Sesja o dwóch obliczach

Sesja o dwóch obliczach

Dawno na rynkach akcji nie mieliśmy takich emocji jak dziś. Do godz. 15:30 przynajmniej na europejskich parkietach wszystko szło po myśli byków. DAX wyznaczył nowe ATH, a nasz WIG20 dotarł do poziomu, z którego do wyrównania rekordu sprzed tygodnia brakowało już tylko 0,9%. Ale rozpoczęła się sesja na Wall Street i beczka pełna prochu wybuchła.

Amerykańskie giełdy odnotowały wyraźne spadki. Indeks Nasdaq znalazł się na progu korekty, co jest efektem znaczących przecen spółek produkujących układy scalone oraz firm związanych z centrami danych. Dzień wcześniej rynki rosły szerokim frontem po zdecydowanym zwycięstwie Demokratów w wyborach połówkowych w USA.

Akcje producenta chipów, firmy Qualcomm, spadły o 12% po tym, jak wyniki sprzedaży układów do smartfonów w czwartym kwartale okazały się niższe od oczekiwań Wall Street. Przyczyną był słaby popyt oraz spadek przychodów powiązanych z produktami Apple.

Szerszy indeks sektora półprzewodników pogłębił spadki, tracąc 7,1%. Szczególnie mocno ucierpiały notowania spółek Nvidia, Advanced Micro Devices, Intel oraz Marvell Technology.

Akcje producentów chipów, a także firm zaangażowanych w rozbudowę infrastruktury na potrzeby sztucznej inteligencji znalazły się pod presją po zwycięstwie Demokratów – również w stanach kluczowych dla sektora centrów danych, gdzie narasta społeczny sprzeciw wobec szybkiej ekspansji tej branży.

Istna masakra na amerykańskim rynku technologicznym nie mogła przejść bez echa przez umacniające się od rana parkiety europejskie. Na wykresach ich indeksów widać jak na dłoni punkt przegięcia pokrywający się z otwarciem sesji na Wall Street. Moment ten widoczny jest także na wykresie intraday WIG20.

Nasz główny benchmark w szczycie dzisiejszej sesji tuż po godz. 15 rósł 1,5%. Na finiszu notowań ciągłych o godz. 16:50 już tylko 0,1% i dopiero na końcowym fixingu udało się podbić kurs i uratować 0,5% wzrost. Pozostałych nieodzyskanych punktów indeksu trochę szkoda, ale tak na dobrą sprawę nic wielkiego się jednak nie stało.

Na wykresie dziennym kurs indeksu utrzymuje się powyżej rosnącej średniej SMA50, a wskaźniki impetu zajęły miejsca w strefach powyżej poziomów równowagi. Jedynie ta dzisiejsza dzienna świeca w kształcie wisielca wygląda mało zachęcająco. Trzeba jednak pamiętać, że powstała w sposób wymuszony przez tąpnięcie na Wall Street. Od strony trendu wzrostowego układ techniczny jest prawidłowy i z tej strony nie widać na razie żadnych zagrożeń.

22 godziny temu

Najnowsze.