Jak Najlepiej Inwestować w Złoto? Fizyczne Sztabki czy ETF albo Akcje? Co mówią dane?!

W jakie złoto inwestować? Sztabki? Monety? Może kopalnie albo specjalne fundusze ETF? Jeśli myślisz o inwestowaniu w złoto, to w pierwszej kolejności myślisz pewnie o złotych sztabkach albo złotych monetach. I… BARDZO DOBRZE. W przypadku złota, to właśnie fizyczna inwestycja jest według naprawdę wielu danych najlepsza.

Pełno jest funduszy ETF na złoto albo spółek klasyfikowanych jako górnicy złota, czyli spółki zajmujące się wydobyciem. To jednak fizyczne trzymanie złota w portfelu wyróżnia się jako ta najlepsza opcja dla świadomych inwestorów. Inwestorom giełdowym może się to wydawać kompletnie nieintuicyjne. Jak to? Przecież to fundusze ETF są tanie, a kopanie złota mają dźwignie operacyjną, czyli jak złoto drożeje, to one powinny drożeć jeszcze bardziej! No cóż. Dane pokazują, że tak nie jest. W tym materiale pokażę wam, dlaczego, jeśli chcesz inwestować w złoto, to… powinieneś skupić się kupieniu sobie po prostu złotej monety albo sztabki.

Jak Najlepiej Inwestować w Złoto? Fizyczne Sztabki czy ETF albo Akcje? Co mówią dane?!

Zarejestruj się sklepie Goldsaver i kupuj fizyczne złoto „po kawałku”. Skorzystaj z naszego linka do rejestracji:

https://goldsaver.pl/kod/DNA100?utm_source=dna&utm_medium=link&utm_campaign=launch

Odbierz bonus w postaci 100 złotych podając kod DNA100

Dlaczego spółki wydobywające złoto to zły wybór dla inwestorów?

Przyjrzyjmy się alternatywom dla fizycznego złota i zobaczmy, dlaczego okazują się gorszym wyborem dla inwestora, która chce dodać złoto do swojego portfela. W pierwszej kolejności spójrzmy na spółki wydobywające złoto. Okazuje się, że to w ogóle jedna z najgorszych możliwych opcji do inwestowania w złoto.

Wpływa na to kilka kluczowych elementów. Przede wszystkim spółki wydobywcze są narażone na problemy związane z wydobyciem, takie jak awarie sprzętu, klęski żywiołowe, wypadki w kopalniach czy nieprzewidziane koszty.

To z kolei zwiększa ryzyko operacyjne, które wpływa na wyniki firmy. Ważne są tutaj również koszty wydobycia, które mogą przecież rosnąć i ograniczać zysk ze wzrostu wartości surowca. Jeśli złoża złota stają się mniej wydajne, to firmy muszą wykładać więcej środków na wydobycie tego samego wolumenu, co obniża rentowność, a akcjonariusze na tym tracą.

Poza tym, spółki wydobywcze w przeciwieństwie do samego złota są często mocno zadłużone. Inwestycje w infrastrukturę, sprzęt i złoża surowców, wszystko to jest kapitałochłonne. Gdy zadłużenie jest wysokie, to część zysków idzie na spłatę odsetek, co zmniejsza zyski dostępne dla akcjonariuszy. Co więcej, gdy rosną stopy procentowe, obsługa zadłużenia staje się droższa, co może dodatkowo obciążać wyniki finansowe.

Kurs akcji nie idzie w parze z ceną złota

To dość dobrze tłumaczy, dlaczego za ostatnie 3 lata spółki wydobywające złoto dały inwestorom zarobić około 10%, gdy samo złoto fizyczne dało… prawie 50%. Przy tak silnych podwyżkach stóp procentowych na świecie musiało się to tak skończyć.

Kiedy cena złota spada, to nie ma to negatywnego wpływu na surowiec sam w sobie, ale kiedy cena surowca spada, to może doprowadzić spółkę wydobywczą do bardzo kiepskiej sytuacji finansowej.

Spółka wydobywcza, która staje na granicy bankructwa przez spadek ceny surowca, staje się tonącym statkiem, z którego wszyscy uciekają i w efekcie jej cena akcji nurkuje zdecydowanie silniej od ceny samego surowca.

Górnikom złota kłody pod nogi rzucają też regulatorzy na całym świecie. Nowe przepisy ochrony środowiska lub zmiany w lokalnych przepisach mogą zwiększać koszty operacyjne, lub ograniczać wydobycie. W niektórych krajach wydobycie surowców wiąże się też z ryzykiem nacjonalizacji biznesu, co wpływa negatywnie na wartość akcji.

Na koniec tego wywodu wyobraźcie sobie sytuację, w której jeden z największych wydobywców złota na świcie zaczyna mieć jakieś problemy. Na przykład w jego kopalni wybucha strajk, który ogranicza wydobycie i wstrzymuje biznes. Z jednej strony ograniczona podaż sprzyja cenom surowca na świecie, ale z drugiej strony czy ceny akcji tej spółki skorzystają na tym wzroście? Wątpię.

Zresztą, obraz mówi więcej niż tysiąc słów. Wystarczy zerknąć na wykres ceny akcji pięciu wielkich światowych wydobywców złota w kontrze do ceny samego złota za ostatnie… 20 lat. Podczas gdy złoto w ciągu ostatnich 5 lat zyskało ponad 500%, to najlepszy z tych pięciu górników osiągnął zaledwie plus 36%, a trzech z nich ma ujemną stopę zwrotu! Czy muszę mówić więcej?

Porównanie stóp zwrotu: Złoto vs. Spółki wydobywcze na przestrzeni lat

Porównanie stóp zwrotu: Złoto vs. Spółki wydobywcze na przestrzeni lat

Kontrakty terminowe – ryzykowna alternatywa

Górnicy złota więc zdecydowanie odpadają. Jak jeszcze można inwestować w złoto poza fizycznym zakupem? Można na przykład przez kontrakty terminowe czy inne instrumenty pochodne. Można… tylko że podlegają one kilka razu w roku tzw. rolowaniu, co wymaga od inwestora sprzedawania starej serii kontraktów i kupowania nowej, a to praktycznie ZAWSZE wiąże się z regularnym dodatkowym kosztem oraz prowizjami. Skąd te koszty?

Otóż w przypadku złota i ogólnie surowców w zasadzie zawsze nowa seria kontraktów jest notowana z premią względem tej wygasającej.

Pokażę wam dwa wykresy, żeby lepiej zobrazować sobie koszty związane z rolowaniem kontraktów. 26 lipca 2024 roku wygasała jedna seria kontraktów i była zastępowana nową serią kontaktów. Sprzedając 26 lipca kontrakty starej serii i kupując papiery nowej serii, bylibyście w plecy o około 2%. Na cenie samego złota jako surowca nie występuje taka luka cenowa, więc tracicie 2% tylko ze względu na fakt, że wybraliście taką na nie inną formę ekspozycji na ten surowiec. I tak w kółko i tak co chwilę.

Porównanie kosztów rolowania kontraktów terminowych na złoto vs. stabilność ceny spot

Porównanie kosztów rolowania kontraktów terminowych na złoto vs. stabilność ceny spot

Takie luki cenowe nie występują oczywiście zawsze, ale bardzo często i w zdecydowanej większości właśnie w tę stronę, czyli na niekorzyść grających na wzrost cen złota. Ten mechanizm ma nawet swoją nazwę i nazywa się profesjonalnie contango. Jego efekt może być taki, że w przypadku używania kontraktów terminowych, cena złota rośnie, a ty… możesz nawet tracić. Kiepski biznes.

Nawet już jednak abstrahując od kosztów, to jeśli jesteś inwestorem długoterminowym, to taka forma inwestowania w złoto wydaje się zwyczajnie strasznie upierdliwa.

Prawda jest taka, że kontrakty to instrument albo dla spekulantów, albo dla bardziej zaawansowanych inwestorów, którzy chcą efektywnie wykorzystać dźwignię finansową, żeby nie blokować sobie zbyt wiele kapitału. To nie jest coś dla większości osób, a dla niewielkiego odsetka.

Jeśli więc Ty chcesz inwestować w złoto długoterminowo i z powodów takich jak: dywersyfikacja portfela, zabezpieczenie przed inflacją czy zmniejszenie to jakiekolwiek instrumenty pochodne zdecydowanie nie są dla Ciebie.

Fundusze ETF – syntetyczne vs. fizyczne podejście do złota

Ostatecznie pozostają nam jeszcze fundusze ETF na złoto. Fundusze ETF dzielą się na te, które inwestują w złoto bezpośrednio, stosując tzw. replikację fizyczną i te, które stosują replikację syntetyczną, wykorzystują do uzyskania ekspozycji na złoto wspomniane już kontrakty terminowe.

W przypadku funduszy syntetycznych używających kontraktów… jesteś narażony na dokładnie ten sam problem, co, jak gdybyś kupował kontrakty. Fundusz ETF również musi je co chwilę zamykać i otwierać nowe drożej.

Kolejne serie kontraktów terminowych są jak wspominałem coraz droższe i jak myślisz, na kogo przenoszony jest ten koszt, jaki ponosi ETF? Oczywiście że na inwestora, co wprost ogranicza zyski. Efekt contango to de facto ukryty koszt, który ponosi fundusz, a w efekcie ponosi go inwestor.

Contango to nic innego, jak sytuacja, w której kontrakt terminowy jest droższy, niż cena samego surowca. Ma to związek z kosztem magazynowania instrumentu bazowego, który jest uwzględniany w wycenie kontraktu.

Są też fundusze inwestujące fizycznie, czyli po prostu kupujące złoto. W nich problemy contango nie ma, ale… jeden z najpopularniejszych funduszy ETF na złoto to iShares Physical Gold. Fundusz o pełnej replikacji i jeden z największych na świecie pod tym kątem.

Roczny koszt utrzymania pozycji w takim funduszy wynosi 0,12%, czyli stosunkowo niewiele, jednak utrzymanie fizycznego złota… też nie wiąże się z żadnymi stałymi opłatami. Jest obarczone marżą przy zakupie to prawda, ale kupując i sprzedają jednostki ETF, też płacimy prowizje brokerowi.

Warto przy okazji omawiania ETF spojrzeć znowu na wykresy stopy zwrotu. Rzućmy okiem na dwa fundusze ETF w porównaniu do ceny spot złota. Na początek fundusz syntetyczny Xtrackers Physical Gold ETC. Okres porównawczy to 14 lat, bo wtedy wystartował ten fundusz ETF. Fundusz na przestrzeni tych 14 lat osiągnął stopę zwrotu 82%, podczas gdy fizyczne złoto dało zarobić 91%. Być może to niewielka różnica, ale wraz z wydłużającym się terminem inwestycji będzie się tylko pogłębiać. Warto to odnotować.

Porównanie długoterminowej stopy zwrotu: Złoto fizyczne vs ETF XAD5

Porównanie długoterminowej stopy zwrotu: Złoto fizyczne vs ETF XAD5

Wspomniany fundusz fizyczny iShares Physical Gold na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat osiągnął również stopę zwrotu gorszą o 4,2% od fizycznego złota. Znów różnica niewielka, ale na korzyść złota fizycznego.

Porównanie długoterminowej stopy zwrotu funduszy: tracking difference na przestrzeni 120 miesięcy

Przewaga podatkowa złota

Tymczasem złoto fizyczne ma jeszcze jedną kolosalną wręcz przewagę. Podatkową. Złoto fizyczne ogólnie zwolnione jest z podatku od zysków kapitałowych, a gdy inwestor sprzedaje je po minimum pół roku od zakupu, to nie zapłaci też żadnego innego podatku.

No to moi drodzy zmienia absolutnie wszystkie iw zasadzie zamyka jakąkolwiek dyskusję o tym, kto w starciu złoto fizyczne vs ETF-y na złoto w Polsce wygrywa. Nie ma żadnej szansy, że fundusz ETF na złoto zamknąłbym tą luką korzyści podatkowej. Po prostu nie ma. To nierealne i niemożliwe.

Jeśli chodzi o fundusze ETF, to ich główną zaletą jest po prostu płynność i prostota w zawieraniu transakcji. ETF można faktycznie kupić i sprzedać w każdej chwili, a kupowanie fizycznych monet czy sztabek wymaga więcej wysiłku.

Chociaż… czy aby na pewno? To już nie ten świat, że trzeba iść po złoto na koniec świata do okienka. Można to robić online, więc nie przesadzajmy z tym trudem. Inwestor może się zalogować do Goldsavera i kupić złoto w dowolnej praktycznie ilości na kilka kliknięć.

Małe sztabki się nie bardzo opłacają

Tak naprawdę jedyne co może przemawiać przeciwko złotu fizycznemu to potencjalnie marże przy dokonywaniu zakupów. Ostatecznie kupowanie złota w fizycznej postaci o wadze mniejszej niż jedna pełna uncja trojańska nie ma wiele sensu. Przy mniejszych sztabkach lub monetach niż 1 uncja dopłacisz bardzo wysoką marżę sięgającą nawet 15% ponad rzeczywistą cenę złota na rynku. Dalej wygra to z podatkiem Belki w przypadku ETF, ale jednak przepłacisz.

Im mniejszą kupujesz sztabkę lub monetę, tym więcej zapłacisz za każdy gram złota! Małe sztabki to raczej dobry pomysł na prezent, ale nie na inwestycje. W przypadku jednej uncji marża wynosi około 3% i jest do zaakceptowania, biorąc pod uwagę zalety i wady innych form ekspozycji na złoto. Przy 1 kilogramie marża spada poniżej 2%.

Średnia cena złota w zależności od wagi sztabki: marże przy różnych rozmiarach inwestycji

Nie ma jednak takiego problemu, którego nie da się rozwiązać. Partnerem tego materiału jest Goldsaver, dzięki któremu można kupować złoto w niewielkich częściach jednocześnie nie przepłacając na marży za jednogramowe zakupy!

Faktycznie nie każdego stać od razu na jednorazowy zakup większej ilości złota, a jak już ustaliliśmy zakupy po 1 gram są wybitnie nieopłacalne. Korzystając z Goldsavera wygląda to tak, że gdy suma naszych wpłat pokryje koszt całej jedno-uncjowej sztabki złota, to możemy ją bez problemu odebrać fizycznej formie i na całej procedurze nie przepłacimy horrendalnej marży, jak gdybyśmy robili 30 małych zakupów po 1 gram złota. Dodatkowo można nawet uzyskać specjalny bonus, bo dzięki temu, że czytasz ten materiał, możesz odebrać bonus 100 złotych do swojej pierwszej sztabki złota.

Jeśli zarejestrujecie się w sklepie Goldsaver za pomocą naszego linka polecającego oraz podacie kod DNA100, to możecie odebrać również specjalny bonus w wysokości 100 złotych do pierwszej swojej sztabki. Bonus zrealizuje się, gdy uzbieracie w swoich oszczędnościach pełną sztabkę.

Do zarobienia,
Piotr Cymcyk

Zarejestruj się sklepie Goldsaver i kupuj fizyczne złoto „po kawałku”. Skorzystaj z naszego linka do rejestracji:

https://goldsaver.pl/kod/DNA100?utm_source=dna&utm_medium=link&utm_campaign=launch

Odbierz bonus w postaci 100 złotych podając kod DNA100

Porcja informacji o rynku prosto na Twoją skrzynkę w każdą niedzielę o 19:00



    Chcę zapisać się do newslettera i wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych przeze mnie danych zgodnie z Polityką Prywatności strony DNA Rynków.

    67
    5
    Zastrzeżenie prawne

    Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

    Subskrybuj
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    kompos
    kompos
    4 miesięcy temu

    To chyba nie moment na rzeczy związane ze złotem, ale może się mylę? Od dawna mi się wydaje, że górka została osiągnięta, a tutaj dalej rośnie. Czego dalej się spodziewać? Może się zbliżyć do 5k dolarów? Sam już nie wiem, co myśleć. Myślę o dodatkowych rzeczach w portfelu. Aktualnie skupiam się na obligacjach skarbowych zagranicznych i etfach dywidendowych – mam to fajnie poukładane we freedom24, który ma masę takich instrumentów. Ale chętnie dołożę jeszcze coś perspektywicznego 😉