Noworoczny falstart | DNA Rynków 02/2019 - DNA Rynków
Featured Video Play Icon

Noworoczny falstart | DNA Rynków 02/2019

Nowy rok rozpoczęliśmy od solidnego ochłodzenia. Nie tylko w pogodzie, ale również na rynkach. Spadają nastroje konsumentów, spadają nastroje przedsiębiorców, a indeksy zapowiadające zmiany gospodarcze na 2019 rok też sygnalizują solidne ochłodzenie i spowolnienie. W niektórych przypadkach nawet… recesję! O tym wszystkim opowiemy w tym odcinku DNA Rynków. Dodatkowo dowiemy się, czy 300 tysięcy nowych etatów w USA to dobra, czy zła informacja dla Twoich pieniędzy. Serdecznie zapraszamy!

Najważniejsze wydarzenia omawiane w tym odcinku DNA Rynków:

  • Zatrzymanie biznesu w Stanach Zjednoczonych.
  • Popyt na bezpieczeństwo.
  • Dalsze spowolnienie w Europie.
  • Rosnące ryzyka dla Polski.

Prezentacja omawiana w programie.

Pełna transkrypcja odcinka

W tym odcinku DNA Rynków – noworoczny falstart! Okazuje się bowiem, że 2019 rok gospodarki rozpoczęły w ślimaczym tempie. Czy ma to znaczenie dla Twoich oszczędności, pieniędzy i tego co będzie się działo na rynkach? Zdecydowanie tak! O tym już dzisiaj w tym odcinku DNA Rynków. Konkretnie omówimy zatrzymanie się biznesu w Stanach Zjednoczonych, wzrost popytu na bezpieczeństwo, który raptem pojawił się wśród inwestorów oraz o dalszym spowolnieniu w Europie. Ponadto sporo o rosnących ryzykach na naszym podwórku, a więc dla polskiej gospodarki. Zaczynamy od ogółu do szczegółu! [Slajd 1-2]

Zaczynamy od sytuacji w USA, gdzie indeks ISM produkcja (po lewej), który zapowiada, co będzie się działo z amerykańską gospodarką w ciągu najbliższych paru kwartałów solidnie postraszył inwestorów. Sytuację na wykresie można bez obaw nazwać solidnym tąpnięciem. Tym ciekawszy będzie odczyt brata bliźniaka ISM-produkcja, czyli wskaźnika ISM-Usługi, który nastąpi już w poniedziałek (07.01.2019) po południu. Ta niepewność już mocno straszy inwestorów, którzy mogą się zastanawiać czy te osunięcie na ISM-produkcja nie było przypadkowe, a biznes w USA napotkał na jakieś bliżej niezdiagnozowane jeszcze spore problemy. Co ciekawe, tak drastyczne spadki tego wskaźnika miały wcześniej miejsce tylko podczas… recesji. Ponad 5 punktów w dół dla ISM-produkcja w skali ostatnich 20 (!) lat miał tylko 2 epizody. Oba, gdy amerykańska gospodarka była w silnej recesji (2001 oraz 2008 rok). Na razie oczywiście tak źle nie jest, gospodarka USA rozwija się całkiem szybko, co nie zmienia jednak faktu, że ISM – postraszył. [Slajd 3-4]

Co więcej, same nastroje amerykańskich konsumentów, a więc głównej siły napędowej amerykańskiej gospodarki również trochę spowolniły. Może to ochłodzenie skorelowane ze spadającą temperatura? 😉 Co prawda nadal, jeśli chodzi o indeks Consumer Confidence mierzący nastroje konsumentów jesteśmy bardzo wysoko. Nie jest to już jednak tak stabilny i miły trend z jakim mieliśmy do czynienia całkiem niedawno. Jeśli spojrzymy bowiem na wykres to łatwo zobaczyć, że ostatnie 10 lat przynosiło wyraźne wzrosty, a po ostatnim miesiącu aż nadto widać pojawiający się rynkowy strach. Wszystko to podkusiło inwestorów do skierowania wzroku w jednym kierunku – bezpieczeństwa. [Slajd 5]

Amerykańskie obligacje 10-letnie, a więc dokładnie ten synonim bezpieczeństwa solidnie zyskały na znaczeniu. Spadki rentowności, które widzimy na wykresie bezpośrednio oznaczają rosnące ceny. Wartość bezpieczeństwa solidnie więc dla inwestorów wzrosła. W skali zaledwie 2 miesięcy tak silny spadek rentowności amerykańskich 10-latek mocno pokazuje, że co jak co, ale inwestorzy łakną bezpieczeństwa. A przecież miało być tak pięknie i cudownie… Niestety bańka technologiczna w USA chyba zaczyna powoli pękać. Chociaż, z drugiej strony lepszym określeniem byłaby nazwa bańka e-commerce, której świetnym przedstawicielem jest znane wszystkim Apple, które jeszcze do niedawna było największą firmą na świecie o wartości ponad bilion dolarów. Obecnie jednak ta do niedawna bilionowa korporacja solidnie spada. Jedna informacja o tym, że flagowy produkt iPhone sprzedaje się gorzej i raczej nie jest tak cudownie jak wszyscy myśleli poskutkowało 8-procentową przeceną w zaledwie 1 dzień. To pokazuje jak gorące są w tej chwili głowy wielu inwestorów już pewnie usatysfakcjonowanych ostatnimi wzrostami. [Slajd 6-7]

Żeby jednak nie być aż tak pesymistycznym. Mamy również w Stanach Zjednoczonych wielki boom na rynku pracy. W grudniu po raz kolejny liczba nowych etatów bardzo wyraźnie zaskoczyła. Czy to zła informacja? Absolutnie nie! To świetnie, że 300 tysięcy nowych pracowników znalazło się w gospodarce. Z drugiej jednak strony w zestawieniu ze spadającymi indeksami ISM tworzy to dość niebezpieczny mix. Przekłada się to w końcu na wzrost kosztów, a z drugiej strony nie widać, aby rosły również przychody. Na kolejnym wykresie zestawiającym zyski firm (niebieski) ze średnim kosztem godziny pracy jednego pracownika (czerwony) dobrze widać, że rosnące koszty pracy nie idą w parze z rosnącymi zyskami. Ta postępująca od 2016 roku dysproporcja może straszyć i dodatkowo kusić do szukania bezpieczeństwa, co odbija się na całym świecie. [Slajd 8-9]

Negatywne niespodzianki z danych zapowiadających koniunkturę na kolejne miesiące nie dotyczą tylko Stanów Zjednoczonych. Grudniowy indeks IFO pokazuje, że zadyszka w niemieckiej gospodarce, którą można było obserwować jeszcze w 3 i 4 kwartale 2018 to chyba coś więcej niż krótkie problemy. Początek 2018 roku zaczynaliśmy w hurra-optymistycznych nastrojach. Wtedy też mówiliśmy, że to zdecydowanie zbyt wysokie nastroje, które trzeba ochłodzić. Schłodziły się jednak za bardzo, bo większą część 2018 roku niemiecka gospodarka, czyli siła napędowa całej Europy, spędziła bardziej na hamulcu niż na gazie. [Slajd 10]

Co więcej, to spowolnienie nie dotyczy tylko niemieckiej gospodarki. Jeśli przyjrzymy się pozostałym indeksom to również gospodarka francuska czy cała Strefa Euro podąża w jednym kierunku – w dół. To wciąż gospodarczy rozwój, bo poziom 50 punktów wciąż pozostaje nienaruszony (poza Francją), ale już sam kierunek może dawać sporo do myślenia i sporo zmartwień. Zależność jest bardzo prosta. Im niżej PMI, tym niższy potem wzrost gospodarczy, który w Europie obecnie wcale nie zachwyca. [Slajd 11]

Czas na polskie niespodzianki. Niestety nie będą to miłe niespodzianki, bo spotkał nas silny efekt zarażenia. Polska gospodarka ma fatalny początek 2019 roku. Wyraża się on przede wszystkim indeksem PMI, który na początku roku solidnie zszedł poniżej bariery 50 punktów (a nawet poniżej 48 punktów). Tak źle nie było od 2013 roku! To jednak nie wszystkie złe informacje. Jeśli spojrzymy na PMI: Nowe Zamówienia, czyli to jak przedsiębiorcy widza przyszłość swojego biznesu to musielibyśmy cofnąć się do 2012 roku. To mocna zapowiedź tego, że 2019 zaczynamy w fatalnych nastrojach. Pocieszenie? Nastroje są jak giełdy. Zawsze mogą być jeszcze niższe… 😉[Slajd 12-13]

Czy powinno to generować dla nas zmartwienia? Niestety tak, bo kiedy indeks PMI spada, a polska gospodarka spowalnia to historia uczy nas, że nigdy nie odbywało się to spokojnie. W skali ostatnich 20 lat za każdym razem, kiedy dotykało nas spowolnienie to działo się to z rozmachem. Jedynie te z 2016 można by nazwać delikatnym, ale teraz ponownie spadamy z wysokiego konia, bo 5% wzrost PKB to naprawdę niezły wynik. Powtórzenie go w 2019 roku będzie jednak niemożliwe, co wprost przełoży się na wasze biznesy i oszczędności. Z dobrych informacji, jeśli już mowa o oszczędnościach – spadła również inflacja. Jeżeli więc ktoś trzyma gotówkę na lokacie to jest szansa, że w 2019 roku stracisz na niej trochę mniej! W całym roku inflacja powinna wynieść ok. 1,5%-2%. Innymi słowy, jeśli zapragnęliśmy bezpieczeństwa w czwartym kwartale i schowaliśmy się przed giełdowymi spadkami to zdecydowanie był to świetny ruch. Teraz również warto poczekać na rynkowe reakcje, bo na razie o dobre informacje bardzo trudno. [Slajd 14-15]

3 najważniejsze informacje i dane, na które musisz zwrócić uwagę do kolejnego odcinka DNA, żeby lepiej dbać o swoje oszczędności i inwestycje:

  • Rentowności obligacji, które ostatnio solidnie spadają, co sugeruje, że inwestorzy pragną bezpieczeństwa.
  • Cena ropy, która pokaże czy gospodarcze spowolnienie może przerodzić się w zatrzymanie.
  • Rządowy pat w USA, który dokłada się do jałowego biegu amerykańskiej gospodarki.


Do zarobienia!



Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Paweł CymcykNazywam się Paweł Cymcyk. Finansami zajmuję się od 2007 roku. Pomogę Ci zrozumieć wszystko co w giełdach i gospodarkach jest najważniejsze dla Twoich pieniędzy. Dowiedz się o mnie więcej...
Slider
Slider

Ankieta

Co sądzisz o nowej stronie DNA?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

W grupie raźniej! | DNA Rynków 12/2019


Gospodarczy walec | DNA Rynków 11/2019


Czeski film | DNA Rynków 10/2019


Zderzenie z rzeczywistością | DNA Rynków 09/2019


Nic się (jeszcze) nie stało | DNA Rynków 08/2019


Trwaj chwilo! | DNA Rynków 07/2019


Slider
Slider

Polecane wpisy

W grupie raźniej! | DNA Rynków 12/2019


Gospodarczy walec | DNA Rynków 11/2019


Czeski film | DNA Rynków 10/2019


Zderzenie z rzeczywistością | DNA Rynków 09/2019


Nic się (jeszcze) nie stało | DNA Rynków 08/2019


Trwaj chwilo! | DNA Rynków 07/2019