Anthropic może już jutro opublikować prospekt IPO. Debiut jeszcze w listopadzie?

Anthropic może już jutro opublikować prospekt IPO. Debiut jeszcze w listopadzie?

Według najnowszych doniesień Yahoo Finance, Anthropic może już jutro, 23 października, publicznie opublikować prospekt emisyjny S-1, rozpoczynając jeden z ostatnich etapów przygotowań do wejścia na giełdę. Informację przekazali David Hollerith i Daniel Howley, powołując się na trzy osoby znające plany spółki.

Przypomnę, że spółka już 1 czerwca poufnie złożyła dokumentację w SEC. Zgodnie z amerykańskimi przepisami musi ją ujawnić co najmniej 15 dni przed rozpoczęciem oficjalnego roadshow. Bloomberg wcześniej informował, że prezentacje dla inwestorów mogą ruszyć w tygodniu 9 listopada, a sam debiut nastąpić jeszcze przed Świętem Dziękczynienia, czyli 26 listopada. Piątkowa publikacja pasowałaby więc do tego harmonogramu.

Będzie to potencjalnie największe IPO w historii, przebijające tegoroczny debiut SpaceX. Wcześniejsze doniesienia mówiły o możliwości pozyskania nawet 100 mld USD przy wycenie Anthropic sięgającej 2 bln USD. Tyle że ostatnio oczekiwania zaczęły się nieco studzić. Reuters informował 15 października, że część inwestorów rozważa już wycenę bliższą 1,5 bln USD. Powodem jest między innymi spowolnienie dynamiki wzrostu, o którym pisałem w ostatnim komentarzu rynkowym.

Pierwsze przecieki z dokumentacji finansowej pokazują, dlaczego będzie to tak ciekawa lektura. W pierwszym półroczu Anthropic miał wygenerować 16,3 mld USD przychodów i aż 80,7 mld USD straty netto. Ta druga liczba wygląda absurdalnie, ale około 72 mld USD stanowiły niegotówkowe przeszacowania instrumentów finansowych związanych z wcześniejszym pozyskiwaniem kapitału. Nie można więc traktować całej straty jako pieniędzy spalonych na rozwój modeli.

Moim zdaniem sam termin IPO jest zdecydowanie mniej interesujący od tego, co zobaczymy w prospekcie.

Przy wycenie 1,5–2 bln USD inwestorzy płaciliby około 22–30-krotność przychodów z trzeciego kwartału w ujęciu annualizowanym. Rynek musiałby więc uwierzyć zarówno w utrzymanie bardzo wysokiego wzrostu, jak i trwałą poprawę rentowności.

To będzie również pierwszy tak duży sprawdzian tego, ile publiczny rynek jest rzeczywiście gotowy zapłacić za twórcę czołowych modeli AI.

18 godzin temu

Najnowsze.

Słabsze od oczekiwań wyniki Safrana ciążą dziś kursowi Rolls-Royce'a

Francuski producent silników lotniczych zaraportował za trzeci kwartał 9 mld EUR przychodów, o 14,7% więcej rok do roku, praktycznie zgodnie z konsensusem. Problem pojawił się jednak w jednej z najbardziej rentownych części biznesu, czyli serwisowaniu silników. Sprzedaż części zamiennych wzrosła o 17% r/r wobec 26,7% kwartał wcześniej, a przychody z usług serwisowych o 19% wobec 37,7% w drugim kwartale. Analitycy Jefferies oczekiwali odpowiednio 20% i 35%. Szczególnie duże rozczarowanie dotyczy więc usług. Do tego Safran jedynie podtrzymał całoroczne prognozy zysku operacyjnego i FCF, których środki widełek pozostają około 2% poniżej konsensusu.

Dlaczego odbija się to na Rolls-Royce'u? Bo jednym z głównych źródeł jego zysków jest właśnie serwisowanie silników. Inwestorzy obawiają się, że wyjątkowo mocna dynamika wzrostu przychodów z obsługi silników lotniczych może wyhamowywać szybciej, niż dotychczas zakładano. Trzeba jednak pamiętać o ważnej różnicy. Safran ma znacznie większą ekspozycję na silniki samolotów wąskokadłubowych, podczas gdy Rolls-Royce koncentruje się na szerokokadłubowych, gdzie sytuacja popytowa może wyglądać inaczej. Sam Safran nie mówi zresztą o załamaniu liczby remontów. Wręcz przeciwnie, wskazuje na nadal wysoki i stabilny zakres prac serwisowych. Dzisiejsze wyniki są więc sygnałem ostrzegawczym dla Rolls-Royce'a, ale jeszcze nie dowodem pogorszenia jego własnych fundamentów. Zwłaszcza że za część spowolnienia może odpowiadać coraz wyższa baza porównawcza.

Źródła: Safran, oficjalny raport przychodowy Q3 2026 (23.10.2026) oraz Investing.com, komentarz Jefferies i porównanie z konsensusem.

Jurek Tomaszewski Rolls Royce Holdings (RR)