Rynki na żywo.
(1175)Stopy procentowe w Szwajcarii i w Szwecji bez zmian
Zgodnie z oczekiwaniami zarówno SNB i też Riksbank zdecydowały o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, czyli 0,00% w Szwajcarii oraz 1,75% w Szwecji.
SNB utrzymuje zerową stopę od czerwca 2025 r. Riksbank do obecnego poziomu doszedł we wrześniu ubiegłego roku.
Zgodnie z oczekiwaniami zarówno SNB i też Riksbank zdecydowały o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, czyli 0,00% w Szwajcarii oraz 1,75% w Szwecji.
SNB utrzymuje zerową stopę od czerwca 2025 r. Riksbank do obecnego poziomu doszedł we wrześniu ubiegłego roku.
Spadkowy początek sesji kasowej na GPW, ale rynek pod kontrolą byków
Rynek akcji w pierwszych minutach sesji kasowej na GPW wpisuje się poranną atmosferę kontraktów przeniesioną z głównych parkietów europejskich. W gronie blue chips mamy zdecydowaną przewagę czerwonego koloru przy spadku WIG20 o ok. 0,3%.
Negatywnie wyróżniają się walory PGE, Alior Banku, LPP, PZU oraz Pekao. Zieloną wyspą jest tymczasem Allegro ze wzrostem ok. 0,9%.
Na wykresie dziennym głównego benchmarku nic szczególnego w interwale dziennym się nie dzieje. Po niższym otwarciu byki próbują kontratakować odrabiają większość strat z okolic otwarcia rynku. Jednocześnie sytuacja techniczna indeksu wskazuje, że byki nie utraciły kontroli.
Rynek akcji w pierwszych minutach sesji kasowej na GPW wpisuje się poranną atmosferę kontraktów przeniesioną z głównych parkietów europejskich. W gronie blue chips mamy zdecydowaną przewagę czerwonego koloru przy spadku WIG20 o ok. 0,3%.
Negatywnie wyróżniają się walory PGE, Alior Banku, LPP, PZU oraz Pekao. Zieloną wyspą jest tymczasem Allegro ze wzrostem ok. 0,9%.
Na wykresie dziennym głównego benchmarku nic szczególnego w interwale dziennym się nie dzieje. Po niższym otwarciu byki próbują kontratakować odrabiają większość strat z okolic otwarcia rynku. Jednocześnie sytuacja techniczna indeksu wskazuje, że byki nie utraciły kontroli.
Nieprzyjemny dla byków poranek na europejskich parkietach
Po wczorajszej gwałtownej wyprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych prowadzącej do kolejnego dynamicznego wzrostu ich rentowności, nastroje na rynkach akcji uległy pogorszeniu. Niestety wygląda na to, że proces ten jest dziś kontynuowany.
Rentowność 10-latek USA rośnie do 5,123%, a ceny ropy Brent zbliżają się już do 104 USD za baryłkę. W konsekwencji kontrakty na główne indeksy europejskie tracą o poranku ok. 0,5%, a ich amerykańskie odpowiedniki zniżkują w podobnej skali.
U nas kontrakty na WIG20 cofają się przed startem sesji kasowej o ok. 0,7%. Na wykresie godzinowym schodzimy poniżej bronionej wczoraj 50-godzinowej średniej.
Po wczorajszej gwałtownej wyprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych prowadzącej do kolejnego dynamicznego wzrostu ich rentowności, nastroje na rynkach akcji uległy pogorszeniu. Niestety wygląda na to, że proces ten jest dziś kontynuowany.
Rentowność 10-latek USA rośnie do 5,123%, a ceny ropy Brent zbliżają się już do 104 USD za baryłkę. W konsekwencji kontrakty na główne indeksy europejskie tracą o poranku ok. 0,5%, a ich amerykańskie odpowiedniki zniżkują w podobnej skali.
U nas kontrakty na WIG20 cofają się przed startem sesji kasowej o ok. 0,7%. Na wykresie godzinowym schodzimy poniżej bronionej wczoraj 50-godzinowej średniej.
Szalony dzień na amerykańskim rynku obligacji
W ostatnich tygodniach wyprzedaż na amerykańskim rynku obligacji przebiegała w miarę uporządkowany sposób. Ale nadeszła środa.
Rano czasu GMT-4 (Nowy Jork) zazwyczaj niebudzące większych emocji badanie aktywności gospodarczej wstrząsnęło rynkiem, wskazując na zaskakująco dużą odporność wzrostu gospodarczego i utrzymującą się presję inflacyjną. Następnie skala wyprzedaży rosła wraz z kolejnymi wydarzeniami dnia: ostrymi słowami irańskiego przedstawiciela przy ONZ, jastrzębimi komentarzami członka Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej oraz słabą aukcją obligacji rządowych.
Wszystko to złożyło się na „idealną burzę”, która spowodowała największy w trakcie jednej sesji wzrost rentowności 10-letnich obligacji skarbowych od czasu, gdy w kwietniu 2025 roku rynkami wstrząsnęło ogłoszenie przez prezydenta Trumpa ceł w ramach tzw. „Dnia Wyzwolenia” (Liberation Day). Rentowność papierów 10-letnich na koniec dnia wyniosła 5,113%, przebijając niedawne maksima i osiągając poziomy niespotykane od 2007 roku.
W ostatnich tygodniach wyprzedaż na amerykańskim rynku obligacji przebiegała w miarę uporządkowany sposób. Ale nadeszła środa.
Rano czasu GMT-4 (Nowy Jork) zazwyczaj niebudzące większych emocji badanie aktywności gospodarczej wstrząsnęło rynkiem, wskazując na zaskakująco dużą odporność wzrostu gospodarczego i utrzymującą się presję inflacyjną. Następnie skala wyprzedaży rosła wraz z kolejnymi wydarzeniami dnia: ostrymi słowami irańskiego przedstawiciela przy ONZ, jastrzębimi komentarzami członka Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej oraz słabą aukcją obligacji rządowych.
Wszystko to złożyło się na „idealną burzę”, która spowodowała największy w trakcie jednej sesji wzrost rentowności 10-letnich obligacji skarbowych od czasu, gdy w kwietniu 2025 roku rynkami wstrząsnęło ogłoszenie przez prezydenta Trumpa ceł w ramach tzw. „Dnia Wyzwolenia” (Liberation Day). Rentowność papierów 10-letnich na koniec dnia wyniosła 5,113%, przebijając niedawne maksima i osiągając poziomy niespotykane od 2007 roku.
Makro – czwartek
W dzisiejszym kalendarzu makro mamy aż trzy decyzje banków centralnych w Europie, w tym SNB ze Szwajcarii. W ciągu dnia najważniejszymi wydarzeniami będą m.in.
Decyzja Riksbanku w sprawie stóp procentowych w Szwecji (09:30)
Decyzja SNB w sprawie stóp procentowych w Szwajcarii (09:30)
Decyzja Norges Banku w sprawie stóp procentowych w Norwegii (10:00)
Indeks instytutu Ifo z Niemiec za wrzesień (10:00)
Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w USA (14:30)
W dzisiejszym kalendarzu makro mamy aż trzy decyzje banków centralnych w Europie, w tym SNB ze Szwajcarii. W ciągu dnia najważniejszymi wydarzeniami będą m.in.
Decyzja Riksbanku w sprawie stóp procentowych w Szwecji (09:30)
Decyzja SNB w sprawie stóp procentowych w Szwajcarii (09:30)
Decyzja Norges Banku w sprawie stóp procentowych w Norwegii (10:00)
Indeks instytutu Ifo z Niemiec za wrzesień (10:00)
Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w USA (14:30)
Rajd rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych problemem dla rynków akcji
Po godzinie 16:00 polskiego czasu rentowność amerykańskich obligacji gwałtownie wzrosła z powrotem powyżej 5%, osiągając najwyższy poziom od blisko dwóch dekad. Jednocześnie umocnił się dolar, a notowania akcji spadły.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła o 0,1 punktu procentowego do poziomu 5,083%, co oznacza wzrost do najwyższego poziomu od lipca 2007 roku. Do kolejnego wzrostu rentowności przyczynił się powrót cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę, co rozbudziło nowe obawy o inflację. Członek Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej (Fed) Michael Barr oświadczył również, że jego zdaniem bank centralny będzie musiał dalej podnosić stopy procentowe, aby zahamować wzrost cen.
Notowania akcji spadły, przy czym największe straty odnotował indeks Nasdaq 100, tracąc około 1%. Wartość dolara wzrosła w relacji do koszyka walut, gdyż przyjęcie przez Fed bardziej jastrzębiej postawy w walce z inflacją odbija się echem na rynkach walutowych.
W Europie wzrosły ceny kontraktów terminowych na olej napędowy po tym, jak prezydent Trump zapowiedział poparcie dla zakazu eksportu tego paliwa z USA. Posunięcie to mogłoby przynieść ulgę jego wyborcom odczuwającym skutki wysokich cen na stacjach benzynowych, ale jednocześnie zaostrzyć kryzys energetyczny po drugiej stronie Atlantyku.
W dalszej części dnia uwaga inwestorów skupi się na Departamencie Skarbu USA, który ma ogłosić skalę kolejnej operacji odkupu obligacji. Podobny komunikat wydany wcześniej w tym miesiącu wywołał wyprzedaż amerykańskich papierów skarbowych, ponieważ wielkość planowanego odkupu okazała się niższa od oczekiwań rynku.
Nasz rynek wpisał się dziś w spadkową atmosferę europejskich i amerykańskich parkietów z tych samych przyczyn przywołanych powyżej. Indeks WIG20 zakończył dzień 0,8% poniżej wczorajszego zamknięcia, co jednak nie pogorszyło sytuacji technicznej benchmarku. Jego kurs zamkną się ok. 10 pkt. powyżej połowy białego korpusu dziennej świecy z poniedziałkowej sesji. Trend wzrostowy pozostaje oczywistym kierunkiem zmian, a indeks nie jest wykupiony.
Po godzinie 16:00 polskiego czasu rentowność amerykańskich obligacji gwałtownie wzrosła z powrotem powyżej 5%, osiągając najwyższy poziom od blisko dwóch dekad. Jednocześnie umocnił się dolar, a notowania akcji spadły.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła o 0,1 punktu procentowego do poziomu 5,083%, co oznacza wzrost do najwyższego poziomu od lipca 2007 roku. Do kolejnego wzrostu rentowności przyczynił się powrót cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę, co rozbudziło nowe obawy o inflację. Członek Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej (Fed) Michael Barr oświadczył również, że jego zdaniem bank centralny będzie musiał dalej podnosić stopy procentowe, aby zahamować wzrost cen.
Notowania akcji spadły, przy czym największe straty odnotował indeks Nasdaq 100, tracąc około 1%. Wartość dolara wzrosła w relacji do koszyka walut, gdyż przyjęcie przez Fed bardziej jastrzębiej postawy w walce z inflacją odbija się echem na rynkach walutowych.
W Europie wzrosły ceny kontraktów terminowych na olej napędowy po tym, jak prezydent Trump zapowiedział poparcie dla zakazu eksportu tego paliwa z USA. Posunięcie to mogłoby przynieść ulgę jego wyborcom odczuwającym skutki wysokich cen na stacjach benzynowych, ale jednocześnie zaostrzyć kryzys energetyczny po drugiej stronie Atlantyku.
W dalszej części dnia uwaga inwestorów skupi się na Departamencie Skarbu USA, który ma ogłosić skalę kolejnej operacji odkupu obligacji. Podobny komunikat wydany wcześniej w tym miesiącu wywołał wyprzedaż amerykańskich papierów skarbowych, ponieważ wielkość planowanego odkupu okazała się niższa od oczekiwań rynku.
Nasz rynek wpisał się dziś w spadkową atmosferę europejskich i amerykańskich parkietów z tych samych przyczyn przywołanych powyżej. Indeks WIG20 zakończył dzień 0,8% poniżej wczorajszego zamknięcia, co jednak nie pogorszyło sytuacji technicznej benchmarku. Jego kurs zamkną się ok. 10 pkt. powyżej połowy białego korpusu dziennej świecy z poniedziałkowej sesji. Trend wzrostowy pozostaje oczywistym kierunkiem zmian, a indeks nie jest wykupiony.
Pierwszy od czterech tygodni wzrost zapasów ropy w USA
Po trzech kolejnych tygodniach spadku zapasów ropy w USA, w tygodniu zakończonym w piątek 18 września zapasy ropy naftowej w USA wzrosły o 2,969 mln baryłek, osiągając poziom 426,4 mln baryłek, podczas gdy rynek spodziewał się spadku o 0,6 mln baryłek.
Zapasy ropy w hubie w Cushing (stan Oklahoma) zwiększyły się o 2,266 mln baryłek do 23,7 mln baryłek. Przerób ropy w rafineriach spadł o 519 tys. baryłek dziennie, a wskaźnik wykorzystania mocy przerobowych obniżył się o 2,8 punktu procentowego, do poziomu 94%.
Zapasy benzyny spadły o 1,686 mln baryłek do 206 mln baryłek, wbrew prognozom zakładającym wzrost o 0,1 mln baryłek. Zapasy destylatów (obejmujące olej napędowy i olej opałowy) zmniejszyły się o 0,4 mln baryłek do 107,4 mln baryłek; był to spadek mniejszy od oczekiwanego, gdyż prognozowano ubytek rzędu 0,6 mln baryłek. Import netto ropy naftowej do USA wzrósł o 369 tys. baryłek dziennie.
Źródło: U.S. Energy Information Administration (EIA)
Po trzech kolejnych tygodniach spadku zapasów ropy w USA, w tygodniu zakończonym w piątek 18 września zapasy ropy naftowej w USA wzrosły o 2,969 mln baryłek, osiągając poziom 426,4 mln baryłek, podczas gdy rynek spodziewał się spadku o 0,6 mln baryłek.
Zapasy ropy w hubie w Cushing (stan Oklahoma) zwiększyły się o 2,266 mln baryłek do 23,7 mln baryłek. Przerób ropy w rafineriach spadł o 519 tys. baryłek dziennie, a wskaźnik wykorzystania mocy przerobowych obniżył się o 2,8 punktu procentowego, do poziomu 94%.
Zapasy benzyny spadły o 1,686 mln baryłek do 206 mln baryłek, wbrew prognozom zakładającym wzrost o 0,1 mln baryłek. Zapasy destylatów (obejmujące olej napędowy i olej opałowy) zmniejszyły się o 0,4 mln baryłek do 107,4 mln baryłek; był to spadek mniejszy od oczekiwanego, gdyż prognozowano ubytek rzędu 0,6 mln baryłek. Import netto ropy naftowej do USA wzrósł o 369 tys. baryłek dziennie.
Źródło: U.S. Energy Information Administration (EIA)
Nasdaq 100 cofnięty z poziomu oporu
Wczorajsza sesja na amerykańskim rynku technologicznym była bardzo udana dla byków i przejdzie do historii m.in. dzięki ustanowieniu nowego ATH. Obóz byków wspierany była przede wszystkim dzięki kolejnemu spadkowi cen ropy.
Dziś mamy sytuację odmienną. Ropa Brent drożeje o ok. 2,6%, co oznacza powrót powyżej 100 doarów za baryłkę i ponownie wywiera presję na rynki akcji, w tym na prestiżowy technologiczny benchmark Nasda 100, którego kurs zniżkuje ok. 1%.
Dodatkowym argumentem niedźwiedzi jest negatywne oddziaływanie oporu, który został tylko kosmetycznie naruszony tuż przed zamknięciem wczorajszej sesji. Przy dotychczasowej skali dzisiejszego odejścia sytuacja techniczna pozostaje bez zmian.
Wczorajsza sesja na amerykańskim rynku technologicznym była bardzo udana dla byków i przejdzie do historii m.in. dzięki ustanowieniu nowego ATH. Obóz byków wspierany była przede wszystkim dzięki kolejnemu spadkowi cen ropy.
Dziś mamy sytuację odmienną. Ropa Brent drożeje o ok. 2,6%, co oznacza powrót powyżej 100 doarów za baryłkę i ponownie wywiera presję na rynki akcji, w tym na prestiżowy technologiczny benchmark Nasda 100, którego kurs zniżkuje ok. 1%.
Dodatkowym argumentem niedźwiedzi jest negatywne oddziaływanie oporu, który został tylko kosmetycznie naruszony tuż przed zamknięciem wczorajszej sesji. Przy dotychczasowej skali dzisiejszego odejścia sytuacja techniczna pozostaje bez zmian.
Meta Muse może być większym problemem dla Google, niż rynek zakłada
Im dłużej patrzę na to, co dzieje się po premierze Muse, tym bardziej utwierdzam się w tezie, którą stawiałem wcześniej wielokrotnie przy porównaniu Mety z Google. Trochę zaskakuje mnie, jak dobrze trzyma się kurs Alphabetu, bo moim zdaniem wydarzenia ostatnich tygodni są inkrementalnie negatywne dla Alphabet.
Najciekawszy nie jest przy tym sam agent Mety, tylko to, gdzie zaczyna przesuwać się intencja zakupowa użytkownika. Partnerstwo Muse z Expedią jest tutaj bardzo ciekawym przykładem. Jeżeli kolejnym krokiem byłyby podobne integracje z Bookingiem czy innymi dużymi klientami Google, robi się z tego dużo większy problem niż kolejny chatbot konkurujący z Gemini.
Poniżej rozpisuję, dlaczego moim zdaniem Muse może naruszać jeden z najcenniejszych profit pooli Google, dlaczego własny agent nie rozwiązuje automatycznie problemu Alphabetu oraz dlaczego dzisiejszy sukces GCP może mieć koszt alternatywny, którego rynek nie widzi.
Im dłużej patrzę na to, co dzieje się po premierze Muse, tym bardziej utwierdzam się w tezie, którą stawiałem wcześniej wielokrotnie przy porównaniu Mety z Google. Trochę zaskakuje mnie, jak dobrze trzyma się kurs Alphabetu, bo moim zdaniem wydarzenia ostatnich tygodni są inkrementalnie negatywne dla Alphabet.
Najciekawszy nie jest przy tym sam agent Mety, tylko to, gdzie zaczyna przesuwać się intencja zakupowa użytkownika. Partnerstwo Muse z Expedią jest tutaj bardzo ciekawym przykładem. Jeżeli kolejnym krokiem byłyby podobne integracje z Bookingiem czy innymi dużymi klientami Google, robi się z tego dużo większy problem niż kolejny chatbot konkurujący z Gemini.
Poniżej rozpisuję, dlaczego moim zdaniem Muse może naruszać jeden z najcenniejszych profit pooli Google, dlaczego własny agent nie rozwiązuje automatycznie problemu Alphabetu oraz dlaczego dzisiejszy sukces GCP może mieć koszt alternatywny, którego rynek nie widzi.
Wstępne odczyty indeksów PMI dla przemysłu i usług z USA wskazują na nieoczekiwanie spory wzrost aktywności gospodarczej
Indeks PMI Manufacturing: 57 pkt. (oczekiwano 53,6 pkt.; poprzednio 23,9 pkt.)
Indeks PMI Services: 58,7 pkt. (oczekiwano 56 pkt.; poprzednio 23,9 pkt.)
Odczyt przemysłowego PMI odczyt wskazuje na największą od maja 2000 rokupoprawę warunków w sektorze produkcyjnym od maja 2022 roku.
PMI dla sektora usług sygnalizuje tymczasem najsilniejsze od ponad pięciu lat ożywienie w sektorze usług.
Indeks PMI Manufacturing: 57 pkt. (oczekiwano 53,6 pkt.; poprzednio 23,9 pkt.)
Indeks PMI Services: 58,7 pkt. (oczekiwano 56 pkt.; poprzednio 23,9 pkt.)
Odczyt przemysłowego PMI odczyt wskazuje na największą od maja 2000 rokupoprawę warunków w sektorze produkcyjnym od maja 2022 roku.
PMI dla sektora usług sygnalizuje tymczasem najsilniejsze od ponad pięciu lat ożywienie w sektorze usług.
Szacunki wyniku EBITDA i netto podane przez JSW znacznie poniżej konsensusu i fatalne dla notowań akcji spółki
JSW podała dziś w komunikacie szacunkowe wyniki EBITDA i netto za I połowę 2026 r. Emitent szacuje, że w pierwszej połowie 2026 roku miało 236,5 mln zł skonsolidowanej straty EBITDA i 1.043,4 mln zł straty netto.
Z wyliczeń PAP Biznes wynika, że w samym II kw. spółka odnotowała ok. 2,1 mln zł zysku EBITDA oraz ok. 431,9 mln zł straty netto.
Konsensus PAP Biznes zakładał, że JSW w II kw. odnotuje 97,8 mln zł zysku EBITDA oraz 275,8 mln zł straty netto.
W konsekwencji walor traci podczas dzisiejszej sesji ponad 6%, a od szczytu z 10 września nawet 19,6%. Przygotowania do dzisiejsze przeceny widoczne były już wczoraj, kiedy kurs akcji zniżkował na zamknięciu sesji w podobnym stylu 6,2%.
Na wykresie dziennym mamy dynamiczne przełamanie wsparcia w rejonie 36 zł, które ponownie staje się teraz oporem, a także perspektywę pogłębienia przeceny w pierwszej kolejności do poziomu 50-dniowej średniej.
JSW podała dziś w komunikacie szacunkowe wyniki EBITDA i netto za I połowę 2026 r. Emitent szacuje, że w pierwszej połowie 2026 roku miało 236,5 mln zł skonsolidowanej straty EBITDA i 1.043,4 mln zł straty netto.
Z wyliczeń PAP Biznes wynika, że w samym II kw. spółka odnotowała ok. 2,1 mln zł zysku EBITDA oraz ok. 431,9 mln zł straty netto.
Konsensus PAP Biznes zakładał, że JSW w II kw. odnotuje 97,8 mln zł zysku EBITDA oraz 275,8 mln zł straty netto.
W konsekwencji walor traci podczas dzisiejszej sesji ponad 6%, a od szczytu z 10 września nawet 19,6%. Przygotowania do dzisiejsze przeceny widoczne były już wczoraj, kiedy kurs akcji zniżkował na zamknięciu sesji w podobnym stylu 6,2%.
Na wykresie dziennym mamy dynamiczne przełamanie wsparcia w rejonie 36 zł, które ponownie staje się teraz oporem, a także perspektywę pogłębienia przeceny w pierwszej kolejności do poziomu 50-dniowej średniej.
Wzrost przychodów spółek z indeksu S&P 500 nabiera tempa
Prognozowany wzrost przychodów dla S&P 500 w III kwartale to ok. 12%. Jest to tempo znacznie przewyższające trend z ostatnich 50 lat.
Taki wynik zawdzięczamy kolejnemu ogromnemu impulspwo ze strony sektora technologicznego, w tym producentów półprzewodników (+80%).
Tymczasem Fed pod wodzą Kevina Warsha nie zamierza hamować tego rozpędzonego pociągu. Można więc odnieść wrażenie, że Fed mimo podwyżki stóp wciąż nastawiony jest gołębio.
Prognozowany wzrost przychodów dla S&P 500 w III kwartale to ok. 12%. Jest to tempo znacznie przewyższające trend z ostatnich 50 lat.
Taki wynik zawdzięczamy kolejnemu ogromnemu impulspwo ze strony sektora technologicznego, w tym producentów półprzewodników (+80%).
Tymczasem Fed pod wodzą Kevina Warsha nie zamierza hamować tego rozpędzonego pociągu. Można więc odnieść wrażenie, że Fed mimo podwyżki stóp wciąż nastawiony jest gołębio.
Allegro w ruchu powrotnym do wybitego oporu
Allegro to dziś największe negatywne wyróżnienie w gronie blue chips i jednocześnie główny hamulcowy indeksu WIG20. Kurs akcji traci aktualnie 2,6%, co stawia walor w roli lidera przeceny wśród komponentów głównego indeksu przed Budimeksem i Pepco. Jednocześnie wobec skali spadku i udziale w portfelu benchmarku odbiera indeksowi spółek największą liczbę punktów.
Na wykresie dziennym kurs akcji wraca do wybitego w zeszłym tygodniu oporu w rejonie 47,64 zł i na razie tak to cofnięcie można interpretować.
To wszystko po wczorajszym ogłoszeniu Fazy II programu skupu akcji własnych, w ramach której emitent zamierza nabyć maksymalnie 42,1 mln walorów po cenie wynoszącej maksymalnie 50 zł. Łączna wartość transakcji wyniesie 800 mln zł.
Allegro to dziś największe negatywne wyróżnienie w gronie blue chips i jednocześnie główny hamulcowy indeksu WIG20. Kurs akcji traci aktualnie 2,6%, co stawia walor w roli lidera przeceny wśród komponentów głównego indeksu przed Budimeksem i Pepco. Jednocześnie wobec skali spadku i udziale w portfelu benchmarku odbiera indeksowi spółek największą liczbę punktów.
Na wykresie dziennym kurs akcji wraca do wybitego w zeszłym tygodniu oporu w rejonie 47,64 zł i na razie tak to cofnięcie można interpretować.
To wszystko po wczorajszym ogłoszeniu Fazy II programu skupu akcji własnych, w ramach której emitent zamierza nabyć maksymalnie 42,1 mln walorów po cenie wynoszącej maksymalnie 50 zł. Łączna wartość transakcji wyniesie 800 mln zł.
Kredyty hipoteczne w USA najdroższe od początku maja 2024 roku
Według danych Mortgage Bankers Association, w tygodniu zakończonym 18 września średnie oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych ze stałą stopą w USA wzrosło o 15 punktów bazowych, osiągając poziom 7,12% – najwyższy od początku maja 2024 roku.
Wzrost ten był następstwem zwyżki rentowności obligacji skarbowych (przy czym rentowność obligacji 10-letnich utrzymywała się w pobliżu najwyższego poziomu od 2007 roku), co stanowiło reakcję rynków na podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną o 25 punktów bazowych oraz na sygnały wskazujące na możliwość kolejnych podwyżek
Przedstawiciele Fed również wypowiadali się w tonie jastrzębim, umacniając oczekiwania co do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. Od momentu rozpoczęcia przez USA i Izrael działań zbrojnych przeciwko Iranowi pod koniec lutego, oprocentowanie kredytów hipotecznych wzrosło o ponad 100 punktów bazowych. Tymczasem łączna liczba wniosków o kredyt hipoteczny spadła o 1,5%, co oznacza trzeci z rzędu cotygodniowy spadek. Liczba wniosków o refinansowanie zmniejszyła się o 2,6%, a liczba wniosków o kredyt na zakup nieruchomości spadła o 0,8%.
Według danych Mortgage Bankers Association, w tygodniu zakończonym 18 września średnie oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych ze stałą stopą w USA wzrosło o 15 punktów bazowych, osiągając poziom 7,12% – najwyższy od początku maja 2024 roku.
Wzrost ten był następstwem zwyżki rentowności obligacji skarbowych (przy czym rentowność obligacji 10-letnich utrzymywała się w pobliżu najwyższego poziomu od 2007 roku), co stanowiło reakcję rynków na podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną o 25 punktów bazowych oraz na sygnały wskazujące na możliwość kolejnych podwyżek
Przedstawiciele Fed również wypowiadali się w tonie jastrzębim, umacniając oczekiwania co do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. Od momentu rozpoczęcia przez USA i Izrael działań zbrojnych przeciwko Iranowi pod koniec lutego, oprocentowanie kredytów hipotecznych wzrosło o ponad 100 punktów bazowych. Tymczasem łączna liczba wniosków o kredyt hipoteczny spadła o 1,5%, co oznacza trzeci z rzędu cotygodniowy spadek. Liczba wniosków o refinansowanie zmniejszyła się o 2,6%, a liczba wniosków o kredyt na zakup nieruchomości spadła o 0,8%.
Dziś startuje Meta Connect 2026. Czego możemy się spodziewać?
Dzisiaj startuje Meta Connect 2026, czyli najważniejsza produktowa konferencja Mety w roku. Keynote Marka Zuckerberga zaczyna się o 1:00 w nocy czasu polskiego. Sama Meta zapowiada dwa dni poświęcone przede wszystkim AI, okularom AI, VR i dalszemu rozwojowi HorizonOS.
Najwięcej konkretów powinno pojawić się wokół okularów. Według przecieków Meta może pokazać m.in. nowy model bez kamery, określany jako Luna, który miałby wyglądać bardziej jak zwykłe okulary i ograniczyć część problemów prywatności obecnych urządzeń. Możliwe są też aktualizacje pozostałych modeli i, co dla mnie ciekawsze, dalsze przesuwanie AI bezpośrednio na urządzenia noszone na ciele.
Drugim wątkiem jest Project Phoenix, czyli znacznie lżejsze urządzenie mixed reality, którego ślady znaleziono już w HorizonOS. Według dotychczasowych przecieków ma korzystać z zewnętrznego modułu obliczeniowego i być czymś pomiędzy obecnym Questem a lekkimi okularami. Sam produkt najpewniej nie trafi na rynek przed 2027 rokiem, ale Connect jest naturalnym miejscem na pierwszy szerszy pokaz.
Najbardziej interesuje mnie jednak Muse i roadmapa Watermelon. Po bardzo mocnym początku aplikacji konferencja Connect jest pierwszą dużą konferencją Mety, na której Zuckerberg może szerzej pokazać, jak agent ma łączyć się z okularami, Instagramem, WhatsAppem i resztą ekosystemu. Oficjalne materiały dla deweloperów również mocno podkreślają agentic workflows, więc spodziewałbym się tutaj przynajmniej dalszego zarysowania kierunku.
Do tego HorizonOS, awatary, kolejne narzędzia dla deweloperów i zapewne szerszy update dotyczący strategii AI. Po ostatnich tygodniach byłbym wręcz zdziwiony, gdyby Muse i wizja „personal superintelligence” nie zajęły dużej części wystąpienia.
Dzisiaj startuje Meta Connect 2026, czyli najważniejsza produktowa konferencja Mety w roku. Keynote Marka Zuckerberga zaczyna się o 1:00 w nocy czasu polskiego. Sama Meta zapowiada dwa dni poświęcone przede wszystkim AI, okularom AI, VR i dalszemu rozwojowi HorizonOS.
Najwięcej konkretów powinno pojawić się wokół okularów. Według przecieków Meta może pokazać m.in. nowy model bez kamery, określany jako Luna, który miałby wyglądać bardziej jak zwykłe okulary i ograniczyć część problemów prywatności obecnych urządzeń. Możliwe są też aktualizacje pozostałych modeli i, co dla mnie ciekawsze, dalsze przesuwanie AI bezpośrednio na urządzenia noszone na ciele.
Drugim wątkiem jest Project Phoenix, czyli znacznie lżejsze urządzenie mixed reality, którego ślady znaleziono już w HorizonOS. Według dotychczasowych przecieków ma korzystać z zewnętrznego modułu obliczeniowego i być czymś pomiędzy obecnym Questem a lekkimi okularami. Sam produkt najpewniej nie trafi na rynek przed 2027 rokiem, ale Connect jest naturalnym miejscem na pierwszy szerszy pokaz.
Najbardziej interesuje mnie jednak Muse i roadmapa Watermelon. Po bardzo mocnym początku aplikacji konferencja Connect jest pierwszą dużą konferencją Mety, na której Zuckerberg może szerzej pokazać, jak agent ma łączyć się z okularami, Instagramem, WhatsAppem i resztą ekosystemu. Oficjalne materiały dla deweloperów również mocno podkreślają agentic workflows, więc spodziewałbym się tutaj przynajmniej dalszego zarysowania kierunku.
Do tego HorizonOS, awatary, kolejne narzędzia dla deweloperów i zapewne szerszy update dotyczący strategii AI. Po ostatnich tygodniach byłbym wręcz zdziwiony, gdyby Muse i wizja „personal superintelligence” nie zajęły dużej części wystąpienia.
Minima WIG20 na półmetku sesji w Warszawie
Półmetek sesji na GPW witamy dziś dotychczasowym sesyjnym minimum WIG20. Główny benchmark warszawskiej giełdy traci 1% spychany w dół szeroką ławą taniejących komponentów na czele z Allegro.
Na ten moment głębokość cofnięcia wciąż nie jest jeszcze niepokojąca z technicznego punktu widzenia i tak pozostanie, dopóki kurs indeksu będzie się utrzymywał powyżej pierwszego technicznego wsparcia w rejonie 4085 pkt. Do tego pułapu niedźwiedziom brakuje jeszcze zrzutu o ok. 2,2%, więc byki mają jeszcze pewien bufor bezpieczeństwa.
Półmetek sesji na GPW witamy dziś dotychczasowym sesyjnym minimum WIG20. Główny benchmark warszawskiej giełdy traci 1% spychany w dół szeroką ławą taniejących komponentów na czele z Allegro.
Na ten moment głębokość cofnięcia wciąż nie jest jeszcze niepokojąca z technicznego punktu widzenia i tak pozostanie, dopóki kurs indeksu będzie się utrzymywał powyżej pierwszego technicznego wsparcia w rejonie 4085 pkt. Do tego pułapu niedźwiedziom brakuje jeszcze zrzutu o ok. 2,2%, więc byki mają jeszcze pewien bufor bezpieczeństwa.
Rekordowe rentowności obligacji korporacyjnych SoftBank w obliczu ekspansji w obszarze AI
Należąca do miliardera Masayoshiego Sona spółka SoftBank Group Corp. rozpoczęła proces, który zapowiada się na jedną z największych w historii emisji korporacyjnych obligacji o ratingu spekulacyjnym (tzw. junk bonds); japoński konglomerat oferuje rekordowe rentowności, by przyciągnąć inwestorów do finansowania swoich bezprecedensowych inwestycji w sztuczną inteligencję.
SoftBank, jeden z największych na świecie inwestorów w sektorze AI, rozpoczął promocję tej wieloczęściowej emisji i wstępne ustalanie warunków cenowych – jak podają osoby zaznajomione ze sprawą, które zastrzegły sobie anonimowość ze względu na poufny charakter rozmów. Grupa dąży do pozyskania równowartości ponad 11 miliardów dolarów w ramach oferty obejmującej transzę dolarową o wartości 10 miliardów dolarów oraz transzę w euro o wartości 1 miliarda euro (1,1 miliarda dolarów).
Transakcja ta jest kolejnym elementem wzmożonej aktywności SoftBanku na rynkach długu w bieżącym roku, mającej na celu sfinansowanie zobowiązań sięgających blisko 65 miliardów dolarów – w tym środków dla OpenAI, twórcy ChatGPT – oraz dalszych fuzji i przejęć w tym sektorze. Działania te uczyniły japońską firmę inwestycyjną kluczowym graczem w finansowanych długiem zakładach na rozwój sztucznej inteligencji w czasie, gdy potencjał tej technologii przykuwa uwagę rynków na całym świecie, a jednocześnie narastają obawy dotyczące bezpieczeństwa w tej branży.
Należąca do miliardera Masayoshiego Sona spółka SoftBank Group Corp. rozpoczęła proces, który zapowiada się na jedną z największych w historii emisji korporacyjnych obligacji o ratingu spekulacyjnym (tzw. junk bonds); japoński konglomerat oferuje rekordowe rentowności, by przyciągnąć inwestorów do finansowania swoich bezprecedensowych inwestycji w sztuczną inteligencję.
SoftBank, jeden z największych na świecie inwestorów w sektorze AI, rozpoczął promocję tej wieloczęściowej emisji i wstępne ustalanie warunków cenowych – jak podają osoby zaznajomione ze sprawą, które zastrzegły sobie anonimowość ze względu na poufny charakter rozmów. Grupa dąży do pozyskania równowartości ponad 11 miliardów dolarów w ramach oferty obejmującej transzę dolarową o wartości 10 miliardów dolarów oraz transzę w euro o wartości 1 miliarda euro (1,1 miliarda dolarów).
Transakcja ta jest kolejnym elementem wzmożonej aktywności SoftBanku na rynkach długu w bieżącym roku, mającej na celu sfinansowanie zobowiązań sięgających blisko 65 miliardów dolarów – w tym środków dla OpenAI, twórcy ChatGPT – oraz dalszych fuzji i przejęć w tym sektorze. Działania te uczyniły japońską firmę inwestycyjną kluczowym graczem w finansowanych długiem zakładach na rozwój sztucznej inteligencji w czasie, gdy potencjał tej technologii przykuwa uwagę rynków na całym świecie, a jednocześnie narastają obawy dotyczące bezpieczeństwa w tej branży.
Euro na dwumiesięcznym minimum. Inwestorzy na rynku opcji zabezpieczają się przed spadkami
Kurs euro wobec dolara spadł do najniższego poziomu od prawie dwóch miesięcy, gdyż inwestorzy na rynku opcji zwiększyli zakłady na dalsze osłabienie waluty po podwyżce stóp procentowych przez Rezerwę Federalną (Fed).
Wspólna waluta zmierzała ku trzeciemu z rzędu spadkowi w ujęciu dziennym, tracąc nawet 0,4% i osiągając poziom 1,1407 USD. Wskaźniki rynku opcji wskazują na pogarszające się nastroje (wzrost nastawienia na spadki euro), a pozycjonowanie na okres do końca roku zbliża się do poziomów obserwowanych ostatnio w połowie sierpnia.
Ruch ten następuje w momencie, gdy rynki wyceniają dalsze zacieśnianie polityki przez Fed, co osłabia motyw dywergencji polityki pieniężnej, wspierający euro przez znaczną część lata. Utrzymujące się wysokie ceny energii stanowią dodatkowe obciążenie, pogarszając perspektywy wzrostu gospodarczego w strefie euro, nawet w sytuacji, gdy ceny ropy naftowej notowały szósty z rzędu dzienny spadek.
Kurs euro wobec dolara spadł do najniższego poziomu od prawie dwóch miesięcy, gdyż inwestorzy na rynku opcji zwiększyli zakłady na dalsze osłabienie waluty po podwyżce stóp procentowych przez Rezerwę Federalną (Fed).
Wspólna waluta zmierzała ku trzeciemu z rzędu spadkowi w ujęciu dziennym, tracąc nawet 0,4% i osiągając poziom 1,1407 USD. Wskaźniki rynku opcji wskazują na pogarszające się nastroje (wzrost nastawienia na spadki euro), a pozycjonowanie na okres do końca roku zbliża się do poziomów obserwowanych ostatnio w połowie sierpnia.
Ruch ten następuje w momencie, gdy rynki wyceniają dalsze zacieśnianie polityki przez Fed, co osłabia motyw dywergencji polityki pieniężnej, wspierający euro przez znaczną część lata. Utrzymujące się wysokie ceny energii stanowią dodatkowe obciążenie, pogarszając perspektywy wzrostu gospodarczego w strefie euro, nawet w sytuacji, gdy ceny ropy naftowej notowały szósty z rzędu dzienny spadek.
Spadek udziału obligacji w portfelach inwestorów przypomina momenty poprzedzające historyczne załamania rynku
Udział obligacji w portfelach inwestorów spadł do najniższego poziomu od okresu tuż przed światowym kryzysem finansowym, którego apogeum był upadek banku Lehman Brothers, a także do poziomu zbliżonego do szczytu bańki dot.com.
Proces ten nie wygląda zbyt dobrze, ale przynajmniej w ostatnim czasie jest tłumaczony permanentnym wzrostem rentowności obligacji w obliczu obaw o inflację i rosnącym zainteresowaniem inwestycjami w akcje pozostające w kilku hossie.
Udział obligacji w portfelach inwestorów spadł do najniższego poziomu od okresu tuż przed światowym kryzysem finansowym, którego apogeum był upadek banku Lehman Brothers, a także do poziomu zbliżonego do szczytu bańki dot.com.
Proces ten nie wygląda zbyt dobrze, ale przynajmniej w ostatnim czasie jest tłumaczony permanentnym wzrostem rentowności obligacji w obliczu obaw o inflację i rosnącym zainteresowaniem inwestycjami w akcje pozostające w kilku hossie.
Słabnie poranny optymizm DAX słabnie
Przed startem sesji kasowej we Frankfurcie kontrakty terminowe na niemiecki DAX zyskiwały ok. 0,5%. Teraz jednak po wyraźnym cofnięciu tracą ok. 0,4%. Ten stan jest następstwem zachowania głównego niemieckiego benchmarku. DAX w trzeciej minucie sesji rósł 0,6%, po czym zaczął się osuwać do minus 0,4%, co zajęło mu niespełna 2 godziny sesji.
Na wykresie dziennym mamy więc sytuację, w której kolejna próba ucieczki w górę powyżej oporu/wsparcia w rejonie 25.500 pkt. może się zakończyć niepowodzeniem. Aby uniknąć ryzyka pogłębienia spadków, byki musiałby podbić kurs indeksu powyżej 50-dniowej. Z tym jednak na razie jest problem.
Przed startem sesji kasowej we Frankfurcie kontrakty terminowe na niemiecki DAX zyskiwały ok. 0,5%. Teraz jednak po wyraźnym cofnięciu tracą ok. 0,4%. Ten stan jest następstwem zachowania głównego niemieckiego benchmarku. DAX w trzeciej minucie sesji rósł 0,6%, po czym zaczął się osuwać do minus 0,4%, co zajęło mu niespełna 2 godziny sesji.
Na wykresie dziennym mamy więc sytuację, w której kolejna próba ucieczki w górę powyżej oporu/wsparcia w rejonie 25.500 pkt. może się zakończyć niepowodzeniem. Aby uniknąć ryzyka pogłębienia spadków, byki musiałby podbić kurs indeksu powyżej 50-dniowej. Z tym jednak na razie jest problem.
Mieszane wstępne odczyty PMI dla Wielkiej Brytanii
Wstępne dane europejskich PMI tradycyjnie kończą odczyty z Wielkiej Brytanii. I tutaj mamy mieszane dane, które są lepsze dla przemysłu i słabsze dla usług.
PMI Manufacturing: 52 pkt. (oczekiwano 51,5 pkt.; poprzednio 51,7 pkt.)
PMI Services: 51,7 pkt. (oczekiwano 52 pkt.; poprzednio 52,5 pkt.)
Wstępne dane europejskich PMI tradycyjnie kończą odczyty z Wielkiej Brytanii. I tutaj mamy mieszane dane, które są lepsze dla przemysłu i słabsze dla usług.
PMI Manufacturing: 52 pkt. (oczekiwano 51,5 pkt.; poprzednio 51,7 pkt.)
PMI Services: 51,7 pkt. (oczekiwano 52 pkt.; poprzednio 52,5 pkt.)
Lekkie odbicie w górę cen ropy Brent bez wpływu na rynki akcji
Po kilku dniach cofnięcia, dziś ropa Brent odbija ok. 0,3% w górę. Jej cena wciąż jednak pozostaje poniżej psychologicznej bariery 100 dolarów za baryłkę, a także poniżej lokalnego maksimum sprzed dokładnie dwóch miesięcy.
Według doniesień mediów, Iran prowadzi negocjacje z USA za pośrednictwem katarskiego mediatora w Nowym Jorku i przedstawił warunki zakończenia trwającej od siedmiu miesięcy wojny toczonej na wielu frontach.
Jak poinformował rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei, warunki Teheranu obejmują zaprzestanie działań określanych przez ten kraj mianem amerykańskich „aktów agresji”, zniesienie blokady morskiej i zakończenie wojny gospodarczej, a także uwolnienie irańskich aktywów.
Przedstawiona propozycja zawiera konkretne rozwiązania mające na celu przywrócenie ruchu w cieśninie Ormuz – przez którą przed wojną transportowano około jednej piątej światowych dostaw ropy i gazu – co ożywia nikłe nadzieje na dyplomatyczne zakończenie trwającego od siedmiu miesięcy konfliktu.
Niezależnie od tego wysoki rangą przedstawiciel władz Iranu oświadczył, że Teheran mógłby ponownie otworzyć cieśninę w ciągu tygodnia, gdyby USA złagodziły presję militarną i zniosły blokadę irańskich portów.
Z kolei Prezydent Donald Trump przemawiając wczoraj na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ stwierdził, że stoi przed wyborem między zawarciem porozumienia a podjęciem bardziej zdecydowanych działań militarnych. Następnie przekazał dziennikarzom, że przedstawiciele USA odbyli „bardzo dobre”, trzygodzinne spotkanie z irańskimi wysłannikami na marginesie obrad.
Dzisiejsze ruchy cen ropy są na razie zbyt małe by istotnie wpływać na zachowanie rynków akcji.
Po kilku dniach cofnięcia, dziś ropa Brent odbija ok. 0,3% w górę. Jej cena wciąż jednak pozostaje poniżej psychologicznej bariery 100 dolarów za baryłkę, a także poniżej lokalnego maksimum sprzed dokładnie dwóch miesięcy.
Według doniesień mediów, Iran prowadzi negocjacje z USA za pośrednictwem katarskiego mediatora w Nowym Jorku i przedstawił warunki zakończenia trwającej od siedmiu miesięcy wojny toczonej na wielu frontach.
Jak poinformował rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei, warunki Teheranu obejmują zaprzestanie działań określanych przez ten kraj mianem amerykańskich „aktów agresji”, zniesienie blokady morskiej i zakończenie wojny gospodarczej, a także uwolnienie irańskich aktywów.
Przedstawiona propozycja zawiera konkretne rozwiązania mające na celu przywrócenie ruchu w cieśninie Ormuz – przez którą przed wojną transportowano około jednej piątej światowych dostaw ropy i gazu – co ożywia nikłe nadzieje na dyplomatyczne zakończenie trwającego od siedmiu miesięcy konfliktu.
Niezależnie od tego wysoki rangą przedstawiciel władz Iranu oświadczył, że Teheran mógłby ponownie otworzyć cieśninę w ciągu tygodnia, gdyby USA złagodziły presję militarną i zniosły blokadę irańskich portów.
Z kolei Prezydent Donald Trump przemawiając wczoraj na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ stwierdził, że stoi przed wyborem między zawarciem porozumienia a podjęciem bardziej zdecydowanych działań militarnych. Następnie przekazał dziennikarzom, że przedstawiciele USA odbyli „bardzo dobre”, trzygodzinne spotkanie z irańskimi wysłannikami na marginesie obrad.
Dzisiejsze ruchy cen ropy są na razie zbyt małe by istotnie wpływać na zachowanie rynków akcji.
PMI Flash ze strefy euro powyżej oczekiwań
Przemysł: 52,7 pkt. (oczekiwano 52,6 pkt.; poprzednio 52,7 pkt.)
Usługi: 53 pkt. (oczekiwano 51,5 pkt.; poprzednio 51,6 pkt.)
Przemysł: 52,7 pkt. (oczekiwano 52,6 pkt.; poprzednio 52,7 pkt.)
Usługi: 53 pkt. (oczekiwano 51,5 pkt.; poprzednio 51,6 pkt.)
Stopa bezrobocia w Polsce bez zmian
Stopa bezrobocia w Polsce od czerwca utrzymuje się na stałym poziomie 5,8%. W sierpniu oczekiwano jej wzrostu do 5,9%.
Stopa bezrobocia w Polsce od czerwca utrzymuje się na stałym poziomie 5,8%. W sierpniu oczekiwano jej wzrostu do 5,9%.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.