Amerykańskie zapasy ropy naftowej znajdują się na krytycznie niskim poziomie.
Amerykańskie zapasy ropy naftowej znajdują się na krytycznie niskim poziomie.
W minionym tygodniu zasoby strategicznej rezerwy ropy naftowej (SPR) w USA spadły o 300 tys. baryłek, osiągając poziom 282,7 mln baryłek – najniższy od października 1982 roku. Od 20 marca amerykańskie zapasy ropy w ramach SPR zmniejszyły się o 132,8 mln baryłek, co oznacza spadek o 32%. W ciągu ostatnich 30 tygodni aż w 29 odnotowano uszczuplenie rezerw. Dla porównania: w 2020 roku zasoby ropy w SPR wynosiły 653,9 mln baryłek – to o 131% więcej niż obecnie.
Jednocześnie komercyjne zapasy ropy naftowej (z wyłączeniem SPR) spadły w zeszłym tygodniu o 3,1 mln baryłek, do poziomu 412,5 mln baryłek – najniższego od końca lipca. Wynik ten jest również o około 3% niższy od średniej pięcioletniej dla tej pory roku. Amerykańskie zapasy ropy naftowej znajdują się na krytycznie niskim poziomie.
Najnowsze.
Słabsze od oczekiwań wyniki Safrana ciążą dziś kursowi Rolls-Royce'a
Francuski producent silników lotniczych zaraportował za trzeci kwartał 9 mld EUR przychodów, o 14,7% więcej rok do roku, praktycznie zgodnie z konsensusem. Problem pojawił się jednak w jednej z najbardziej rentownych części biznesu, czyli serwisowaniu silników. Sprzedaż części zamiennych wzrosła o 17% r/r wobec 26,7% kwartał wcześniej, a przychody z usług serwisowych o 19% wobec 37,7% w drugim kwartale. Analitycy Jefferies oczekiwali odpowiednio 20% i 35%. Szczególnie duże rozczarowanie dotyczy więc usług. Do tego Safran jedynie podtrzymał całoroczne prognozy zysku operacyjnego i FCF, których środki widełek pozostają około 2% poniżej konsensusu.
Dlaczego odbija się to na Rolls-Royce'u? Bo jednym z głównych źródeł jego zysków jest właśnie serwisowanie silników. Inwestorzy obawiają się, że wyjątkowo mocna dynamika wzrostu przychodów z obsługi silników lotniczych może wyhamowywać szybciej, niż dotychczas zakładano. Trzeba jednak pamiętać o ważnej różnicy. Safran ma znacznie większą ekspozycję na silniki samolotów wąskokadłubowych, podczas gdy Rolls-Royce koncentruje się na szerokokadłubowych, gdzie sytuacja popytowa może wyglądać inaczej. Sam Safran nie mówi zresztą o załamaniu liczby remontów. Wręcz przeciwnie, wskazuje na nadal wysoki i stabilny zakres prac serwisowych. Dzisiejsze wyniki są więc sygnałem ostrzegawczym dla Rolls-Royce'a, ale jeszcze nie dowodem pogorszenia jego własnych fundamentów. Zwłaszcza że za część spowolnienia może odpowiadać coraz wyższa baza porównawcza.
Źródła: Safran, oficjalny raport przychodowy Q3 2026 (23.10.2026) oraz Investing.com, komentarz Jefferies i porównanie z konsensusem.
Słaba na razie końcówka tygodnia w Warszawie
WIG20 traci w przedpołudniowym handlu ok. 0,6%. Handel wygląda słabo, zresztą tak jak na większości europejskich parkietów.
Na wykresie dziennym WIG20 nic szczególnego się jednak nie dzieje. Mini korekta wpisuje się w układ wzrostowy rysowany od miesięcy. Układ kursu i średnich jasno pokazuje, kto tu rządzi.
Odbudowa w niemieckiej gospodarce pozostaje krucha
Odbudowa w Niemczech traci impet. Październikowy indeks PMI spadł z 53,8 do 52,8. Usługi spadły do 51,7, podczas gdy produkcja wzrosła do 54,2, wspierane przez wydatki na obronę i infrastrukturę. Nowe zlecenia w usługach utknęły w martwym punkcie. Odbudowa pozostaje krucha.