Optymistyczne spojrzenie na japońskie obligacje skarbowe
Optymistyczne spojrzenie na japońskie obligacje skarbowe
Japońskie towarzystwa ubezpieczeń na życie kupują obligacje skarbowe o bardzo długim terminie zapadalności już czwarty miesiąc z rzędu, a inwestorzy zagraniczni – trzeci miesiąc z rzędu, co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu wyprzedaży.
Zmiana ta następuje w momencie, gdy rentowności japońskich obligacji osiągnęły poziomy niewidziane od trzech dekad: rentowność obligacji 10-letnich przekroczyła 3%, a 30-letnich wzrosła na początku tego miesiąca do 4,25%.
Wraz z powrotem popytu, rentowność 30-letnich obligacji japońskich spadła o blisko 40 punktów bazowych względem szczytowego poziomu, a różnica między rentownościami obligacji 2-letnich i 30-letnich zmniejszyła się od lipca o 70 punktów bazowych, osiągając najniższy poziom od kwietnia.
Sytuacja ta czyni japońskie obligacje bardziej atrakcyjną alternatywą wobec amerykańskich papierów dłużnych. Wyższe rentowności w Japonii oraz odbudowujący się popyt krajowy stanowią dla inwestorów globalnych silniejszy bodziec do lokowania kapitału w Japonii niż w amerykańskim długu publicznym.
Jednak planowane w Japonii obniżki podatków (m.in. na żywność) oraz wzrost wydatków na obronność mogą zwiększyć potrzeby pożyczkowe państwa. Istotny wpływ na perspektywy japońskiego rynku obligacji będą miały również kolejne decyzje Banku Japonii.
Amerykańskie obligacje skarbowe muszą mierzyć się z rosnącą konkurencją, gdyż japońskie papiery dłużne odzyskują swoją atrakcyjność – co może prowadzić do odpływu globalnego kapitału z amerykańskiego długu.
Najnowsze.
Optymistyczne spojrzenie na japońskie obligacje skarbowe
Japońskie towarzystwa ubezpieczeń na życie kupują obligacje skarbowe o bardzo długim terminie zapadalności już czwarty miesiąc z rzędu, a inwestorzy zagraniczni – trzeci miesiąc z rzędu, co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu wyprzedaży.
Zmiana ta następuje w momencie, gdy rentowności japońskich obligacji osiągnęły poziomy niewidziane od trzech dekad: rentowność obligacji 10-letnich przekroczyła 3%, a 30-letnich wzrosła na początku tego miesiąca do 4,25%.
Wraz z powrotem popytu, rentowność 30-letnich obligacji japońskich spadła o blisko 40 punktów bazowych względem szczytowego poziomu, a różnica między rentownościami obligacji 2-letnich i 30-letnich zmniejszyła się od lipca o 70 punktów bazowych, osiągając najniższy poziom od kwietnia.
Sytuacja ta czyni japońskie obligacje bardziej atrakcyjną alternatywą wobec amerykańskich papierów dłużnych. Wyższe rentowności w Japonii oraz odbudowujący się popyt krajowy stanowią dla inwestorów globalnych silniejszy bodziec do lokowania kapitału w Japonii niż w amerykańskim długu publicznym.
Jednak planowane w Japonii obniżki podatków (m.in. na żywność) oraz wzrost wydatków na obronność mogą zwiększyć potrzeby pożyczkowe państwa. Istotny wpływ na perspektywy japońskiego rynku obligacji będą miały również kolejne decyzje Banku Japonii.
Amerykańskie obligacje skarbowe muszą mierzyć się z rosnącą konkurencją, gdyż japońskie papiery dłużne odzyskują swoją atrakcyjność – co może prowadzić do odpływu globalnego kapitału z amerykańskiego długu.
DAX wraca na ścieżkę wzrostów
Od dobrych kilku tygodni sytuacja na niemieckim rynku pozostawała niepewna. Kurs głównego benchmarku naszych zachodnich sąsiadów pozostawał w kleszczach pomiędzy średnimi SMA50 i SMA200, a wszelkie próby wyjścia z tego klinczu kończyły się niepowodzeniem obu rynkowych stron.
Wygląda jednak na to, że obecnie możemy mieć do czynienia z przełomem. Kurs indeksu już wczoraj zamknął się powyżej szybszej średniej, a dziś wzrost jest kontynuowany z jeszcze większą dynamiką czyli powyżej 1%. W efekcie byki pokonują strefę oporu w rejonie 25.800-25.900 pkt. i wracają do poziomów widzianych po raz ostatni w pierwszej dekadzie września. Wygląda to obiecująco zważywszy również na fakt, że krytycznym momentem była obrona średniej SMA200 w dniu 8 października.
Kalendarz sprzyja bykom
No i znowu analiza mojego ulubionego stratega. Wczorajszy dzień 28 października jest statystycznie najlepszym w roku dniem na Wall Street, po którym przychodzi sezonowa seria byczych zwycięstw. Co ciekawe, historyczno-statystyczny dołek przypada w dniu jego urodzin.
Sezonowość nie jest najważniejszym kryterium rynkowym, ale faktem jest, że obecnie sprzyja bykom.