Smutna końcówka całkiem udanego tygodnia na GPW

Smutna końcówka całkiem udanego tygodnia na GPW

O dzisiejszej sesji najchętniej wolelibyśmy zapomnieć. Po czterech kolejnych byczych sesjach ostatni akord tygodnia i zarazem miesiąca okazał się zimnym prysznicem. WIG20 stracił w ciągu dnia 2,4%, czyli najwięcej od 24 czerwca. W skali całego tygodnia jesteśmy jednak 0,33% na plusie, a październik podsumowujemy zaledwie 0,02% pod kreską.

Dużym problemem dla byków w skali globalnej jest dziś rynek technologiczny w USA. Spadek indeksu Nasdaq 100 o blisko 4% przypomina klasyczne załamanie rynku i pęknięcie bańki, za czy stoją rozczarowujące wyniki amerykańskich big techów. Początek listopad odpowie na pytanie jak to się wszystko skończy, natomiast na dziś sprawy idą w złym kierunku i wygląd to po prostu źle.

U nas ciężarów w gronie blue chips też nie brakowało. Indeks WIG20 ciągnięty był w dół głównie przez KGHM oraz bankowe trio PKO BP, Erste oraz Pekao. Pierwszy cierpiał m.in. przez wczorajszy potężny wstrząs w jednym z zakładów górniczych. Na bankach mieliśmy z kolei realizację niemałych wypracowanych podczas czterech poprzednich sesji.

Rynek jako całość zaliczył solidny cios, jednak w średnim terminie nadal wygląda dobrze. Kurs głównego benchmarku na razie trzyma się powyżej rosnących średnich SMA50 oraz SMA200 i nie myśli schodzić poniżej nich. Niepokoić mogą jedynie negatywne dywergencje miedzy kursem, a oscylatorami impetu, ale to jeszcze nie jest sygnał do ewakuacji, a jedynie ostrzeżenie.

1 godzinę temu

Najnowsze.

Smutna końcówka całkiem udanego tygodnia na GPW

O dzisiejszej sesji najchętniej wolelibyśmy zapomnieć. Po czterech kolejnych byczych sesjach ostatni akord tygodnia i zarazem miesiąca okazał się zimnym prysznicem. WIG20 stracił w ciągu dnia 2,4%, czyli najwięcej od 24 czerwca. W skali całego tygodnia jesteśmy jednak 0,33% na plusie, a październik podsumowujemy zaledwie 0,02% pod kreską.

Dużym problemem dla byków w skali globalnej jest dziś rynek technologiczny w USA. Spadek indeksu Nasdaq 100 o blisko 4% przypomina klasyczne załamanie rynku i pęknięcie bańki, za czy stoją rozczarowujące wyniki amerykańskich big techów. Początek listopad odpowie na pytanie jak to się wszystko skończy, natomiast na dziś sprawy idą w złym kierunku i wygląd to po prostu źle.

U nas ciężarów w gronie blue chips też nie brakowało. Indeks WIG20 ciągnięty był w dół głównie przez KGHM oraz bankowe trio PKO BP, Erste oraz Pekao. Pierwszy cierpiał m.in. przez wczorajszy potężny wstrząs w jednym z zakładów górniczych. Na bankach mieliśmy z kolei realizację niemałych wypracowanych podczas czterech poprzednich sesji.

Rynek jako całość zaliczył solidny cios, jednak w średnim terminie nadal wygląda dobrze. Kurs głównego benchmarku na razie trzyma się powyżej rosnących średnich SMA50 oraz SMA200 i nie myśli schodzić poniżej nich. Niepokoić mogą jedynie negatywne dywergencje miedzy kursem, a oscylatorami impetu, ale to jeszcze nie jest sygnał do ewakuacji, a jedynie ostrzeżenie.

Jacek Rzeźniczek