Neutralny początek sesji w Warszawie
Neutralny początek sesji w Warszawie
Nastroje na rynkach są dziś mieszane, co jednak sprowadza cały handel mniej więcej do neutralnego terytorium. W Azji mieliśmy mocną sesję, zwłaszcza w Korei Południowej za sprawą firmy SK Hynix, która pochwaliła się mega wynikami za III kwartał i ogłosiła wysoką dywidendę.
W Europie kontrakty na główne indeksy oscylują wokół wczorajszych poziomów zamknięcia z lekkim wskazaniem na minus. Tutaj rynki pozostają w zawieszeniu już od kilku tygodni.
U nas WIG20 trzyma poziom wypracowany podczas wczorajszego rajdu. Główny indeks ponownie wspierają banki, których sektorowy benchmark rośnie o ponad 0,4%. Rolę hamulcowych pełnią o poranku PGE, Kruk oraz Dino. Summa summarum początek handlu można uznać za neutralny.
Na wykresie dziennym benchmarku przewagę cały czas utrzymują byki prowadząc kurs indeksu powyżej swoich głównych średnich pozostających w układzie hossy.
Najnowsze.
mBank pokazuje kierunek dla banków
Jeszcze w piątek sytuacja na wykresie dziennym mBanku wyglądała co najwyżej „średnio”. Kurs akcji zniżkował w porywach 2,7% i był bliski zejścia do najniższych poziomów bieżącego miesiąca. Sytuacja uległa poprawie dopiero pod koniec sesji i tak to się zaczęło.
Bieżący tydzień stoi pod znakiem zdecydowanej poprawy atmosfery w sektorze bankowym, z czego mBank czerpie pełnymi garściami. Od piątkowego dołka jesteśmy już 11,7% wyżej i wcale nie musi to oznaczać finału obserwowanej poprawy.
Kurs akcji pozostaje bowiem w średnioterminowej tendencji wzrostowej, ponownie wybija opór w rejonie 1475 zł i jest na dobrej drodze do testowania górnego ograniczenia 1,5-rocznego kanału trendu wzrostowego. Chwilo trwaj.
Wyprzedaż w chińskim sektorze technologicznym poważnym sygnałem ostrzegawczym dla rynków globalnych
Indeks STAR 50 spadł o 40% w niespełna cztery miesiące, co oznacza utratę około 480 miliardów dolarów wartości rynkowej, podczas gdy indeks CSI 300 obniżył się o około 20% względem czerwcowego szczytu.
W tym samym czasie indeks CSI Information Technology spadł o 41% od końca czerwca, co przypomina scenariusz pęknięcia bańki z 2015 roku.
Wyprzedaż wynika z ekstremalnie wysokich wycen, obaw o przyszły popyt na rozwiązania z zakresu AI oraz ryzyka nałożenia przez USA ograniczeń na chińskich dostawców technologii. Spółki z sektora AI odpowiadają przy tym za 42% chińskiej kapitalizacji rynkowej oraz 57% obrotów na giełdzie.
Fala spadków rozlewa się na cały chiński łańcuch dostaw dla branży AI. Producent robotów, firma Unitree, straciła 50% wartości od momentu debiutu giełdowego w sierpniu, a producent układów pamięci, CXMT, zanotował w ciągu ostatniego miesiąca spadek o ponad 25%.
Z kolei dostawcy komponentów optycznych – Zhongji Innolight oraz Eoptolink – potanieieli o około 60% względem swoich szczytowych wycen, co ma związek z możliwymi amerykańskimi restrykcjami dotyczącymi dostaw dla centrów danych.
Gwałtowne odwrócenie trendu może również zahamować procesy pozyskiwania kapitału przez firmy technologiczne oraz planowane debiuty giełdowe. Inwestorzy indywidualni wycofują się z rynku, a chińskie inicjatywy mające na celu zachęcenie do inwestowania w akcje napotykają poważne przeszkody.
Orlen zaczyna się przechylać w dół
Niewielka zmienność charakteryzuje w ostatnim czasie notowania Orlenu. Tak można to ocenić przynajmniej na podstawie porównania do sytuacji sprzed połowy września, kiedy walor był poważną siłą napędową indeksu WIG20.
Obecnie od tygodni pozostajemy w fazie tzw. odpoczynku, gdzie siły popytu i podaży mniej więcej się równoważą. Ostatnie sesje to przytulenie się kursu do swojej 50-dniowej średniej, z którą dziś niedźwiedzie chcą się rozstać.
Jeśli stronie podażowej uda się wyprowadzić korektę, to pierwsze wsparcie mamy w strefie 140-145 zł.