Kiełbasa obligacyjna | DNA Rynków 19/2018 - DNA Rynków
Featured Video Play Icon

Kiełbasa obligacyjna | DNA Rynków 19/2018

Mamy nadzieję, że odpocząłeś, bo każdy dzień waszego odpoczynku to dla polskiej gospodarki 6 miliardów złotych mniej. Tymczasem na świecie brakuje miliardów dolarów w Stanach Zjednoczonych, brakuje miliardów euro, bo Europejski Bank Centralny przestał drukować, a w Chinach rozdają… kiełbasę. Jeżeli jesteś inwestorem albo doradcą to koniecznie powinieneś posłuchać o wszystkich tych informacjach, które już w dzisiejszym DNA Rynków. Nie ma co się obijać tylko do roboty! Zapraszamy na program.

 

Najważniejsze wydarzenia omawiane w tym odcinku DNA Rynków:

  • FED i siła dolara.
  • Krach na ropie naftowej.
  • Kiełbasa obligacyjna.
  • Rosnąca inflacja w Polsce.

 

Prezentacja omawiana w programie.

Wskaźniki gospodarcze i terminy ekonomiczne omawiane DNA, które możesz lepiej zrozumieć dzięki serii Gospodarczy Szot.

  • Indeks ISM
  • Stopa bezrobocia
  • Indeks PMI
  • PKB
  • Stopa procentowa

Pełna transkrypcja odcinka

Witamy wszystkich inwestorów, doradców i analityków, a także tych którzy są zainteresowani najnowszymi wydarzeniami na giełdach i w gospodarkach. W dzisiejszym odcinku DNA Rynków omówimy co dzieje się w FED i jaka jest siła amerykańskiego dolara, krach na ropie naftowej, czym jest obligacyjna kiełbasa oraz spojrzymy na rosnącą inflację w Polsce. Zaczynamy! [Slajd 1-2]

Przechodząc do najważniejszego elementu całej gospodarczej układanki, a więc ostatniego posiedzenia FEDu powstaje pytanie co Amerykański Bank Centralny ustalił. W sumie to posiedzenie mogłoby się nie odbyć, ponieważ jedyne co FED ustalił to, że na razie nic się nie zmieni. Jeśli jednak spojrzymy na rentowność 2-letnich obligacji USA to zobaczymy, że zmienia się całkiem sporo. Wykres rośnie jak na drożdżach, ale pamiętajmy, że mówimy o obligacjach. Kiedy w obligacjach rentowności rosną to znaczy, że ceny spadają. Dokładnie z tego powodu inwestorzy zaczynają się coraz bardziej obawiać, że FED stopy procentowe będzie podnosił dalej i jeszcze wyżej. To obawy mocno uzasadnione, bo dokładnie taki ma zamiar. Z dużą pewnością można stwierdzić, że w tym roku Jerome Powell nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Oznacza to, że w grudniu 2018 najprawdopodobniej czeka rynek podwyżka. Ta raczej jest już w cenach uwzględniona, ale rok 2019 i kolejne podwyżki, a co za tym idzie wzrosty wykresu rentowności będą generowały coraz większe niepokoje u inwestorów. Pamiętajmy, że właśnie rentowność amerykańskich obligacji jest traktowana jako punkt odniesienia do wszystkich innych obligacji na świecie. [Slajd 3]

Wzrosty rentowności przekładają się również na rosnącego dolara, a to oznacza, że wszyscy boją się dolarowego zadłużenia. Gdy spojrzymy na ilość długu wyemitowanego w dolarach przez rynki wschodzące, takie jak: Polska, Turcja, Argentyna, Wenezuela czy Indonezja zobaczymy, że spadła ona dramatycznie. Wynika to dokładnie, z tego, że wszyscy już wiedzą o tym, że niedługo trzeba będzie dawać inwestorom coraz wyższe oprocentowanie za amerykański dług. Skoro stopy procentowe rosną to wszyscy amerykańskiego dolara się boją. Teoretycznie, jeśli nie jesteśmy rynkiem wschodzącym moglibyśmy powiedzieć: „Ale przecież ja nie emituję długu w dolarach więc co mnie to obchodzi?”. W rzeczywistości jednak to informacja dość istotna, bo w związku z tym, że FED nic nie zrobił, ale zapowiedział, że amerykańska gospodarka dalej się rozwija i dalej będzie podnosił stopy procentowe – amerykański dolar pokazał swoją siłę. W skali ostatniego roku kurs EUR/USD jest na swoich rocznych minimach (wykres po lewej). Analogiczną sytuację zobaczymy na wykresie kursu USD/PLN. W tej chwili wynosi on 3,78, ale to na pewno nie jest ostatnie słowo. Kiedy wszyscy w potrzebie będą rzucali się na dolara to kurs dolara będzie dalej rósł. Można by wnioskować, że przynajmniej euro będzie tańsze i na tym uda się zarobić. Czy jednak warto po drodze dokupować te euro do swojego portfela? [Slajd 4-5]

Nic bardziej mylnego. Podobnie jak FED, Europejski Bank Centralny również daje do zrozumienia, że nie będzie już tak pobłażliwy, a europejskie drukarki muszą pójść w kąt. Patrząc na wykres Bilansu EBC widać, że już przestał on rosnąć, co oznacza, że Bank mocno zwolnił z drukiem gotówki. Zresztą na koniec tego roku ma on skończyć drukowanie w ogóle. Obecnie część tego długu będzie rolowana, czyli jeszcze raz inwestowana w obligacje, które EBC kupił wcześniej. Nie ma jednak żadnej szansy na to, że zobaczymy kolejny tak hiperboliczny wzrost bilansu EBC. Od 2015 do dziś wzrósł on o 2,5 biliona euro – całkiem sporo pieniędzy jak na 3 lata. Niestety czasy tych łatwych pieniędzy się skończyły. Automatycznie dodatkowo straszy to rynki i inwestorów wpływając na większą zmienność, na którą trzeba się przygotować. [Slajd 6]

Tą zmienność już widać na surowcach. Najbardziej na ropie naftowej, która od szczytu spadła już ponad 20%, co w ujęciu technicznym oznacza bessę. Oczywiście z perspektywy długoterminowej jesteśmy mniej więcej na rocznych minimach. To również efekt tego, że w Stanach Zjednoczonych produkuje się coraz więcej ropy, głównie ropy z łupków, której Ameryka jest w tej chwili największym producentem na świecie. To dokłada się do obaw o spowolnienie, jednak przy rosnącej gospodarce jedynie „Chinageddon” mógłby zagrozić surowcom. Czy są jakiekolwiek podstawy do realizacji takiego scenariusza? [Slajd 7]

Patrząc na chińskie dane z ostatniego okresu nic takiego nie widać. Chiński bilans handlowy, czyli jak dobrze idzie handlowanie, trzyma się na stabilnym poziomie 31 mld USD. Tyle mniej więcej zostaje Chińczykom. Chiński eksport widoczny w lewym dolnym rogu też trzyma się w normie, import również niespecjalnie negatywnie się wyróżnia. Ostatnie informacje mówią więc jasno „Chinageddon? Na pewno jeszcze nie w tej chwili”. Nie trzeba więc w tym momencie specjalnie się przejmować. Warto jednak pamiętać, że kiedy surowce będą taniały, to pierwszy sygnał, że spowolnienie na świecie faktycznie ma miejsce. Wtedy z naszymi inwestycjami powinniśmy schować się w zdecydowanie bezpieczniejsze miejsce. i przeczekać te gorsze czasy. [Slajd 8]

Gorsze czasy nastały na pewno dla niektórych chińskich obligatariuszy, dlatego że jedna z chińskich firm (Chuying Agro-Pastoral Group Co.) stwierdziła, że nie do końca ma gotówkę na wykup obligacji więc może w zamian zaoferować… szynkę. Jako producent postanowił, że może zaoferować szynkę, kiełbasę i wszelkiej maści przetwory mięsne dla swoich obligatariuszy. W sumie to dość ciekawa koncepcja, żeby zamiast pieniędzy dostawać np. butelki alkoholu, trzodę, żyto czy cegłę od dewelopera. W Polsce na razie takiej sytuacji jeszcze nie było, ale jak widać rynek finansowy jest bardzo innowacyjny więc czemu by nie dostać takiej kiełbasy obligacyjnej w ramach swoich odsetek? [Slajd 9]

Skoro mowa o odsetkach to mowa również o procentach. Ostatnio debatowała o nich Rada Polityki Pieniężnej mówiąc, że stóp procentowych nie zmienia (nadal pozostaje ona na poziomie zaledwie 1,5%), a także dając do zrozumienia, że takich podwyżek raczej w obecnym dziesięcioleciu nie będzie. Jak można jednak zobaczyć, posiedzenie Rady nie było aż tak nudne. Z jednej strony widać, że zapowiedzi wzrostu gospodarczego zostały obniżone, a projekcje tego co nas najbardziej powinno interesować, czyli inflacji, zostały podwyższone. Najciekawsze, że 1,5% stóp procentowych to nic nowego, ale to, że Rada Polityki Pieniężnej prognozuje przekroczenie 2,5% inflacji w przyszłym roku ma już ogromne znaczenie dla naszych portfeli. Mówiąc wprost, nawet RPP mówi, że jeżeli masz lokatę lub inwestujesz na mniej niż 2,5% netto to nie będziesz zarabiać. Wszystko wskazuje na to, że Rada będzie tolerować ten poziom inflacji więc wszyscy powinniśmy się przygotować na to, że inflacja w 2019 i 2020 roku będzie wyższa, a stopy procentowe pozostaną bez zmian. [Slajd 10]

Jeżeli stopy procentowe nie urosną to można by powiedzieć, że w końcu zaczniemy zarabiać na akcjach. Przecież tani pieniądz powinien generować wzrosty. Niestety nie mamy dla was dobrych informacji. W polskich funduszach inwestycyjnych nadal króluje dramat. Z zestawienia analiz online wynika, że wrzesień był tragiczny, ale październik wcale nie był lepszy. Sporo pieniędzy odpłynęło, ale to wbrew pozorom dobra informacja dla tych, którzy chcą szukać dołka, bo umorzenia nie kończą się szybko. Jeśli listopadowe informacje pokażą dalsze odpływy, to dawałoby nadzieję, że po takim kwartale solidnych umorzeń i odpływu kapitału znajdą się w końcu chętni na kupowanie spadającego noża. To może być również dla nas sygnał, że długoterminowo warto zająć swoją pozycję i przynajmniej część gotówki przesunąć na rynek akcyjny. Jak na razie prym wśród inwestorów wiodą fundusze superbezpieczne: gotówkowe i pieniężne, które w skali prognozowanej przez RPP inflacji na pewno zysków nie przyniosą. [Slajd 11]

Jeśli wspominamy już o giełdzie to warto powiedzieć o jeszcze jednym aspekcie giełdowych ciekawostek. Giełda Papierów Wartościowych w skali ostatnich 4 kwartałów, jak widać po jej wynikach, zdecydowanie przybliża się do bycia giełdą towarów wartościowych. Rynek finansowy zaczyna przynosić GPW mniej więcej tyle samo przychodów, ile rynek towarowy. Kto wie, może już za 3-4 lata będziemy mówili o giełdzie towarowej jako tej, która jest najważniejszym elementem całego polskiego systemu finansowego. Jak widać, papiery wartościowe, przynajmniej na ten moment dają przychody stabilne, ale mają o wiele mniejszy potencjał niż towary, które sprzedają się o wiele lepiej. [Slajd 12]

 

3 najważniejsze informacje i dane, na które musisz zwrócić uwagę do kolejnego odcinka DNA, żeby lepiej dbać o swoje oszczędności i inwestycje:

  • Umocnienie dolara, które mocno straszy rynki wschodzące.
  • Odbicie na surowcach, które powinno powiedzieć czy gospodarki dalej się rozwijają?
  • Umorzenia w funduszach, gdzie warto obserwować ilu jest chciwych, a ilu się boi.

Do zarobienia!



Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Paweł CymcykNazywam się Paweł Cymcyk. Finansami zajmuję się od 2007 roku. Pomogę Ci zrozumieć wszystko co w giełdach i gospodarkach jest najważniejsze dla Twoich pieniędzy. Dowiedz się o mnie więcej...
Slider
Slider

Ankieta

A co gdybyś mógł uczestniczyć w szkoleniach DNA Rynków?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Array ( [0] => 8 [1] => 81 )

Psychologia inwestowania czyli... | Darmowy Webinar LIVE


Jakie możliwości ma Twój portfel, gdy ma 10 tysięcy, 100 tysięcy lub milion złotych | Webinar


Slang inwestora | Darmowy Webinar LIVE


Slider
Slider

Polecane wpisy

Obligacyjna antyutopia | DNA Rynków 22/2019


Slang inwestora | Darmowy Webinar LIVE


Nieoczekiwana zmiana miejsc | DNA Rynków 21/2019


Mistrzowska forma | DNA Rynków 20/2019


Psychologia inwestowania czyli... | Darmowy Webinar LIVE


Gdzie rynek tam i Łon | DNA Rynków 19/2019