Nvidia inwestuje 3 mld USD w Metę i rozszerza współpracę przy Muse
Nvidia inwestuje 3 mld USD w Metę i rozszerza współpracę przy Muse
Wczoraj Meta poinformowała, że Nvidia, AMD i Broadcom są zainteresowane zakupem jej nowych akcji za łącznie nawet 5 mld USD. Dzisiaj poznaliśmy już konkretną kwotę ze strony Nvidii, która zamierza zainwestować w Metę 3 mld USD.
Co ciekawe, chociaż w skali obu spółek nie są to jakieś gigantyczne pieniądze, to nominalnie jest to jedna z największych inwestycji udziałowych w historii Nvidii. Wśród publicznie znanych pojedynczych inwestycji plasuje się mniej więcej na piątym miejscu, za OpenAI (30 mld USD), Anthropic (do 10 mld USD), Intelem (5 mld USD) i Safe Superintelligence (około 5 mld USD według Reutersa).
Nvidia opublikowała przy okazji komunikat o dalszym rozszerzeniu współpracy z Metą nad Muse i całą rodziną jej modeli AI. Firmy chcą wspólnie poprawiać wydajność modeli, obniżać koszty ich działania i rozwijać infrastrukturę potrzebną do obsługi agentów AI. Meta zamierza też zwiększyć wykorzystanie nowych systemów Vera Rubin, procesorów Vera CPU oraz technologii sieciowych Spectrum-X i BlueField-4.
Jensen Huang powiedział przy okazji, że agenci AI oznaczają zupełnie nowy sposób korzystania z komputerów. Zamiast samodzielnie otwierać aplikacje i wszystko w nich wyklikiwać, będziemy po prostu mówić agentowi, co chcemy zrobić, a on sam zajmie się resztą, korzystając z odpowiednich narzędzi. Zuckerberg z kolei ponownie podkreślił, że Muse ma być sposobem na dostarczenie osobistej superinteligencji miliardom ludzi.
Dla mnie ciekawsze od samych 3 mld USD jest więc to, jak mocno Nvidia zaczyna angażować się w rozwój całego ekosystemu Mety. Nie chodzi już tylko o sprzedaż GPU. Nvidia chce wspólnie z Metą optymalizować praktycznie całą infrastrukturę, na której będą działać jej przyszłe modele i agenci.
A jeżeli Muse rzeczywiście stanie się produktem używanym codziennie przez setki milionów ludzi, to koszty obsługi tych wszystkich zapytań będą miały ogromne znaczenie. Nvidia chce być dostawcą technologii, która pozwoli je ograniczać, a przy okazji sama zostaje akcjonariuszem jednego ze swoich największych klientów.
Najnowsze.
Orange z nowym ATH po wynikach III kwartału
Jednym z niekwestionowanych bohaterów dzisiejszej sesji w drugiej linii spółek jest Orange. Wszystko za sprawą podanych po zakończeniu wczorajszej sesji wyników finansowych za III kwartał.
Spółka miała w trzecim kwartale 2026 roku 1.039 mln zł zysku EBITDA oraz 328 mln zł zysku netto, podczas gdy konsensus PAP Biznes zakładał 998,1 mln zł wyniku EBITDA oraz 314,8 mln zł zysku netto.
Efektem jest wzrost kursu akcji o ponad 5%, pokonanie oporu na poziomie maksimum z końcówki lipca i oczywiście nowe ATH. Trudno powiedzieć jaki jest jeszcze potencjał wzrostu po tym komunikacie, ale wydaje się, że nie dotarliśmy jeszcze do finału reakcji.
Przepływy gotówki nie nadążają za wydatkami Big Tech
Przepaść między wydatkami gigantów technologicznych a generowanymi przez nich przepływami pieniężnymi gwałtownie się powiększa. Free cash flow firm Amazon, Alphabet, Meta, Microsoft oraz Oracle spadł obecnie do poziomu -1,59 mld USD – najniższego od co najmniej 14 lat. To drastyczna zmiana w porównaniu z wynikiem +6,10 mld USD odnotowanym w 2026 roku.
Jednocześnie prognozuje się, że w ciągu najbliższych 3 lat spółki te przeznaczą łącznie ponad 3 biliony USD na nakłady inwestycyjne (CapEx). W rezultacie inwestorzy spodziewają się znacznego wzrostu emisji długu w całym sektorze korporacyjnym.
Sytuacja ta wywindowała koszt 5-letnich kontraktów typu credit default swap (CDS) dla największych dostawców infrastruktury chmurowej (tzw. hyperscalerów) do rekordowych poziomów.
Bezprecedensowa rozbieżność między generowaniem gotówki a wydatkami inwestycyjnymi staje się coraz większym obciążeniem dla gigantów technologicznych.
Wall Street broni MercadoLibre po przecenie. Citi podnosi rekomendację
Po wczorajszej przecenie MercadoLibre o prawie 8% analitycy z Wall Street zaczęli bronić spółki. Citi podniosło właśnie rekomendację z neutralnej do kupuj, a pozytywne komentarze pojawiły się również ze strony BTIG i Morgan Stanley. Co ciekawe, analitycy wcale nie ignorują ryzyk związanych z Brazylią i rosnącą konkurencją. Uważają jednak, że ostatnie spadki zaczynają tworzyć okazję inwestycyjną.