Poranne cofnięcie na europejskich parkietach
Poranne cofnięcie na europejskich parkietach
Poranek w Europie przynosi spadki kontraktów terminowych na akcje po udanej wczorajszej sesji na Wall Street. Inwestorzy wyczekują serii raportów finansowych spółek oraz rozpoczęcia dwudniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej (Fed) poświęconego polityce pieniężnej.
Relatywnie lepiej prezentują się dziś parkiety azjatyckie. Japoński indeks Nikkei 225 zakończył dzień wzrostem o 1,73%, a indeks Topix zyskał 0,61%. Południowokoreański indeks Kospi wzrósł o 3,09%, a indeks spółek o mniejszej kapitalizacji Kosdaq zyskał 2,29%. Australijski indeks referencyjny S&P/ASX 200 wzrósł o 0,46%. Z kolei chiński indeks CSI 300 spadł o 1,32%.
U nas kontrakty na WIG20 rozpoczynają wstępną fazę sesji pod dyktando swoich europejskich odpowiedników, czyli niestety na czerwono. Kurs FW20Z2620 straci w pierwszych minutach ok. 0,2%. Na wykresie godzinowym nie dzieje się na razie nic szczególnego. Wczoraj kurs testował poziomy swoich najważniejszych średnich bez wyraźnego rezultatu. Wygląda na to, że początek dzisiejszej sesji będzie również do tych wydarzeń nawiązywał.
Najnowsze.
Statystycznie może być już tylko lepiej
Z analizy mojego ulubionego stratega Ryana Detricka z CarsonGroup LLC wynika, że właśnie jesteśmy w dołku jednej z najgorszych części roku na Wall Street przypadającej na końcówkę października. Statystyczne dno wypada dokładnie dziś.
Dobrą wiadomością jest to, że minima pod koniec października są całkiem normalne, a przy nastrojach coraz bardziej ekstremalnych możemy spodziewać się kolejnego okresu zakupów pod koniec miesiąca.
Tak więc uważajcie niedźwiedzie, bo historia/statystyka w kolejnych dniach i tygodniach jest zdecydowanie przeciwko Wam.
DAX permanentnie w bok
Nudny powoli staje się handel na giełdzie u naszych zachodnich sąsiadów. Od ok. 1,5 miesiąca, kiedy frankfurcki benchmark wrócił poniżej poziomu 25.500 pkt. nie dzieje się tam w zasadzie nic. Mamy tylko marazm i wyczekiwanie na jego zakończenie.
Również dzisiejsza sesja, póki co nie przynosi zmian w tym zakresie. Spadek kursu o 0,2% po wczorajszym wzroście wpisuje się w horyzontalny kierunek zmian ograniczony z góry średnią SMA50 i z dołu SMA200. Rynek pozostaje w kleszczach, więc trzeba czekać w którą stronę się wybije. Sezonowość obecnie powinna sprzyjać obozowi byków.
Kosmetyczne zmiany na początku sesji kasowej
Jeśli ktoś liczył na dynamiczny początek dzisiejszej sesji w Warszawie, to zapewne będzie zawiedziony. Przede wszystkim nie ma na razie przesłanek do takiego rozpoczęcia handlu. Na tę chwilę zmiany w gronie blue chips można uznać za neutralne.
Wśród spółek wspierających WIG20 mamy banki, których sektorowy benchmarku rośnie ok. 0,5%, Kruka oraz PZU. Po drugiej stronie rynku głównymi hamulcowymi są obecnie Allegro, energetyka oraz Orlen, o którym wczoraj rozpisywałem się z negatywnym akcentem.
Sam indeks WIG20 przy zerowej zmianie wygląda dokładnie tak samo jak wczoraj. Kurs benchmarku cały czas utrzymuje się powyżej swojej rosnącej 50-dniowej średniej, której na razie nie ma zamiaru testować. Jednym słowem z trendem wzrostowym na razie wszystko jest OK.