Słoń w składzie porcelany | DNA Rynków 04/2019 - DNA Rynków
Featured Video Play Icon

Słoń w składzie porcelany | DNA Rynków 04/2019

Na rynkach w ostatnim tygodniu jakby trochę więcej zainteresowania i inwestorów. Mimo, że wcale nie ma mniej problemów. Niektóre są nawet całkiem duże. Widać to zwłaszcza po Chinach, gdzie mamy słabe dane o eksporcie, czy po Strefie Euro, gdzie mamy słabe dane o przemyśle. Nawet z Polski ostatnio dość słabe dane. Na razie jednak inwestorom to nie przeszkadza. Przed nimi jednak jeszcze jeden gigantyczny problem – Brexit, który zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. Jak to wpłynie na Twoje oszczędności? Sprawdź w najnowszym odcinku DNA Rynków prosto z gorącej Sri Lanki!

 

Najważniejsze wydarzenia omawiane w tym odcinku DNA Rynków:

  • Słabnąca Ameryka, która bije w sufit.
  • Brexit i co dalej?
  • Chińskie ryzyka.
  • Docierające do Polski spowolnienie.

 

Prezentacja omawiana w programie.

Pełna transkrypcja odcinka:

W tym odcinku DNA rynków o dużych kłopotach, które trochę jak słoń w składzie porcelany mogą zrobić wszystkim problem gdy tylko sytuacja się choć trochę zmieni. Czy będzie to problem dla inwestorów opowiemy w tym odcinku DNA Rynków. O czym konkretnie? O słabnącej i bijącej w swój szklany sufit Ameryce, o słynnym Brexicie i tam jak może wpłynąć na nasze inwestycje, o chińskich ryzykach i spowolnieniu, które powoli dociera do Polski. Zaczynajmy. [Slajd 1-2]

Jeśli chodzi o amerykańską gospodarkę to można powiedzieć wprost, że tamtejszy przemysł równo właśnie do średniej. Warto pamiętać, że produkcja przemysłowa to jeden ze wskaźników, które dość dobrze zapowiadają, co takiego będzie się działo w amerykańskiej gospodarce w kolejnych kwartałach. Nie jest to może najlepszy wskaźnik, ale jak widzimy na wykresie szybciutko powrócił on do średniej (wzrost o 4%). Idealnie widać to patrząc na cały 2018 rok. Były okresy dużo lepsze, były trochę gorsze, ale obecny odczyt nic wybitnie ciekawego nie zapowiada. Ot po prostu Ameryka, tak jak cała reszta świata zaczyna delikatnie zwalniać. Tyle tylko, że w tym przypadku będziemy świadkami hamowania z naprawdę dużej prędkości. Jednak największym problemem dla Stanów Zjednoczonych i inwestorów jest obecnie to, że Ameryka bije w szklany sufit. Co to znaczy i o jaki sufit chodzi? Dług w Ameryce ustalany jest kwotowo, a nie procentowo jak w większości przypadków. Kwota ta (na wykresie w kolorze żółtym) jest regularnie podnoszona. Od czasu, gdy Donald Trump nie może porozumieć się z Kongresem odnośnie meksykańskiego muru zapowiedział, że kolejny raz limitu nie podniesie. Oznacza to, że USA nie ma możliwości zadłużyć się bardziej, a jednocześnie faktyczne zadłużenie (linia biała na wykresie) konsekwentnie przyrasta. Efekt finalny jest taki, że amerykański rząd nie funkcjonuje już 3 tygodnie. Nie oznacza to oczywiście, że Ameryka jako kraj nie działa. Gospodarka wciąż się rozwija, ale mimo wszystko taka patowa sytuacja daje rynkom sporo niepewności. Ten impas wśród amerykańskich władz może trwać bardzo długo, ale najbardziej prawdopodobne jest to, że na początku lutego każda strona będzie chciała ogłosić sukces i pat się zakończy, limit zostanie podniesiony, a USA będzie mogło dalej zadłużać się w najlepsze. To oczywiście jedynie kopnięcie puszki dalej wzdłuż ulicy, bo problem gigantycznego zadłużenia jak był, tak dalej będzie. [Slajd 3-4]

Nie tylko Ameryka nie wie jeszcze jak i czy będzie funkcjonować. Coraz większy problem to wspominany już brexitowy słoń w składzie porcelany, który nie wiadomo, kiedy i w którą stronę się ruszy. Głosowanie nad propozycją Brexitu Theresy May nie znalazło uznania w brytyjskim parlamencie. Co ciekawe, głosowanie nad wotum nieufności dla rządu Theresy May również uznania nie znalazło. Pięknie widać te polityczne zawirowania na wyspach brytyjskich na wykresie kursu brytyjskiego funta do amerykańskiego dolara (GBPUSD). Pierwszy to informacja, że nie będzie żadnej Brexitowej umowy (przynajmniej nie takiej jak wynegocjowana), a drugi to informacja, że Theresa May przeżyła głosowanie nad sobą. W efekcie – kurs wyrównał oczywiście do średniej ;). Nic się nie stało? Niby tak, ale z perspektywy rynków taka zmienność generuje spore ryzyka, które w końcu się zmaterializują. Teraz jednak przyszedł czas na dziwne pomysły typu: kolejne referendum, odwołanie Brexitu, przesunięcie, itp. Dla pieniędzy inwestorów nic dobrego to nie wróży, bo im bliżej 29 marca i im bliżej braku jakichkolwiek informacji odnośnie tego w którą stronę pójdzie Wielka Brytania tym więcej niepewności. Pewnym można być tylko jednego. Nie ważne kiedy, jak i czy Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej – wywoła to bardzo dużo rynkowej zmienności. [Slajd 5]

Taka sama zmienność dotyczy również drugiej największej gospodarki na świecie. Chińską zadyszkę widać najlepiej po spojrzeniu na dane handlowe. Styczeń, tuż przed chińskim Nowym Rokiem zazwyczaj jest stosunkowo dobry. Tym razem jednak poprawa to nie zasługa rosnącego eksportu, ale o wiele niższego importu. Bilans więc sumarycznie jakby lepszy, ale pamiętajmy, że większość produktów, które do Chin przyjeżdżają potem musi z Chin wyjechać. Innymi słowy – drugi największy silnik gospodarczy świata również lekko się zatyka. [Slajd 6]

Pozostając w temacie Chin – ciekawostka. Bank of China wyemitował ostatnio obligacje wieczyste, a więc zadłużył się po wsze czasy. Będzie mógł więc oddawać pieniądze tak długo jak będzie chciał, co w tym przypadku oznacza, że nie odda ich nigdy, bo zawsze będzie płacił tylko odsetki. To w sumie sposób na rozwiązanie wszystkich problemów zadłużenia. Pożyczyć i nie oddawać 😉 [Slajd 7]

Po informacjach o spowolnieniu w USA, spowolnieniu w Chinach i brytyjskiej niepewności nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, że polska produkcja i ogólnie cała polska gospodarka również łapie spowolnienie. W tym przypadku to hamowanie także odbywa się z bardzo dużej prędkości. Jest jednak bardzo wyraźne. Produkcja przemysłowa w grudniu wszystkich zaskoczyła mocno negatywnie. Zaledwie 3% wzrostu to oczywiście dobrze – bo w końcu to dalej wzrost, ale to dużo niżej niż wszyscy się spodziewali. Skalę tego wyraźnego spowolnienia najlepiej widać na wykresie porównującym do poprzednich lat. Nadal grudzień był dobry, ale z perspektywy spowolnienia listopada do grudnia albo października do grudnia widać, że w czwartym kwartale, a zwłaszcza w jego końcówce, coś jakby w polskiej gospodarce się zatrzymało. [Slajd 8]

Spowolnienie widać również po całej Europie, ale mamy jednego podejrzanego, który może być winny całej tej sytuacji. Od października 2018 sektor motoryzacji musi spełniać kompletnie nowe normy emisji spalin. Wiązało się to z gigantycznym przyspieszeniem dilerów i producentów, jeśli chodzi o rejestrację nowych samochodów. Potem siłą rzeczy musieli to mocno odchorować, co widać w kolejnych miesiącach. Na pierwszy rzut oka mogło się jednak wcześniej wydawać, że przecież jest tak cudownie i wspaniale, a tymczasem to sztuczny popyt wywołany nowymi regulacjami. Pamiętajmy, że branża motoryzacyjna jest niezwykle isotna dla całej europejskiej gospodarki. W samych Niemczech zatrudnia ona ponad 3% pracowników. Ewentualne problemy branży to więc problemy dla całych Niemczech. [Slajd 9]

To oczywiście mogłoby mieć duży wpływ na polska gospodarkę, która jednak obecnie mocno promuje pracowników. Wynagrodzenia w naszym kraju wzrosły o średnio 6%. Zarabiamy więc istotnie więcej. Nawet po tym wykresie widać jednak spowolnienie dynamiki wzrostów. Tak samo jest w przypadku liczby nowo zatrudnionych pracowników. Nadal jesteśmy na solidnym plusie, ale trend w dół jest aż nadto widoczny. Szczyt rynku pracownika, na polskim rynku pracy mamy już więc za sobą. Może to ostatni dzwonek dla wszystkich chcących zmienić pracę? [Slajd 10]

3 najważniejsze informacje i dane, na które musisz zwrócić uwagę do kolejnego odcinka DNA, żeby lepiej dbać o swoje oszczędności i inwestycje:

  • Brexit, a w sumie jego nieobliczalne rozwiązanie.
  • Odbicie na rynkach, które ostatnio wygenerowało sporo optymizmu.
  • Ceny ropy naftowej, które w tej chwili oscylują w okolicach 50 USD, a których wzrost mógłby zwiastować, że to jeszcze nie koniec rynkowego odbicia.


Do zarobienia!



Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Paweł CymcykNazywam się Paweł Cymcyk. Finansami zajmuję się od 2007 roku. Pomogę Ci zrozumieć wszystko co w giełdach i gospodarkach jest najważniejsze dla Twoich pieniędzy. Dowiedz się o mnie więcej...
Slider
Slider

Ankieta

Co zrobisz po likwidacji OFE?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Slider
Slider

Polecane wpisy

Zmiana OFE(rty) | DNA Rynków 16/2019


Lawina dobrych informacji | DNA Rynków 15/2019


Kwartał rozstrzygnięć | DNA Rynków 14/2019


Mała różnica robiąca wielkie zamieszanie! | DNA Rynków 13/2019


W grupie raźniej! | DNA Rynków 12/2019


Gospodarczy walec | DNA Rynków 11/2019