Ropa po 100 dolarów za baryłkę i technologiczna wyprzedaż

Ropa po 100 dolarów za baryłkę i technologiczna wyprzedaż

Nieprzyjemna dla byków była wczorajsza sesja na Wall Street. Mocne spadki zanotowały wszystkie główne indeksy giełdowe. Szczególnie słaby był prestiżowy technologiczny benchmark Nasdaq 100, który spadł 1,9%. Indeks S&P 500 zamknął się 1,2% pod kreską, a Dow Jones Industrial zniżkował 1%.

Ceny ropy znów przekroczyły 100 dolarów za baryłkę, a inwestorzy pozbywali się akcji technologicznych w związku z nowymi obawami, że hiperskalerzy nadmiernie wydają na AI.

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 7% do 100,69 dolarów po tym, jak bojownicy Huti zgłosili się do ataków na dwa saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym. To podnosi koszty pożyczek na całym świecie. Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych osiągnąła najwyższy poziom od ponad roku w obliczu obaw, że inflacja może ponownie wzrosnąć.

Amerykańskie akcje spadły po publikacji wyników kwartalnych Alphabet i Tesli, które wzbudziły obawy dotyczące wydatków Big Tech na AI. Alphabet spadł o 7,1% po podniesieniu prognozy wydatków kapitałowych na ten rok, podczas gdy Tesla spadła o 14,5% po tym, jak jej wolne przepływy pieniężne stały się w drugim kwartale ujemne przekraczając 1 miliard dolarów. Ruchy te przyczyniły się do obniżenia Nasdaq Composite o 2,2%.

Traderzy mogli wczoraj zajrzeć pod maskę kolejnego giganta AI, którym jest Intel. Producent chipów odnotował sprzedaż na poziomie 16,1 miliarda dolarów w drugim kwartale, co stanowi wzrost o 25% w porównaniu z rokiem poprzednim i pobicie prognoz analityków o 11%. Intel podniósł prognozę wydatków kapitałowych na ten rok do ponad 20 miliardów dolarów w porównaniu do wcześniejszych 18 miliardów i zapowiedział, że przyszłoroczne wydatki inwestycyjne będą "znacząco wyższe" niż w tym roku. Akcje wzrosły nawet o 13% po zamknięciu rynków. Później jednak wszelkie zyski zostały wymazane.

24 lip 2026

Najnowsze.

ASML już pracuje nad następcą High-NA EUV. Perspektywa? Około 10 lat

Reuters donosi, że inżynierowie ASML i jego kluczowego partnera optycznego, Carl Zeiss, opublikowali pracę naukową opisującą Hyper-NA EUV, czyli potencjalnego następcę najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych ASML. Według autorów technologia mogłaby być gotowa za około 10 lat, a więc w okolicach 2036 roku.

Nowy system miałby zwiększyć aperturę numeryczną z 0,55 w obecnym High-NA do co najmniej 0,75, umożliwiając drukowanie struktur o rozmiarach nawet 5 nm, ponad jedną trzecią mniejszych niż w High-NA. Mówimy tutaj o wielkości drukowanych struktur, a nie o nazwie procesu technologicznego 5 nm. Co ciekawe, Zeiss jest już podobno w stanie produkować lustra o wymaganej precyzji, a Hyper-NA mogłoby wykorzystywać dotychczasowe źródło światła EUV. Oznaczałoby to rozwój obecnej architektury bez konieczności budowania całej technologii od nowa.

Warto jednak pamiętać, że ASML rozpoczął prace rozwojowe, ale nie podjął jeszcze decyzji o komercyjnej produkcji Hyper-NA. Zresztą sama generacja High-NA dopiero wchodzi na rynek. Intel już wykorzystuje ją w produkcji, Samsung i SK Hynix zapowiadają szersze wdrożenia w 2028 roku, a TSMC w 2030 roku.

Moim zdaniem ta informacja dobrze pokazuje, jak trudno będzie komukolwiek podważyć pozycję ASML w najbardziej zaawansowanej litografii. Firma już dziś prowadzi badania nad technologią, której komercjalizacja może nastąpić dopiero za dekadę, wykorzystując kompetencje i łańcuch dostaw budowane przez dziesięciolecia. Oczywiście nie jest to żaden krótkoterminowy katalizator wyników, ale kolejny przykład przewagi technologicznej, która sprawia, że ASML pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych biznesów w całym sektorze półprzewodników.

Jurek Tomaszewski ASML (ASML)

Broadcom szuka kolejnych miliardów dla OpenAI. Geniusze z Mongolii potrzebują pieniędzy na studia

Bloomberg donosi, że Broadcom prowadzi wstępne rozmowy dotyczące pozyskania około 30 mld USD finansowania dłużnego, które miałoby umożliwić OpenAI zakup projektowanych wspólnie akceleratorów AI. Z kolei Wall Street Journal wskazuje na kwotę przekraczającą 50 mld USD. To doniesienia o potencjalnym finansowaniu tego samego przedsięwzięcia, przy czym formalny proces według Bloomberga jeszcze się nie rozpoczął, a ostateczna struktura transakcji pozostaje otwarta.

Co ciekawe, zaledwie kilka dni temu informowano o organizowanym przez Broadcom pakiecie finansowania o wartości 60 mld USD, przeznaczonym na infrastrukturę wykorzystywaną przez Anthropic i innych klientów. Z tej kwoty 42 mld USD stanowi dług zabezpieczony, przy którym Broadcom zapewnia wsparcie wartości rezydualnej sprzętu. Oznacza to, że spółka pomaga klientom finansować zakup infrastruktury, a jednocześnie bierze na siebie część ryzyka związanego z jej przyszłą wartością.

I tutaj przypomniał mi się jeden z zabawniejszych fragmentów ostatniej konferencji wynikowej Broadcomu. Hock Tan, zapytany o zależność zamówień od zewnętrznego finansowania Anthropic i OpenAI, porównał te firmy do dwóch geniuszy znajdujących się gdzieś pośrodku Mongolii, którzy muszą dostać się na studia, żeby zrealizować swój potencjał. Broadcom, jak tłumaczył, po prostu robi wszystko, co może, żeby im w tym pomóc. No cóż, wygląda na to, że Hock Tan właśnie organizuje obu geniuszom kredyt studencki na kilkadziesiąt miliardów dolarów.

Żarty żartami, ale ekonomicznie ma to sporo sensu. Broadcom chce sprzedawać coraz więcej własnych akceleratorów, a jego dwaj potencjalnie najwięksi klienci potrzebują ogromnych nakładów, żeby móc budować własną infrastrukturę obliczeniową. Na tej samej konferencji Tan przekonywał, że oba laboratoria z czasem staną się samodzielnymi hyperscalerami. Finansowanie ma więc przyspieszyć ich rozwój, a przy okazji zabezpieczyć przyszły popyt na produkty Broadcomu.

Tyle że właśnie tutaj zaczyna się również ryzyko circular financing. Coraz większa część popytu na infrastrukturę AI zależy od tego, czy dostawcy sprzętu i instytucje finansowe będą gotowi pomagać klientom finansować kolejne zakupy. Sam mechanizm nie musi być niczym złym, szczególnie jeśli OpenAI i Anthropic faktycznie osiągną skalę przychodów, której spodziewa się Hock Tan. Problem pojawi się wtedy, gdy tempo monetyzacji AI nie nadąży za nakładami, a wierzyciele zaczną bardziej konserwatywnie podchodzić do finansowania kolejnych projektów. W takim scenariuszu ryzyko nie ograniczy się już do samych laboratoriów, ale zacznie przenosić się również na ich dostawców.

Jurek Tomaszewski Broadcom (AVGO)