Rynki na żywo.
(1175)Zwrot na GPW coraz bardziej zauważalny
Relatywnie mocna pierwsza i początek drugiej godziny handlu na GPW nie może być gwarancją końcowego sukcesu byków. Zwłaszcza po serii bardzo dobrych sesji w środowisku słabego otoczenia. Wygląda na to, że powyższą prawdę może potwierdzić także dzisiejszy handel. Od 1,5 godziny na rynku obserwujemy cofnięcie, które z czasem przybiera na sile. W konsekwencji WIG20 zamienia skromny wzrost o 0,14% na większe odejście o 0,89%.
Na wykresie godzinowym kontraktów na WIG20 kurs FW20U2620 zalicza skręt na południe i jest bliski dotarcia do wzrostowej linii trendu prowadzonej od dołka z 1 września. Na razie to jeszcze nic groźnego, natomiast szanse niedźwiedzi na przetestowanie okrągłego poziomu 4100 pkt. wraz z dotarciem do wsparcia w rejonie 4076 pkt. (poranne minimum sesji wczorajszej) rosną.
Relatywnie mocna pierwsza i początek drugiej godziny handlu na GPW nie może być gwarancją końcowego sukcesu byków. Zwłaszcza po serii bardzo dobrych sesji w środowisku słabego otoczenia. Wygląda na to, że powyższą prawdę może potwierdzić także dzisiejszy handel. Od 1,5 godziny na rynku obserwujemy cofnięcie, które z czasem przybiera na sile. W konsekwencji WIG20 zamienia skromny wzrost o 0,14% na większe odejście o 0,89%.
Na wykresie godzinowym kontraktów na WIG20 kurs FW20U2620 zalicza skręt na południe i jest bliski dotarcia do wzrostowej linii trendu prowadzonej od dołka z 1 września. Na razie to jeszcze nic groźnego, natomiast szanse niedźwiedzi na przetestowanie okrągłego poziomu 4100 pkt. wraz z dotarciem do wsparcia w rejonie 4076 pkt. (poranne minimum sesji wczorajszej) rosną.
Drugi najlepszy w historii wynik amerykańskich akcji w cyklu czteroletnim
Na tle wcześniejszych czteroletnich cykli wyborczych obecna hossa jest wyjątkowo silna. Od końca 2022 roku indeks S&P 500 wzrósł o blisko 100%, co stanowi drugi najlepszy wynik w historii. Ustępuje on jedynie wzrostom z początkowej fazy bańki internetowej dot-co sprzed ponad ćwierć wieku.
Na tle wcześniejszych czteroletnich cykli wyborczych obecna hossa jest wyjątkowo silna. Od końca 2022 roku indeks S&P 500 wzrósł o blisko 100%, co stanowi drugi najlepszy wynik w historii. Ustępuje on jedynie wzrostom z początkowej fazy bańki internetowej dot-co sprzed ponad ćwierć wieku.
KGHM coraz bliżej rekordów, ale wzrost słabnie
Jednym z silniejszych walorów w gronie blue chips od początku dzisiejszej sesji pozostaje KGHM. Po wczorajszym wzroście o 4,7% apetyt byków na handel powyżej 400 zł zdecydowanie się wyostrzył m.in. w związku z rekordem notowań na rynku miedzi.
Dziś kurs akcji niespełna godzinę temu rósł jeszcze 1,2%, ale obecnie obserwujemy cofnięcie skutkujące spadkiem o 0,2% poniżej wczorajszego zamknięcia.
Na wykresie dziennym widać rysującą się formację na kształt ukośnego trójkąta. Jej wymowa jest taka, że wzrost kursu słabnie zmierzając do finału obecnej zwyżki, co jednak może zanegować nowy szczyt notowań.
Jednym z silniejszych walorów w gronie blue chips od początku dzisiejszej sesji pozostaje KGHM. Po wczorajszym wzroście o 4,7% apetyt byków na handel powyżej 400 zł zdecydowanie się wyostrzył m.in. w związku z rekordem notowań na rynku miedzi.
Dziś kurs akcji niespełna godzinę temu rósł jeszcze 1,2%, ale obecnie obserwujemy cofnięcie skutkujące spadkiem o 0,2% poniżej wczorajszego zamknięcia.
Na wykresie dziennym widać rysującą się formację na kształt ukośnego trójkąta. Jej wymowa jest taka, że wzrost kursu słabnie zmierzając do finału obecnej zwyżki, co jednak może zanegować nowy szczyt notowań.
Rajd byków na PGE wciąż trudny do zatrzymania
Przedłuża się seria dynamicznych wzrostów na akcjach PGE. Dzisiejsza sesja jest już szóstą z rzędu z tych najbardziej dynamicznych zwyżek w ostatnim czasie. Dziś kurs akcji narusza już poziom 14 zł, który po raz ostatni widzieliśmy 9 lat temu 12 września 2017 r. Od ostatniego lokalnego dołka z 21 sierpnia na poziomie 9,944 zł kurs akcji odbił się od okrągłego poziomu 10 zł oraz od obu średnich jak od trampoliny do obecnego maksimum dzisiejsze sesji wzrósł już o 41,7%.
Na wykresie dziennym oscylator RSI(14) na poziomie 83,52 wskazuje na krańcowe wykupienie rynku. W takich sytuacjach nieuniknione jest rychłe cofnięcie rynku, przy czym bardzo często później wzrost jest kontynuowany do jeszcze wyższych poziomów, czyli innymi słowy szczyt impetu z reguły nie pokrywa się ze szczytem kursu, a jedynie go poprzedza.
Przedłuża się seria dynamicznych wzrostów na akcjach PGE. Dzisiejsza sesja jest już szóstą z rzędu z tych najbardziej dynamicznych zwyżek w ostatnim czasie. Dziś kurs akcji narusza już poziom 14 zł, który po raz ostatni widzieliśmy 9 lat temu 12 września 2017 r. Od ostatniego lokalnego dołka z 21 sierpnia na poziomie 9,944 zł kurs akcji odbił się od okrągłego poziomu 10 zł oraz od obu średnich jak od trampoliny do obecnego maksimum dzisiejsze sesji wzrósł już o 41,7%.
Na wykresie dziennym oscylator RSI(14) na poziomie 83,52 wskazuje na krańcowe wykupienie rynku. W takich sytuacjach nieuniknione jest rychłe cofnięcie rynku, przy czym bardzo często później wzrost jest kontynuowany do jeszcze wyższych poziomów, czyli innymi słowy szczyt impetu z reguły nie pokrywa się ze szczytem kursu, a jedynie go poprzedza.
Chiny nadal gromadzą złoto w rekordowym tempie
Chiński bank centralny oficjalnie kupił 20 ton złota w sierpniu, co wyrównuje jego największy miesięczny zakup od października 2023 roku. Jest to następstwo +20 ton i +15 ton pozyskanych odpowiednio w lipcu i czerwcu, co oznacza 22 z rzędu miesięczny zakup złota. Do tej pory w 2026 roku Chiny oficjalnie dodały 80 ton do swoich rezerw złota, podnosząc łączną ilość do rekordowych 2.387 ton.
Dla porównania, w pełnym roku 2025 Chiny zwiększyły swoje oficjalne rezerwy złota o 29 ton. W uncjach trojańskich Chiny dodały w zeszłym miesiącu 650 tys. uncji do swoich rezerw, podnosząc łączną liczbę posiadanych do rekordowych 76,73 miliona uncji.
Chiński bank centralny oficjalnie kupił 20 ton złota w sierpniu, co wyrównuje jego największy miesięczny zakup od października 2023 roku. Jest to następstwo +20 ton i +15 ton pozyskanych odpowiednio w lipcu i czerwcu, co oznacza 22 z rzędu miesięczny zakup złota. Do tej pory w 2026 roku Chiny oficjalnie dodały 80 ton do swoich rezerw złota, podnosząc łączną ilość do rekordowych 2.387 ton.
Dla porównania, w pełnym roku 2025 Chiny zwiększyły swoje oficjalne rezerwy złota o 29 ton. W uncjach trojańskich Chiny dodały w zeszłym miesiącu 650 tys. uncji do swoich rezerw, podnosząc łączną liczbę posiadanych do rekordowych 76,73 miliona uncji.
DAX wciąż niezdecydowany na poziomie wsparcia
Początek handlu we Frankfurcie jest niestety spadkowy, ale na szczęście w umiarkowanym stopniu. DAX traci o poranku ok. 0,4% negując całkowicie wczorajsze utrzymanie kurs powyżej wsparcia w rejonie 5900 pkt. Dziś poziom ten ponownie poddawany jest próbie, co wskazuje, że byki nie mają lokalnie pomysłu na kontynuację trendu wzrostowego.
Kurs benchmarku zbliża się powoli do rosnącej średniej 50-dniowej, które przy tym niezdecydowaniu może się wkrótce znaleźć pod presją. Wskaźniki pokazują przy tym delikatnie negatywne momentum.
Początek handlu we Frankfurcie jest niestety spadkowy, ale na szczęście w umiarkowanym stopniu. DAX traci o poranku ok. 0,4% negując całkowicie wczorajsze utrzymanie kurs powyżej wsparcia w rejonie 5900 pkt. Dziś poziom ten ponownie poddawany jest próbie, co wskazuje, że byki nie mają lokalnie pomysłu na kontynuację trendu wzrostowego.
Kurs benchmarku zbliża się powoli do rosnącej średniej 50-dniowej, które przy tym niezdecydowaniu może się wkrótce znaleźć pod presją. Wskaźniki pokazują przy tym delikatnie negatywne momentum.
GPW wciąż odporna na złe informacje
Pierwsze takty na rynku kasowym GPW to bardzo spokojny handel w warunkach zewnętrznej słabości. Wobec spadków na głównych europejskich parkietach nasz WIG20 oscyluje na razie wokół poziomu neutralnego. W gronie blue chips mamy jednak wyraźną przewagę koloru czerwonego, więc ten początkowy spokój głównego indeksu może się okazać mało perspektywiczny. Byki swój spokój opierają natomiast na sile energetyki, KGHM oraz Orleu.
Na wykresie dziennym WIG20 kurs benchmarku trzyma pułap w rejonie maksimum wczorajsze rozległej białej świecy. Rynek w ocenie oscylatora RSI(14) jest bliski wykupienia, ale wartość wskaźnika pozostaje poniżej poziomu 70. Na razie nie widać sygnałów zapowiadających korektę ostatnich wzrostów.
Pierwsze takty na rynku kasowym GPW to bardzo spokojny handel w warunkach zewnętrznej słabości. Wobec spadków na głównych europejskich parkietach nasz WIG20 oscyluje na razie wokół poziomu neutralnego. W gronie blue chips mamy jednak wyraźną przewagę koloru czerwonego, więc ten początkowy spokój głównego indeksu może się okazać mało perspektywiczny. Byki swój spokój opierają natomiast na sile energetyki, KGHM oraz Orleu.
Na wykresie dziennym WIG20 kurs benchmarku trzyma pułap w rejonie maksimum wczorajsze rozległej białej świecy. Rynek w ocenie oscylatora RSI(14) jest bliski wykupienia, ale wartość wskaźnika pozostaje poniżej poziomu 70. Na razie nie widać sygnałów zapowiadających korektę ostatnich wzrostów.
Słabsze poranne nastroje w Europie
Po tym jak wczorajszym powrót z długiego weekendu Amerykanów nie wypadł okazale i indeksy zamknęły się mniej więcej neutralnie, dzisiejsze nastroje na rynkach również wyglądają słabo. O ile w Azji sesja zakończyła się mieszanie, o tyle poranek w Europie zapowiada się słabo. Kontrakty na główne indeksy Starego Kontynentu świecą na czerwono zapowiadając spadki indeksów DAX oraz CAC40 ok. 0,6-0,7% pod kreską.
U nas kontrakty na WIG20 rozpoczęły handel tylko 0,2% poniżej wczorajszego zamknięcia, więc o poranku mamy jak na razie kontynuację relatywnej siły naszego rynku względem głównych parkietów europejskich. Na wykresie godzinowym FW20U2620 nic się na razie nie zmienia. Trend wzrostowy zainicjowany w południe pierwszej wrześniowej sesji jest kontynuowany przy poziomie wskaźników świadczących o wykupionym rynku.
Po tym jak wczorajszym powrót z długiego weekendu Amerykanów nie wypadł okazale i indeksy zamknęły się mniej więcej neutralnie, dzisiejsze nastroje na rynkach również wyglądają słabo. O ile w Azji sesja zakończyła się mieszanie, o tyle poranek w Europie zapowiada się słabo. Kontrakty na główne indeksy Starego Kontynentu świecą na czerwono zapowiadając spadki indeksów DAX oraz CAC40 ok. 0,6-0,7% pod kreską.
U nas kontrakty na WIG20 rozpoczęły handel tylko 0,2% poniżej wczorajszego zamknięcia, więc o poranku mamy jak na razie kontynuację relatywnej siły naszego rynku względem głównych parkietów europejskich. Na wykresie godzinowym FW20U2620 nic się na razie nie zmienia. Trend wzrostowy zainicjowany w południe pierwszej wrześniowej sesji jest kontynuowany przy poziomie wskaźników świadczących o wykupionym rynku.
Nieoczekiwany spadek produkcji przemysłowej we Francji
Produkcja przemysłowa we Francji spadła w lipcu nieoczekiwanie o 0,4% w ujęciu miesięcznym. Rynek zakładał wzrost o 0,2%. Ponadto dane za poprzedni miesiąc zostały zrewidowane w dół do -0,1% z +0,1% pierwotnie.
Produkcja przemysłowa we Francji spadła w lipcu nieoczekiwanie o 0,4% w ujęciu miesięcznym. Rynek zakładał wzrost o 0,2%. Ponadto dane za poprzedni miesiąc zostały zrewidowane w dół do -0,1% z +0,1% pierwotnie.
Ropa w pobliżu 100 dolarów zagraża hossie na amerykańskim rynku akcji
Ropa Brent wzrosła do poziomu 99,69 dolarów za baryłkę, zanim zrezygnowała z dalszego rajdu
Cena ropy zbliżająca się do 100 USD zagraża hossie na amerykańskim rynku akcji. Notowania ropy Brent zbliżyły się dziś na odległość zaledwie 31 centów do poziomu 100 USD za baryłkę, po czym nieco spadły do poziomu minimalnie poniżej 99 dolarów.
Cena ropy Brent – międzynarodowego punktu odniesienia dla rynku ropy naftowej – wzrosła o około 42% względem minimów odnotowanych na początku lipca. Powrót cen ropy do tegorocznych maksimów znajduje już odzwierciedlenie w cenach benzyny. W ciągu ostatniego miesiąca negatywnie odbiło się to na notowaniach spółek z sektora dóbr konsumpcyjnych (zależnych od wydatków uznaniowych konsumentów) oraz firm przemysłowych, dla których ropa stanowi istotny koszt produkcji.
Spodziewany wpływ tej sytuacji na inflację spowodował również wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, co stanowi kolejne wyzwanie dla rynku akcji. We wtorek rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła do 4,805%, osiągając najwyższy poziom na zamknięciu sesji od października 2023 roku.
Rentowność obligacji – która rośnie, gdy spadają ich ceny – wpływa na koszty finansowania przedsiębiorstw; wysoki poziom rentowności może sprawiać, że aktywa obarczone większym ryzykiem, takie jak akcje, stają się mniej atrakcyjne dla inwestorów. Jeśli napięcia geopolityczne nie spadną, dotychczasowe postępy w walce z inflacją mogą zostać zniweczone.
We wtorek akcje spółek wrażliwych na zmiany cen ropy początkowo odnotowały spadki, jednak później częściowo odrobiły straty, gdy notowania ropy Brent spadły z dziennych maksimów, kończąc sesję na poziomie 97,92 dolara za baryłkę.
Indeks Dow Jones Industrial Average stracił 1,2% (ok. 628 punktów), ciągnięty w dół przez notowania spółki Amgen. Akcje tej biotechnologicznej firmy spadły o 10% – co stanowiło największy jednodniowy spadek od ponad 25 lat – po tym, jak lek na choroby serca konkurencyjnej firmy nie przeszedł pomyślnie badań klinicznych, co poddało w wątpliwość skuteczność podobnych preparatów będących w fazie rozwoju.
Indeks S&P 500 zakończył sesję spadkiem o 0,6%, a Nasdaq Composite – o 0,3%.
Jak poinformował przedstawiciel władz USA, we wtorek Stany Zjednoczone zaatakowały irańskie tankowce w odpowiedzi na atak Iranu na okręty amerykańskiej marynarki wojennej, do którego doszło w poniedziałek.
Według urzędników, niedawne próby uderzenia przez Iran w amerykańskie jednostki morskie budzą obawy, że irańskie wojsko wykorzystuje bardziej zaawansowane uzbrojenie i może korzystać ze wsparcia Chin lub Rosji.
Kim Fustier, starsza analityczka ds. globalnego rynku ropy i gazu w HSBC, stwierdziła we wtorkowej analizie, że jej nowy scenariusz bazowy zakłada osiągnięcie porozumienia między USA a Iranem, które jednak będzie narażone na częste zrywanie.
Jej zdaniem przepływ przez kluczowe szlaki morskie będzie poprawiał się jedynie stopniowo, w miarę jak branża będzie dostosowywać się do podwyższonego ryzyka. Dodała, że wolumen transportu przez cieśninę Ormuz wzrośnie z obecnych 6 mln baryłek dziennie do 8 mln pod koniec roku oraz do 9,5 mln w połowie przyszłego roku. Przed wybuchem konfliktu przez ten szlak przepływało około 20 mln baryłek dziennie. Oznacza to, że sytuacja na rynku pozostanie napięta dłużej, niż wcześniej zakładano. Z tego powodu swoje prognozy dla ropy Brent podnieśli m.in. analitycy Goldman Sachs i Bank of America.
„Jeśli potyczki ograniczające przepływ ropy będą trwały do końca roku, cena Brent może kształtować się w przedziale 95–120 dolarów za baryłkę. Z kolei szerszy konflikt, skutkujący poważnymi uszkodzeniami infrastruktury energetycznej, może spowodować gwałtowny wzrost cen nawet do 150 dolarów za baryłkę” – napisali analitycy Bank of America w poniedziałkowym raporcie.
Ruch w cieśninie Ormuz od tygodni utrzymuje się na niskim poziomie. Według wstępnych danych firmy Kpler, w poniedziałek przez ten szlak przepłynęło zaledwie dziewięć statków przewożących surowce, a we wtorek – jak dotąd – pięć. Dla porównania, pod koniec czerwca – po podpisaniu przez USA i Iran wstępnego porozumienia pokojowego – średnia liczba przepraw wynosiła około 30, natomiast w ciągu 10 dni poprzedzających wojnę sięgała niemal 100.
Sektor energetyczny indeksu S&P 500 odnotował w tym roku wzrost o ponad 40%, a producenci ropy czerpią korzyści z wyższych cen. We wtorek akcje spółki Marathon Petroleum zamknęły się na rekordowym poziomie 397,77 USD.
Ropa Brent wzrosła do poziomu 99,69 dolarów za baryłkę, zanim zrezygnowała z dalszego rajdu
Cena ropy zbliżająca się do 100 USD zagraża hossie na amerykańskim rynku akcji. Notowania ropy Brent zbliżyły się dziś na odległość zaledwie 31 centów do poziomu 100 USD za baryłkę, po czym nieco spadły do poziomu minimalnie poniżej 99 dolarów.
Cena ropy Brent – międzynarodowego punktu odniesienia dla rynku ropy naftowej – wzrosła o około 42% względem minimów odnotowanych na początku lipca. Powrót cen ropy do tegorocznych maksimów znajduje już odzwierciedlenie w cenach benzyny. W ciągu ostatniego miesiąca negatywnie odbiło się to na notowaniach spółek z sektora dóbr konsumpcyjnych (zależnych od wydatków uznaniowych konsumentów) oraz firm przemysłowych, dla których ropa stanowi istotny koszt produkcji.
Spodziewany wpływ tej sytuacji na inflację spowodował również wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, co stanowi kolejne wyzwanie dla rynku akcji. We wtorek rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła do 4,805%, osiągając najwyższy poziom na zamknięciu sesji od października 2023 roku.
Rentowność obligacji – która rośnie, gdy spadają ich ceny – wpływa na koszty finansowania przedsiębiorstw; wysoki poziom rentowności może sprawiać, że aktywa obarczone większym ryzykiem, takie jak akcje, stają się mniej atrakcyjne dla inwestorów. Jeśli napięcia geopolityczne nie spadną, dotychczasowe postępy w walce z inflacją mogą zostać zniweczone.
We wtorek akcje spółek wrażliwych na zmiany cen ropy początkowo odnotowały spadki, jednak później częściowo odrobiły straty, gdy notowania ropy Brent spadły z dziennych maksimów, kończąc sesję na poziomie 97,92 dolara za baryłkę.
Indeks Dow Jones Industrial Average stracił 1,2% (ok. 628 punktów), ciągnięty w dół przez notowania spółki Amgen. Akcje tej biotechnologicznej firmy spadły o 10% – co stanowiło największy jednodniowy spadek od ponad 25 lat – po tym, jak lek na choroby serca konkurencyjnej firmy nie przeszedł pomyślnie badań klinicznych, co poddało w wątpliwość skuteczność podobnych preparatów będących w fazie rozwoju.
Indeks S&P 500 zakończył sesję spadkiem o 0,6%, a Nasdaq Composite – o 0,3%.
Jak poinformował przedstawiciel władz USA, we wtorek Stany Zjednoczone zaatakowały irańskie tankowce w odpowiedzi na atak Iranu na okręty amerykańskiej marynarki wojennej, do którego doszło w poniedziałek.
Według urzędników, niedawne próby uderzenia przez Iran w amerykańskie jednostki morskie budzą obawy, że irańskie wojsko wykorzystuje bardziej zaawansowane uzbrojenie i może korzystać ze wsparcia Chin lub Rosji.
Kim Fustier, starsza analityczka ds. globalnego rynku ropy i gazu w HSBC, stwierdziła we wtorkowej analizie, że jej nowy scenariusz bazowy zakłada osiągnięcie porozumienia między USA a Iranem, które jednak będzie narażone na częste zrywanie.
Jej zdaniem przepływ przez kluczowe szlaki morskie będzie poprawiał się jedynie stopniowo, w miarę jak branża będzie dostosowywać się do podwyższonego ryzyka. Dodała, że wolumen transportu przez cieśninę Ormuz wzrośnie z obecnych 6 mln baryłek dziennie do 8 mln pod koniec roku oraz do 9,5 mln w połowie przyszłego roku. Przed wybuchem konfliktu przez ten szlak przepływało około 20 mln baryłek dziennie. Oznacza to, że sytuacja na rynku pozostanie napięta dłużej, niż wcześniej zakładano. Z tego powodu swoje prognozy dla ropy Brent podnieśli m.in. analitycy Goldman Sachs i Bank of America.
„Jeśli potyczki ograniczające przepływ ropy będą trwały do końca roku, cena Brent może kształtować się w przedziale 95–120 dolarów za baryłkę. Z kolei szerszy konflikt, skutkujący poważnymi uszkodzeniami infrastruktury energetycznej, może spowodować gwałtowny wzrost cen nawet do 150 dolarów za baryłkę” – napisali analitycy Bank of America w poniedziałkowym raporcie.
Ruch w cieśninie Ormuz od tygodni utrzymuje się na niskim poziomie. Według wstępnych danych firmy Kpler, w poniedziałek przez ten szlak przepłynęło zaledwie dziewięć statków przewożących surowce, a we wtorek – jak dotąd – pięć. Dla porównania, pod koniec czerwca – po podpisaniu przez USA i Iran wstępnego porozumienia pokojowego – średnia liczba przepraw wynosiła około 30, natomiast w ciągu 10 dni poprzedzających wojnę sięgała niemal 100.
Sektor energetyczny indeksu S&P 500 odnotował w tym roku wzrost o ponad 40%, a producenci ropy czerpią korzyści z wyższych cen. We wtorek akcje spółki Marathon Petroleum zamknęły się na rekordowym poziomie 397,77 USD.
Inflacja CPI w Chinach zgodna z oczekiwaniami
Roczna stopa inflacji w Chinach wzrosła w sierpniu br. do 0,8% z odnotowanego w lipcu najniższego od sześciu miesięcy poziomu 0,5%, co było zgodne z prognozami rynku. Ceny towarów i usług innych niż żywność rosły w szybszym tempie (1,2% wobec 0,9% w lipcu), głównie za sprawą znacznego wzrostu kosztów transportu (2,5% wobec 0,4%), wynikającego z wyższych cen paliw i zwiększonego popytu na usługi związane z podróżami.
Presję wzrostową na ceny wywierały również odzież (1,3% wobec 1,4%), ochrona zdrowia (2,7% wobec 2,9%) oraz edukacja (1,4% wobec 1,3%). Z kolei koszty mieszkaniowe pozostały na niezmienionym, niskim poziomie (-0,3% wobec -0,3%). W przypadku żywności ceny spadły piąty miesiąc z rzędu (-1,4% wobec -1,5%), na co wpłynął dalszy spadek cen wieprzowiny spowodowany dużą podażą i słabym popytem konsumpcyjnym.
Inflacja bazowa, po wyłączeniu cen żywności i energii, wzrosła o 1,0% w ujęciu rocznym, podnosząc się z lipcowego, najniższego od sześciu miesięcy poziomu 0,9%. W ujęciu miesięcznym ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,4%, przekraczając prognozowany wzrost o 0,3% i odwracając lipcowy spadek o 0,1%; był to jednocześnie najwyższy miesięczny odczyt od lutego.
Roczna stopa inflacji w Chinach wzrosła w sierpniu br. do 0,8% z odnotowanego w lipcu najniższego od sześciu miesięcy poziomu 0,5%, co było zgodne z prognozami rynku. Ceny towarów i usług innych niż żywność rosły w szybszym tempie (1,2% wobec 0,9% w lipcu), głównie za sprawą znacznego wzrostu kosztów transportu (2,5% wobec 0,4%), wynikającego z wyższych cen paliw i zwiększonego popytu na usługi związane z podróżami.
Presję wzrostową na ceny wywierały również odzież (1,3% wobec 1,4%), ochrona zdrowia (2,7% wobec 2,9%) oraz edukacja (1,4% wobec 1,3%). Z kolei koszty mieszkaniowe pozostały na niezmienionym, niskim poziomie (-0,3% wobec -0,3%). W przypadku żywności ceny spadły piąty miesiąc z rzędu (-1,4% wobec -1,5%), na co wpłynął dalszy spadek cen wieprzowiny spowodowany dużą podażą i słabym popytem konsumpcyjnym.
Inflacja bazowa, po wyłączeniu cen żywności i energii, wzrosła o 1,0% w ujęciu rocznym, podnosząc się z lipcowego, najniższego od sześciu miesięcy poziomu 0,9%. W ujęciu miesięcznym ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,4%, przekraczając prognozowany wzrost o 0,3% i odwracając lipcowy spadek o 0,1%; był to jednocześnie najwyższy miesięczny odczyt od lutego.
Makro – środa
W dzisiejszym kalendarzu makroekonomiczny zbyt wie danych nie zobaczymy. Najważniejsze z nich to:
Inflacja CPI/PPI z Chin za sierpień (03:30)
Decyzja RPP w sprawie stóp procentowych w Polsce (po południu)
Produkcja przemysłowa we Francji za lipiec (08:45)
Tygodniowa zmiana zapasów ropy w USA wg API (22:40)
W dzisiejszym kalendarzu makroekonomiczny zbyt wie danych nie zobaczymy. Najważniejsze z nich to:
Inflacja CPI/PPI z Chin za sierpień (03:30)
Decyzja RPP w sprawie stóp procentowych w Polsce (po południu)
Produkcja przemysłowa we Francji za lipiec (08:45)
Tygodniowa zmiana zapasów ropy w USA wg API (22:40)
Bardzo mocny popyt na amerykańskie 3-latki mimo ropy i obaw o inflację
Departament Skarbu sprzedał 58 mld USD trzyletnich obligacji z rentownością 4,474%. Bid-to-cover wyniósł 2,72 wobec średniej 2,65 z ostatnich dziesięciu aukcji, a rentowność uplasowała się minimalnie poniżej poziomu rynkowego sprzed aukcji.
To pokazuje dokładnie to, o czym pisaliśmy już przy innych aukcjach. Na amerykański dług wciąż są kupcy, nawet przy ropie blisko 100 USD i ryzyku wyższej inflacji. Problem fiskalny USA nie objawia się dziś „brakiem chętnych”, tylko tym, że państwo musi płacić prawie 4,5% nawet za trzyletni pieniądz.
Departament Skarbu sprzedał 58 mld USD trzyletnich obligacji z rentownością 4,474%. Bid-to-cover wyniósł 2,72 wobec średniej 2,65 z ostatnich dziesięciu aukcji, a rentowność uplasowała się minimalnie poniżej poziomu rynkowego sprzed aukcji.
To pokazuje dokładnie to, o czym pisaliśmy już przy innych aukcjach. Na amerykański dług wciąż są kupcy, nawet przy ropie blisko 100 USD i ryzyku wyższej inflacji. Problem fiskalny USA nie objawia się dziś „brakiem chętnych”, tylko tym, że państwo musi płacić prawie 4,5% nawet za trzyletni pieniądz.
Inter Cars: zysk +42%, przychody +13%
Inter Cars pokazał za I półrocze 11,41 mld zł przychodów wobec 10,12 mld zł rok wcześniej, czyli około +13%. EBIT wzrósł jednak z 537 do 713 mln zł, a zysk netto przypadający akcjonariuszom z 345 do 490 mln zł, czyli o około 42%. Cash flow operacyjny również poprawił się z 564 do 793 mln zł.
To są wyniki, które lubimy bardziej niż proste „sprzedaż +30%”. Zysk rośnie ponad trzy razy szybciej od przychodów, czyli wraz ze skalą poprawia się ekonomika biznesu. Przy Inter Cars właśnie rentowność i cash flow są kluczowe, bo sama skala dystrybucji już dawno przestała być problemem.
Inter Cars pokazał za I półrocze 11,41 mld zł przychodów wobec 10,12 mld zł rok wcześniej, czyli około +13%. EBIT wzrósł jednak z 537 do 713 mln zł, a zysk netto przypadający akcjonariuszom z 345 do 490 mln zł, czyli o około 42%. Cash flow operacyjny również poprawił się z 564 do 793 mln zł.
To są wyniki, które lubimy bardziej niż proste „sprzedaż +30%”. Zysk rośnie ponad trzy razy szybciej od przychodów, czyli wraz ze skalą poprawia się ekonomika biznesu. Przy Inter Cars właśnie rentowność i cash flow są kluczowe, bo sama skala dystrybucji już dawno przestała być problemem.
USA wchodzą kapitałowo w spółki kwantowe
Departament Handlu USA przyzna po maksymalnie 100 mln USD D-Wave, Rigetti i Quantinuum w ramach CHIPS Act. Państwo w zamian obejmuje mniejszościowe udziały w tych firmach. Dodatkowo GlobalFoundries otrzymało 375 mln USD na rozwój możliwości produkcyjnych związanych z quantum.
To nie znaczy jeszcze, że quantum nagle jest komercyjnie gotowe. Ważniejszy jest sygnał strategiczny. Waszyngton zaczyna traktować quantum jako technologię krytyczną z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.
Departament Handlu USA przyzna po maksymalnie 100 mln USD D-Wave, Rigetti i Quantinuum w ramach CHIPS Act. Państwo w zamian obejmuje mniejszościowe udziały w tych firmach. Dodatkowo GlobalFoundries otrzymało 375 mln USD na rozwój możliwości produkcyjnych związanych z quantum.
To nie znaczy jeszcze, że quantum nagle jest komercyjnie gotowe. Ważniejszy jest sygnał strategiczny. Waszyngton zaczyna traktować quantum jako technologię krytyczną z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.
Qualcomm wchodzi z Amazonem w custom chipy AI. Potencjalnie nawet 60 mld USD biznesu
Qualcomm podpisał z Amazonem wielogeneracyjną współpracę przy niestandardowych układach do inferencji AI dla centrów danych AWS oraz rozwiązaniach łączności optycznej do 1,6 Tb/s. Najciekawsza jest konstrukcja umowy. Amazon dostał warranty na maksymalnie 25 mln akcji Qualcomm po 161,26 USD, których kolejne transze są powiązane z zamówieniami mogącymi łącznie dojść do 60 mld USD.
To może być dla Qualcommu naprawdę ważny punkt zwrotny. Przez lata firma była w dużej mierze historią smartfonową, a do tego Apple stopniowo uniezależnia się od jej modemów. Teraz Qualcomm próbuje zrobić dokładnie to, co obserwujemy szerzej w półprzewodnikach: przenieść kompetencje w energooszczędnym krzemie do data center. Znów potwierdza się nasza teza, że największy wzrost AI coraz bardziej przesuwa się z treningu w stronę inferencji.
Qualcomm podpisał z Amazonem wielogeneracyjną współpracę przy niestandardowych układach do inferencji AI dla centrów danych AWS oraz rozwiązaniach łączności optycznej do 1,6 Tb/s. Najciekawsza jest konstrukcja umowy. Amazon dostał warranty na maksymalnie 25 mln akcji Qualcomm po 161,26 USD, których kolejne transze są powiązane z zamówieniami mogącymi łącznie dojść do 60 mld USD.
To może być dla Qualcommu naprawdę ważny punkt zwrotny. Przez lata firma była w dużej mierze historią smartfonową, a do tego Apple stopniowo uniezależnia się od jej modemów. Teraz Qualcomm próbuje zrobić dokładnie to, co obserwujemy szerzej w półprzewodnikach: przenieść kompetencje w energooszczędnym krzemie do data center. Znów potwierdza się nasza teza, że największy wzrost AI coraz bardziej przesuwa się z treningu w stronę inferencji.
Wzrost WIG20 przyspiesza. Nowe rekordy notowań na GPW zdecydowanie silniejszej od europejskich konkurentów
Nie wiadomo jak zakończy się tegoroczny wrzesień na GPW w Warszawie. Jak na razie jest jednak znakomity i oby tak dalej. Indeks WIG20 w trakcie pierwszych sześciu sesji bieżącego miesiąca zyskał na wartości 3,6% ustanawiając przy tym od piątku trzy kolejne historyczne rekordy. Rewelacyjnie od początku miesiąca prezentuje się też na tle głównych europejskich benchmarków na czele z DAX, który w tym samym czasie spadł o 1,1%. Wzrost polskiego indeksu w środowisku niesprzyjającego otoczenia jest szczególnie cenny, ponieważ świadczy o wyjątkowej odporności i sile krajowego rynku akcji.
Początek sesji nie zapowiadał się okazale. Nasz rynek solidarnie z głównymi parkietami europejskimi rozpoczął handel od spadku WIG20 o 0,4%. Po ok. kwadransie notowań spadek został pogłębiony do -0,6%, ale to było dziś wszystko, na co stać było podażową stronę rynku. Kolejne fragmenty sesji przynosiły systematyczną poprawę notowań, co ostatecznie doprowadziło do końcowego wzrostu o +1,3%. Oznacza to, że od dziennego minimum do zamknięcia sesji benchmark wzrósł o +1,9%, a do maksymalnego kursu dnia nawet o +2%.
Na wykresie dziennym WIG20 nowe historyczne rekordy jedynie potwierdzają siłę średnioterminowego trendu wzrostowego, który przez pięć kolejnych sesji kontynuowany jest z pełną konsekwencją. Potwierdza to także pozytywne momentum widoczne na oscylatorach. Te nie są jeszcze wykupione, co pozostawia bykom przestrzeń do dalszego wzrostu, choć RSI(14) jest o włos od poziomu 70.
Nie wiadomo jak zakończy się tegoroczny wrzesień na GPW w Warszawie. Jak na razie jest jednak znakomity i oby tak dalej. Indeks WIG20 w trakcie pierwszych sześciu sesji bieżącego miesiąca zyskał na wartości 3,6% ustanawiając przy tym od piątku trzy kolejne historyczne rekordy. Rewelacyjnie od początku miesiąca prezentuje się też na tle głównych europejskich benchmarków na czele z DAX, który w tym samym czasie spadł o 1,1%. Wzrost polskiego indeksu w środowisku niesprzyjającego otoczenia jest szczególnie cenny, ponieważ świadczy o wyjątkowej odporności i sile krajowego rynku akcji.
Początek sesji nie zapowiadał się okazale. Nasz rynek solidarnie z głównymi parkietami europejskimi rozpoczął handel od spadku WIG20 o 0,4%. Po ok. kwadransie notowań spadek został pogłębiony do -0,6%, ale to było dziś wszystko, na co stać było podażową stronę rynku. Kolejne fragmenty sesji przynosiły systematyczną poprawę notowań, co ostatecznie doprowadziło do końcowego wzrostu o +1,3%. Oznacza to, że od dziennego minimum do zamknięcia sesji benchmark wzrósł o +1,9%, a do maksymalnego kursu dnia nawet o +2%.
Na wykresie dziennym WIG20 nowe historyczne rekordy jedynie potwierdzają siłę średnioterminowego trendu wzrostowego, który przez pięć kolejnych sesji kontynuowany jest z pełną konsekwencją. Potwierdza to także pozytywne momentum widoczne na oscylatorach. Te nie są jeszcze wykupione, co pozostawia bykom przestrzeń do dalszego wzrostu, choć RSI(14) jest o włos od poziomu 70.
Seria rewizji w górę szacunkowych zysków amerykańskich spółek najdłuższa od pięciu lat
Solidne perspektywy dla amerykańskich korporacji wspierają amerykańskie akcje w obliczu rosnącego ryzyka inflacji. Według indeksu Citigroup Inc., coraz więcej analityków podnosi, a nie obniża szacunki zysków w USA, co stanowi najdłuższy okres podwyżek od września 2021 roku.
Ten trend przygotowuje amerykańskie firmy na kolejny sezon sprawozdawczy po jednym z najlepszych wyników kwartalnych w historii. Poprawił on również nastroje w czasie, gdy ceny ropy WTI utrzymują się zdecydowanie powyżej 90 dolarów za baryłkę, a inwestorzy przygotowują się na potencjalną podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w przyszłym tygodniu.
Chociaż wzrosty na giełdzie w ostatnim miesiącu wyhamowały, indeks S&P 500 utrzymuje się około 1% poniżej swojego rekordowego poziomu. Rewizje szacunkowych zysków w USA trwają już 21 tydzień i jest to najdłuższa seria od pięciu lat.
Oczekiwania dotyczące zysków spółek z indeksu S&P 500 w przyszłym roku wzrosły o prawie 4% w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. To bardzo nietypowe i świadczy o solidnych wynikach finansowych spółek z USA w wielu sektorach.
Co ciekawe, rynek obligacji ponownie stał się ostatnio siłą napędową dla inwestorów giełdowych. Akcje zazwyczaj znajdują się pod presją wyższych rentowności, ponieważ zwiększają one koszty finansowania zewnętrznego i obniżają wartość przyszłych zysków. Tym razem jednak wzrostowi towarzyszył silniejszy wzrost gospodarczy, co sugeruje, że akcje są w stanie wytrzymać wyższe stopy procentowe.
Solidne perspektywy dla amerykańskich korporacji wspierają amerykańskie akcje w obliczu rosnącego ryzyka inflacji. Według indeksu Citigroup Inc., coraz więcej analityków podnosi, a nie obniża szacunki zysków w USA, co stanowi najdłuższy okres podwyżek od września 2021 roku.
Ten trend przygotowuje amerykańskie firmy na kolejny sezon sprawozdawczy po jednym z najlepszych wyników kwartalnych w historii. Poprawił on również nastroje w czasie, gdy ceny ropy WTI utrzymują się zdecydowanie powyżej 90 dolarów za baryłkę, a inwestorzy przygotowują się na potencjalną podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w przyszłym tygodniu.
Chociaż wzrosty na giełdzie w ostatnim miesiącu wyhamowały, indeks S&P 500 utrzymuje się około 1% poniżej swojego rekordowego poziomu. Rewizje szacunkowych zysków w USA trwają już 21 tydzień i jest to najdłuższa seria od pięciu lat.
Oczekiwania dotyczące zysków spółek z indeksu S&P 500 w przyszłym roku wzrosły o prawie 4% w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. To bardzo nietypowe i świadczy o solidnych wynikach finansowych spółek z USA w wielu sektorach.
Co ciekawe, rynek obligacji ponownie stał się ostatnio siłą napędową dla inwestorów giełdowych. Akcje zazwyczaj znajdują się pod presją wyższych rentowności, ponieważ zwiększają one koszty finansowania zewnętrznego i obniżają wartość przyszłych zysków. Tym razem jednak wzrostowi towarzyszył silniejszy wzrost gospodarczy, co sugeruje, że akcje są w stanie wytrzymać wyższe stopy procentowe.
Niewielkie spadki na początku sesji na Wall Street
Bank Millennium z nowym historycznym maksimum
Banki mierzone sektorowym benchmarkiem mniej więcej do południa były dziś pod kreską. Faza popołudniowa przynosi wyraźne podbicie rynkowych wycen, co prowadzi indeks WIG-Banki do najwyższego poziomu w historii.
Najmocniej wśród banków rośnie dziś Bank Millennum, gdzie wzrost sięga 3,5%, co sprawia, że walor ma największy pozytywny wpływ na benchmark spośród wszystkich jego komponentów.
Dla potwierdzenia trwającej hossy mamy też nowy historyczny rekord notowań, kiedy kurs akcji po raz pierwszy przekracza poziom 22 zł.
Na wykresie dziennym w tej sytuacji nie ma się do czego przyczepić. Nowe ATH utrwala średnio- i długoterminowy trend wzrostowy, zaś rynek nie jest jeszcze wykupiony pozostawiając bykom przestrzeń do kontynuacji wzrostu.
Banki mierzone sektorowym benchmarkiem mniej więcej do południa były dziś pod kreską. Faza popołudniowa przynosi wyraźne podbicie rynkowych wycen, co prowadzi indeks WIG-Banki do najwyższego poziomu w historii.
Najmocniej wśród banków rośnie dziś Bank Millennum, gdzie wzrost sięga 3,5%, co sprawia, że walor ma największy pozytywny wpływ na benchmark spośród wszystkich jego komponentów.
Dla potwierdzenia trwającej hossy mamy też nowy historyczny rekord notowań, kiedy kurs akcji po raz pierwszy przekracza poziom 22 zł.
Na wykresie dziennym w tej sytuacji nie ma się do czego przyczepić. Nowe ATH utrwala średnio- i długoterminowy trend wzrostowy, zaś rynek nie jest jeszcze wykupiony pozostawiając bykom przestrzeń do kontynuacji wzrostu.
Goldman Sachs podnosi prognozy dla ropy
Stratedzy Goldman Sachs podnoszą prognozy cen Brent/WTI o 5 do 85/80 USD na grudzień 2026 i do 80/75 USD na 2027 rok, co odzwierciedla nowe założenie, że zakłócenia w żegludze na Bliskim Wschodzie będą kontynuowane także w 2027 roku.
Dodają przy tym, że "ryzyka dla naszej prognozy cen pozostają znacząco przechylone na górę".
Stratedzy Goldman Sachs podnoszą prognozy cen Brent/WTI o 5 do 85/80 USD na grudzień 2026 i do 80/75 USD na 2027 rok, co odzwierciedla nowe założenie, że zakłócenia w żegludze na Bliskim Wschodzie będą kontynuowane także w 2027 roku.
Dodają przy tym, że "ryzyka dla naszej prognozy cen pozostają znacząco przechylone na górę".
Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych na kluczowych poziomach
Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych oscyluje wokół 4,80%, podczas gdy rentowność 30-latek zbliża się do 5,27%, ponieważ cena ropy Brent zbliża się do 100 USD za baryłkę, a wyprzedaż obligacji trwa.
Rentowność 10-latek zbliża się obecnie do 5% – poziomu, który na krótko został osiągnięty, ale z trudem utrzymywany prawie dwie dekady temu.
Wzrost rentowności wywiera już coraz większą presję na koszty kredytów korporacyjnych, refinansowanie, przejęcia oraz ogromny cykl inwestycyjny w obszarze sztucznej inteligencji i centrów danych.
Jednocześnie obligacje stają się coraz bardziej konkurencyjne w stosunku do akcji. Indeks S&P 500 nadal znajduje się w pobliżu rekordowych poziomów, ale potencjalny ruch powyżej 5% w przypadku 10-letnich obligacji mógłby fundamentalnie zmienić sytuację na rynku akcji, czyniąc stopy zwrotu wolne od ryzyka znacznie bardziej atrakcyjnymi.
Bezpośrednim katalizatorem jest piątkowy raport o wskaźniku CPI, który może znacząco zmienić oczekiwania dotyczące posiedzenia Fed 16 września i około 60% prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych, sugerowanego przez rynek.
Jeśli inflacja będzie wyższa niż oczekiwano, rentowności obligacji skarbowych mogą wzrosnąć jeszcze bardziej, wywierając znacznie większą presję na akcje.
Poziom 5% może być tym, przy którym rynek obligacji w końcu zmusi akcje do zwrócenia uwagi.
Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych oscyluje wokół 4,80%, podczas gdy rentowność 30-latek zbliża się do 5,27%, ponieważ cena ropy Brent zbliża się do 100 USD za baryłkę, a wyprzedaż obligacji trwa.
Rentowność 10-latek zbliża się obecnie do 5% – poziomu, który na krótko został osiągnięty, ale z trudem utrzymywany prawie dwie dekady temu.
Wzrost rentowności wywiera już coraz większą presję na koszty kredytów korporacyjnych, refinansowanie, przejęcia oraz ogromny cykl inwestycyjny w obszarze sztucznej inteligencji i centrów danych.
Jednocześnie obligacje stają się coraz bardziej konkurencyjne w stosunku do akcji. Indeks S&P 500 nadal znajduje się w pobliżu rekordowych poziomów, ale potencjalny ruch powyżej 5% w przypadku 10-letnich obligacji mógłby fundamentalnie zmienić sytuację na rynku akcji, czyniąc stopy zwrotu wolne od ryzyka znacznie bardziej atrakcyjnymi.
Bezpośrednim katalizatorem jest piątkowy raport o wskaźniku CPI, który może znacząco zmienić oczekiwania dotyczące posiedzenia Fed 16 września i około 60% prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych, sugerowanego przez rynek.
Jeśli inflacja będzie wyższa niż oczekiwano, rentowności obligacji skarbowych mogą wzrosnąć jeszcze bardziej, wywierając znacznie większą presję na akcje.
Poziom 5% może być tym, przy którym rynek obligacji w końcu zmusi akcje do zwrócenia uwagi.
Potężny wzrost na Enei
Nie tylko PGE oferuje dziś swoim akcjonariuszom szaleńczy rajd. Od kilku dni mocne podejście obserwujemy także na Tauronie. Dziś natomiast do tego duetu dołącza także Enea, której akcje rosną w tym momencie aż 6%.
Sesja na tym walorze jest o tyle istotna, że na wykresie dziennym mamy czytelny techniczny sygnał kupna polegający na wybiciu oporu w rejonie 21 zł razem z naruszonym już wczoraj poziomem średniej SMA200. Wskaźnik RSI(14) momentalnie wychodzi powyżej 70. W tym przypadku można to jednak traktować nie tyle jako wykupienie, lecz co najmniej lokalną siłę rynku. Zwłaszcza, że akcje Enei nie rosną dziś przypadkowo, lecz zaliczają rajd razem z całym sektorem.
Nie tylko PGE oferuje dziś swoim akcjonariuszom szaleńczy rajd. Od kilku dni mocne podejście obserwujemy także na Tauronie. Dziś natomiast do tego duetu dołącza także Enea, której akcje rosną w tym momencie aż 6%.
Sesja na tym walorze jest o tyle istotna, że na wykresie dziennym mamy czytelny techniczny sygnał kupna polegający na wybiciu oporu w rejonie 21 zł razem z naruszonym już wczoraj poziomem średniej SMA200. Wskaźnik RSI(14) momentalnie wychodzi powyżej 70. W tym przypadku można to jednak traktować nie tyle jako wykupienie, lecz co najmniej lokalną siłę rynku. Zwłaszcza, że akcje Enei nie rosną dziś przypadkowo, lecz zaliczają rajd razem z całym sektorem.
PGE najwyżej od października 2017 roku
Rajd byków na walorach PGE sprawia wrażenie, jakby nie miał końca. Dziś akcje lidera polskiej energetyki rosną o kolejne 2,4% do 13,50 zł osiągając najwyższy poziom od października 2017 roku. Impet zwyżki jest ogromny.
Wskaźnik RSI(14) na poziomie powyżej 80 można uznać za skrajnie wykupiony, najmocniej od końca kwietnia 2021 roku. Wtedy po tak silnym wykupieniu przyszło lokalne przesilenie, ale większa korekta rozpoczęła się dopiero miesiąc później.
Rajd byków na walorach PGE sprawia wrażenie, jakby nie miał końca. Dziś akcje lidera polskiej energetyki rosną o kolejne 2,4% do 13,50 zł osiągając najwyższy poziom od października 2017 roku. Impet zwyżki jest ogromny.
Wskaźnik RSI(14) na poziomie powyżej 80 można uznać za skrajnie wykupiony, najmocniej od końca kwietnia 2021 roku. Wtedy po tak silnym wykupieniu przyszło lokalne przesilenie, ale większa korekta rozpoczęła się dopiero miesiąc później.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.