Chińscy giganci technologiczni chcą zabezpieczyć dostawy DRAM aż do 2035 roku!
Chińscy giganci technologiczni chcą zabezpieczyć dostawy DRAM aż do 2035 roku!
Alibaba, Tencent i ByteDance prowadzą rozmowy z Samsungiem i SK Hynixem w sprawie długoterminowych dostaw pamięci DRAM. Według koreańskiej prasy część klientów chce podpisywać kontrakty obowiązujące nawet do 2035 roku, czyli na blisko 10 lat, zamiast standardowych 3–5 lat.
Chodzi przede wszystkim o pamięci DDR i LPDDR wykorzystywane w serwerach, a nie tylko o najbardziej zaawansowane HBM. Chińskie firmy rozbudowują własną infrastrukturę AI i najwyraźniej wolą zabezpieczyć sobie dostęp do pamięci z dużym wyprzedzeniem.
To kolejny ciekawy sygnał z rynku pamięci. Przez lata był to jeden z najbardziej cyklicznych segmentów półprzewodników, w którym nadprodukcja regularnie prowadziła do załamania cen. Dzisiaj najwięksi odbiorcy próbują rezerwować moce produkcyjne na wiele lat do przodu, znacznie więcej niż w przeszłości, a Samsung, SK Hynix i Micron coraz częściej mogą negocjować atrakcyjniejsze, wieloletnie zobowiązania zakupowe.
Oczywiście sama chęć podpisania dziesięcioletniej umowy nie oznacza, że niedobory DRAM utrzymają się do 2035 roku. Pokazuje jednak, że najwięksi klienci traktują ryzyko niedostępności pamięci bardzo poważnie i nie zakładają, że problem szybko sam się rozwiąże.
Najnowsze.
Bank Millennium wyznacza nowe ATH
Nie tylko WIG20 korzysta dziś z poprawy sentymentu w sektorze bankowym. W drugiej linii spółek efekt jest podobny, do czego w znacznym stopniu przyczynia się wzrost kursu akcji Banku Millennium o ok. 5%.
Kurs akcji w szczycie dzisiejszych notowań wzbił się powyżej maksimum z 25 września, co oznacza wyznaczenie nowego historycznego rekordu notowań.
Średnioterminowy trend wzrostowy jest więc kontynuowany. Od czasu przejściowych kłopotów z marca br., walor konsekwentnie kontynuuje swoją wędrówkę na północ.
Prawdopodobieństwo recesji w USA w ciągu najbliższego roku wzrosło z 8% do 13%
Goldman widzi 15% szans na to, że w ciągu 12 miesięcy amerykańska gospodarka wejdzie w stan recesji. To nieporównywanie mniej niż przed trzema laty, kiedy prawdopodobieństwo czarnego scenariusza oceniali na ponad 50%.
Generalnie Goldman Sachs należy do umiarkowanych optymistów, o czym świadczy fakt, iż ich ocena jest poniżej konsensusu określonego medianą oczekiwań.
Nvidia inwestuje 3 mld USD w Metę i rozszerza współpracę przy Muse
Wczoraj Meta poinformowała, że Nvidia, AMD i Broadcom są zainteresowane zakupem jej nowych akcji za łącznie nawet 5 mld USD. Dzisiaj poznaliśmy już konkretną kwotę ze strony Nvidii, która zamierza zainwestować w Metę 3 mld USD.
Co ciekawe, chociaż w skali obu spółek nie są to jakieś gigantyczne pieniądze, to nominalnie jest to jedna z największych inwestycji udziałowych w historii Nvidii. Wśród publicznie znanych pojedynczych inwestycji plasuje się mniej więcej na piątym miejscu, za OpenAI (30 mld USD), Anthropic (do 10 mld USD), Intelem (5 mld USD) i Safe Superintelligence (około 5 mld USD według Reutersa).
Nvidia opublikowała przy okazji komunikat o dalszym rozszerzeniu współpracy z Metą nad Muse i całą rodziną jej modeli AI. Firmy chcą wspólnie poprawiać wydajność modeli, obniżać koszty ich działania i rozwijać infrastrukturę potrzebną do obsługi agentów AI. Meta zamierza też zwiększyć wykorzystanie nowych systemów Vera Rubin, procesorów Vera CPU oraz technologii sieciowych Spectrum-X i BlueField-4.
Jensen Huang powiedział przy okazji, że agenci AI oznaczają zupełnie nowy sposób korzystania z komputerów. Zamiast samodzielnie otwierać aplikacje i wszystko w nich wyklikiwać, będziemy po prostu mówić agentowi, co chcemy zrobić, a on sam zajmie się resztą, korzystając z odpowiednich narzędzi. Zuckerberg z kolei ponownie podkreślił, że Muse ma być sposobem na dostarczenie osobistej superinteligencji miliardom ludzi.
Dla mnie ciekawsze od samych 3 mld USD jest więc to, jak mocno Nvidia zaczyna angażować się w rozwój całego ekosystemu Mety. Nie chodzi już tylko o sprzedaż GPU. Nvidia chce wspólnie z Metą optymalizować praktycznie całą infrastrukturę, na której będą działać jej przyszłe modele i agenci.
A jeżeli Muse rzeczywiście stanie się produktem używanym codziennie przez setki milionów ludzi, to koszty obsługi tych wszystkich zapytań będą miały ogromne znaczenie. Nvidia chce być dostawcą technologii, która pozwoli je ograniczać, a przy okazji sama zostaje akcjonariuszem jednego ze swoich największych klientów.