„Awaryjne lądowanie” Boeinga
„Awaryjne lądowanie” Boeinga
Akcje amerykańskiego producenta samolotów spadają w trakcie wczesnego handlu na Wall Street o ok. 9,5%, osiągając najniższe poziomy od kwietnia 2025 roku. Dzieje się to w czasie, gdy Boeing wciąż próbuje podnieść się po latach kryzysów i kontrowersji, które nadszarpnęły jego reputację, uszczupliły rezerwy gotówkowe i doprowadziły do powstania dużego zadłużenia.
Dyrektor generalny Boeinga, Kelly Ortberg, poinformował, że firma osiągnie zakładane tempo produkcji samolotów z serii 737 na poziomie 47 maszyn miesięcznie dopiero na początku 2027 roku. Jest to poważny cios dla trwającego procesu naprawy kondycji przedsiębiorstwa. W rezultacie firma nie zrealizuje również tegorocznego celu dostaw, który zakładał przekazanie klientom 500 samolotów.
Spółka przewiduje także znacznie wolniejszy wzrost FCF, niż oczekiwali inwestorzy: 3 miliardy dolarów w przyszłym roku oraz 6 miliardów dolarów w 2028 roku. Dla porównania, konsensus prognoz analityków z Wall Street zakładał odpowiednio 5,6 miliarda dolarów oraz 9,6 miliarda dolarów – wynika z danych LSEG.
Najnowsze.
Technologia dalej w górę po wczorajszym rajdzie wywołanym przez Anthropic
Wczorajszy rajd na amerykańskiej giełdzie, napędzany doniesieniami dotyczącymi firmy Anthropic, przynosi efekty również dzisiaj. Akcje spółek technologicznych drożeją, co przekłada się na wzrost indeksu Nasdaq o ponad 1%.
Wśród liderów wzrostów znajdują się producenci chipów oraz spółki z sektora infrastruktury dla sztucznej inteligencji (AI). Firma CoreWeave odrabia część strat poniesionych wcześniej w tym miesiącu, kiedy to inwestorzy obawiali się ogromnego zadłużenia związanego z inwestycjami w rozwój AI.
Rynkom w umiarkowanym stopniu sprzyja także spadek cen ropy, które jednak nadal utrzymują się na wysokim poziomie – około 110 dolarów za baryłkę – w obliczu nieustających ataków na statki handlowe w Zatoce Perskiej.
Dziś uwaga inwestorów skupia się również na Izraelu, gdzie odbywają się wybory parlamentarne. Ich wynik może przesądzić o tym, czy premier Benjamin Netanjahu utrzyma władzę. Rezultat głosowania może mieć kluczowe znaczenie dla działań Izraela (przy wsparciu USA) wobec Iranu. Netanjahu twierdzi, że Izrael musi doprowadzić do obalenia irańskiego reżimu, podczas gdy jego rywal, Gadi Eisenkot, opowiada się za przekuwaniem zwycięstw militarnych w osiągnięcia dyplomatyczne.
„Awaryjne lądowanie” Boeinga
Akcje amerykańskiego producenta samolotów spadają w trakcie wczesnego handlu na Wall Street o ok. 9,5%, osiągając najniższe poziomy od kwietnia 2025 roku. Dzieje się to w czasie, gdy Boeing wciąż próbuje podnieść się po latach kryzysów i kontrowersji, które nadszarpnęły jego reputację, uszczupliły rezerwy gotówkowe i doprowadziły do powstania dużego zadłużenia.
Dyrektor generalny Boeinga, Kelly Ortberg, poinformował, że firma osiągnie zakładane tempo produkcji samolotów z serii 737 na poziomie 47 maszyn miesięcznie dopiero na początku 2027 roku. Jest to poważny cios dla trwającego procesu naprawy kondycji przedsiębiorstwa. W rezultacie firma nie zrealizuje również tegorocznego celu dostaw, który zakładał przekazanie klientom 500 samolotów.
Spółka przewiduje także znacznie wolniejszy wzrost FCF, niż oczekiwali inwestorzy: 3 miliardy dolarów w przyszłym roku oraz 6 miliardów dolarów w 2028 roku. Dla porównania, konsensus prognoz analityków z Wall Street zakładał odpowiednio 5,6 miliarda dolarów oraz 9,6 miliarda dolarów – wynika z danych LSEG.
Sektor związany z AI przed kluczowym sprawdzianem
Czterej główni światowi producenci układów pamięci – SK Hynix, Samsung, Kioxia oraz CXMT publikują w tym tygodniu swoje wyniki finansowe. W centrum uwagi znajduje się branża o wartości bliskiej 1 biliona dolarów, której łączna kapitalizacja rynkowa przekracza 2 biliony dolarów.
Sektor korzysta obecnie z niedoborów półprzewodników i gwałtownie rosnących cen. Sytuacja ta prawdopodobnie utrzyma się w najbliższym czasie. Z drugiej jednak strony, rosnące koszty finansowania oraz obawy dotyczące przyszłych zysków stawiają pod znakiem zapytania dotychczasowe prognozy.
Akcje Samsunga i SK Hynix spadły już o około 50% względem czerwcowych szczytów. Inwestorzy coraz częściej zadają sobie pytanie, czy popyt napędzany przez AI przyniesie zwrot wystarczający, by uzasadnić ogromne nakłady na centra danych i infrastrukturę obliczeniową.
Dwaj koreańscy giganci odpowiadają łącznie za około 60% globalnych przychodów ze sprzedaży pamięci DRAM oraz ponad 80% przychodów z segmentu pamięci o wysokiej przepustowości (HBM). Szacuje się, że w latach 2026–2027 ich łączny zysk operacyjny może osiągnąć 1571 bilionów wonów (1,2 biliona dolarów).
Wyniki opublikowane w tym tygodniu mogą więc rozstrzygnąć, czy wyprzedaż akcji spółek z sektora układów scalonych dla AI będzie kontynuowana.