AMD z nowym rekordem wszechczasów

AMD z nowym rekordem wszechczasów

AMD rośnie 9,4% do poziomu poziom 612,26 USD i ustanawia nowe ATH na poziomie 615,86 USD. Spółki z sektora półprzewodników wykorzystywanych w AI przewodzą szerokim wzrostom na rynku, napędzanym rosnącym optymizmem przed szczytem z udziałem Donalda Trumpa i Xi Jinpinga, zaplanowanym na 24 września w Waszyngtonie.

Indeks PHLX Semiconductor rośnie o ponad 2%, osiągając najwyższy poziom od 9 września. Wzrost ten wiąże się częściowo z oczekiwaniami, że kluczowi przedstawiciele branży AI wezmą udział w czwartkowej kolacji w Białym Domu, towarzyszącej temu istotnemu spotkaniu na szczeblu USA-Chiny.

Wstępne rozmowy między sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem a wicepremierem Chin He Lifengiem przed szczytem oceniono jako konstruktywne, a inwestorzy bacznie obserwują potencjalne ustalenia dotyczące ceł, ograniczeń handlowych i regulacji technologicznych – przy czym kwestia sztucznej inteligencji ma odegrać kluczową rolę w dyskusjach.

Wszelkie pozytywne sygnały dotyczące ram współpracy w zakresie AI – w przeciwieństwie do obawianego zaostrzenia amerykańskich kontroli eksportu czipów AI – mogłyby wesprzeć cały amerykański sektor producentów układów scalonych, a ewentualne ustalenia dotyczące zasad licencjonowania technologii półprzewodnikowych postrzegane są jako czynnik sprzyjający amerykańskim firmom prowadzącym interesy w Chinach.

Jeśli chodzi o analizy rynkowe, AMD przystąpiło do dzisiejszej sesji przy silnym optymizmie analityków: spółkę obserwuje 55 ekspertów, z których 39 wydaje rekomendację „kupuj”, 5 – „przeważaj” (outperform), a 11 – „trzymaj”. Średnia cena docelowa na poziomie 617 USD jest o około 10% wyższa od kursu zamknięcia z poprzedniej sesji.

Dom maklerski Piper Sandler 10 września rozpoczął wydawanie rekomendacji dla spółki, ustalając ocenę „przeważaj” i cenę docelową 600 USD, natomiast 25 sierpnia Raymond James podniósł rekomendację dla AMD do „mocne kupuj” i zwiększył cenę docelową do 641 USD. To przekonanie inwestorów instytucjonalnych dodatkowo wzmocniło dzisiejszy wzrost napędzany dynamiką rynkową.

21 wrz 2026

Najnowsze.

ASML już pracuje nad następcą High-NA EUV. Perspektywa? Około 10 lat

Reuters donosi, że inżynierowie ASML i jego kluczowego partnera optycznego, Carl Zeiss, opublikowali pracę naukową opisującą Hyper-NA EUV, czyli potencjalnego następcę najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych ASML. Według autorów technologia mogłaby być gotowa za około 10 lat, a więc w okolicach 2036 roku.

Nowy system miałby zwiększyć aperturę numeryczną z 0,55 w obecnym High-NA do co najmniej 0,75, umożliwiając drukowanie struktur o rozmiarach nawet 5 nm, ponad jedną trzecią mniejszych niż w High-NA. Mówimy tutaj o wielkości drukowanych struktur, a nie o nazwie procesu technologicznego 5 nm. Co ciekawe, Zeiss jest już podobno w stanie produkować lustra o wymaganej precyzji, a Hyper-NA mogłoby wykorzystywać dotychczasowe źródło światła EUV. Oznaczałoby to rozwój obecnej architektury bez konieczności budowania całej technologii od nowa.

Warto jednak pamiętać, że ASML rozpoczął prace rozwojowe, ale nie podjął jeszcze decyzji o komercyjnej produkcji Hyper-NA. Zresztą sama generacja High-NA dopiero wchodzi na rynek. Intel już wykorzystuje ją w produkcji, Samsung i SK Hynix zapowiadają szersze wdrożenia w 2028 roku, a TSMC w 2030 roku.

Moim zdaniem ta informacja dobrze pokazuje, jak trudno będzie komukolwiek podważyć pozycję ASML w najbardziej zaawansowanej litografii. Firma już dziś prowadzi badania nad technologią, której komercjalizacja może nastąpić dopiero za dekadę, wykorzystując kompetencje i łańcuch dostaw budowane przez dziesięciolecia. Oczywiście nie jest to żaden krótkoterminowy katalizator wyników, ale kolejny przykład przewagi technologicznej, która sprawia, że ASML pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych biznesów w całym sektorze półprzewodników.

Jurek Tomaszewski ASML (ASML)

Broadcom szuka kolejnych miliardów dla OpenAI. Geniusze z Mongolii potrzebują pieniędzy na studia

Bloomberg donosi, że Broadcom prowadzi wstępne rozmowy dotyczące pozyskania około 30 mld USD finansowania dłużnego, które miałoby umożliwić OpenAI zakup projektowanych wspólnie akceleratorów AI. Z kolei Wall Street Journal wskazuje na kwotę przekraczającą 50 mld USD. To doniesienia o potencjalnym finansowaniu tego samego przedsięwzięcia, przy czym formalny proces według Bloomberga jeszcze się nie rozpoczął, a ostateczna struktura transakcji pozostaje otwarta.

Co ciekawe, zaledwie kilka dni temu informowano o organizowanym przez Broadcom pakiecie finansowania o wartości 60 mld USD, przeznaczonym na infrastrukturę wykorzystywaną przez Anthropic i innych klientów. Z tej kwoty 42 mld USD stanowi dług zabezpieczony, przy którym Broadcom zapewnia wsparcie wartości rezydualnej sprzętu. Oznacza to, że spółka pomaga klientom finansować zakup infrastruktury, a jednocześnie bierze na siebie część ryzyka związanego z jej przyszłą wartością.

I tutaj przypomniał mi się jeden z zabawniejszych fragmentów ostatniej konferencji wynikowej Broadcomu. Hock Tan, zapytany o zależność zamówień od zewnętrznego finansowania Anthropic i OpenAI, porównał te firmy do dwóch geniuszy znajdujących się gdzieś pośrodku Mongolii, którzy muszą dostać się na studia, żeby zrealizować swój potencjał. Broadcom, jak tłumaczył, po prostu robi wszystko, co może, żeby im w tym pomóc. No cóż, wygląda na to, że Hock Tan właśnie organizuje obu geniuszom kredyt studencki na kilkadziesiąt miliardów dolarów.

Żarty żartami, ale ekonomicznie ma to sporo sensu. Broadcom chce sprzedawać coraz więcej własnych akceleratorów, a jego dwaj potencjalnie najwięksi klienci potrzebują ogromnych nakładów, żeby móc budować własną infrastrukturę obliczeniową. Na tej samej konferencji Tan przekonywał, że oba laboratoria z czasem staną się samodzielnymi hyperscalerami. Finansowanie ma więc przyspieszyć ich rozwój, a przy okazji zabezpieczyć przyszły popyt na produkty Broadcomu.

Tyle że właśnie tutaj zaczyna się również ryzyko circular financing. Coraz większa część popytu na infrastrukturę AI zależy od tego, czy dostawcy sprzętu i instytucje finansowe będą gotowi pomagać klientom finansować kolejne zakupy. Sam mechanizm nie musi być niczym złym, szczególnie jeśli OpenAI i Anthropic faktycznie osiągną skalę przychodów, której spodziewa się Hock Tan. Problem pojawi się wtedy, gdy tempo monetyzacji AI nie nadąży za nakładami, a wierzyciele zaczną bardziej konserwatywnie podchodzić do finansowania kolejnych projektów. W takim scenariuszu ryzyko nie ograniczy się już do samych laboratoriów, ale zacznie przenosić się również na ich dostawców.

Jurek Tomaszewski Broadcom (AVGO)