Rynki na żywo.
(1186)Bogdanka: zysk spada o 98%, mimo większej produkcji
Bogdanka miała w I półroczu 1,36 mld zł przychodów, 113 mln zł EBITDA i tylko 5,1 mln zł zysku netto. EBITDA spadła około 72% r/r, a zysk netto około 98%. Jednocześnie produkcja węgla handlowego wzrosła o 13,1%. Głównym problemem pozostają niższe ceny sprzedaży węgla.
Czyli operacyjnie kopalnia potrafi wydobywać więcej i efektywniej, ale nie ma kontroli nad najważniejszą zmienną wyniku, czyli ceną węgla. To dobrze pokazuje problem spółek surowcowych: poprawa produkcji niewiele daje, jeżeli jednocześnie mocno spada cena realizowana.
Bogdanka miała w I półroczu 1,36 mld zł przychodów, 113 mln zł EBITDA i tylko 5,1 mln zł zysku netto. EBITDA spadła około 72% r/r, a zysk netto około 98%. Jednocześnie produkcja węgla handlowego wzrosła o 13,1%. Głównym problemem pozostają niższe ceny sprzedaży węgla.
Czyli operacyjnie kopalnia potrafi wydobywać więcej i efektywniej, ale nie ma kontroli nad najważniejszą zmienną wyniku, czyli ceną węgla. To dobrze pokazuje problem spółek surowcowych: poprawa produkcji niewiele daje, jeżeli jednocześnie mocno spada cena realizowana.
Ostrożne szacunki EPS dla S&P 500 od Goldan Sachs
Goldman Sachs przyjmuje bardziej ostrożne stanowisko niż reszta rynku i prognozuje wzrost zysku na akcję (EPS) spółek z indeksu S&P 500 w 2026 roku o 24% do poziomu około 340 USD. Jest to wynik znacząco niższy od wzrostu o 31%, zakładanego w szacunkach konsensusu rynkowego.
Goldman Sachs przyjmuje bardziej ostrożne stanowisko niż reszta rynku i prognozuje wzrost zysku na akcję (EPS) spółek z indeksu S&P 500 w 2026 roku o 24% do poziomu około 340 USD. Jest to wynik znacząco niższy od wzrostu o 31%, zakładanego w szacunkach konsensusu rynkowego.
Enflame debiutuje w Szanghaju i rośnie niemal 200%
Chiński producent chipów AI Enflame zebrał w IPO 6,12 mld juanów, około 913 mln USD, a podczas debiutu kurs wzrósł około 180–200%. Spółka prognozuje tegoroczny wzrost przychodów o 326–455%, choć nadal generuje straty. Tencent pozostaje zarówno największym udziałowcem, jak i klientem firmy.
Tu bardziej niż sam debiut interesuje mnie kierunek. Chiny coraz mocniej finansują własny ekosystem chipów AI kapitałem giełdowym. Sankcje USA zamiast zatrzymać rozwój całego sektora tworzą ogromną ekonomiczną motywację do budowy krajowych alternatyw dla Nvidii. Na razie technologicznie są za nią daleko, ale rynek docelowy jest gigantyczny.
Chiński producent chipów AI Enflame zebrał w IPO 6,12 mld juanów, około 913 mln USD, a podczas debiutu kurs wzrósł około 180–200%. Spółka prognozuje tegoroczny wzrost przychodów o 326–455%, choć nadal generuje straty. Tencent pozostaje zarówno największym udziałowcem, jak i klientem firmy.
Tu bardziej niż sam debiut interesuje mnie kierunek. Chiny coraz mocniej finansują własny ekosystem chipów AI kapitałem giełdowym. Sankcje USA zamiast zatrzymać rozwój całego sektora tworzą ogromną ekonomiczną motywację do budowy krajowych alternatyw dla Nvidii. Na razie technologicznie są za nią daleko, ale rynek docelowy jest gigantyczny.
Skrajnie pesymistyczne pozycjonowanie funduszy hedgingowych wobec jena
Dane CFTC wskazują, że pozycja netto funduszy lewarowanych na jenie spadła do poziomu około -120 tys. kontraktów, co jest wynikiem zbliżonym do najniższego poziomu od 2007 roku.
Dzieje się tak po tym, jak fundusze hedgingowe zbudowały jedną z największych od lat krótkich pozycji na jenie, by następnie – w sierpniu – na krótko ją ograniczyć.
Do ponownej wyprzedaży dochodzi mimo umocnienia jena do poziomu około 153–154 JPY za dolara, co stanowi jego najlepszy wynik od lutego.
Kluczowe pytanie brzmi, czy Bank Japonii zdoła przeprowadzić wystarczającą liczbę podwyżek stóp procentowych, aby wesprzeć walutę jednocześnie kolejny ruch Rezerwy Federalnej może zdecydować o tym, czy kurs USD/JPY spadnie w kierunku 152, czy też utrzyma się powyżej 155.
Umocnienie jena mogłoby również zmniejszyć presję na Bank Japonii, by kontynuować zacieśnianie polityki pieniężnej, co utrudniłoby dalszy wzrost wartości tej waluty.
Dane CFTC wskazują, że pozycja netto funduszy lewarowanych na jenie spadła do poziomu około -120 tys. kontraktów, co jest wynikiem zbliżonym do najniższego poziomu od 2007 roku.
Dzieje się tak po tym, jak fundusze hedgingowe zbudowały jedną z największych od lat krótkich pozycji na jenie, by następnie – w sierpniu – na krótko ją ograniczyć.
Do ponownej wyprzedaży dochodzi mimo umocnienia jena do poziomu około 153–154 JPY za dolara, co stanowi jego najlepszy wynik od lutego.
Kluczowe pytanie brzmi, czy Bank Japonii zdoła przeprowadzić wystarczającą liczbę podwyżek stóp procentowych, aby wesprzeć walutę jednocześnie kolejny ruch Rezerwy Federalnej może zdecydować o tym, czy kurs USD/JPY spadnie w kierunku 152, czy też utrzyma się powyżej 155.
Umocnienie jena mogłoby również zmniejszyć presję na Bank Japonii, by kontynuować zacieśnianie polityki pieniężnej, co utrudniłoby dalszy wzrost wartości tej waluty.
PZU wraca w okolice ATH
Jednym z lepiej radzących dziś sobie walorów jest PZU. Po krótkiej 2-sesyjnej korekcie zakończonej w połowie tygodnia, dziś w drugim dniu odbicia kurs akcji rośnie o 1% i jest na dobrej drodze do kontynuacji ruchu wzrostowego i wyznaczenia nowego ATH, który to poziom jest już w zasięgu byków.
Na wykresie dziennym kurs akcji przystąpił do ponownej zwyżki z poziomu powyżej wzrostowej linii trendu zainicjowanego 8 czerwca po naruszeniu średniej SMA-200. Wygląda na to, że walor jest ppd pełną kontrola byków.
Jednym z lepiej radzących dziś sobie walorów jest PZU. Po krótkiej 2-sesyjnej korekcie zakończonej w połowie tygodnia, dziś w drugim dniu odbicia kurs akcji rośnie o 1% i jest na dobrej drodze do kontynuacji ruchu wzrostowego i wyznaczenia nowego ATH, który to poziom jest już w zasięgu byków.
Na wykresie dziennym kurs akcji przystąpił do ponownej zwyżki z poziomu powyżej wzrostowej linii trendu zainicjowanego 8 czerwca po naruszeniu średniej SMA-200. Wygląda na to, że walor jest ppd pełną kontrola byków.
Adobe AI-first ARR +150%, a użytkowników już ponad miliard
Adobe zwiększył kwartalne przychody o 13% do rekordowych 6,76 mld USD, a AI-first ARR wzrósł o ponad 150% r/r. Firma przekroczyła też 1 mld miesięcznie aktywnych użytkowników licząc wszystkie produkty i lekko podniosła całoroczne prognozy.
Firma nie przespała AI i potrafi już je monetyzować. Rynek nadal jednak pozostaje sceptyczny, bo pytanie nie brzmi już „czy Adobe ma AI?”, tylko czy dzięki niemu utrzyma przewagę i pricing power wobec nowych narzędzi generatywnych.
Adobe zwiększył kwartalne przychody o 13% do rekordowych 6,76 mld USD, a AI-first ARR wzrósł o ponad 150% r/r. Firma przekroczyła też 1 mld miesięcznie aktywnych użytkowników licząc wszystkie produkty i lekko podniosła całoroczne prognozy.
Firma nie przespała AI i potrafi już je monetyzować. Rynek nadal jednak pozostaje sceptyczny, bo pytanie nie brzmi już „czy Adobe ma AI?”, tylko czy dzięki niemu utrzyma przewagę i pricing power wobec nowych narzędzi generatywnych.
Oracle: cloud AI +121%
Oracle zwiększył przychody o 30% do 19,3 mld USD, a sam cloud infrastructure aż o 121% do 7,4 mld USD. RPO, czyli zakontraktowane przyszłe przychody, wzrosło do 664 mld USD. Jednocześnie Oracle wydał w kwartale 28,5 mld USD na CAPEX i podtrzymuje plan 90–95 mld USD w całym roku.
Jeden z najmocniejszych obecnie dowodów na naszą tezę o AI. Popyt naprawdę rośnie w tempie trzycyfrowym, ale żeby go obsłużyć, trzeba wydawać absurdalne pieniądze na infrastrukturę. Oracle wygenerował przez to około 5 mld USD ujemnego FCF. Semicapy lubią to
Oracle zwiększył przychody o 30% do 19,3 mld USD, a sam cloud infrastructure aż o 121% do 7,4 mld USD. RPO, czyli zakontraktowane przyszłe przychody, wzrosło do 664 mld USD. Jednocześnie Oracle wydał w kwartale 28,5 mld USD na CAPEX i podtrzymuje plan 90–95 mld USD w całym roku.
Jeden z najmocniejszych obecnie dowodów na naszą tezę o AI. Popyt naprawdę rośnie w tempie trzycyfrowym, ale żeby go obsłużyć, trzeba wydawać absurdalne pieniądze na infrastrukturę. Oracle wygenerował przez to około 5 mld USD ujemnego FCF. Semicapy lubią to
Francja obniża prognozę wzrostu PKB na 2026 rok z 0,7% do 0,5%
Francuski minister finansów Roland Lescure obniżył w piątek rządową prognozę wzrostu gospodarczego na bieżący rok, co dodatkowo komplikuje wysiłki na rzecz opanowania wysokiego deficytu budżetowego.
Podczas piątkowej konferencji prasowej minister poinformował, że w 2026 roku produkt krajowy brutto wzrośnie jedynie o 0,5%, podczas gdy wcześniejsze szacunki zakładały wzrost na poziomie 0,7%. Dodał, że w przyszłym roku spodziewa się wzrostu gospodarczego o 1%.
Francuski minister finansów Roland Lescure obniżył w piątek rządową prognozę wzrostu gospodarczego na bieżący rok, co dodatkowo komplikuje wysiłki na rzecz opanowania wysokiego deficytu budżetowego.
Podczas piątkowej konferencji prasowej minister poinformował, że w 2026 roku produkt krajowy brutto wzrośnie jedynie o 0,5%, podczas gdy wcześniejsze szacunki zakładały wzrost na poziomie 0,7%. Dodał, że w przyszłym roku spodziewa się wzrostu gospodarczego o 1%.
Azoty w korekcie po odbiciu od oporu
Imponująco prezentował się ostatni wzrost akcji Grupy Azoty. Szczególnie w środowisku gwałtownego wzrostu cen gazu, które są dwukrotnie wyższe niż pod koniec czerwca. Wzrost ten został zatrzymany w poniedziałek po tym, jak prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski ocenił, ze europejski rynek nawozów pozostaje pod presją wysokich i zmiennych cen gazu, który jest kluczowym surowcem w produkcji amoniaku i nawozów azotowych, a presja ta może się utrzymać także w kolejnych miesiącach.
W rozpoczęciu korekty pomogło też dotarcie do oporu na poziomie szczytu z początku czerwca, a w jej kontynuacji nie pomogła poprawa wyników za I półrocze br. -> https://stooq.pl/n/?f=1824101.
Dziś kurs akcji Grupy Azoty traci ponad 5,5% sięgając w minimum sesji zniesienia Fibo 38,2% wzrostu od marcowego minimum do szczytu sprzed tygodnia. To jeden z potencjalnych poziomów zakończenia korekty.
Imponująco prezentował się ostatni wzrost akcji Grupy Azoty. Szczególnie w środowisku gwałtownego wzrostu cen gazu, które są dwukrotnie wyższe niż pod koniec czerwca. Wzrost ten został zatrzymany w poniedziałek po tym, jak prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski ocenił, ze europejski rynek nawozów pozostaje pod presją wysokich i zmiennych cen gazu, który jest kluczowym surowcem w produkcji amoniaku i nawozów azotowych, a presja ta może się utrzymać także w kolejnych miesiącach.
W rozpoczęciu korekty pomogło też dotarcie do oporu na poziomie szczytu z początku czerwca, a w jej kontynuacji nie pomogła poprawa wyników za I półrocze br. -> https://stooq.pl/n/?f=1824101.
Dziś kurs akcji Grupy Azoty traci ponad 5,5% sięgając w minimum sesji zniesienia Fibo 38,2% wzrostu od marcowego minimum do szczytu sprzed tygodnia. To jeden z potencjalnych poziomów zakończenia korekty.
PGE już na plusie
Od cofnięcia do -2,4% w pierwszych 30 minutach sesji rozwijał się dzisiejszy handel na akcjach PGE, które wraz z Tauronem były jedynymi spadkowymi walorami w gronie blue chips. Pomimo sporego blisko 50% wzrostu kursu akcji od 21 sierpnia do wczoraj, ten dzisiejszy początkowy spadek został wykorzystany przez obóz byków do akumulacji akcji. W efekcie kurs PGE rośnie ponad 1% i poprawia rekordy obecnej hossy.
Na wykresie dzienny w dalszym ciągu nie ma żadnych sygnałów osiągnięcia docelowego poziomu trwającego rajdu. Oscylator RSI(14) na poziomie 83,6 jest coraz bardziej krańcowo wykupiony, ale rynek rośnie i na razie nie zamierza się zatrzymywać.
Od cofnięcia do -2,4% w pierwszych 30 minutach sesji rozwijał się dzisiejszy handel na akcjach PGE, które wraz z Tauronem były jedynymi spadkowymi walorami w gronie blue chips. Pomimo sporego blisko 50% wzrostu kursu akcji od 21 sierpnia do wczoraj, ten dzisiejszy początkowy spadek został wykorzystany przez obóz byków do akumulacji akcji. W efekcie kurs PGE rośnie ponad 1% i poprawia rekordy obecnej hossy.
Na wykresie dzienny w dalszym ciągu nie ma żadnych sygnałów osiągnięcia docelowego poziomu trwającego rajdu. Oscylator RSI(14) na poziomie 83,6 jest coraz bardziej krańcowo wykupiony, ale rynek rośnie i na razie nie zamierza się zatrzymywać.
Adobe - rzut oka na wyniki kwartalne
Po zamknięciu czwartkowej sesji Adobe pokazało swoje wyniki kwartalne. Przy okazji była to też pierwsza konferencja po ogłoszeniu nominacji na nowego CEO spółki, którym (od 1 grudnia) zostanie Anil Chakravarthy W tej tekście omówię najważniejsze kwestie związane z ostatnią konferencją wynikową, a także odniosę się do ostatnich zmian personalnych w zarządzie Adobe.
Po zamknięciu czwartkowej sesji Adobe pokazało swoje wyniki kwartalne. Przy okazji była to też pierwsza konferencja po ogłoszeniu nominacji na nowego CEO spółki, którym (od 1 grudnia) zostanie Anil Chakravarthy W tej tekście omówię najważniejsze kwestie związane z ostatnią konferencją wynikową, a także odniosę się do ostatnich zmian personalnych w zarządzie Adobe.
Powrót inflacji energetycznej w Niemczech
W Niemczech ceny benzyny osiągnęły nowy rekord, średnio 2,33 euro za litr (ok. 10,07 zł). Za ten dotkliwy wzrost cen na stacjach odpowiada potrójny czynnik: wyższe ceny ropy naftowej, gwałtownie rosnące marże rafineryjne (tzw. crack spreads) oraz wyższe podatki i opłaty. To gorzej niż u nas.
W Niemczech ceny benzyny osiągnęły nowy rekord, średnio 2,33 euro za litr (ok. 10,07 zł). Za ten dotkliwy wzrost cen na stacjach odpowiada potrójny czynnik: wyższe ceny ropy naftowej, gwałtownie rosnące marże rafineryjne (tzw. crack spreads) oraz wyższe podatki i opłaty. To gorzej niż u nas.
Rentowność japońskich obligacji znów gwałtownie rośnie
Rentowność 10-letnich obligacji Japonii wzrosła dziś o 7,5 punktu bazowego do 2,985%, zbliżając się ponownie do poziomu najwyższego od 30 lat, podczas gdy rentowność papierów 20-letnich wzrosła o 7 punktów bazowych do 3,82%.
Wzrosły również rentowności obligacji 30-letnich i 40-letnich – odpowiednio o 5 i 3,5 punktu bazowego, osiągając poziomy 4,055% oraz 4,11%, przy czym wzrosty objęły papiery o niemal wszystkich terminach zapadalności.
Sytuacja ta odzwierciedla wyprzedaż na amerykańskim rynku obligacji skarbowych, gdzie rentowności zbliżają się do 5%. Jest to efekt zakupu mniejszej niż oczekiwano liczby obligacji przez amerykański Departament Skarbu w ramach pierwszej rozszerzonej operacji skupu, a także danych o inflacji producenckiej (PPI) przewyższających prognozy, co wzmocniło oczekiwania na podwyżkę stóp przez Fed w przyszłym tygodniu.
Tymczasem w sierpniu inflacja producencka w Japonii wzrosła o 7,6% rok do roku, a nastroje wśród producentów osiągnęły najlepszy poziom od czwartego kwartału 2021 roku. Oba te czynniki przemawiają za podwyżką stóp przez Bank Japonii (BOJ) w bieżącym miesiącu.
Obecnie rynki wyceniają na około 97% prawdopodobieństwo podwyżki stóp do poziomu 1,25% w przyszłym tygodniu, co oznaczałoby najwyższy poziom głównej stopy procentowej od ponad 30 lat.
Japoński rynek obligacji znalazł się w sytuacji, w której musi mierzyć się z jastrzębią polityką Banku Japonii oraz globalną wyprzedażą, na którą ma niewielki wpływ.
Rentowność 10-letnich obligacji Japonii wzrosła dziś o 7,5 punktu bazowego do 2,985%, zbliżając się ponownie do poziomu najwyższego od 30 lat, podczas gdy rentowność papierów 20-letnich wzrosła o 7 punktów bazowych do 3,82%.
Wzrosły również rentowności obligacji 30-letnich i 40-letnich – odpowiednio o 5 i 3,5 punktu bazowego, osiągając poziomy 4,055% oraz 4,11%, przy czym wzrosty objęły papiery o niemal wszystkich terminach zapadalności.
Sytuacja ta odzwierciedla wyprzedaż na amerykańskim rynku obligacji skarbowych, gdzie rentowności zbliżają się do 5%. Jest to efekt zakupu mniejszej niż oczekiwano liczby obligacji przez amerykański Departament Skarbu w ramach pierwszej rozszerzonej operacji skupu, a także danych o inflacji producenckiej (PPI) przewyższających prognozy, co wzmocniło oczekiwania na podwyżkę stóp przez Fed w przyszłym tygodniu.
Tymczasem w sierpniu inflacja producencka w Japonii wzrosła o 7,6% rok do roku, a nastroje wśród producentów osiągnęły najlepszy poziom od czwartego kwartału 2021 roku. Oba te czynniki przemawiają za podwyżką stóp przez Bank Japonii (BOJ) w bieżącym miesiącu.
Obecnie rynki wyceniają na około 97% prawdopodobieństwo podwyżki stóp do poziomu 1,25% w przyszłym tygodniu, co oznaczałoby najwyższy poziom głównej stopy procentowej od ponad 30 lat.
Japoński rynek obligacji znalazł się w sytuacji, w której musi mierzyć się z jastrzębią polityką Banku Japonii oraz globalną wyprzedażą, na którą ma niewielki wpływ.
DAX bez sił na większe odbicie
Sytuacja na niemieckim rynku akcji od środy istotnie się pogorszyła. Pod wpływem drożejących cen ropy i gazu prowadzących do bardzo silnego wzrostu rentowności obligacji główny niemiecki benchmark DAX w ciągu dwóch poprzednich sesji zszedł poniżej dwóch poziomów wsparcia przełamując 50-dniową średnią oraz poziom 25.500 pkt. (istotny szczyt z połowy stycznia).
Dziś indeks odbija niespełna 0,3% a wyższe otwarcie rynku grozi kontynuacją spadku, szczególnie jeśli popołudniowe dane CPI z USA nie zadowolą inwestorów. Na wykresie dziennym na ten moment kurs benchmarku narusza dolne ograniczenie kanału wzrostowego, co grozi jego wybiciem w przypadku pogłębienia odejścia, które szczytu z 28 sierpnia do wczoraj wyniosło już 4,7%.
Sytuacja na niemieckim rynku akcji od środy istotnie się pogorszyła. Pod wpływem drożejących cen ropy i gazu prowadzących do bardzo silnego wzrostu rentowności obligacji główny niemiecki benchmark DAX w ciągu dwóch poprzednich sesji zszedł poniżej dwóch poziomów wsparcia przełamując 50-dniową średnią oraz poziom 25.500 pkt. (istotny szczyt z połowy stycznia).
Dziś indeks odbija niespełna 0,3% a wyższe otwarcie rynku grozi kontynuacją spadku, szczególnie jeśli popołudniowe dane CPI z USA nie zadowolą inwestorów. Na wykresie dziennym na ten moment kurs benchmarku narusza dolne ograniczenie kanału wzrostowego, co grozi jego wybiciem w przypadku pogłębienia odejścia, które szczytu z 28 sierpnia do wczoraj wyniosło już 4,7%.
Mocniejszy początek sesji kasowej na GPW
Rynek kasowy na początku sesji idzie nieco dalej (wyżej) względem umiarkowanego odbicia kontraktów na WIG20 we wstępnej fazie handlu przed godziną 09:00. W gronie blue chips mamy zdecydowaną przewagę wzrostów, podczas gdy na minusie są tylko korygujące po ostatnich silnych wzrostach walory energetyczne PGE (-1,4%) oraz Tauronu (-4%).
Sam WIG20 rośnie o poranku w porywach nawet 0,9% (obecnie już tylko 0,6%). Na wykresie dziennym głównego benchmarku dwie sesje umiarkowanego cofnięcia nie wyrządziły bykom większych szkód. Kurs indeksu na razie mieści się w zakresie wczorajszych zmian i utrzymuje się powyżej górnego ograniczenia szerokiego kanału wzrostowego. Schłodzenie rynku po wtorkowym maksimum przebiega więc bardzo spokojnie.
Rynek kasowy na początku sesji idzie nieco dalej (wyżej) względem umiarkowanego odbicia kontraktów na WIG20 we wstępnej fazie handlu przed godziną 09:00. W gronie blue chips mamy zdecydowaną przewagę wzrostów, podczas gdy na minusie są tylko korygujące po ostatnich silnych wzrostach walory energetyczne PGE (-1,4%) oraz Tauronu (-4%).
Sam WIG20 rośnie o poranku w porywach nawet 0,9% (obecnie już tylko 0,6%). Na wykresie dziennym głównego benchmarku dwie sesje umiarkowanego cofnięcia nie wyrządziły bykom większych szkód. Kurs indeksu na razie mieści się w zakresie wczorajszych zmian i utrzymuje się powyżej górnego ograniczenia szerokiego kanału wzrostowego. Schłodzenie rynku po wtorkowym maksimum przebiega więc bardzo spokojnie.
Mieszane nastroje na rynkach
Końcówka drugiego tygodnia najgorszego dla akcji miesiąca w roku jest zróżnicowana w zależności od regionu. Sesja w regionie Azji i Pacyfiku przebiegła pod znakiem wyraźnych spadków na całej szerokości rynków od Australii przez Japonię, Koreę Południową, Chiny czy Tajwan.
Odmienne nastroje panują dziś w Europie oraz na kontraktach amerykańskich. Tutaj obserwujemy umiarkowane odbicie w górę, któremu sprzyja również umiarkowane cofnięcie na rynku ropy naftowej po tym, jak ministrowie państw Zatoki Perskiej zaplanowali spotkanie w poniedziałek w Omanie z szefem dyplomacji Iranu, co będzie pierwszym spotkanie na tym szczeblu od czasu wybuchu wojny.
U nas kontrakty na WIG20 zyskują ok. 0,3%. Na wykresie godzinowym byki próbują złapać oddech po wczorajszym spadku w rejonie 50-godzinowej średniej.
Końcówka drugiego tygodnia najgorszego dla akcji miesiąca w roku jest zróżnicowana w zależności od regionu. Sesja w regionie Azji i Pacyfiku przebiegła pod znakiem wyraźnych spadków na całej szerokości rynków od Australii przez Japonię, Koreę Południową, Chiny czy Tajwan.
Odmienne nastroje panują dziś w Europie oraz na kontraktach amerykańskich. Tutaj obserwujemy umiarkowane odbicie w górę, któremu sprzyja również umiarkowane cofnięcie na rynku ropy naftowej po tym, jak ministrowie państw Zatoki Perskiej zaplanowali spotkanie w poniedziałek w Omanie z szefem dyplomacji Iranu, co będzie pierwszym spotkanie na tym szczeblu od czasu wybuchu wojny.
U nas kontrakty na WIG20 zyskują ok. 0,3%. Na wykresie godzinowym byki próbują złapać oddech po wczorajszym spadku w rejonie 50-godzinowej średniej.
Rentowności obligacji gwałtownie rosną wraz z drożejącą ropą
Cena ropy Brent zbliżyła się wczoraj do 110 USD za baryłkę, a giełdy notują spadki.
Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła do nowych, wieloletnich maksimów, podczas gdy ceny ropy nadal rosły w obliczu rosnących obaw inwestorów o wojnę w Iranie.
Jak doniósł w środę „The Wall Street Journal”, doradcy prezydenta Trumpa prywatnie sugerowali, że konflikt może przeciągnąć się aż do końca jego kadencji w 2029 roku. Informacja ta pojawiła się po nasileniu ataków przez obie walczące strony.
Kontrakty terminowe na ropę Brent były notowane powyżej nawet po 109,68 USD za baryłkę, a rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA przekroczyła 4,9% osiągając najwyższy poziom w trakcie sesji od października 2023 roku.
Europejski Bank Centralny podniósł wczoraj stopy procentowe, uzasadniając to oczekiwaniem, że inflacja utrzyma się powyżej celu przez dłuższy czas.
Rentowność obligacji rośnie mimo starań sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta, by ograniczyć koszty zadłużenia państwa poprzez zwiększenie skali wykupu obligacji długoterminowych. Obietnica Trumpa, że każdy dorosły Amerykanin otrzyma 5000 USD, jeśli Republikanie utrzymają kontrolę nad Kongresem w listopadowych wyborach, rodzi kolejne pytania o wydatki federalne.
Notowania na giełdach spadły, przy czym największe spadki odnotował indeks Nasdaq 100 tracąc 1,1%. S&P 500 cofnął się 0,6%, a Dow Jones Industrial Average zamknął dzień 0,7% pod kreską.
Cena ropy Brent zbliżyła się wczoraj do 110 USD za baryłkę, a giełdy notują spadki.
Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła do nowych, wieloletnich maksimów, podczas gdy ceny ropy nadal rosły w obliczu rosnących obaw inwestorów o wojnę w Iranie.
Jak doniósł w środę „The Wall Street Journal”, doradcy prezydenta Trumpa prywatnie sugerowali, że konflikt może przeciągnąć się aż do końca jego kadencji w 2029 roku. Informacja ta pojawiła się po nasileniu ataków przez obie walczące strony.
Kontrakty terminowe na ropę Brent były notowane powyżej nawet po 109,68 USD za baryłkę, a rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA przekroczyła 4,9% osiągając najwyższy poziom w trakcie sesji od października 2023 roku.
Europejski Bank Centralny podniósł wczoraj stopy procentowe, uzasadniając to oczekiwaniem, że inflacja utrzyma się powyżej celu przez dłuższy czas.
Rentowność obligacji rośnie mimo starań sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta, by ograniczyć koszty zadłużenia państwa poprzez zwiększenie skali wykupu obligacji długoterminowych. Obietnica Trumpa, że każdy dorosły Amerykanin otrzyma 5000 USD, jeśli Republikanie utrzymają kontrolę nad Kongresem w listopadowych wyborach, rodzi kolejne pytania o wydatki federalne.
Notowania na giełdach spadły, przy czym największe spadki odnotował indeks Nasdaq 100 tracąc 1,1%. S&P 500 cofnął się 0,6%, a Dow Jones Industrial Average zamknął dzień 0,7% pod kreską.
PKB i produkcja przemysłowa Wielkiej Brytanii powyżej oczekiwań
PKB Wielkiej Brytanii za lipiec przyspieszył wzrost do 1,6% r/r po wzroście o 1,1% w czerwcu. Rynek oczekiwał przyspieszenia do 1,2%.
W tym samym czasie produkcja przemysłowa wzrosła o 0,6% r/r po spadku o 0,2% w czerwcu. Konsensus oczekiwań wynosił +0,2%.
PKB Wielkiej Brytanii za lipiec przyspieszył wzrost do 1,6% r/r po wzroście o 1,1% w czerwcu. Rynek oczekiwał przyspieszenia do 1,2%.
W tym samym czasie produkcja przemysłowa wzrosła o 0,6% r/r po spadku o 0,2% w czerwcu. Konsensus oczekiwań wynosił +0,2%.
Makro – piątek
Ostatni w tym tygodniu kalendarz makro jest atrakcyjny przede wszystkim z uwagi na odczyt sierpniowej inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. W dobie silnej presji inflacyjnej i rosnącym prawdopodobieństwie podwyżki stóp procentowych Fed w najbliższą środę, będzie kropką nad „i” przed podjęciem decyzji FOMC. Najważniejsze dzisiejsze dane to:
Inflacja PPI z Japonii za sierpień (01:50)
PKB i produkcja przemysłowa z Wielkiej Brytanii za lipiec (08:00)
Inflacja CPI z USA za sierpień (14:30)
Indeks Uniwersytetu Michigan wrzesień (16:00)
Ostatni w tym tygodniu kalendarz makro jest atrakcyjny przede wszystkim z uwagi na odczyt sierpniowej inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. W dobie silnej presji inflacyjnej i rosnącym prawdopodobieństwie podwyżki stóp procentowych Fed w najbliższą środę, będzie kropką nad „i” przed podjęciem decyzji FOMC. Najważniejsze dzisiejsze dane to:
Inflacja PPI z Japonii za sierpień (01:50)
PKB i produkcja przemysłowa z Wielkiej Brytanii za lipiec (08:00)
Inflacja CPI z USA za sierpień (14:30)
Indeks Uniwersytetu Michigan wrzesień (16:00)
Gwałtowny wzrost rentowności obligacji w środowisku coraz droższej ropy naftowej ponownie pogorszył nastroje na rynkach
Dzisiejsza sytuacja na rynkach akcji od rana wyglądała słabo. Po „czerwonej” sesji w Azji kontrakty na główne indeksy europejskie odbijały wprawdzie w górę, ale tylko minimalnie po bardzo słabej sesji wczorajszej. Już to budziło wątpliwości co do siły rynku i wskazywało na ryzyko kontynuacji wczorajszych spadków. Wątpliwości te potwierdziły się już na początku sesji, zaś po południu, kiedy do gry weszli Amerykanie, było tylko gorzej.
Głównym zmartwieniem inwestorów znów były rentowności obligacji, które wzrosły do nowych wieloletnich maksimów, gdy ceny ropy wzrosły w obliczu rosnących obaw inwestorów dotyczących wojny w Iranie.
Wczoraj ropa Brent przekroczyła psychologiczną barierę 100 dolarów za baryłkę. Dziś wyczyn ten powtórzyły ceny ropy WTI, które po raz pierwszy od 21 maja przekroczyły 100 dolarów za baryłkę. Dzieje się to w momencie, gdy jemeńscy Huti zajęli portowe miasto Mocha i zmierzają w kierunku cieśniny Bab el-Mandeb. Ceny amerykańskiej ropy oficjalnie wzrosły o +50% od 2 lipca.
W ślad za wzrostami na rynku ropy kolejne wieloletnie maksima osiągnęły rentowności obligacji skarbowych w USA, które rosną pomimo wysiłków amerykańskiego sekretarza skarbu Scotta Bessenta, by ograniczyć koszty zadłużenia rządu poprzez zwiększenie wykupu obligacji długoterminowych. Obietnica Trumpa, że zapłaci każdemu dorosłemu Amerykaninowi po 5.000 dolarów, jeśli Republikanie utrzymają kontrolę nad Kongresem w listopadzie, rodzi kolejne pytania dotyczące wydatków federalnych.
U nas WIG20 spadł drugą sesję z rzędu, tym razem o 0,7% w konsekwencji zmian na globalnym rynku akcji. Sytuacja techniczna głównego benchmarku nie jest jednak wybitnie zła. Kurs indeksu utrzymuje się powyżej górnego ograniczenia szerokiego średnioterminowego wzrostowego kanału, powyżej górnej linii niedawnej konsolidacji, a także grubo powyżej obu rosnących średnich SMA50 i SMA200. Trend wzrostowy nadal więc nie budzi wątpliwości.
Dzisiejsza sytuacja na rynkach akcji od rana wyglądała słabo. Po „czerwonej” sesji w Azji kontrakty na główne indeksy europejskie odbijały wprawdzie w górę, ale tylko minimalnie po bardzo słabej sesji wczorajszej. Już to budziło wątpliwości co do siły rynku i wskazywało na ryzyko kontynuacji wczorajszych spadków. Wątpliwości te potwierdziły się już na początku sesji, zaś po południu, kiedy do gry weszli Amerykanie, było tylko gorzej.
Głównym zmartwieniem inwestorów znów były rentowności obligacji, które wzrosły do nowych wieloletnich maksimów, gdy ceny ropy wzrosły w obliczu rosnących obaw inwestorów dotyczących wojny w Iranie.
Wczoraj ropa Brent przekroczyła psychologiczną barierę 100 dolarów za baryłkę. Dziś wyczyn ten powtórzyły ceny ropy WTI, które po raz pierwszy od 21 maja przekroczyły 100 dolarów za baryłkę. Dzieje się to w momencie, gdy jemeńscy Huti zajęli portowe miasto Mocha i zmierzają w kierunku cieśniny Bab el-Mandeb. Ceny amerykańskiej ropy oficjalnie wzrosły o +50% od 2 lipca.
W ślad za wzrostami na rynku ropy kolejne wieloletnie maksima osiągnęły rentowności obligacji skarbowych w USA, które rosną pomimo wysiłków amerykańskiego sekretarza skarbu Scotta Bessenta, by ograniczyć koszty zadłużenia rządu poprzez zwiększenie wykupu obligacji długoterminowych. Obietnica Trumpa, że zapłaci każdemu dorosłemu Amerykaninowi po 5.000 dolarów, jeśli Republikanie utrzymają kontrolę nad Kongresem w listopadzie, rodzi kolejne pytania dotyczące wydatków federalnych.
U nas WIG20 spadł drugą sesję z rzędu, tym razem o 0,7% w konsekwencji zmian na globalnym rynku akcji. Sytuacja techniczna głównego benchmarku nie jest jednak wybitnie zła. Kurs indeksu utrzymuje się powyżej górnego ograniczenia szerokiego średnioterminowego wzrostowego kanału, powyżej górnej linii niedawnej konsolidacji, a także grubo powyżej obu rosnących średnich SMA50 i SMA200. Trend wzrostowy nadal więc nie budzi wątpliwości.
Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA najniższa od 14 miesięcy
Od trzech kolejnych miesięcy spada sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA. W sierpni sprzedaż ta spadła do poziomu 3,98 mln z 4,06 mln w lipcu, natomiast dane były zgodne z konsensusem rynkowym. Są to jednak najsłabsze dane o 14 miesięcy.
Spadkowi sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA z pewnością nie sprzyja wzrost średniego oprocentowania 30-letnich kredytów hipotecznych do poziomu 6,85% z 6,09% na koniec lutego. Wczorajszy odczyt był najwyższy od 20 czerwca 2025 r.
Od trzech kolejnych miesięcy spada sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA. W sierpni sprzedaż ta spadła do poziomu 3,98 mln z 4,06 mln w lipcu, natomiast dane były zgodne z konsensusem rynkowym. Są to jednak najsłabsze dane o 14 miesięcy.
Spadkowi sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA z pewnością nie sprzyja wzrost średniego oprocentowania 30-letnich kredytów hipotecznych do poziomu 6,85% z 6,09% na koniec lutego. Wczorajszy odczyt był najwyższy od 20 czerwca 2025 r.
Indeks Nastrojów Inwestorów pod znakiem ewakuacji byków
Słabną nastroje inwestorów indywidualnych na GPW. Udział byków spadł od ubiegłego czwartku o 9,9 p.p. do poziomu 36,8%. W tym samym czasie udział niedźwiedzi pozostał bez zmian i wynosi 33,3%.
W ciągu dwóch tygodni ubytek w obozie byków wynosi aż 18,5 p.p. z poziomu 55,3% w dniu 27 sierpnia.
Przed dwoma tygodniami różnica pomiędzy odsetkiem byków i niedźwiedzi wynosiła +34 p.p., a obecnie już tylko +3,5 p.p., najniżej od 13 tygodni.
Nastroje detalu istotnie się pogorszyły, co oznacza, że ostatnie wzrosty może nie odbywały się po ścianie strachu, ale ewidentnie w warunkach ewakuacji byków.
Słabną nastroje inwestorów indywidualnych na GPW. Udział byków spadł od ubiegłego czwartku o 9,9 p.p. do poziomu 36,8%. W tym samym czasie udział niedźwiedzi pozostał bez zmian i wynosi 33,3%.
W ciągu dwóch tygodni ubytek w obozie byków wynosi aż 18,5 p.p. z poziomu 55,3% w dniu 27 sierpnia.
Przed dwoma tygodniami różnica pomiędzy odsetkiem byków i niedźwiedzi wynosiła +34 p.p., a obecnie już tylko +3,5 p.p., najniżej od 13 tygodni.
Nastroje detalu istotnie się pogorszyły, co oznacza, że ostatnie wzrosty może nie odbywały się po ścianie strachu, ale ewidentnie w warunkach ewakuacji byków.
Drugi tydzień względnej równowagi w badaniu AAII
W ubiegłym tygodniu przewaga byków nad niedźwiedziami wśród amerykańskich inwestorów indywidualnych wynosiła 2,1 p.p. (39,7% : 37,6%). Wyniki wczorajszej ankiety są podobne, tyle że w drugą stroną. Tym razem więcej jest niedźwiedzi o 1,3 p.p. (38,0% : 39,3%).
Te różnice są tak niewielkie, że można mówić o równowadze.
W ubiegłym tygodniu przewaga byków nad niedźwiedziami wśród amerykańskich inwestorów indywidualnych wynosiła 2,1 p.p. (39,7% : 37,6%). Wyniki wczorajszej ankiety są podobne, tyle że w drugą stroną. Tym razem więcej jest niedźwiedzi o 1,3 p.p. (38,0% : 39,3%).
Te różnice są tak niewielkie, że można mówić o równowadze.
EBC podwyższa stopy procentowe o 25 pb
Zgodnie z oczekiwaniami Europejski Bank Centralny zdecydował dziś o drugiej w tym podwyżce stóp procentowych o 25 pb. Stopa refinansowa po tej decyzji 2,65%, a depozytowa 2,50%.
Zgodnie z oczekiwaniami Europejski Bank Centralny zdecydował dziś o drugiej w tym podwyżce stóp procentowych o 25 pb. Stopa refinansowa po tej decyzji 2,65%, a depozytowa 2,50%.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.