Rynki na żywo.
(1186)PZU z próbą zanegowania słabszej końcówki zeszłego tygodnia
Wszystko w gronie blue chips co nie ma dziś związku z energią + Żabka rośnie i to nie mało. Także spółki finansowe, w tym PZU. Kurs akcji narodowego ubezpieczyciela do połowy ubiegłego tygodnia zachowywał się bardzo dobrze. Niestety czwartek a także piątek zmieniły obraz rynku.
Na wykresie dziennym zamiast przejścia do testowania kluczowego oporu na poziomie tegorocznego maksimum, pojawiła się formacja na kształt gwiazdy wieczornej. Dzisiejsza poprawa nastrojów daje jednak nadzieję na zanegowanie tego nieprzyjemnego układu. Kurs akcji nie poszedł w dół, co byłoby potwierdzeniem zwrotu. Powrót powyżej 70 zł umożliwia utrzymanie zmian wewnątrz mini kanału wzrostowego, co daje szansę na utrzymanie kierunku na północ.
Wszystko w gronie blue chips co nie ma dziś związku z energią + Żabka rośnie i to nie mało. Także spółki finansowe, w tym PZU. Kurs akcji narodowego ubezpieczyciela do połowy ubiegłego tygodnia zachowywał się bardzo dobrze. Niestety czwartek a także piątek zmieniły obraz rynku.
Na wykresie dziennym zamiast przejścia do testowania kluczowego oporu na poziomie tegorocznego maksimum, pojawiła się formacja na kształt gwiazdy wieczornej. Dzisiejsza poprawa nastrojów daje jednak nadzieję na zanegowanie tego nieprzyjemnego układu. Kurs akcji nie poszedł w dół, co byłoby potwierdzeniem zwrotu. Powrót powyżej 70 zł umożliwia utrzymanie zmian wewnątrz mini kanału wzrostowego, co daje szansę na utrzymanie kierunku na północ.
XTB silny jak nigdy dotąd
W drugiej linii spółek jednym z wyróżniających się dziś walorów jest XTB. Przy wzroście o 2,7% oraz 7,2% udziale w kapitalizacji indeksu mWIG40 walor z jednej strony wyznacza nowe ATH, z drugiej zaś jest drugą po Asseco Poland lokomotywą benchmarku. W ostatnim czasie byki zdecydowanie przyspieszyły. Tylko w tym miesiącu akcje spółki wzrosły o 35,5%, a od początku roku kurs poszybował 102,8% w górę.
Na wykresie dziennym walor jest wykupiony już 18 sesję z rzędu. W tym okresie cały czas rośnie i nie zamierza odpuszczać. Nie często się też zdarza, żeby kurs był powyżej swojej 50-dniowej średniej aż 23,1%. Nie wiem kiedy nadejdzie korekta, ale nawet przy takim odchyleniu nie jest przesądzone, że musi być gwałtowna, bo walor prezentuje naprawdę dużą siłę.
W drugiej linii spółek jednym z wyróżniających się dziś walorów jest XTB. Przy wzroście o 2,7% oraz 7,2% udziale w kapitalizacji indeksu mWIG40 walor z jednej strony wyznacza nowe ATH, z drugiej zaś jest drugą po Asseco Poland lokomotywą benchmarku. W ostatnim czasie byki zdecydowanie przyspieszyły. Tylko w tym miesiącu akcje spółki wzrosły o 35,5%, a od początku roku kurs poszybował 102,8% w górę.
Na wykresie dziennym walor jest wykupiony już 18 sesję z rzędu. W tym okresie cały czas rośnie i nie zamierza odpuszczać. Nie często się też zdarza, żeby kurs był powyżej swojej 50-dniowej średniej aż 23,1%. Nie wiem kiedy nadejdzie korekta, ale nawet przy takim odchyleniu nie jest przesądzone, że musi być gwałtowna, bo walor prezentuje naprawdę dużą siłę.
Kruk z szansą na większe odbicie
Dzisiejsza poprawa sentymentu do akcji nie omija Kruka. Walor w tym roku nie należy do szczególnie mocnych. Do piątkowego zamknięcia stopa zwrotu YTD była ujemna i wynosiła -12,6%. Dzisiejszy wzrost kursu sięgający w porywach 3,6% jest więc tym bardziej cenny.
Na wykresie dziennym tworzy się duża biała świeca, która daje ciekawy pro wzrostowy układ. Po pierwsze wzrost rozpoczęty pod koniec zeszłego tygodnia wsparty jest z dołu obronioną średnią SMA50. Po drugie dzisiejszy wzrost sięga powoli lokalnych maksimów z przełomu czerwca i lipca. Jest szansa, że poziomy te zostaną pokonane, co mogłoby prowadzić do rozwinięcia ruchu wzrostowego. Innymi słowy definitywnych sygnałów poprawy jeszcze nie ma, ale skala wzrostu podczas dzisiejszej sesji daje szanse, że takowe mogą się wkrótce pojawić.
Dzisiejsza poprawa sentymentu do akcji nie omija Kruka. Walor w tym roku nie należy do szczególnie mocnych. Do piątkowego zamknięcia stopa zwrotu YTD była ujemna i wynosiła -12,6%. Dzisiejszy wzrost kursu sięgający w porywach 3,6% jest więc tym bardziej cenny.
Na wykresie dziennym tworzy się duża biała świeca, która daje ciekawy pro wzrostowy układ. Po pierwsze wzrost rozpoczęty pod koniec zeszłego tygodnia wsparty jest z dołu obronioną średnią SMA50. Po drugie dzisiejszy wzrost sięga powoli lokalnych maksimów z przełomu czerwca i lipca. Jest szansa, że poziomy te zostaną pokonane, co mogłoby prowadzić do rozwinięcia ruchu wzrostowego. Innymi słowy definitywnych sygnałów poprawy jeszcze nie ma, ale skala wzrostu podczas dzisiejszej sesji daje szanse, że takowe mogą się wkrótce pojawić.
Co gwarancja Nvidii dla OpenAI realnie zmienia dla akcjonariusza Oracle
Nvidia szykuje się do poręczenia finansowania OpenAI, a to zmienia potencjalnie obraz ryzyka dla Oracle, największego zewnętrznego dostawcy chmury dla tego klienta. RPO Oracle, czyli zakontraktowane przyszłe przychody, urosło do 638 mld USD, ale ponad połowa tej kwoty wisi na jednym odbiorcy. Co poręczenie Nvidii realnie zmienia w tym równaniu?
Nvidia szykuje się do poręczenia finansowania OpenAI, a to zmienia potencjalnie obraz ryzyka dla Oracle, największego zewnętrznego dostawcy chmury dla tego klienta. RPO Oracle, czyli zakontraktowane przyszłe przychody, urosło do 638 mld USD, ale ponad połowa tej kwoty wisi na jednym odbiorcy. Co poręczenie Nvidii realnie zmienia w tym równaniu?
Gwałtowny wzrost zachodniego popytu na chiński sprzęt AI
Popyt na AI staje się kluczowym motorem gospodarki Chin. Eksport chipów z Chin osiągnął rekordowe 290 miliardów dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Ta liczba wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 3 lat. Jednocześnie wysyłki komputerów i komponentów wzrosły do 240 miliardów dolarów, co jest najwyższym wynikiem od 2022 roku.
Eksport sprzętu energetycznego osiągnął rekordowe 190 miliardów dolarów, a wzrost przyspieszył w ciągu ostatnich 2 lat.
To podnosi łączny eksport związany z AI przez Chiny do ok. 720 miliardów dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy, co jest rekordowym poziomem w historii.
Popyt na AI staje się kluczowym motorem gospodarki Chin. Eksport chipów z Chin osiągnął rekordowe 290 miliardów dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Ta liczba wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 3 lat. Jednocześnie wysyłki komputerów i komponentów wzrosły do 240 miliardów dolarów, co jest najwyższym wynikiem od 2022 roku.
Eksport sprzętu energetycznego osiągnął rekordowe 190 miliardów dolarów, a wzrost przyspieszył w ciągu ostatnich 2 lat.
To podnosi łączny eksport związany z AI przez Chiny do ok. 720 miliardów dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy, co jest rekordowym poziomem w historii.
Nvidia poręczy finansowanie OpenAI za 250 miliardów dolarów
Nvidia ma poręczyć finansowanie centrów danych OpenAI na kwotę rzędu 250 mld USD. Spróbujmy zrozumieć, co dokładnie ustalono, co jest dopiero w negocjacjach i co to oznacza dla AI trade.
Nvidia ma poręczyć finansowanie centrów danych OpenAI na kwotę rzędu 250 mld USD. Spróbujmy zrozumieć, co dokładnie ustalono, co jest dopiero w negocjacjach i co to oznacza dla AI trade.
mBank najmocniejszy wśród banków
Nawet 3,6% rosną dziś w porywach akcje mBanku. Generalnie w poprawie dzisiejszego nastroju na rynku napędzanej spadkiem ceny ropy udział całego sektora bankowego jest spory. Ktoś jednak musi być liderem wzrostu i rola ta przypadła dziś walorom mBanku.
Na wykresie dziennym byki z wykorzystaniem wsparcia na poziomie 1288 zł walczą o zanegowanie nieprzyjemnego sygnału z dwóch poprzednich sesji, kiedy kurs akcji spadł poniżej średniej SMA50 oraz poniżej lokalnego dołka z końca czerwca tworzącego wsparcie w rejonie 1330 zł. Cel ten ma szanse zostać osiągnięty, ale tutaj potrzebne byłoby nieco większe podbicie, niekoniecznie zrealizowane podczas dzisiejszej sesji.
Nawet 3,6% rosną dziś w porywach akcje mBanku. Generalnie w poprawie dzisiejszego nastroju na rynku napędzanej spadkiem ceny ropy udział całego sektora bankowego jest spory. Ktoś jednak musi być liderem wzrostu i rola ta przypadła dziś walorom mBanku.
Na wykresie dziennym byki z wykorzystaniem wsparcia na poziomie 1288 zł walczą o zanegowanie nieprzyjemnego sygnału z dwóch poprzednich sesji, kiedy kurs akcji spadł poniżej średniej SMA50 oraz poniżej lokalnego dołka z końca czerwca tworzącego wsparcie w rejonie 1330 zł. Cel ten ma szanse zostać osiągnięty, ale tutaj potrzebne byłoby nieco większe podbicie, niekoniecznie zrealizowane podczas dzisiejszej sesji.
Kęty – poziom 1350 zł odhaczony
Aż 2,6% rósł dziś kurs akcji Kęt w pierwszych minutach sesji. Utrzymać się go w tym miejscu nie udało, ale wstępna faza sesji doprowadziła do podbicia, które dało walorowi nowe ATH.
Miesiąc temu Grupa Kęty szacowała, że w 2Q2026 roku miała 234 mln zł zysku netto j.d. oraz 375 mln zł EBITDA. Konsensus PAP Biznes zakładał 210,8 mln zł zysku netto i 340 mln zł EBITDA. Emitent opublikuje skonsolidowany raport za 1H2026 w najbliższą środę i wtedy przekonamy się, czy wcześniejsze szacunki nie były na wyrost.
Na wykresie dziennym rysująca się czarna świeca nie robi dobrego wrażenia. Być może taka jest obecnie cena porannego wyjścia powyżej poziomu 1350 zł, co wyprowadziło walor do nowego rekordu wszechczasów. Od ostatniego lokalnego dołka z 8 lipca nie minęły jeszcze trzy tygodnie, a do dzisiejszego maksimum sesji kurs akcji wzrósł o 15,9%. To sporo, więc ewentualne cofnięcie nie będzie niczym szczególnym.
Aż 2,6% rósł dziś kurs akcji Kęt w pierwszych minutach sesji. Utrzymać się go w tym miejscu nie udało, ale wstępna faza sesji doprowadziła do podbicia, które dało walorowi nowe ATH.
Miesiąc temu Grupa Kęty szacowała, że w 2Q2026 roku miała 234 mln zł zysku netto j.d. oraz 375 mln zł EBITDA. Konsensus PAP Biznes zakładał 210,8 mln zł zysku netto i 340 mln zł EBITDA. Emitent opublikuje skonsolidowany raport za 1H2026 w najbliższą środę i wtedy przekonamy się, czy wcześniejsze szacunki nie były na wyrost.
Na wykresie dziennym rysująca się czarna świeca nie robi dobrego wrażenia. Być może taka jest obecnie cena porannego wyjścia powyżej poziomu 1350 zł, co wyprowadziło walor do nowego rekordu wszechczasów. Od ostatniego lokalnego dołka z 8 lipca nie minęły jeszcze trzy tygodnie, a do dzisiejszego maksimum sesji kurs akcji wzrósł o 15,9%. To sporo, więc ewentualne cofnięcie nie będzie niczym szczególnym.
Allegro utrzymuje wysoki pułap
Allegro na razie nie zamierza się cofać. Po tym jak w połowie miesiąca byki przyspieszyły rajd po publikacji szacunkowych wyników za II kwartał, walor cały czas utrzymuje wysoki pułap raz po raz delikatnie poprawiając szczyt fali wzrostowej zainicjowanej z poziomu marcowego dołka.
Na wykresie dziennym bykom nie przeszkadza fakt, że rynek na tym walorze pozostaje w stanie wykupienia już dziesiątą sesję z rzędu. To dowód na siłę akcji, które zachowują się jak podczas korekty pędzącej. Obecnie powrót do rosnącej linii trendu średnioterminowego na tę chwilę nie wchodzi w grę.
Allegro na razie nie zamierza się cofać. Po tym jak w połowie miesiąca byki przyspieszyły rajd po publikacji szacunkowych wyników za II kwartał, walor cały czas utrzymuje wysoki pułap raz po raz delikatnie poprawiając szczyt fali wzrostowej zainicjowanej z poziomu marcowego dołka.
Na wykresie dziennym bykom nie przeszkadza fakt, że rynek na tym walorze pozostaje w stanie wykupienia już dziesiątą sesję z rzędu. To dowód na siłę akcji, które zachowują się jak podczas korekty pędzącej. Obecnie powrót do rosnącej linii trendu średnioterminowego na tę chwilę nie wchodzi w grę.
CXMT wchodzi na giełdę i od razu zostaje najcenniejszą spółką Chin
CXMT, największy chiński producent pamięci DRAM, zadebiutował dzisiaj w Szanghaju i od razu przepisał kilka rekordów. Spółka pozyskała nawet 66,6 mld juana, mniej więcej 9,8 mld USD, co czyni to drugim największym IPO w historii Chin i największym w dziejach giełdy STAR.
Na debiucie kurs wystrzelił o 535%, a kapitalizacja sięgnęła dokładnie 3,31 bln juana, czyli 489 mld USD. To wystarczyło, żeby CXMT stał się najcenniejszą spółką notowaną na kontynentalnych giełdach Chin, przeskakując dotychczasowego lidera, czyli ICBC.
CXMT, największy chiński producent pamięci DRAM, zadebiutował dzisiaj w Szanghaju i od razu przepisał kilka rekordów. Spółka pozyskała nawet 66,6 mld juana, mniej więcej 9,8 mld USD, co czyni to drugim największym IPO w historii Chin i największym w dziejach giełdy STAR.
Na debiucie kurs wystrzelił o 535%, a kapitalizacja sięgnęła dokładnie 3,31 bln juana, czyli 489 mld USD. To wystarczyło, żeby CXMT stał się najcenniejszą spółką notowaną na kontynentalnych giełdach Chin, przeskakując dotychczasowego lidera, czyli ICBC.
Jen pogłębił 40-letnie minimum względem dolara
Jen osłabia się na potęgę. Kurs USD/JPY wzrósł powyżej 163, co jest najwyższym poziomem od 1986 roku, po największym tygodniowym wzroście od ponad 2 miesięcy. Dzieje się to w momencie, gdy fundusze hedgingowe podniosły swoje krótkie zakłady wobec jena do 114 030 kontraktów, wartych ok. 8,7 miliarda dolarów, co według danych CFTC jest blisko najwyższego poziomu od 2008 roku.
Waluta jest pod presją dużej luki stóp procentowych z USA, podwyższonych cen ropy oraz obaw o sytuację fiskalną Japonii. Co istotne, Bank Japonii poinformował w środę, że jest otwarty na szybsze podnoszenie stóp niż co 6 miesięcy, a urzędnicy podobno postrzegają ostatnie osłabienie jena jako ryzyko wzrostu inflacji.
Mimo to powszechnie oczekuje się, że bank centralny utrzyma w piątek stopy procentowe na dotychczasowym poziomie po tym, jak czerwcowa podwyżka już podniosła stopy do 31-letniego maksimum 1%. Ostrzegawcze interwencje japońskich urzędników niewiele pomagają w spowolnieniu spadku jena do 165.
Jen osłabia się na potęgę. Kurs USD/JPY wzrósł powyżej 163, co jest najwyższym poziomem od 1986 roku, po największym tygodniowym wzroście od ponad 2 miesięcy. Dzieje się to w momencie, gdy fundusze hedgingowe podniosły swoje krótkie zakłady wobec jena do 114 030 kontraktów, wartych ok. 8,7 miliarda dolarów, co według danych CFTC jest blisko najwyższego poziomu od 2008 roku.
Waluta jest pod presją dużej luki stóp procentowych z USA, podwyższonych cen ropy oraz obaw o sytuację fiskalną Japonii. Co istotne, Bank Japonii poinformował w środę, że jest otwarty na szybsze podnoszenie stóp niż co 6 miesięcy, a urzędnicy podobno postrzegają ostatnie osłabienie jena jako ryzyko wzrostu inflacji.
Mimo to powszechnie oczekuje się, że bank centralny utrzyma w piątek stopy procentowe na dotychczasowym poziomie po tym, jak czerwcowa podwyżka już podniosła stopy do 31-letniego maksimum 1%. Ostrzegawcze interwencje japońskich urzędników niewiele pomagają w spowolnieniu spadku jena do 165.
Cofnięcie Orlenu wciąż bardzo płytkie
Spadek ceny ropy jak zwykle działa niekorzystnie na kurs akcji Orlenu. Walor traci w tych warunkach ok. 2%, co nie jest sporym cofnięciem mając na uwadze, że zaraz po otwarciu rynku spadek przekraczał 5%. Obecne ograniczenie strat prawdopodobnie wynika z braku wiary inwestorów w perspektywiczność deeskalacji na Bliskim Wschodzie i co za tym uspokojenia na rynku ropy.
Technicznie cofnięcie kursu akcji również wygląda mało okazale na tle wcześniejszego wzrostu. Nie licząc dolnego cienia dzisiejszej świecy w jej dotychczasowym kształcie jest ledwo zauważalne. Rynek nieco się wychłodził na wskaźnikach, ale raczej w niewystarczającym stopniu. Oscylator RSI(14) wciąż jest powyżej 70m co oznacza, że rynek dalej jest wykupiony.
Spadek ceny ropy jak zwykle działa niekorzystnie na kurs akcji Orlenu. Walor traci w tych warunkach ok. 2%, co nie jest sporym cofnięciem mając na uwadze, że zaraz po otwarciu rynku spadek przekraczał 5%. Obecne ograniczenie strat prawdopodobnie wynika z braku wiary inwestorów w perspektywiczność deeskalacji na Bliskim Wschodzie i co za tym uspokojenia na rynku ropy.
Technicznie cofnięcie kursu akcji również wygląda mało okazale na tle wcześniejszego wzrostu. Nie licząc dolnego cienia dzisiejszej świecy w jej dotychczasowym kształcie jest ledwo zauważalne. Rynek nieco się wychłodził na wskaźnikach, ale raczej w niewystarczającym stopniu. Oscylator RSI(14) wciąż jest powyżej 70m co oznacza, że rynek dalej jest wykupiony.
Indeks Ifo z Niemiec powyżej oczekiwań
Indeks klimatu gospodarczego instytutu Ifo publikowany przez Institut für Wirtschaftsforschung wzrósł w lipcu do poziomu 86,6 z 85,7 w czerwcu. Rynek oczekiwał wolniejszego wzrostu do 86,1.
Indeks klimatu gospodarczego instytutu Ifo publikowany przez Institut für Wirtschaftsforschung wzrósł w lipcu do poziomu 86,6 z 85,7 w czerwcu. Rynek oczekiwał wolniejszego wzrostu do 86,1.
Totalne rozczarowanie na Żabce
Dopiero co w połowie lipca serwisy informacyjne doniosły, że japoński koncern detaliczny Seven & i prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia udziałów w spółce. Kurs akcji poszybował tego dnia o 10,9% w górę. Dziś mamy informację, że Seven & i Holdings Co. nie będzie realizować inwestycji w Żabka Group, więc walor traci aktualnie 11,1% sprowadzając kurs akcji do punktu wyjścia poprzedzającego tamten rajd. Jeśli ktoś zagrał pod te informacje i podczas sesji 16 lipca kupił górkę, to jest dziś nieźle ugotowany. Na wykresie dziennym z pomocą negatywnej informacji kurs realizuje scenariusz korekty, o którym pisałem w ubiegłym tygodniu, że ta nie powinna się zakończyć dopóki krańcowo wykupiony wcześniej oscylator RSI(14) nie powróci poniżej 50 bez gwarancji, że to wystarczy do osiągnięcia celu korekty. No to dziś na tę chwilę wskaźnik jest na poziomie 46,1, czyli minimalny cel korekty został osiągnięty.
Dopiero co w połowie lipca serwisy informacyjne doniosły, że japoński koncern detaliczny Seven & i prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia udziałów w spółce. Kurs akcji poszybował tego dnia o 10,9% w górę. Dziś mamy informację, że Seven & i Holdings Co. nie będzie realizować inwestycji w Żabka Group, więc walor traci aktualnie 11,1% sprowadzając kurs akcji do punktu wyjścia poprzedzającego tamten rajd. Jeśli ktoś zagrał pod te informacje i podczas sesji 16 lipca kupił górkę, to jest dziś nieźle ugotowany. Na wykresie dziennym z pomocą negatywnej informacji kurs realizuje scenariusz korekty, o którym pisałem w ubiegłym tygodniu, że ta nie powinna się zakończyć dopóki krańcowo wykupiony wcześniej oscylator RSI(14) nie powróci poniżej 50 bez gwarancji, że to wystarczy do osiągnięcia celu korekty. No to dziś na tę chwilę wskaźnik jest na poziomie 46,1, czyli minimalny cel korekty został osiągnięty.
Spektakularny początek sesji we Frankfurcie
Nie ma wątpliwości jak rynek niemiecki reaguje na spadek cen ropy, jaki zawdzięczamy wstrzymaniu amerykańskich ataków na irańskie cele. Rynek jest niemalże w euforii, o czym świadczy wzrost indeksu DAX od razu o ok. 1,4% po potężnej luce hossy.
Kurs niemieckiego benchmarku z marszu przystępuje do testowania kluczowego oporu w rejonie 25.500 pkt., z którym nie poradził sobie przed trzema tygodniami, kiedy ropa Brent rozpoczynała falę wzrostową z okolic poziomu 70 dolarów za baryłkę. Dzisiejsze podejście do tego oporu świadczy o tym, że inwestorzy wierzą, iż wstrzymanie ognia na Bliskim Wschodzie przybliża nas do porozumienia w celu zakończenia wojny.
Jeszcze w czwartek sytuacja na dziennym wykresie benchmarku była nieciekawa z punktu widzenia byków. Kurs akcji zamknął się wtedy poniżej średniej SMA50 i rynek szykował się do pogłębienia korekty. Przy dzisiejszym wzroście tamto zagrożenie zostało całkowicie wygaszone.
Nie ma wątpliwości jak rynek niemiecki reaguje na spadek cen ropy, jaki zawdzięczamy wstrzymaniu amerykańskich ataków na irańskie cele. Rynek jest niemalże w euforii, o czym świadczy wzrost indeksu DAX od razu o ok. 1,4% po potężnej luce hossy.
Kurs niemieckiego benchmarku z marszu przystępuje do testowania kluczowego oporu w rejonie 25.500 pkt., z którym nie poradził sobie przed trzema tygodniami, kiedy ropa Brent rozpoczynała falę wzrostową z okolic poziomu 70 dolarów za baryłkę. Dzisiejsze podejście do tego oporu świadczy o tym, że inwestorzy wierzą, iż wstrzymanie ognia na Bliskim Wschodzie przybliża nas do porozumienia w celu zakończenia wojny.
Jeszcze w czwartek sytuacja na dziennym wykresie benchmarku była nieciekawa z punktu widzenia byków. Kurs akcji zamknął się wtedy poniżej średniej SMA50 i rynek szykował się do pogłębienia korekty. Przy dzisiejszym wzroście tamto zagrożenie zostało całkowicie wygaszone.
Ograniczony wzrost WIG20
Początek sesji w Europie stoi pod znakiem silnej wzrostowej reakcji na wstrzymanie amerykańskich ataków na Iran. U nas to samo, tyle że wzrost WIG20 ograniczony jest do 0,7% przez dwa walory. Orlen traci 2%, bo nie podoba mu się spadek cen ropy. Jeszcze gorzej zachowuje się Żabka, której kurs traci ok. 12% po nieoczekiwanej informacji, że Seven & i Holdings Co. nie będzie jednak realizować inwestycji w Żabka Group.
Wzrost WIG20 o 0,7% jest niewystarczający do poprawienia rekordu hossy ustanowionego w środę. Kurs indeksu jedynie zbliżył się do tego poziomu, co i tak jest dobrą wiadomością dla byków, gdyż pozwala na kontynuację średnioterminowego trendu wzrostowego.
Początek sesji w Europie stoi pod znakiem silnej wzrostowej reakcji na wstrzymanie amerykańskich ataków na Iran. U nas to samo, tyle że wzrost WIG20 ograniczony jest do 0,7% przez dwa walory. Orlen traci 2%, bo nie podoba mu się spadek cen ropy. Jeszcze gorzej zachowuje się Żabka, której kurs traci ok. 12% po nieoczekiwanej informacji, że Seven & i Holdings Co. nie będzie jednak realizować inwestycji w Żabka Group.
Wzrost WIG20 o 0,7% jest niewystarczający do poprawienia rekordu hossy ustanowionego w środę. Kurs indeksu jedynie zbliżył się do tego poziomu, co i tak jest dobrą wiadomością dla byków, gdyż pozwala na kontynuację średnioterminowego trendu wzrostowego.
Rynki akcji zadowolone ze spadku ceny ropy
Decyzja USA o wstrzymaniu ataków na Iran wraz z deklaracją tego ostatniego o warunkowej rezygnacji z ataków odwetowych prowadzi do znacznego spadku cen ropy, co z kolei jest kluczowym czynnikiem kształtującym dziś klimat na rynkach akcji.
Poprawa nastrojów widoczna jest wszędzie. W Azji mamy zdecydowaną przewagę zielonego koloru, choć wzrosty nie są spektakularne. W Europie kontrakty na główne indeksy rosną ok. 1%. Jeszcze mocniej zachowują się kontrakty na indeksy amerykańskie.
U nas kontrakty na WIG20 otwarły się 0,9% na plusie i w szczytowym jak na razie punkcie przekroczyły maksimum sesji piątkowej. Na wykresie godzinowym powrót kursu FW20U2620 powyżej 50-godzinowej średniej SMA50 daje nadzieję na kontynuację trendu wzrostowego zainicjowanego pod koniec czerwca.
Decyzja USA o wstrzymaniu ataków na Iran wraz z deklaracją tego ostatniego o warunkowej rezygnacji z ataków odwetowych prowadzi do znacznego spadku cen ropy, co z kolei jest kluczowym czynnikiem kształtującym dziś klimat na rynkach akcji.
Poprawa nastrojów widoczna jest wszędzie. W Azji mamy zdecydowaną przewagę zielonego koloru, choć wzrosty nie są spektakularne. W Europie kontrakty na główne indeksy rosną ok. 1%. Jeszcze mocniej zachowują się kontrakty na indeksy amerykańskie.
U nas kontrakty na WIG20 otwarły się 0,9% na plusie i w szczytowym jak na razie punkcie przekroczyły maksimum sesji piątkowej. Na wykresie godzinowym powrót kursu FW20U2620 powyżej 50-godzinowej średniej SMA50 daje nadzieję na kontynuację trendu wzrostowego zainicjowanego pod koniec czerwca.
Spadek cen ropy po wstrzymaniu amerykańskich ataków na Iran
Początek tygodnia przynosi nieoczekiwany spadek cen ropy naftowej po tym, jak jak USA wstrzymały trwające od dwóch tygodni ataki na Iran, a Teheran zadeklarował, że również nie będzie przeprowadzał ataków odwetowych dopóki USA ponownie nie zaatakuje.
Rynki biorą to wstrzymanie ataków za dobrą monetę pomimo, że Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, a do porozumienia w sprawie wzbogacania uranu jest daleko.
Ropa Brent schodzi o 15,2% do poziomu 86,5 $/bbl ze 102 $/bbl w czwartek. Z kolei gatunek WTI jest tańszy o 10,3% względem czwartkowego szczytu.
Początek tygodnia przynosi nieoczekiwany spadek cen ropy naftowej po tym, jak jak USA wstrzymały trwające od dwóch tygodni ataki na Iran, a Teheran zadeklarował, że również nie będzie przeprowadzał ataków odwetowych dopóki USA ponownie nie zaatakuje.
Rynki biorą to wstrzymanie ataków za dobrą monetę pomimo, że Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, a do porozumienia w sprawie wzbogacania uranu jest daleko.
Ropa Brent schodzi o 15,2% do poziomu 86,5 $/bbl ze 102 $/bbl w czwartek. Z kolei gatunek WTI jest tańszy o 10,3% względem czwartkowego szczytu.
Makro – poniedziałek
Pierwsze w tym tygodniu kalendarium makroekonomiczne jest wybitnie ubogie nawet jak na poniedziałek. Z ciekawszych danych mamy dziś jedynie:
Indeks instytutu Ifo z Niemiec za lipiec (10:00)
Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA za czerwiec (14:30)
Pierwsze w tym tygodniu kalendarium makroekonomiczne jest wybitnie ubogie nawet jak na poniedziałek. Z ciekawszych danych mamy dziś jedynie:
Indeks instytutu Ifo z Niemiec za lipiec (10:00)
Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA za czerwiec (14:30)
Nowy dyplomatyczny trop, żeby zgasić nawracającą niczym bumerang wojnę z Iranem
Pojawił się nowy trop w stronę zgaszenia eskalującej ostatnio wojny z Iranem. Reuters podaje, że Pakistan, z inicjatywy Chin, sonduje wznowienie zawieszonych rozmów USA z Iranem po prawie pięciu miesiącach wojny. W tym tygodniu był w Islamabadzie irański minister spraw wewnętrznych, bliski Gwardii Rewolucyjnej, już drugi raz w dziesięć dni, a szef pakistańskiej dyplomacji rozmawiał o tym z Chińczykami w zeszłym tygodniu. Klucz to interes Pekinu (największego partnera handlowego Iranu i głównego odbiorcy jego ropy), któremu zamknięcie Ormuz i blokada Huti na Morzu Czerwonym uderzają wprost w szlaki handlowe.
Czerwcowe memorandum USA z Iranem już się jednak wypaliło, w czwartek Huti uderzyli w dwa saudyjskie tankowce, a wstrzymanie ataków na Arabię i Zatokę jest teraz warunkiem wstępnym jakichkolwiek rozmów. Co z tego dla rynku? Naszym zdaniem sam temat jest już fundamentalnie nieistotny, ale wciąż rusza notowaniami ropy, a im niższa ropa, tym lepiej. Każde wiarygodne odprężenie tego nawracającego co jakiś czas ryzyka geopolitycznego jest więc pozytywne, bo tańsza ropa zdejmuje presję z obligacji i wspiera akcje.
Pojawił się nowy trop w stronę zgaszenia eskalującej ostatnio wojny z Iranem. Reuters podaje, że Pakistan, z inicjatywy Chin, sonduje wznowienie zawieszonych rozmów USA z Iranem po prawie pięciu miesiącach wojny. W tym tygodniu był w Islamabadzie irański minister spraw wewnętrznych, bliski Gwardii Rewolucyjnej, już drugi raz w dziesięć dni, a szef pakistańskiej dyplomacji rozmawiał o tym z Chińczykami w zeszłym tygodniu. Klucz to interes Pekinu (największego partnera handlowego Iranu i głównego odbiorcy jego ropy), któremu zamknięcie Ormuz i blokada Huti na Morzu Czerwonym uderzają wprost w szlaki handlowe.
Czerwcowe memorandum USA z Iranem już się jednak wypaliło, w czwartek Huti uderzyli w dwa saudyjskie tankowce, a wstrzymanie ataków na Arabię i Zatokę jest teraz warunkiem wstępnym jakichkolwiek rozmów. Co z tego dla rynku? Naszym zdaniem sam temat jest już fundamentalnie nieistotny, ale wciąż rusza notowaniami ropy, a im niższa ropa, tym lepiej. Każde wiarygodne odprężenie tego nawracającego co jakiś czas ryzyka geopolitycznego jest więc pozytywne, bo tańsza ropa zdejmuje presję z obligacji i wspiera akcje.
Niespełnione nadzieje byków na koniec tygodnia
Najważniejszym wydarzeniem kończącego się tygodnia było długo wyczekiwane cofnięcie na rynku ropy. Po tym jak wczoraj Brent notowany był powyżej 100 dolarów za baryłkę, dziś spadki sięgające w porywach 4% przyniosły ulgę inwestorom zaangażowanym w ryzykowne klasy aktywów, w tym akcje.
Wraz ze spadkiem cen ropy obserwowaliśmy także cofnięcie rentowności amerykańskich obligacji, które wczoraj dotarły do rekordowych poziomów. To drugi argument, który powinien prowadzić co najmniej do chwilowego uspokojenia nastrojów na rynkach akcji.
A jak to wyglądało w praktyce?
Główne parkiety europejskie skorzystały z okazji do poprawienia sentymentu. Niemiecki DAX pod koniec dnia rósł ok. 0,8%. W Paryżu CAC40 zyskiwał połowę z tego czyli ok. 0,4%. Na Wall Street przeważały jednak spadki. Pod coraz większą presją jest rynek technologiczny, co dziś dobitnie potwierdził kolejny spadek indeksu Nasdaq 100, tym razem poniżej dotychczasowego minimum cofnięcia z pierwszej dekady czerwca. Amerykański technologiczny benchmark zszedł do poziomu najniższego od początku maja i niestety jest na dobrej drodze do wejścia w techniczną korektę (spadek powyżej 10% od szczytu).
U nas byki również nie udźwignęły ciężaru okazji do odbicia. WIG20 przed południem odbijał w górę nawet 0,9%, jednak bykom nie udało się tej przewagi utrzymać i po południu kurs głównego benchmarku wrócił pod kreskę wyznaczając nowe minimum sesji. Ostatnią sesję tygodnia kończymy kosmetycznym spadkiem 0,1%.
Na wykresie dziennym średnio ciekawie z perspektywy byków wygląda końcówka tygodnia. Dzisiejsza świeca z górnym cieniem ma podażowy charakter pomimo bardzo skromnego końcowego cofnięcia. Pocieszeniem jest fakt, że piątek nie przyniósł spadku poniżej minimów sesji wczorajszej, więc nie ma też rozwinięcia ruchu kierunkowego. W krótkim, a szczególnie w średnim terminie rynek wciąż utrzymuje trend wzrostowy.
Najważniejszym wydarzeniem kończącego się tygodnia było długo wyczekiwane cofnięcie na rynku ropy. Po tym jak wczoraj Brent notowany był powyżej 100 dolarów za baryłkę, dziś spadki sięgające w porywach 4% przyniosły ulgę inwestorom zaangażowanym w ryzykowne klasy aktywów, w tym akcje.
Wraz ze spadkiem cen ropy obserwowaliśmy także cofnięcie rentowności amerykańskich obligacji, które wczoraj dotarły do rekordowych poziomów. To drugi argument, który powinien prowadzić co najmniej do chwilowego uspokojenia nastrojów na rynkach akcji.
A jak to wyglądało w praktyce?
Główne parkiety europejskie skorzystały z okazji do poprawienia sentymentu. Niemiecki DAX pod koniec dnia rósł ok. 0,8%. W Paryżu CAC40 zyskiwał połowę z tego czyli ok. 0,4%. Na Wall Street przeważały jednak spadki. Pod coraz większą presją jest rynek technologiczny, co dziś dobitnie potwierdził kolejny spadek indeksu Nasdaq 100, tym razem poniżej dotychczasowego minimum cofnięcia z pierwszej dekady czerwca. Amerykański technologiczny benchmark zszedł do poziomu najniższego od początku maja i niestety jest na dobrej drodze do wejścia w techniczną korektę (spadek powyżej 10% od szczytu).
U nas byki również nie udźwignęły ciężaru okazji do odbicia. WIG20 przed południem odbijał w górę nawet 0,9%, jednak bykom nie udało się tej przewagi utrzymać i po południu kurs głównego benchmarku wrócił pod kreskę wyznaczając nowe minimum sesji. Ostatnią sesję tygodnia kończymy kosmetycznym spadkiem 0,1%.
Na wykresie dziennym średnio ciekawie z perspektywy byków wygląda końcówka tygodnia. Dzisiejsza świeca z górnym cieniem ma podażowy charakter pomimo bardzo skromnego końcowego cofnięcia. Pocieszeniem jest fakt, że piątek nie przyniósł spadku poniżej minimów sesji wczorajszej, więc nie ma też rozwinięcia ruchu kierunkowego. W krótkim, a szczególnie w średnim terminie rynek wciąż utrzymuje trend wzrostowy.
Nieoczekiwany wzrost sprzedaży nowych domów w USA
Sprzedaż nowych domów w USA rośnie po raz pierwszy od trzech miesięcy, gdy ceny zbliżają się do pięcioletnich minimów. W czerwcu sprzedano 628 tys. nowych domów tj. o 10 tys. więcej niż w maju. Konsensus zakładał spadek sprzedaż o 8 tys. do 610 tys.
Sprzedaż nowych domów w USA rośnie po raz pierwszy od trzech miesięcy, gdy ceny zbliżają się do pięcioletnich minimów. W czerwcu sprzedano 628 tys. nowych domów tj. o 10 tys. więcej niż w maju. Konsensus zakładał spadek sprzedaż o 8 tys. do 610 tys.
Nowe minima korekty na Nasdaq100
Nie potwierdził się poranny optymizm amerykańskich kontraktów sygnalizujących poprawę nastrojów napędzaną cofnięciem na rynku ropy. Tylko indeksu blue chips czyli Dow Jones Industrial jest na kosmetycznym plusie. Pozostałe benchmarki są pod kreską, a szczególnie Nasdaq 100, którego kurs traci 0,9%.
Na wykresie dziennym sytuacja byków wygląda niewesoło. Kurs benchmarku spada bowiem poniżej dotychczasowych minimów korekty zainicjowanej na początku czerwca z poziomu 30.762 pkt. Od szczytu z 3 czerwca indeks traci 8,5%, więc spadek ten nie ma jeszcze statusu korekty technicznej. Pytanie jak się rynek zamknie, bo naruszenie wsparcia na początku notowań nie przesądza jeszcze końcowego sukcesu niedźwiedzi.
Nie potwierdził się poranny optymizm amerykańskich kontraktów sygnalizujących poprawę nastrojów napędzaną cofnięciem na rynku ropy. Tylko indeksu blue chips czyli Dow Jones Industrial jest na kosmetycznym plusie. Pozostałe benchmarki są pod kreską, a szczególnie Nasdaq 100, którego kurs traci 0,9%.
Na wykresie dziennym sytuacja byków wygląda niewesoło. Kurs benchmarku spada bowiem poniżej dotychczasowych minimów korekty zainicjowanej na początku czerwca z poziomu 30.762 pkt. Od szczytu z 3 czerwca indeks traci 8,5%, więc spadek ten nie ma jeszcze statusu korekty technicznej. Pytanie jak się rynek zamknie, bo naruszenie wsparcia na początku notowań nie przesądza jeszcze końcowego sukcesu niedźwiedzi.
Mieszane odczyty PMI z USA
W przeciwieństwie do danych europejskich, gdzie mieliśmy dziś jednoznacznie pozytywne zaskoczenia, indeksy PMI dla USA wypadają mieszenie – słabszy przemysł, ale mocniejsze usługi. Amerykańskie PMI nadal jednak sygnalizują przyspieszający wzrost gospodarczy w trzecim kwartale W szczegółach wygląda to tak:
Przemysł: 53,8 pkt. (oczekiwano 54,5 pkt., poprzednio 53,9 pkt.)
Usługi: 53,6 pkt. (oczekiwano 51,5 pkt., poprzednio 51,2 pkt.)
W przeciwieństwie do danych europejskich, gdzie mieliśmy dziś jednoznacznie pozytywne zaskoczenia, indeksy PMI dla USA wypadają mieszenie – słabszy przemysł, ale mocniejsze usługi. Amerykańskie PMI nadal jednak sygnalizują przyspieszający wzrost gospodarczy w trzecim kwartale W szczegółach wygląda to tak:
Przemysł: 53,8 pkt. (oczekiwano 54,5 pkt., poprzednio 53,9 pkt.)
Usługi: 53,6 pkt. (oczekiwano 51,5 pkt., poprzednio 51,2 pkt.)
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.