fbpx
Featured Video Play Icon

Deutsche Bank(rut) | DNA Rynków 22/2018

Brexit jest, a jakby go nie było. Wielka Brytania z jednej strony chciałaby wyjść z UE i poczuć wolność, a z drugiej strony na niebezpieczne czasy wolałaby pozostać w znanym schronieniu. Problem w tym, że każde z tych rozwiązań nie jest w tej chwili akceptowalne przez rynki. Jest to więc problem dla nas i naszych oszczędności. Poza tym, w dzisiejszym DNA Rynków o gigantycznym bankrucie, a także o braku, którego boją się inwestorzy. Jeżeli nie chcesz obawiać się, żeby to Tobie zabrakło pieniędzy, a jesteś doradcą lub inwestorom – koniecznie zobacz ten odcinek DNA Rynków. Zapraszamy!

Najważniejsze wydarzenia omawiane w tym odcinku DNA Rynków:

  • Stany w pełni sił.
  • Brak różnicy, który straszy rynki.
  • Europejskie dylematy.
  • Polska (de)koniunktura.

Prezentacja omawiana w programie.

Wskaźniki gospodarcze i terminy ekonomiczne omawiane DNA, które możesz lepiej zrozumieć dzięki serii Gospodarczy Szot.

  • Indeks ISM
  • Stopa bezrobocia
  • Indeks PMI
  • PKB
  • Stopa procentowa

Pełna transkrypcja odcinka

W tym odcinku DNA Rynków opowiemy o Deutsche Bank(rucie), który jest wystawiony na pożarcie dla niedźwiedzi. O czym więcej w tym odcinku? Opowiemy o Stanach w pełni sił, braku różnicy, która straszy rynku, europejskich dylematach oraz polskiej (de)koniunkturze. Od ogółu do szczegółu, tak więc zaczynajmy! [Slajd 1-2]

Zaczynamy od pracowitego listopada w Stanach Zjednoczonych. Mówiąc pracowity mamy na myśli, że ilość nowych etatów, a więc tych nowo-zatrudnionych osób wyniosła 155 tysięcy miejsc pracy. Dużo czy mało? W sam raz – w tej sytuacji amerykańskiej koniunktury, która utrzymuje się już od 9 lat, 150 tysięcy miejsc pracy to naprawdę dobry wynik. Pod tym względem Ameryka powinna dalej rozwijać się dobrze i stabilnie. Wygląda to nawet dużo lepiej niż wcześniejsze 200 czy 300 tysięcy miejsc pracy, bo to silne oznaki mocnego przegrzania. Tymczasem, 150 tysięcy to dobra zapowiedź tego co może się z amerykańskim rynkiem pracy dziać w pierwszej połowie 2019 roku, a przecież rynki patrząc w przyszłość, a nie w przeszłość. [Slajd 3]

Spójrzmy więc w przyszłość wspólnie. Jeśli chodzi o pierwszą połowę 2019 roku w USA to sporo pozytywnych informacji w ostatnim tygodniu można było wynieść. Zarówno indeks ISM-produkcja jak i ISM-usługi dość jednoznacznie pokazały, że nastąpiła poprawa we wszystkich aspektach oczekiwań inwestorów i przedsiębiorców na 2019 rok. Oba indeksy zapowiadają to, co miałoby się dziać w przyszłości. Pamiętajmy jednak, że mierzą one nastroje, a nie fakty. Tym niemniej jednak, każdy odczyt powyżej 50 punktów (ponad 59 dla ISM -produkcja oraz ponad 60 dla ISM-usługi) powinien być traktowany jako pozytywna informacja. Innymi słowy – początek przyszłego roku, USA powinny zacząć solidnym przytupem. [Slajd 4]

Jak w każdej beczce miodu, tutaj też musi się jednak znaleźć łyżka dziegciu. Mimo, że gospodarka USA się rozwija to rynku zaczynają się bać. Czego? Głównie tego, czego akurat nie ma, czyli braku spreadu pomiędzy obligacjami 5-letnimi i 2-letnimi oraz 5-letnimi i 3-letnimi. Brak takiej spreadowej różnicy w 2007 roku był również jednym z symptomów recesji. Teraz, ten spread również zaczyna być minimalny, a w niektórych przypadkach ta krzywa rentowności nawet się już odwróciła. Tu zaczyna się groza. Zobaczmy co dzieje się z 10-letnimi obligacjami USA. Tu rentowności zaczęły spadać. Gdy od 10-letnich obligacje USA „odejmiemy” 3-miesięczne bony skarbowe USA i otrzymamy coś mniejszego od 0 to możemy mieć solidny popłoch na rynku. Przetrwanie okresu tej różnicy będzie dla inwestorów jednym z większych wyzwań, szczególnie gdy już niedługo FED podniesie stopy procentowe. [Slajd 5]

Niektórzy krzykną, że przecież stopy procentowe nie mają znaczenia, bo przecież chińsko-amerykańska wojna handlowa już się skończyła. Nic bardziej mylnego. Deficyt handlowy w USA (po lewej) wynosi dokładnie -55 mld USD za miesiąc, z kolei nadwyżka handlowa Chin (po prawej) to już +44 mld USD. Ciężko więc myśleć, że wojna handlowa się skończyła. Skończyła się co najwyżej potyczka handlowa, ale to zaledwie preludium do tego co będziemy obserwować w 2019 roku. Na pewno wojny handlowe nie wyjdą nikomu na dobre, a dla tych co widzą świat przez różowe okulary warto przypomnieć, że początek 2018 roku to również tak duży deficyt w przypadku USA. Wtedy rynki doświadczyły niemałej przeceny. Gdy odjedzie Święty Mikołaj to może okazać się, że styczeń wcale taki wesoły dla rynków nie będzie. [Slajd 6]

Co jeszcze może być rynkowym problemie? Spowolnienie, które widać na rynku ropy naftowej. Od października cena spadła już o 33%. Tak silnego spowolnienia w przypadku ropy naftowej jeszcze nie widzieliśmy, a wszystko to w sytuacji, gdy do grona największych producentów, eksporterów i wydobywających ropę naftową należą Rosja, Arabia Saudyjska i USA, przy czym to właśnie Stany stały się największym producentem ropy na świecie. Na kolejne lata oznacza to, że napięcia na linii USA-Rosja-Arabia Saudyjska na pewno będą potęgowane, a wysoka cena ropy będzie w coraz większym interesie Stanów Zjednoczonych. To z kolei może wywołać inflację, która uderzy również w nasze portfele. [Slajd 7]

Ameryka jak widać trochę podzielona, ale w Europie to dopiero mamy dylematy. Jak Brexit jest to źle, jak Brexit odwołują to również źle. świetnie widać to na kursie GBP/USD. Silny spadek w 2016 to moment, gdy Wielka Brytania zadecydowała o Brexicie. Teraz mówi się o jego odwołaniu, a brytyjska waluta też traci. Chyba nie ma dobrego wyjścia, ale na pewno widać, że zamieszanie i niepewność nie służą rynkom ani inwestorom. Ta sytuacja to duży problem dla waszych portfeli. Co gorsze, nie ma żadnego wskaźnika, który powie czy Theresa May będzie czy nie będzie głosowała nad Brexitem czy nad jego odwołaniem. [Slajd 8]

Brexit to jednak problem jednostkowy. Europa ma o wiele większy – systemowy, a dokładnie problem z systemem finansowym i bankowym. Europejski Bank Centralny ma w tym tygodniu podjąć decyzję o stopach procentowych (których nie zmieni), ale będzie również o wycofaniu programu drukowania, czyli słynnego QE (luzowanie ilościowe). EBC ma jednak problem z jednym dużym Bank-rutem, którym jest Deutsche Bank. W skali ostatnich 4 lat kurs Deutsche Banku raczej nie zachwyca. Minus 90% to raczej banki, które w Polsce kojarzą się z bankrutami. Deutsche Bank małym bankiem nie jest. Najniższe poziomy notowań w historii i zapowiedź z EBC, że będzie mniej gotówki na rynku nie pomagają niemieckiemu gigantowi. Czy Deutsche Bank będzie tym kamyczkiem, który sprawi, że końcówka roku lub początek 2019 pomimo dobrych zapowiedzi gospodarczych wcale nie będzie taki różowy? Niektórzy kuszą się nawet o porównanie do Lehman Brothers.
Cóż… lepiej, żeby Deutsche Bank nie upadł. Rynkowe obawy o kolejnego giga-bankruta rosną jednak najbardziej właśnie dla Deutsche Banku i włoskiego Unicredit. Oczywiście ewentualny upadek spowodowałby gigantyczne zamieszanie w europejskim systemie finansowym, a cokolwiek co wpłynęłoby na silny wzrost prawdopodobieństwa takiego scenariusza oznaczałoby, że ze swoimi oszczędnościami najlepiej byłoby uciec w gotówkę. [Slajd 9-10]

Na rodzimym podwórku rosną z kolei szanse na spowolnienie gospodarcze. Tak jak w całej Europie, również w Polsce indeksy PMI spadają, przy czym u nas już znalazł się on poniżej 50 punktów. To na razie strachy na lachy, bo jednorazowy odczyt jeszcze nic nie mówi, ale gdy zostanie on potwierdzony w styczniu to wprost będzie oznaczało, że 2019 nie będzie już super optymistyczny. Wtedy należy się przygotować na większe spowolnienie. Nadal będziemy mieli do czynienia ze wzrostem gospodarczym, ale widać, że oczekiwania przedsiębiorców były o wiele większe. Na początku 2018 roku było cudownie i wspaniale, a zaledwie 12 miesięcy później jesteśmy pod kreską. [Slajd 11]

W odróżnieniu od indeksu PMI, spadać przestało polskie bezrobocie. Obecnie jest ono na minimalnym poziomie w historii. Trudno więc oczekiwać, żeby było jeszcze niżej. Wszyscy, którzy chcieli pracować – pracują, a ci którzy nie chcą – nie pracują. Bezrobocie w Polsce problemem więc nie jest, ale gdy już w 2019 roku pojawi się pierwsze drgnięcie w górę (pewnie za około 2 miesiące) to na pewno wszyscy zaczną mówić o „początku większych kłopotów”. Nie dajcie się zwieść. Bezrobocie w Polsce problemem na razie nie jest i raczej w 2019 nim nie będzie. [Slajd 12]

3 najważniejsze informacje i dane, na które musisz zwrócić uwagę do kolejnego odcinka DNA, żeby lepiej dbać o swoje oszczędności i inwestycje:

  • EBC i decyzje zakończeniu programu drukowania oraz problemy Deutsche Banku.
  • Brexit i jego przyjęcie / odwołanie / odroczenie.
  • Decyzje FED o stopach procentowych oraz jego zapowiedzi na 2019 rok.


Do zarobienia!



Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Paweł CymcykNazywam się Paweł Cymcyk. Finansami zajmuję się od 2007 roku. Pomogę Ci zrozumieć wszystko co w giełdach i gospodarkach jest najważniejsze dla Twoich pieniędzy. Dowiedz się o mnie więcej...
Slider

Ankieta

Co sądzisz o nowej stronie DNA?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Słoń w składzie porcelany | DNA Rynków 04/2019


Globalne opadanie | DNA Rynków 03/2019


Noworoczny falstart | DNA Rynków 02/2019


Szklana kula na 2019 | DNA Rynków 01/2019


Pociąg do gotówki | DNA Rynków 23/2018


Miłe złego początki | DNA Rynków 21/2018


Slider
Slider

Polecane wpisy

Słoń w składzie porcelany | DNA Rynków 04/2019


Globalne opadanie | DNA Rynków 03/2019


Noworoczny falstart | DNA Rynków 02/2019


Szklana kula na 2019 | DNA Rynków 01/2019


Pociąg do gotówki | DNA Rynków 23/2018


Miłe złego początki | DNA Rynków 21/2018