicznych, u nas krajów ulica przechodzi powoli w stan huraoptymizmu. Udział byków rośnie do poziomu 59,1%, a udział niedźwiedzi spadł do 15,2%.

W efekcie dodatnia różnica pomiędzy odsetkiem byków, a odsetkiem niedźwiedzi wzrosła gwałtownie do 43,9 p.p. z 17,4 p.p. przed tygodniem.

Źródło: Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

24 wrz 2026

Kolejny tydzień ze sporą przewagą niedźwiedzi w badaniu AAII

Pesymizm amerykańskiej ulicy z ubiegłego tygodnia nieco się zmniejszył. Nadal jednak pozostaje na podwyższonym poziomie z dużą przewagą niedźwiedzi (48,1%) nad bykami (32,7%).

Tym samym wskaźnik Bull-Bear Spread wzrósł do poziomu minus 15,4 p.p. z minus 24,5 p.p.

Pesymizm amerykańskiej ulicy z ubiegłego tygodnia nieco się zmniejszył. Nadal jednak pozostaje na podwyższonym poziomie z dużą przewagą niedźwiedzi (48,1%) nad bykami (32,7%).

Tym samym wskaźnik Bull-Bear Spread wzrósł do poziomu minus 15,4 p.p. z minus 24,5 p.p.

24 wrz 2026