Korekta na bankach pod wodzą PKO BP
Korekta na bankach pod wodzą PKO BP
Po czterech kolejnych silnie wzrostowych sesjach na bankach, piątek przynosi korektę w tym segmencie runku. Trudno mieć żal zważywszy na skalę wzrostu w poprzednich dniach.
Cofnięcie szczególnie mocno dotyka największego przedstawiciela sektora, czyli PKO BP. Kurs akcji tego banku traci dziś 2,8% co sprawia, że walor jest liderem negatywnego wpływu na indeks WIG20.
Martwić może fakt, że spadek ten oznacza cofnięcie z poziomu naruszonej wczoraj z dołu średniej SMA50, która może w ten sposób potwierdzać swoją funkcję jako oporu. PKO BP na tle całego sektora bankowego w ostatnim czasie prezentuje się trochę słabo.
Najnowsze.
Amerykańskie big techy znacznie tracą po wynikach finansowych
Amazon – spadek o 7% w handlu przedsesyjnym po wynikach poniżej oczekiwań w zakresie przychodów i zysku na akcję (EPS).
Intel – spadek o 26% w handlu przedsesyjnym po przedstawieniu katastrofalnych prognoz dotyczących przychodów i zysku na akcję (EPS).
Alphabet – spadek o 13% w czwartek po wynikach poniżej oczekiwań; był to najgorszy dzień w historii spółki – gorszy nawet niż podczas upadku Lehman Brothers w 2008 roku czy krachu w 2020 roku.
Meta – spadek o ponad 10% od czasu publikacji wyników w zeszłym tygodniu, co wynika z rosnących wydatków na sztuczną inteligencję (AI) oraz pogarszających się przepływów pieniężnych.
Nvidia – spadek o ponad 2% w handlu przedsesyjnym, gdyż wśród inwestorów powracają obawy o zwrot z inwestycji w sztuczną inteligencję.
Spółki te odpowiadają za około 19% kapitalizacji rynkowej indeksu S&P 500, co ma ogromne znaczenie.
Francja najgorszym rynkiem dłużnych obligacji skarbowych w 2026 roku
Od początku roku francuskie obligacje skarbowe straciły na wartości 5,5%, osiągając gorsze wyniki niż papiery dłużne USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Japonii czy szerzej – strefy euro. Sytuacja ta ma miejsce w momencie, gdy rentowność 10-letnich francuskich obligacji skarbowych po raz pierwszy od 2002 roku osiągnęła poziom 5% i obecnie oscyluje wokół 4,93%. W rezultacie spread (różnica w rentowności) wobec niemieckich obligacji skarbowych (Bundów) wzrósł do 1,78 punktu procentowego – najwyższego poziomu od końca 2011 roku, czyli okresu kryzysu zadłużenia w strefie euro.
Jednocześnie dług publiczny Francji wynosi 3,6 biliona euro, co stanowi 119% PKB. Około 60% tego zadłużenia znajduje się w rękach inwestorów zagranicznych, co sprawia, że ewentualne napięcia na rynku mogłyby mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż miało to miejsce podczas kryzysu zadłużeniowego w Grecji.
Co więcej, perspektywy fiskalne ulegają pogorszeniu. Rząd wycofał się z celu ograniczenia deficytu do 5% PKB i obecnie prognozuje jego poziom na 5,4% w 2026 roku. Jednocześnie wydatki publiczne stanowią już 57% PKB – jest to drugi najwyższy wskaźnik w Europie.
Paraliż polityczny, rosnące koszty emerytur i opieki zdrowotnej oraz ograniczone możliwości dalszego podnoszenia podatków sprawiają, że cięcia wydatków stają się coraz trudniejsze. W efekcie inwestorzy mają niewielkie zaufanie do tego, czy istnieje wiarygodna ścieżka prowadząca do konsolidacji fiskalnej. Nic nie wskazuje na to, by zawirowania fiskalne we Francji miały wkrótce ustąpić.
CD Projekt – klęska byków na poziomie oporu
Bardzo słabo jak na razie wygląda ostatnia sesja października. W gronie blue chip niepodzielnie rządzą dziś niedźwiedzie, a jednym z opanowanych przez ten walorów jest CD Projekt.
Kurs akcji traci w porywach ponad 3%, co nie pozostaje bez wpływu na jego sytuację techniczną. Na wykresie dziennym mamy powrót poniżej jedynie naruszonego w ostatnich dniach oporu w rejonie 269 zł, co często bywa wielce negatywnym sygnałem. Dodatkowo niedźwiedzie schodzą poniżej krótkoterminowej wzrostowej linii trendu prowadzonej minimów z początku września. Impet zaczyna się przekręcać w dół, więc nie wygląda to najlepiej.