Niewielka zmienność na Wall Street. Meta nie rośnie pomimo ugody
Niewielka zmienność na Wall Street. Meta nie rośnie pomimo ugody
Pierwsza godzina sesji na Wall Street wygląda niezbyt ciekawie z punktu widzenia zmienności. Główne indeksy wahają się wokół zera notując zmiany procentowe widoczne dopiero na drugim miejscu po przecinku. Między -0,8% na Nasdaq 100, +0,6% na S&P500 czy też -0,4% na Dow Industria nie ma praktycznie żadnej różnicy. Nuda.
Jedną z głośniejszych dziś spółek jest oczywiście Meta Platforms, której kurs przed sesją rósł ponad 4% po tym, jak firma zgodziła się zapłacić do 16,7 miliarda dolarów w ramach ugody w sprawie roszczeń Facebooka i Instagrama dotyczących krzywdzenia dzieci. Według szacunków zespołu prawnego Meta mogłaby w najgorszym przypadku skutkować odpowiedzialnością sięgającą nawet 1,4 biliona dolarów.
Po rozpoczęciu sesji akcje giganta spadły nawet o 1,4%. Teraz notowane są w okolicach poziomu neutralnego. Dlaczego?
Wygląda na to, że zmienność ta odzwierciedla podręcznikowy scenariusz sesji „kup plotki, sprzedaj newsy”. Ugoda była silnym katalizatorem wzrostowym przed otwarciem sesji, który wywindował Meta do sesyjnego maksimum na poziomie 593,27 USD, ale połączenie realizacji zysków, wysokiej inflacji i ogólnej ostrożności w sektorze technologicznym obniżyło kurs akcji poniżej poprzedniego zamknięcia. na poziomie 570,05 USD, utrzymując kurs na poziomie 567,88 USD i podkreślając, jak wiele niepewności wciąż otacza trajektorię wydatków Meta na sztuczną inteligencję i jej drogę powrotu do 52-tygodniowego maksimum na poziomie 790,80 USD.
Najnowsze.
FTAI rozszerza współpracę z United Airlines. Kolejne potwierdzenie przewagi modelu MRE
Kolejna dobra wiadomość dla akcjonariuszy FTAI Aviation. Spółka ogłosiła rozszerzenie wieloletniej współpracy z United Airlines na silniki CFM56-7B, wykorzystywane w samolotach Boeing 737 Next Generation. Dotychczas obie firmy współpracowały przy silnikach V2500, a teraz United, jeden z największych operatorów CFM56-7B na świecie, zdecydował się objąć tym samym modelem obsługi kolejną część swojej floty. Co ważne, program rozpoczął się już od pierwszej grupy silników w 2026 roku i ma być stopniowo rozszerzany wraz z terminami kolejnych przeglądów.
Dlaczego to takie ciekawe?
ASML już pracuje nad następcą High-NA EUV. Perspektywa? Około 10 lat
Reuters donosi, że inżynierowie ASML i jego kluczowego partnera optycznego, Carl Zeiss, opublikowali pracę naukową opisującą Hyper-NA EUV, czyli potencjalnego następcę najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych ASML. Według autorów technologia mogłaby być gotowa za około 10 lat, a więc w okolicach 2036 roku.
Nowy system miałby zwiększyć aperturę numeryczną z 0,55 w obecnym High-NA do co najmniej 0,75, umożliwiając drukowanie struktur o rozmiarach nawet 5 nm, ponad jedną trzecią mniejszych niż w High-NA. Mówimy tutaj o wielkości drukowanych struktur, a nie o nazwie procesu technologicznego 5 nm. Co ciekawe, Zeiss jest już podobno w stanie produkować lustra o wymaganej precyzji, a Hyper-NA mogłoby wykorzystywać dotychczasowe źródło światła EUV. Oznaczałoby to rozwój obecnej architektury bez konieczności budowania całej technologii od nowa.
Warto jednak pamiętać, że ASML rozpoczął prace rozwojowe, ale nie podjął jeszcze decyzji o komercyjnej produkcji Hyper-NA. Zresztą sama generacja High-NA dopiero wchodzi na rynek. Intel już wykorzystuje ją w produkcji, Samsung i SK Hynix zapowiadają szersze wdrożenia w 2028 roku, a TSMC w 2030 roku.
Moim zdaniem ta informacja dobrze pokazuje, jak trudno będzie komukolwiek podważyć pozycję ASML w najbardziej zaawansowanej litografii. Firma już dziś prowadzi badania nad technologią, której komercjalizacja może nastąpić dopiero za dekadę, wykorzystując kompetencje i łańcuch dostaw budowane przez dziesięciolecia. Oczywiście nie jest to żaden krótkoterminowy katalizator wyników, ale kolejny przykład przewagi technologicznej, która sprawia, że ASML pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych biznesów w całym sektorze półprzewodników.
Wielcy pokazali karty, czyli co agenci Google, OpenAI i Microsoftu mówią o Mecie
Similarweb policzył, że 5 października Muse miało 2,182 mln dziennych aktywnych użytkowników w aplikacjach na iPhone'a i Androida. Trzynastego września, według odczytu z tego samego wykresu, było ich około 0,2 mln, więc w trzy tygodnie liczba wzrosła około dziesięciokrotnie.
Ponad dwa tygodnie po moim webinarze o Mecie swoich nowych agentów pokazali Microsoft, OpenAI i Google, więc sprawdzam przy okazji, co z tego, co mówiłem 22 września, na razie się potwierdza.